Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez judyta14 04 kwi 2011, 13:25
Dzisiaj umówiłam na usg syna-tych węzłów, dopiero na piątek po południu.
Wcześniej nie dało rady, może piątek to nie tak odległy termin,ale dla mnie wieczność.
Muszę jednak jakoś dotrwać, nie wiem czy przeżyję ten piątek i moment robienia usg.

-- 04 kwi 2011, 13:42 --

joakar4,
A co do tego zgrubienia w piersi to ja przechodziłam to samo, mam też takie zgrubienie i jak ty to nazywasz kuleczki,ale wszystko jest ok!! To taka budowa piersi tzw.mastopatia, zmiany włóknisto torbielowate.
Taka zmiana włóknista jest zupełnie nie groźna i w dotyku właśnie gładka jakbyś dotykała gałkę oczną. Mam również drobne torbiele i one wcale w dotyku nie są miękkie i nie można w nich wyczuć płynu i są ruchome tylko pod skórą a zrośnięte z podłożem. Miałam 2 x usg i 2 x mammografię. Lekarze za każdym razem tłumaczyli mi, że zmiana złośliwa jest prawie zawsze zrośnięta ze skórą i nie jest gładka w dotyku, ma bardzo nieregularny kształt no i jest twarda jak kamień.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
02 kwi 2011, 17:33

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 04 kwi 2011, 18:45
judyta szkoda, ze musisz czekać aż do piątku, ale dobrze że się już zarejestrowałaś. Wszystko będzie ok. Ja robiłam sobie usg węzłów 5 razy. :hide: :hide: Bo mam jednego węzła twardego i nieruchomego, ale zwłókniał i taki mi już zostanie.

Byłam dzisiaj na usg piersi i nic nie wykazało. Tzn. znalazł mi torbielkę 3mm średnicy. Powiedział, że wystarczy raz w roku kontrolować. I tyle. A te zgrubienia to gruczoły. Boże jak mi ulżyło. A czy ja muszę coś z tą torbielką robić?
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez agorek 04 kwi 2011, 18:49
ja tylko raz mialem taki epizod ze myslalem ze mnie boli wyrostek jak sie pozniej okazalo bolaly mnie miesnie uciskane przez zebro bo duzo przebywalem w jednej pozycji pozatym bolalo tez od ugniatania i sprawdzania i ciaglego macania, na szczescie szybko mi przeszlo bo po jakis niecalych 2 tygodniach.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
29 mar 2011, 08:45
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 04 kwi 2011, 19:14
Cześć dziewczynki!
Asia, nie martw się tym cyckiem, bo na pewno to nic groźnego.Ja myślę , ze to po prostu gruczoł, albo jakieś niegroźne zwłóknienie. Ale na pewno nic groźnego. Nie zamartwiaj się :nono: Byłaś już na usg? Daj znać, jak wrócisz.Niepotrzebnie tylko tak macałaś, bo znowu sie będziesz wstydzić, że siniak :roll: Ale mimo wszystko wiem, co czujesz. Nie martw się i daj znać. Na pewno to nic takiego. Zobaczysz
judyta14, ja tak, jak Ty mam karcinofobię, mój tata 6 lat temu zmarł z powodu szpiczaka mnogiego, dziadek chłoniaka a babcię też wykończył nowotwór i ja we wszystkich dziwnych objawach dopatruję się wiadomo czego :-| . Dotyczy to nie tylko mnie, ale też najbliższych i ja też macam węzły moich dzieci, przypatruję się podejrzliwie mężowi, kiedy tylko kichną. Masakra :roll: A moje węzły to mnie dopiero dobiły- to najgorsza z "chorób" jakie do tej pory " przechodziłam". Badania co kilka dni, kilka razy usg, macanie węzłów do granic obłędu...Nie martw sie , bo na pewno synowi nic nie jest a węzły są pozapalne.Tym bardziej, że miał infekcję niedawno.Takie węzły długo mnogą pozostać powiększone po infekcjach, a niektóre to na zawsze mogą juz takie zostać.Nic się nie martw. Spokojnie możesz porobić mu przecież badania, ale tylko po to, żeby się uspokoić. I nie strasz dzieciaka, bo w końcu on wpadnie w hipochondrię :nono:
Kn24, trzymaj sie kochana! Musisz być dzielna i silna! Dla siebie i dla dziecka. Tak to juz jest z tymi chłopami, że byle koleżaneczka użyje kilku trików i facet potrafi zgłupieć :evil: Nie martw się, zajmij się przede wszystkim sobą i dzieckiem . Nie zadręczaj się, wszystko się jakoś ułoży. Napisz co u Ciebie.
Ewelinka, co słychać?

