Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 11 lut 2011, 14:57
mel89, a na szyi to w którym miejscu konkretnie miałaś powiększone te węzły? bo jak w miejscu gdzie się kończy żuchwa tak na linii ucha to może to migdałki ;) ja mam tak właśnie wyczuwalne migdały w tym miejscu. Są przerośnięte po częstych anginach i nawet jak otworzę buzię to je widzę ;)

-- 11 lut 2011, 14:01 --

togolina, ja bym pewnie też tak biegała i biegam, może nie do tyle co Ty ale to wynika z tego, że odczuwam lęk przed lekarzami a przede wszystkim przed diagnozą. Strach mnie na tyle paraliżuje, że unikam wizyt i wydaje mi się, że to jest gorsze bo żyję w takiej niepewności.

olinelka, wracając jeszcze do pieprzyków mnie też czasem swędzi ale z tego co zauważyłam dzieje się wtedy jak zaczynam myśleć o tych pieprzykach ;)
Ostatnio edytowano 11 lut 2011, 15:05 przez ~Kasiek~, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 11 lut 2011, 15:02
togolina, Nie martw się:) Na pewno będzie dobrze:)
Ja też wszystko sprawdzam, na usg to byłam 6 razy, morfologii nie zliczę, no i do lekarza z byle gównem lecę. I też za wszystko płacę. :( A potem i tak lekarzowi nie wierzę i się zadręczam
:(
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 11 lut 2011, 15:14
Mel ja tam nie widzę, żebyś miała jakieś duże węzły.Swoich nie zamieszczam, bo nie widać :D

togolina ja też tak biegałam po specjalistach, co tydzień robiłam morfologię, usg, biopsje, za wszystko płaciłam i od kiedy leki zaczęły działać to mam lekarzofobię :? Chodzę tylko do psychiatry raz na dwa miesiące.

