Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez .Tomek 09 lis 2007, 20:48
Ja dodam tylko od siebie żeby jak najrzadziej stosować przeciwbólowe proszki. Bo to też szkodzi na zdrowie zwłaszcza jak się to często zażywa.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Salide29 12 lis 2007, 21:31
Tak czytam i nie wierzę - nie tylko mi odbija. Wkręcam sobie raka mózgu, może tętniaka albo krwiaka - coś z mózgiem na pewno.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 lis 2007, 22:36

Avatar użytkownika
przez BF 14 lis 2007, 16:36
Andzia napisał(a):wczoraj przed spaniem oglądałam program o AIDS


Doskonale Cie rozumiem! Zawsze bałem sie "zaraskóf" ale prawdziwa fobia zaczęła się właśnie od filmu!

Andzia napisał(a):Nie no, to jest jakiś horror, co zobacze albo poczytam, to to mam!


Doskonale rozumiem. Jct pisz na gg mozna zawsze ze mna pogadac =)
bo spotkało mnie, czegom się lękał,
bałem się, a jednak to przyszło.
Hi 3,25
Avatar użytkownika
BF
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
27 paź 2007, 17:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

hej

przez Justiii2 16 lis 2007, 18:31
ostatio od jakiegos czasu mam nerwice nakrecam sobie rozne choroby miedzy innnymi ze mam guza muzgu ze mam tetniaka co chwile mieze sobie tetno albo ze mam raka i mam problem z oddychaniem kucia w klatce piersiowej nie wydolnosc oddechu zawal serca i wielle innych dosc mam takiego zycia codziennie rano wstaje i mysle ze cos mi sie stanie ::( jak zwaczyc te leki? i jak przestan wmawiac sobie te przeokrutne choroby doradzcie cos licze na wasza pomoc

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:37 pm ]
Osatnio od jakiegos czasu mam nerwice lekowa okropna ta choroba a najgorsze sa choroby jakie sobie przypisuje rak guz mozgu zawal serca tetniak co chwile mieze sobie tetno nawet jak leze w solarium meczoca ta choroba i zaczela wladac mojim zyciem on niedawna nakrecilam sobie ze mam problemy z odychnaiem kucia w klatce piersiowej i chore serce ciekawe co bedzie naspene doradzie jak moge sobie pomoc to jest nie dowytrzyamnaia codziennie rano wstaje i mysle czy cos mi sie stanie laia mnie nerwobule w nogach rekach bawet na twarzy w glowie poprostu koszmar

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:39 pm ]
Osatnio od jakiegos czasu mam nerwice lekowa okropna ta choroba a najgorsze sa choroby jakie sobie przypisuje rak guz mozgu zawal serca tetniak co chwile mieze sobie tetno nawet jak leze w solarium meczoca ta choroba i zaczela wladac mojim zyciem on niedawna nakrecilam sobie ze mam problemy z odychnaiem kucia w klatce piersiowej i chore serce ciekawe co bedzie naspene doradzie jak moge sobie pomoc to jest nie dowytrzyamnaia codziennie rano wstaje i mysle czy cos mi sie stanie laia mnie nerwobule w nogach rekach bawet na twarzy w glowie poprostu koszmar
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 lis 2007, 22:51

przez BehindGreenEyes 27 lis 2007, 13:42
Ja oryginalna nie bede... nayzwam to podstawowym zestawikiem nerwicowca ;) <nadmieniam ze mam to na okraglo> do wyboru z:
*guz mózgu (to ostatnio przerabiam)
*stwardnienie rozsiane
*roznej masci raki (w zaleznosci od dnia i tego co mnie aktualnie boli ) :smile:
*ziarnica zlosliwa (na to mialam jazde chyba ze 3 miesiace temu bo wyczulam sobie wezel przy zuchwie :D) hah