A ja dziś byłam u internistki z powodu moich węzłów :roll: To znaczy, nastał czas kiedy powinnam zrobić kontrolnie morfo itd. A że jestem ostatnio ciągle zmęczona i pocę się w nocy, to zaczęłam trochę schizować przed tą wizytą i macać sobie węzły . ZNOWU! :why: Dostałam skierowanie na morfo i ob i tsh i cholesterol i mocz ogólny. No i oczywiście znowu mnie strach ogarnia, boję się , ze coś nie tak będzie :zonk:

-- 04 kwi 2011, 18:18 --

Tak pisałam , ze nie zauważyłam, że już z usg wróciłaś Asia :mrgreen: . No mówiłam, że to nic takiego :D ! A co byś chciała z tą torbielką zrobić? Nic Ci nie powiedział pan doktor? Byłaś u tego, który Ci węzły tyle razy badał ? :mrgreen: Może do gina idź i się zapytaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 04 kwi 2011, 19:36
Aneta długo się nie odzywałaś, już się zastanawiałam co u Ciebie słychać. Nie martw się na pewno wyniki masz dobre i usg też dobrze wyjdzie. Gdyby coś było nie tak to węzły już by ci tak urosły, że widziałabyś je gołym okiem.

Co do mojego usg, to byłam u tego samego lekarza. Ale na szczęście mnie nie pamiętał - ostatnio byłam 3 m-ce emu. Poszłam do niego bo nie trzeba się rejestrować wystarczy ustawić się w kolejkę. No i po 3h już byłam w gabinecie. Pan dr mi powiedział, że takie małe torbielki się obserwuje i co roku robi usg czy nie rosną, bo mogą powodować dolegliwości bólowe. Ale one nie ulegają zezłośliwieniu. :uklon: Dr google to potwierdził. Bałam się, ze trzeba będzie biopsję zrobić. I usłyszałam od pani w poczekalni, że lekarz w szpitalu jej powiedział, że diagnozy tego radiologa się nie podważa. To było najlepiej wydane 50zł, tak mi ulżyło.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez judyta14 04 kwi 2011, 20:16
joakar4, a nie mówiłam, że wszystko będzie ok!! Ja w jednej piersi miałam torbiel 5mm, a w drugiej 3mm i 4 mm.
Lekarz mówił, że to niegroźne,ale czasem przed okresem mogą piersi boleć bardziej niż zazwyczaj i dlatego kazał mi brać lek dostępny bez recepty Mastodynon i za 6 miesięcy przyjść na kontrolę. Brałam ten lek regularnie przez 4 miesiące i jak byłam na kontrolnym usg po torbielach nie było śladu.
Lekarz mówił mi także, że torbiele powyżej 1 cm się opróżnia na zabiegu, ale mniejszych nie.
Trzeba je tylko kontrolować, a u mnie się wchłonęły całkowicie.

-- 04 kwi 2011, 20:23 --

olinelka, dziękuję bardzo za pocieszenie, czytając to co pisałaś o sobie to tak jakbym siebie widziała-lustrzane odbicie, słowo w słowo.
Hm...czyli nie jestem sama, a już myślałam, że tylko ja mam tak pogiętą psychikę co do chorób, bo wszyscy dookoła wydają się mi tacy normalni,zadowoleni...
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
02 kwi 2011, 17:33

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 04 kwi 2011, 21:14
Hej wam
Anetka u mnie wszystko w porzadku czekam na okres 35 dc ale owulka mi sie przesunela ale moze sie juz nie pojawi:D
A Tobie badania wyjda napewno dobrze nie martw sie ja tez w koncu musze zrobic kontrolne ale jak kiedys sie napalam tak teraz omijam :bezradny:

Kurka to forum juz nie jest aktywne jak kiedys :(

Judyta badania syna napewno wyjda dobrze nie martw sie :tel2:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez LukLuk 04 kwi 2011, 21:20
a ze mną cos jest źle. Każdego dnia od pół roku strasznie chce mi się pic, czuje takie pragnienie, ze o niczym innym nie mysle poki nie napije się jakiegoś soku, wody, .. może być mróz, może byc upał a mi się nadal chce pic. Do tego wszystkiego Jestem cholernie zmeczony (fakt mam ciężką pracę, ale kiedyś nie miałem z tym problemu.) Mierzyłem cukier i mam 110. Nie wiem, może to jakiś poczatek cukrzycy :zonk:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
12 lip 2010, 17:42

