Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 09 lut 2011, 22:28
kasiek - ja też tak robię , staram się oddychać i nie myslec podczas ataku,zawsze ci pomaga? czy masz takie ataki paniki ze wzywasz pogotowie???

ja ostatnio nawet mysle ze wyrzuce cisnieniomierz bo jak mam atak to mierze ciesnienie i jak jest wysokie i puls tez to sie nakrecam jeszcze bardziej :(

a jak sobie radzisz z dzieciatkiem i tą " francą "..?
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 09 lut 2011, 22:31
joakar4, ja przed chwilą pytam swego chłopa w rozpaczy co mam zrobić żeby węzłów nie macać ten mi mowi że nie wie na co ja, że chyba muszę sobie jakiś kołnierz założyć. Popatrzył na mnie i tekst: Nie bo wtedy się zaczniesz gdzieś indziej macać :D
Ja Ci zazdroszczę tych dwóch węzłów :why: ja mam po jednej stronie szyi 3 takie większe, jeden mniejszy po drugiej stronie szyi i pod żuchwą mam z 5 takich które mogę wymacać w tym jeden to się zastanawiam czy nie przerośnięty migdał no i mam jeszcze trochę tych malutkich tak nad obojczykami :why:

-- 09 lut 2011, 21:39 --

jakubkowa, no jakoś mi się udaje nad tym zapanować i jeszcze nie wzywałam pogotowia jak dostawałam ataku paniki ale zawsze mało brakowało. Mnie zawsze na pogotowie ktoś wiezie jak jest źle ;) a z dzieckiem to jakoś w miarę sobie radzę teraz ale było tak, że nie miałam ochoty z łóżka wstawać i w ogóle byłam jakby nieobecna, do wszystkiego się zmuszałam i wtedy było mi bardzo cięzko z dzieckiem bo do tego jeszcze drażnił mnie wtedy strasznie jego płacz. Teraz mi wraca ten gorszy stan rzeczy i boję się, że znów nie będę miała siły i ochoty np na zabawy z małym, że o spacerach już nie wspomnę :-| dziś mu np do kaszy wsypałam łyżkę kawy a to już jest oznaka tego, że wyłącza mi się myślenie a to z kolei niczego dobrego nie wróży. Śmierdzi mi to znowu mega deprechą :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 09 lut 2011, 23:18
~Kasiek~, Na pewno nie będzie tak źle, przecież idziesz na terapię. Ja dwa wyczułam węzły, ale mam więcej. Nie wiem ile. Jeden ten twardy nieruchomy ma 11x5mm i mam zdjęcie drugiego to ma 8x3mm. Ale jak byłam u innego radiologa to ten mi na wynajdywał węzłów podżuchwowych 15x5, a następnego dnia jak byłam u innego to napisał, że mam ten jeden powiększony i reszta szyjnych do 4mm w osi krótkiej. Więc nie wiem tak naprawdę ile ja ich mam. Teraz wyczułam ten koleiny węzeł. Pewnie to ten ze zdjęcia i też nieruchomy (ale malutki i mięciutki). Ja bym chciała, żeby ktoś mi powiedział dlaczego one wszystkie są nieruchome. Jak powiedziałam pani dr to nic nie powiedziała. Bo wiadmo, że te niedobre węzły są nieruchome.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 09 lut 2011, 23:24
joakar4, ja mam wszystkie ruchome i wydaje mi się, że wszystkie są twarde :why:

-- 09 lut 2011, 22:28 --

kurde zostaje sama w domu bo mój chłop jedzie do lekarza bo wcześniej go nie przyjął bo nie miał dyżuru jeszcze. Strasznie nie lubie zostawać sama wieczorem w domu :-| W ogóle to oprócz strachu przed chorobami panicznie boję się ciemności. Jak jestem sama w domu to zawsze śpie przy zapalonym świetle a zanim się położę do łóżka to mam pozapalane światła w każdym pokoju. Zawsze też jak wracam póżno do domu i widzę że na klatce schodowej nie pali się światło to masakra, wbiegam do środka szybko szukam włącznika a serce to mi tak wtedy łomocze jakby miało wyskoczyć. Ja to jestem w ogóle sfiksowana :-| :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 09 lut 2011, 23:33
kasiek - kiedy idziesz na terapię? na jaką? grupową ?
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 09 lut 2011, 23:39
jakubkowa, ja na razie idę na badania diagnostyczne we wtorek 15 i wtedy zadecydują czy mnie na terapię skierować ale skoro psychoterapeuta do którego pisałam maila stwierdził że mam na tyle intensywne objawy że powinnam się tam zgłosić więc pewnie skierują. Tam w tym zakładzie są chyba tylko terapie grupowe z tego co mi wiadomo i dobrze bo ponoć takie są skuteczniejsze. Mam tylko nadzieję, że nie bedę musiała długo czekać na tą terapie.