A ja sobie leżę 8) bo dziecinka śpi najedzona i nic nie muszę robić :D .Leżę sobie z plastrem rozgrzewającym na plecach, który nie rozgrzewa :roll: . Dałam się namówić w aptece na jakiś nowy cudowny plaster i dupa. Mam jeszcze plasterek Voltaren , ale to już jutro , bo się boję , że jak dziś mam ten ,to jakaś reakcja by mogła wystąpić, gdybym zmieniła teraz plastry :? Za godzinkę chłop już będzie i dziś wszyscy pobiegaja koło mnie :yeah: I jutro też sobie poleżę :D . Tylko się boję, żeby to nie było nic poważnego :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 11 lut 2011, 15:27
olinelka,ale Ci dobrze mojego dziecka za żadne skarby nie idzie uśpić w dzień :evil: Ale on od samego początku był niesforny :D Przez pierwszy rok życia męczyły go kolki i spał 15minut po czym się budził i tak w koło. Ciągle płakał ja byłam wykończona i fizycznie i psychicznie. Teraz grzecznie zasypia sam :yeah: ostatnio znalazłam fajną stronke z radiem gdzie kołysanki puszczają i mu włączam wieczorem po przeczytaniu bajeczki :yeah: . W ogóle to mieliśmy z nim trochę problemów zdrowotnych nawet EEG miał robione bo było podejrzenie padaczki. Na całe szczęście był to fałszywy alarm i mały rośnie i rozwija się dobrze :smile: Oprócz tego cały czas męczymy się z alergia :evil: W zeszłym roku miał tez robiony zabieg właściwie to była plastyka bo miał stulejke i w trakcie wykonywania zabiegu okazało się że ma tez przepuklinę i trzeba ją usunąć przez co wszystko sie przedłużało. To był dla mnie ogromny stres to czekanie i w ogóle. Byłam tez przy podawaniu mu narkozy i wyłam jak dzieciak okropny to widok :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 11 lut 2011, 15:44
W sumie to i tak jest postęp... 5 lat temu raz w tygodniu było u mnie pogotowie bo odchodziłam na zawał albo miałam uczucie omdlewania, moja rekordowa liczba to 2 morfologie dzień po dniu w różnych placówkach.... EKG raz w tygodniu....
Wtedy też nie było tygodnia bez wizyty w przychodni ale wtedy miałam inne zjazdy....
Teraz jestem bardziej subtelna w takich odwiedzinach.... staram się nie biegać ale w mojej głowie choruję na poważniejsze choroby....
Najgorsze jest to, że cała ta hipochondria się u mnie pogłębia.... W 2009 rroku jak robiłam MRI głowy to zanim poszłam na wynik przez tydzień ryczałam, pisałam testament... wynik wyszedł dobrze i na jakiś czas był spokój.... potem neurolog stwierdziła że dobrze byłoby wykluczyć tętniaki... dała skierowanie ale ja już na drugi dzień poleciałam prywatnie zrobić.... chwile był spokój... i teraz to oko mnie pobolewa....
I już mam różne wizje... mózgowo-zatokowe-....
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 11 lut 2011, 15:59
togolina, ja sobie staram się tłumaczyć tak: za każdym razem jak mówiłam sobie, że jestem poważnie chora i szłam zrobić badania okazywało się, że nic mi nie jest więc tym razem to co się ze mną dzieje to wpływ hipochondrii i z pewnością nic mi nie jest. Czasem jak sobie tak pogadam w myślach kilka razy to mi pomoże ale też mam tak, że płaczę tygodniami, żegnam się z rodziną a jak mam iśc gdzieś do lekarza czy na badania to przez kilka dni poprzedzających pójście płaczę i płaczę i płaczę, wszystko ze strachu. Pamiętam jak się dowiedziałam, że jestem w ciąży to pierwszą moja myślą było - o nie czeka mnie wizyta u lekarza pewnie jak mnie zbada to powie, że mam raka. Dodam, że był to okres kiedy wymacałam sobie szyjkę macicy wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to ona i wkręcałam sobie guza więc strach był jeszcze większy. Dopiero później popukałam się w głowę i pomyślałam o dziecku i zaczęło się martwienie o to żeby z ciążą było wszystko ok. Przepłakałam cały dzień a następnego jechałam na wizytę i prawie, że mdlałam w samochodzie ze strachu. Mój mąż też się tym wszystkim przejął i sam zaczął myśleć, że coś mi może być i jak stał w klinice na korytarzu czekając na mnie i słyszał moje jęki zachwytu na usg to myślał, że coś jest nie tak i to jęki rozpaczy :D:D okazało się że wszystko i ze mna i z ciążą było ok ;) To były już początki mojej przygody z hipochondrią ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 11 lut 2011, 16:09
U mnie sie zaczęło jak junior miał 3 latka.... Wcześniej byłam zdrowa, radosna....
joakar4 - u mnie z tymi lekarzami jest podobnie, przez 10 minut jak jestem w gabinecie to wsłuchuję się w słowa doktora i mu wierzę ale tylko wyjdę z gabinetu zaczyna sie myślenie ... a może on czegoś sie nie dopatrzył, a może zlekceważył itp
Mało tego ja mam dodatnie wyniki na chlamydie pneumoniea i trachomatis w dwóch klasach do tego borelioza w jednej klasie, tę ostatnią muszę potwierdzić innym testem ale jak wyczytałam że wyniki borelli mogą być krzyżowe z kiłą to na drugi dzień robiłam test na kiłę....
Te syfy leczyłam 4 miesiące i nie wyleczyłam .... Mam je od roku...Ponad to jak dla mnie rok czasu ta sama choroba to za nudno by było... trzeba o czymś nowym pomyśleć i mam.... W sumie wszystkie moje objawy mogłabym wrzucić do worka chlamydia - borelioza ale dla mnie to za proste i niemożliwe....
Ostatnio jak byłam u lekarki spytała sie mnie o poty nocne, w gabinecie pomyślałam i powiedziałam że miewam ale rzadko, jak tylko wyszłam to nagle te sporadyczne poty urosły do miana codziennych, potem dr. google nakierował mnie na HIV i miałam mega jazdę aż zrobiłam test....
I czy ja jestem NORMALNA ??????? NIE !!!!!
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 11 lut 2011, 17:26
Dziewczynki,mój psychiatra mówi, że to jest normalne przy nerwicy lękowej, hipochondrycznej, że nie wierzymy lekarzom, myślimy, że coś przeoczyli, że zbagatelizowali, pomylili się, ż niedokładnie obejrzeli badania , nieuważnie nas słuchali itd. Podobno typowe. Ja potrafiłam odwiedzić 3 lekarzy w ciągu dnia, potem pojechać na pogotowie i przepytać szczegółowo cały personel medyczny na pogotowiu,zajrzeć do internetu, napisać do różnych ABC.. etc.., a potem zadzwonić do dwóch prywatnych lekarzy, u których leczą się członkowie mojej rodziny i było mi mało, że wszyscy mówią podobnie, że nie mam się czego obawiać.Następnego dnia leciałam pobrać krew i wypytywałam panią od analiz czy zna takiego i takiego lekarza i co o nim sądzi, czy jest dobrym lekarzem , czy złym i czy zazwyczaj stawia dobre czy złe diagnozy :? . i codziennie wieczorem obmyślanie planu, gdzie teraz mam sie udać, do jakiego lekarza czy jakie badanie jeszcze wykonać, żeby być pewną , ze jest naprawdę ok. Nawet mnie nie uspokoiła pani onkolog, ani hematolog. Ech, szkoda gadać, co ja miałam w głowie.. myslenie skierowane tylko w jedną stronę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 11 lut 2011, 18:05
Aneta Tobie to po lekach minęło, a ja się boję, że mi nigdy nie przejdzie. Staram się sobie tłumaczyć, że najgorszy lekarz i tak wie więcej ode mnie, ale dalej im nie ufam. A komu mamy wierzyć jak nie lekarzom :bezradny:
Jak kręgosłup?