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 05 kwi 2011, 09:49
judyta - przerabiałam identyczną sytuację z synem w 2009 roku. Mój miał wtedy 11 lat, wywaliło mu węzeł i doktor w poradni sportowej go zauważył, jeden lekarz pediatra zbagatelizował, drugi dał skierowanie na morfologię , OB i CRP, w tych badaniach były lekkie przesunięcia, zrobiłam mu prywatnie usg i wyszło na nim że te węzły głębsze tez sa powiekszone i zaczęła sie moja droga która trwała prawie 2 miesiące, 1 miesiąc to było moje latanie po lekarzach, dostałam skierowanie do poradni chorób zakaźnych, sama biegałam po hematologach, robiłam mu co tydzień morfologię, naczytałam sie o ziarnicy i innych chorobach,już go widziałam w szpitalu onkologicznym....
po miesiącu mojego biegania przyjęli go do szpitala zakaźnego, węzeł tak długo utrzymujący sie był już wskazaniem do diagnostyki, to był najdłuższy tydzień mojego życia, diagnozowali go bardzo dokładnie, ja czynnie w tym uczestniczyłam i nawet ( o zgrozo ) sugerowałam lekarce jakie badania ma jeszcze zrobić ( wyczytałam je na forum ziarnicy ), pani doktor była na szczęscie wyrozumiała... reasumując - młody miał mononukleozę zakaźną, wyszło mu to w badaniach EBV. Gdyby pierwszy lekatrz skierował mnie na to badanie oszczędziłby mi 1,5 miesiaca nerwów ale było to trochę nietypowe bo nie miało pełnego odzwierciedlenia w morfologii ale jak mi to wytłumaczyła lekarka z zakaźnika teraz te wirusy są tak zmutowane że nie zawsze dają książkowe objawy choroby. Potem jeszcze 3 miesiące kontroli u zkaźników, 1 wizyta w poradni hematologicznej , węzły znikły, badania wzorcowe i jest dobrze...
Ale co przeszłam to moje, cała ta sytuacja spoowodowała u mnie nawrót nerwicy, depresji i hipochondrii, tak więc doskonale Cię rozumiem...
To chore i ja o tym wiem ale póki coi nie umiem z tym walczyć...
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paradoksy 05 kwi 2011, 09:52
LukLuk napisał(a):a ze mną cos jest źle. Każdego dnia od pół roku strasznie chce mi się pic, czuje takie pragnienie, ze o niczym innym nie mysle poki nie napije się jakiegoś soku, wody, .. może być mróz, może byc upał a mi się nadal chce pic. Do tego wszystkiego Jestem cholernie zmeczony (fakt mam ciężką pracę, ale kiedyś nie miałem z tym problemu.) Mierzyłem cukier i mam 110. Nie wiem, może to jakiś poczatek cukrzycy :zonk:

być może.
udaj się do diabetologa.
żeby określić, czy masz cukrzycę robi się jakąś krzywą cośtam :pirate:
w każdym bądź razie - chodzi o to, że robisz częste badania -przed posiłkiem, po posiłku, rano wieczorem, przez i po wysiłku fizycznym...
paradoksy
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez _asia_ 05 kwi 2011, 10:00
paradoksy napisał(a):
LukLuk napisał(a):a ze mną cos jest źle. Każdego dnia od pół roku strasznie chce mi się pic, czuje takie pragnienie, ze o niczym innym nie mysle poki nie napije się jakiegoś soku, wody, .. może być mróz, może byc upał a mi się nadal chce pic. Do tego wszystkiego Jestem cholernie zmeczony (fakt mam ciężką pracę, ale kiedyś nie miałem z tym problemu.) Mierzyłem cukier i mam 110. Nie wiem, może to jakiś poczatek cukrzycy :zonk:

być może.
udaj się do diabetologa.
żeby określić, czy masz cukrzycę robi się jakąś krzywą cośtam :pirate:
w każdym bądź razie - chodzi o to, że robisz częste badania -przed posiłkiem, po posiłku, rano wieczorem, przez i po wysiłku fizycznym...


dokładnie, to badanie nazywa się krzywa cukrowa, pobiera się kilka razy krew - na czczo, tuż po podaniu glukozy oraz po godzinie i jakieś 2 godziny potem. http://www.grabieniec.pl/pokaz_artykul. ... tykulu=622