Generalnie po prostu wszystkie najgorsze choroby jakie sobie mozecie wyobrazic to mam i nawet mi sie zazwyczaj objawy zgadzaja bo sie oczywiscie naczytam w internecie i w madrych ksiazkach medycznych po prostu koszmar... czasem sie z tego smieje ale czasem siedze i wyje ze strachu ze umre a toi juz wesole nie jest
pozdrawiam wszystkich nerwuskooof fajnie ze jest to forum dodaje mi otuchy kiedy mi jest na prawde zle...:*
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2007, 00:15

przez BehindGreenEyes 27 lis 2007, 14:37
Kasia nie martw sie :) Guz mozgu to u mnie tez chleb powszedni...Ty masz chociaz tomograf zrobiony i wiesz ze wszystko ok...ja bym sobie chetnie zrobila ale boje sie isc i poznac wynik...ale nie zadreczaj sie jesli tomograf nic nie wykazal to jestes zdrowa jak ryba :smile: Uwierz ze wszystko co sie z nami dzieje to ta cholerna nerwica...3maj sie cieplo
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 lis 2007, 00:15

przez tusian16 06 gru 2007, 00:03
Witam!
Ja tez choruje z czestotliwoscia raz dziennie. Wszystkie choroby te oczywiscie, ktore prowadza do smierci. Dzis jestem na etapie bardzo popularnej i naglosnionej przez media "SEPSY" !!! Kilka razy dziennie mierze temperature i sprawdzam czy juz czy jeszcze nie!!!! Dla niektorych to smieszne a dla mnie to ogromny problem. Ale nic, poczekam moze bedzie jakas inna choroba na topie to zmienie profilaktyke!! Ha ha Pozdrawiam
tusia
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
05 gru 2007, 21:14

przez black_sun 06 gru 2007, 02:02
To ja będę z nową chorobą, otóż ponad 2 miesiące temu ugryzł mnie pies, na początku było oki, bo bardzo pomału wbijałam sobie wściekliznę do głowy.Teraz mam wszystkie objawy, cały czas piecze mnie blizna po pogryzieniu, boli głowa , nudności i wymioty, straszne bo to śmiertelna choroba, mój strach jest nie do opanowania.Pozdrawiam
Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 lis 2007, 22:51

przez Moniczka 07 gru 2007, 10:48
Powiem wam szczerze,ze nawet nie chce sie wypowiadac o hipochondrii,to cos strasznego,dla mnie kazdy objaw organizmu to straszna choroba,az sie boje wspominac jakie mialam objawy i "choroby" bo byscie nie uwierzyli ze takie rzeczy sie dzieja.Dzisiaj rano wstalam np.z silnym bolem obu skroni,zaraz wlaczyly sie sygnaly lekowe-co mi jest, dlaczego bol zaraz po przespanej nocy,czy to rak,udar itd.ale przetrwalam,wzielam febrisan bo mysle:moze przeziebienie.Tymczasem w pracy glowa przeszla ale naszlo mi takie gorco do brzucha,takie oslabienie i wiecie co,na powaznie,bo z hipochondrii nie wolno sie smiac-boje sie,ze dopadla mnie ptasia grypa.Te objawy mnie wykanczaja.Jak to jest,ze organizm wciaz generuje nowe,ze jst ich tyle w tylu konfigurcjach... :cry:
Moniczka
Offline

Nerwica hipochondryczna - "karmić" czy walczyć?

przez minut 10 gru 2007, 17:39
Witam wszystkich

W temacie miałem na myśli to, czy uważacie, że będąc przeświadczonym lub podejrzewając u siebie jakąś chorobę lepiej iść do lekarza i ją wykluczyć/potwierdzić, czy też lepiej przeczekać, pobać się i spróbować zapomnieć?
Kiedyś myślałem w następujący sposób: odczuwam lęk przed chorobą, więc pójdę do lekarza, wykluczę ją i będę miał spokój. Nic już nie będzie mnie niepokoiło i będę żył szczęśliwie. Po wizycie miałem spokój przez kilka dni, jednak za chwilę odnajdywałem u siebie kolejne schorzenie i powód do niepokoju.
Nie zawsze i nie z każdym podejrzeniem biegam do lekarza, czasem po prostu przeczekuje, zaciskam zęby. Stres jest paskudny, nie można się na niczym skupić
I tu wracam do pytania: lepiej "karmić" nerwicę za cenę chwilowego wytchnienia, czy cierpieć, ale starać się walczyć, albo chociaż poddać biegowi rzeczy?