-- 09 lut 2011, 22:41 --

joakar4, a Tobie w ogóle ani trochę te węzły nie uciekają pod palcami? czy czujesz tak jakbyś miała całkiem nieruchomego guza? Ja właśnie taki nieruchomy miałam za uchem jak guz i dlatego długo myślałam, że to może kość jakaś bo człowiek lubi byc asymetryczny ;)

-- 09 lut 2011, 22:43 --

ja już nie wiem co gorsze ale chyba wolałabym mieć 2-3 nieruchome niż naście ruchomych :evil: czemu ten człowiek to taka skomplikowana istota jakby nie mógł się obyć bez węzłów niechby sobie toczył walkę z chorobami wewnętrznie i nienamacalnie :why:

-- 09 lut 2011, 22:54 --

i w ogóle to mnie teraz zaczęło kłuć w klatce piersiowej i znów mnie pod łopatka kłuje :why: w klatce to się boję, że węzły a pod łopatka że mi się coś na kręgosłup tzn kości przerzuciło zwariuję dziewczyny :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 10 lut 2011, 00:18
ja już nie wiem co gorsze ale chyba wolałabym mieć 2-3 nieruchome niż naście ruchomych :evil:


Nie, na pewno nie chciałabyś znaleźć u siebie nieruchomych węzłów, jestem pewna. :-) Te nieruchome - i duże, są podejrzane dlatego, że są nieprawidłowo przytwierdzone... większość i to znakomita tych przerzutów na węzłach wygląda właśnie w ten sposób. Taki węzeł ze wzmożonym ukrwieniem może budzić złe podejrzenia, ale.. jest ważna kwestia. Jeśli jest to węzeł odczynowy (a już mówiłyśmy, że je się doskonale odróżnia na obrazie USG), to też ma prawo zwłóknieć, przytwierdzić się i nie dać poruszać ani na boki ani w żaden sposób. Taki węzeł charakteryzuje się tym - że po za swoim nieprawidłowym ukrwieniem i przyrostem - nie powiększa się, ani nie zmniejsza - pozostaje nieczynny w swojej wielkości już na zawsze.

Proponuję Wam posłuchać tego:

http://www.mp.pl/wideo01/?id=353

Od początku do końca. Końcówka jest właściwie najbardziej istotna. Posłuchajcie chociażby o charakterystyce złych węzłów i statystykach - to może troszkę uspokoić. W kwestii macania - jak ktoś upiera się przy jednym węźle, to może sobie na nim coś nakleić - plaster na przykład. :-) Pytanie tylko, jak długo taki plaster się tam utrzyma, czy już po 15 minutach nie będzie zerwany a miejsce z jeszcze większą pasją macane. :-) Jeśli bowiem nie zaakceptujecie faktu, że pomacać może tylko lekarz - to będziecie to bezkarnie robiły po wsze czasy a węzełki będą się powiększały. O, a może myśl, że macanie w istocie grozi powiększeniem węzła jest tym pierwszym krokiem do abstynencji w macaniu? One naprawdę potrafią urosnąć do dość sporych rozmiarów, po długotrwałym uciskaniu. To trzeba zapamiętać. :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 10 lut 2011, 00:24
Też Wam forum nie chciało się połączyć?

Kasiek Ten jeden pod uchem to był kompletnie nieruchomy. I to nie była żadna fasolka ani groszek, tylko czułam twarde wybrzuszenie. Wielkości mniej więcej opuszka palca. Jak poszłam na usg i radiolog pomacał to na początku nie chciał mi zrobić usg, bo powiedział, że to nie węzeł tylko przyczep mięśnia. :shock: Dopiero jak się uparłam i zrobił to wyszło, że tam jest węzeł. A ten drugi to takie podłużne "coś" :bezradny: Też żadna fasola ani groszek. Dość miękkie. Wydaje mi się, że to jednak nie węzeł.

A tego pierwszego nie macałam na pożegnanie i teraz go sprawdziłam. I się zmniejszył znowu :yeah: Na szczęście. A dopiero 3 dawka antybiotyku. :lol: To chyba jednak nie zz, skoro węzły maleją prawda?

Ja też się boję zostawać sama wieczorem. Jak na pierwszym roku studiów wynajmowałam mieszkanie z koleżanką na parterze i ona pojechała na tydzień do domu to dopóki nie wróciła nie zmrużyłam oka w nocy. W dzień odsypiałam. :D

Twoje węzły są zwłókniałe po prostu. Mi lekarz też powiedział, że mój jest twardy bo zwłókniał. I kiedyś wyczytałam, że jak zwłóknienie przejdzie na otaczające tkanki to węzeł staje się nieruchomy.