-- 05 kwi 2011, 09:05 --

LukLuk, co do tej ciągłej chęci picia - niekoniecznie musi to wynikać z nieprawidłowego poziomu cukru we krwi (choć oczywiście może, a Twój wynik może na to wskazywać, więc jak najbardziej zrób dodatkowe badania). ja mam cukier w normie, a wciąż chce mi się pić - zwłaszcza gdy jest sucha, słoneczna, wyżowa pogoda, o mrozach to już nawet nie wspominam, bo wtedy mam baaaardzo duże pragnienie, czuję się wysuszona.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez judyta14 05 kwi 2011, 10:36
togolina, ja też się naczytałam i sama postawiłam diagnozę.
W piątek idę z nim na usg, a w poniedziałek robię powtórną morfologię z rozmazem i zrobię też na mononukleozę.
Jak tak wszystko analizuję to może mógł ją mieć, ale nie było typowych objawów.Pod koniec stycznia miał silne zapalenie krtani(prawie stracił głos) do tego straszny kaszel,kilka razy leciała mu krew z nosa. Nie brał wtedy żadnego antybiotyku. Nawet nie byliśmy u lekarza, ale gdy zauważyłam te węzły w pierwszych dniach lutego to zaraz zrobiłam mu morfologię i do lekarza. Wynik był ok! Lekarka nawet nie wspomniała o mononukleozie.
A jakie parametry krwi się zmieniają???
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
02 kwi 2011, 17:33

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 05 kwi 2011, 10:40
O matko, wracają węzłowe sprawy... Zaczynam się denerwować i myśleć o nich. No bo co, jeśli bezobjawowo przez te pół roku rozwinęła się choroba i teraz jak zrobię morfologię i wyniki wyjdą tak straszne, że juz pozamiatane?? :why: :why: :why: Boję się jak cholera, a o usg węzłów to już nawet nie myślę , bo mi się niedobrze robi :why: Na razie muszę morfo zrobić :zonk:

Asia nie odzywałam się , bo tak: najpierw wirus jelitowy (ale mnie wymaglował :roll: ), potem awaria internetu, a teraz zabrałam się za porządki, bo Święta teraz wypadają u mnie i będę miała 20 gości :shock: Najważniejsze, że nie musisz sie już martwić tą torbielką, że niegroźna :great: . Mówiłam, że będzie ok. I nie macaj , bo znając Ciebie będzie Cię kusiło, żeby sprawdzać. Nie sprawdzaj, nie czytaj zakazanych stron :nono: Wiesz, do czego to prowadzi.

Ewelinka, widzę, że dobrze się czujesz! A test tym razem robiłaś? Bo może tym razem... :mrgreen: Ja też teraz tak mam, że najchętniej nie robiłabym żadnych badań i nie chodziłabym do żadnych lekarzy.

judyta14 nie martw sie i daj znać jak wyszło usg. Ale pewna jestem, że lekarz określi węzły jako odczynowe :D

togolina a u Twojego dziecka jak diagnozowali te węzły w zakaźnym? Wycinali go ?

LukLuk piszesz, że masz cieżką pracę- pewnie dlatego czujesz wzmożone pragnienie. A zmęczenie może być spowodowane przesileniem wiosennym . Wielu ludzi tak się ostatnio czuje. Ale nie zaszkodzi przejść się do lekarza i poprosić o tą krzywą cukrową, o której wspomniała paradoksy.

-- 05 kwi 2011, 09:45 --

O i _asia_ pisze podobnie, że nie musisz mieć od razu cukrzycy :D

judyta14 na pewno węzły są pozapalne, skoro takie infekcje przechodził ostatnio Twój syn. Będzie ok, zobaczysz :D . Limfocyty i leukocyty są dużo dużo ponad normę, ale naprawdę muszą być bardzo wysokie, żeby zacząć sie martwić. Jeśli czegoś nie pokręciłam :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 05 kwi 2011, 10:49
JUDYTA - mój syn miał lekko podwyższone białko CRP ale minimalnie, miał tez lekkie przesunięcia w rozmazie monocyty i limfocyty ale też minimalnie. Badanie miał robione na wirusa EBV w przeciwciałach IgG i IgM i one pokazały co jest... dodatkowo miał tez chlamydię pneumoniea...więc te dwa bakcyle dały takie objawy...
wklejam Ci linka :
http://www.grabieniec.pl/pokaz_artykul. ... tykulu=839
mój syn złapał to coś na obozie pijąc z kolegami z jednej butelki, wątrobę i śledzionę też miał lekko powiększoną.
To było u mnie ...
A może Twój syn ma niedoleczoną infekcję krtani, gardła...?

olinelka - nie wycinali, zaczęli od badań krwi, morfologia z ręcznym rozmazem, toksoplazma, chlamydia, aids i jakieś inne juz nie pamiętam, musiałabym w wypis zerknąć, potem obrazowe, usg jamy brzusznej, usg węzłów szyjnych, rtg klatki piersiowej, wszystko było w normie prócz powiększonej wątroby, śledziony i kilku wewnętrznych węzłów, no i ta chlamydia i wirus EBV dodatnio...
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 51 gości

Przeskocz do