Pozdrawiam wszystkich :-)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 gru 2007, 17:31

Re: Nerwica hipochondryczna - "karmić" czy walczyć

przez pierm77 10 gru 2007, 18:36
minut napisał(a):Witam wszystkich

W temacie miałem na myśli to, czy uważacie, że będąc przeświadczonym lub podejrzewając u siebie jakąś chorobę lepiej iść do lekarza i ją wykluczyć/potwierdzić, czy też lepiej przeczekać, pobać się i spróbować zapomnieć?
Kiedyś myślałem w następujący sposób: odczuwam lęk przed chorobą, więc pójdę do lekarza, wykluczę ją i będę miał spokój. Nic już nie będzie mnie niepokoiło i będę żył szczęśliwie. Po wizycie miałem spokój przez kilka dni, jednak za chwilę odnajdywałem u siebie kolejne schorzenie i powód do niepokoju.
Nie zawsze i nie z każdym podejrzeniem biegam do lekarza, czasem po prostu przeczekuje, zaciskam zęby. Stres jest paskudny, nie można się na niczym skupić
I tu wracam do pytania: lepiej "karmić" nerwicę za cenę chwilowego wytchnienia, czy cierpieć, ale starać się walczyć, albo chociaż poddać biegowi rzeczy?

Pozdrawiam wszystkich :-)


tak isc wykluczyc przyczyny somatyczne. Jezeli sie nie potwierdza idz do psychologa/psychiatry w ciagu parunastu m-cy jestes w stanie sie wyleczyc.

powodzenia
Z piekła zwanego niebem....
Offline
zbanowany
Posty
184
Dołączył(a)
23 lip 2006, 17:14

przez minut 10 gru 2007, 20:24
Nie do końca o to mi chodzi. Mam na myśli to, że sukces w walce z nerwicą (nie tylko hipochondryczną, ale też natręctw) to staranie się, aby nie jej nie podsycać - to znaczy - w wypadku natręctw staranie się o ograniczenie, a potem wykluczenie czynności kompulsywnych, a w wypadku hipochondrii o nie badanie się własnym sumptem, nie szukanie w necie objawów, no i oczywiście powsztrzymanie się od pójścia do lekarza za każdym razem jak coś nas zaniepokoi.
Rady dla hipochondryków, które sugerują, że naprawdę mogą być chorzy doprowadzają ich do paniki. Sam o tym wiem, dlatego chyba trzeba się starać zachować zdrowy rozsądek....Rany, żeby to nie było takie trudne

Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 gru 2007, 17:31

przez Gosia. 10 gru 2007, 20:55
Wiesz co, zastanawiam się nad tym o czym piszesz setki razy,za każdym razem kiedy znowu "coś mi jest"....na początku oczywiście od razu lekarz,badanie i było fajnie na jakiś czas,do następnego razu...teraz po kilku już niestety latach takiego stanu zastanawiam się za każdym razem co robić i jestem w rozterce.....iśc do lekarza i się "uspokoić"..hm..perspektywa fajna z tym,ze juz nie zawsze sama wizyta mi wystarcza,sama się nakrecam na przerózne badania jakie uwazam powinno się w moim przypadku wykonac,na ogól to wszystko kosztuje bo jak chce sie szybko przebadac to pozostaje w gruncie rzeczy tylko prywatnie....z drugiej strony wlasnie przeczekac..czasami mi się udaje ale to jest takie zawieszenie....nie jestem całkiem spokojna,nie umiem sie cieszyc zyciem w pełni,planowac czegokolwiek............
Nie wiem czy można odpowiedziec na to pytanie,to pewnie zalezy od indywidulanego podejscie danego czlowieka,od tego na ile "jego choroba" ma na niego wplyw itd..u mnie jest tak ze wszystko kreci sie wokol tego co mi jest..gadam o tym non stop,w domu juz nie moga mnie sluchac :? jednak nie da się uciec od tego co siedzi w glowie...wiem ze Ci nie pomaglam tylko sie wyzalilam..... :(
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

Jak czesto w ciagu dnia myslicie o chorobach ?

przez laryssa 15 gru 2007, 14:12
Ja tak dzisiaj sie zastanawialm rano ze nie ma dnia nie ma godziny abym nie myslala o lękach , chorobach itd. Nie pamietam naprawde dnia w którym nie przyszla mi do głowy mysl .... czy dostane zawału , moze dzisiaj zemdleje ... To jest okropne nie chcdozi o lęk , napada paniki , ale same mysli chore mysli które mnie drecza .... czy wy tak macie :roll:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 mar 2007, 00:15
Lokalizacja
legnica

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do