U mnie dzisiaj ciężko, wszystko mnie boli. :( Oglądałam sobie tvn style i był program o haluksach a potem zaczęli wątek o jakieś chorobie ginekologicznej na e... W każdym razie nic przyjemnego, główny objaw to bardzo bolesne miesiączki - i to bóle praktycznie wszystkiego. Więc od razu sobie pomyślałam, że to mam :? Ale przytomnie wyłączyłam tv i dałam spokój :smile:

Szyja mnie ciągnie w miejscu tego mojego węzła?ścięgna :( Ale nie macam :uklon:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 11 lut 2011, 18:41
joakar4, ta choroba to pewnie endometrioza ;) ja miałam podejrzenie po porodzie jak przy badaniu wyszło mi pogrubione endometrium i dowiedziałam się, że mogli mnie tym przy porodzie zarazić. Na całe szczęście wszystko do normy wróciło. Przy endometriozie też jest strasznie ciężko zajść w ciążę. Mnie odkąd pamiętam zawsze przy miesiączkach bolał brzuch i głowa, ból brzucha promieniował mi do pachwin i do nogi ;) Bywało, że i mdlałam i wymiotowałam z bólu a od strony ginekologicznej było wszystko ok ;) Po porodzie brzuch mnie przestał boleć a jeśli już jest tak, że boli to nie na tyle żebym się z łóżka nie dała rady podnieść ;)

-- 11 lut 2011, 18:00 --

mnie też często boli szyja w miejscu gdzie mam te większe węzły i zawsze myślę wtedy, że się rozrastają i mi tam na coś uciskać zaczynają :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 11 lut 2011, 19:14
Asia przejdzie Ci , przejdzie, jak pójdziesz na terapię ;) Ja tez sobie próbuję tłumaczyć, że przecież lekarze wiedzą więcej na temat medycyny, chorób i podobnych tematów niż ja czy dr google .
Wzięłam gorącą kąpiel, chłop mi przykleił nowy plaster i leżę.A gorący ten plaster , jakby miał się zapalić :shock: Jak nie chodzę, to jest nieźle. Gorzej, jak dłużej pochodzę. Zobaczę, co będzie jutro. Mam nadzieję,że nie będzie gorzej :hide: . Bo jak pomyslę , że będę musiała iść (pełzać)do lekarza po zastrzyki, to mi sie gorąco robi :( . I boję się tych zastrzyków różnych, bo ja mam manię czytania ulotek i pamiętam , że jak dostałam kiedyś zastrzyki na kręgosłup, to w ulotce od jednego zastrzyku było napisane, że jako powikłanie może wystąpić zakrzepica ,czy zatorowość :silence: . Chciałam napisać ZATORZYCA :mrgreen:

~Kasiek~, endometriozą nie można zarazić ,tylko ja spowodować :D( i ją po prostu mieć) , ale w jaki sposób to nie wiem, bo sie nie znam i nie interesowałam się tym, tylko neurochirurg, który dawał mi kwit ze wskazaniem do cc,mówił mi, że może wystąpić endometrioza jako powikłanie po źle wykonanym cc. Coś takiego mówił. Dokładnie nie pamiętam. Ale pamiętam, że te wszystkie powikłania , jakie mogłyby potencjalnie wystapić po cc, czy w trakcie, to miał być pikuś w porównaniu do tego , co mogło mnie czekać, lub dziecko, gdybym rodziła siłami natury :shock:

-- 11 lut 2011, 18:17 --

mnie dziś też ciągnęło i kłuło w miejcu węzłów i zaraz pomyslałam, że pewnie rosną :shock: Ale zmacałam i się okazało, że nie rosną :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 11 lut 2011, 19:28
olinelka, no może i tak w każdym razie było podejrzenie, że po porodzie mam tą endometriozę :smile: Ja to tam nawet nie interesowałam się tym co może mi się stać w trakcie porodu :D jakoś nie myślałam o tym. Jak mi się zaczęło serce przewalac to trochę spanikowałam ale położna powiedziała, że to normalne i że pewnie jeszcze zwymiotuję i oczywiście tak się stało. :D Ja to przez te swoje skurcze dodatkowe serca boję się trochę zajść w ciążę mimo, że bardzo chcę ale boję się że coś mi się bedzie złego działo w trakcie porodu :-| olinelka, a w ogóle to czemu miałaś cc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 11 lut 2011, 20:27
~Kasiek~ ja też się bałam tych skurczy dodatkowych;bałam sie , że w czasie porodu mi serce stanie :shock: , albo w czasie ciąży coś mi się stanie. Długo nie mogłam się zdecydować na zajście w ciążę ze strachu o własne zdrowie :( . I zaszłam niechcący :D . Najpierw sie wystraszyłam, poleciałam porobić echo serca, poleciałam do neurochirurga, gina męczyła do tej pory aż mi nie przysiągł, że nie umrę i było ok. :D
CC mialam ze względu na dyskopatię i przepuklinę w odcinku lędźwiowym.Mój neurochirurg, który miał mnie wcześniej operować stwierdził, że lepiej będzie dla mnie i dla dziecka, jak poród odbędzie się przez cc. Poród SN mógłby sie okazać zbytnim obciążeniem dla mojego kregosłupa albo mogłabym nie mieć siły wyprzeć dziecka, bo ból kregosłupa by mi to uniemożliwił i dzieciak by utknął w kanale rodnym i co wtedy? W najlepszym przypadku niedotlenienie :( I dlatego miałam cc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 11 lut 2011, 23:15
Jak Was Dziewczyny czytam, to coraz bardziej boję się ciąży :D Już nie wspomnę o porodzie :D
A czy drżycie też tak o wasze dzieci? Ja ostatnio byłam u koleżanki zobaczyć jej córeczkę i ta dziewczynka miała widocznie powiększone węzły. Więc oczywiście powiedziałam koleżance (ale tylko o węzłach nic innego nie mówiłam :roll: ), ta się oczywiście naczytała w necie i poleciała do lekarza. Na szczęście to nic takiego. Więc nie wiem czy dobrze, że jej powiedziałam o tych węzłach. Ostatnio do mnie dzwoniła i pytała gdzie dokładnie są jeszcze węzły, bo chce dziecku wszystkie sprawdzić :roll:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do