-- 09 lut 2011, 23:32 --

zetVi A skoro mój węzeł jest twardy i nieruchomy, a ma prawidłową echo strukturę i zatokę, ale się zmniejszył o 5mm. To czy on jest zwłókniały? Teraz jak dostałam antybiotyk (byłam chora 2 tyg temu) i on w tym czasie minimalnie urósł i znowu zmalał po lekach. Więc naprawdę nie wiem. Bo lekarz mi powiedział, że on mi już taki zostanie więc zrozumiałam, że zwłókniał. A na ziarnicy.pl wyczytałam, że zwłókniały jest hiperechogeniczny.
I czy wiesz może w jakim czasie powiększają się te ziarnicze? Mniej więcej kiedy stają się widoczne gołym okiem?
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 10 lut 2011, 01:53
O matko, a ja nawet nie wiem jak wyglądają takie "złe węzły", w sumie nie umiem ich odróżnić od mięśni :roll:
Jutro Wam zrobię zdjęcia szyi to mi powiecie :D


Kasiek, widzę że mamy podobną historię chłopową, tylko że moja nie wiem czy z happy endem będzie :x

Zetvi a ja sobie tą plamicę wygooglowałam i wcale nie straszne :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 10 lut 2011, 02:02
Mel mam nadzieję, że jednak będzie hepi end :D

A jak chcesz to nam na szyi pokazać skoro nie masz powiększonych węzłów? Ja Ci zresztą nie pomogę, bo sama nie wiem czy to co ja wyczuwam to są węzły czy jakieś inne cholerstwo.
Ten filmik już kiedyś widziałam i teraz już go nie oglądam, bo planuję zakończyć fazę węzłową i mięsakową. :smile: Jak mój węzeł się zmniejszył to trochę nadziei nabrałam. :smile:

A co u Ciebie?
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 10 lut 2011, 13:36
Hej dziewczyny :smile:
zetVi, ja plaster bym na 100% zaraz zerwała ;) i wiem że od macania węzły się powiększają bo kiedyś mi tak lekarz powiedział i mimo to nie przestaje :-| Skoro węzły zwłókniałe nie zmieniają swojej wielkości to ja juz nie wiem jakie mam, przynajmniej te 3 które mam od 10 lat. Jak jestem przeziębiona to one mi się powiększają a później maleją ale nie znikają czyli co nie są zwłókniałe? To teraz zastanawia mnie fakt dlaczego są powiększone tyle lat no ale z drugiej strony gdyby to był chłoniak to w ciągu tak długiego okresu czasu już by były gigantyczne. A może juz bym tu z wami nie pisała :bezradny:

Coś mi to forum strasznie szwankuje od wczorajszego wieczora :evil:

mel89, trzymam kciuki za happy end ;)

joakar4, to masz dokładnie taki sam węzeł jak ja miałam za uchem ;) ja to mam te węzły szyjne i podżuchwowe wielkości fasoli jasiek mniej więcej wiec wydaje mi się, że to duże ale nie wiem :bezradny: no a te w okolicy obojczyków to takie malutkie, że jak delikatnie dwoma palcami cobie sprawdzam to ich nie czuje dopiero jak jednym się pomacam to wyczuję :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 10 lut 2011, 13:55
~Kasiek~ napisał(a):jakubkowa, ja na razie idę na badania diagnostyczne we wtorek 15 i wtedy zadecydują czy mnie na terapię skierować ale skoro psychoterapeuta do którego pisałam maila stwierdził że mam na tyle intensywne objawy że powinnam się tam zgłosić więc pewnie skierują. Tam w tym zakładzie są chyba tylko terapie grupowe z tego co mi wiadomo i dobrze bo ponoć takie są skuteczniejsze. Mam tylko nadzieję, że nie bedę musiała długo czekać na tą terapie.


kurcze ja czekam już drugi miesiąc :(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez ~Kasiek~ 10 lut 2011, 13:57
jakubkowa, o matko masakra jak będę musiała tyle czekać to się wykończę :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
06 lut 2011, 21:40
Lokalizacja
Kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 10 lut 2011, 14:05
~Kasiek~, czyli obojczykowe mają prawidłową wielkość. Nie martw się. :smile:

Ja jeszcze się na terapie nie zapisałam, ale mam nadzieję, że pójdzie mi lepiej niż z psychiatrą. :smile:

-- 10 lut 2011, 16:24 --

Jaki dzisiaj spokój na forum. :smile: Chyba wszyscy mają się dobrze :smile:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do