Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 03 lut 2011, 22:26
A ja znowu zaczęłam się chłoniakami martwić albo przerzutami do węzłów (cholera wie z jakiego nowotworu) :-|

-- 03 lut 2011, 21:27 --

Aaa już wiem. Z mięska.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 03 lut 2011, 23:03
Przeczytałem ten post - http://abcnerwica.pl/pytania/zaniki-pam ... ji-nerwica


i tak się zastanawiam czy nie mam czasem uszkodzonego ośrodkowego układu nerwowego... bo mam podobne dolegliwości. :why:

Ale byłem u neurologa i stwierdziła że wszystko ok jest...

Czy jakbym miał uszkodzony ośrodkowy układ nerwowy to TK głowy by to wykazało ?? Bo miałem robione i wyniki ok
Misiek_NL
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 04 lut 2011, 01:39
Aśka, Twój wpis mnie rozśmieszył :D Cholera, już nawet nie wiadomo jaki r dał przerzuty ;p


Ja mam ciężki okres. Nie wiem, miałam w planie jutro oddać mocz na badanie (mogę sobie tak przyjść z pudełeczkiem już i powiedzieć że chcę do badania oddać??) i wymaz z gardła. I na usg się zapisać, bo macam dalej ten guzek i się denerwuję.A w badaniu moczu ogólnym wyjdą mi jakie tam są np. bakterie, czy tylko będzie napisane że są bakterie? A ile się czeka na wyniki wymazu z gardła? Też tak krótko ? I jak białko mi wyjdzie w moczu to oznacza że białaczka? Czy moja dysplazja w moczu może jakoś wyjść? O chryste panie...

Poza tym nie wiem czy się nie rozstanę z chłopem moim :( Na razie nie pytajcie, nie chce mi się pisać o tym, po prostu brakuje mu takiej zaradności życiowej a we mnie rośnie frustracja i może ta nerwica to też przez to.. cholera wie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 04 lut 2011, 11:36
hej hej , jestem tu od niedawna, mogę zostać.... ????..;
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 04 lut 2011, 12:05
cześć jakubkowa ! No pewnie , że możesz :D . Wkręcasz sobie tak , jak my te wszystkie choróbska? Bo ja dziś się boję operacji. Boję się , że mnie tak kręgosłup powali, że nic mi nie pomoże tylko operejszyn :why: Bo ja kiedyś uciekłam ze szpitala przed samą operacją, ale taki jeden p.prof. powiedział, że mogę poczekać z zabiegiem(mam przepuklinę w odcinku L5-S1), ale miałam się rehabilitować i uważać a ja ani jedno ani drugie :bezradny: No i teraz mnie boli i chodzić nie mogę bo boli i się boję :why: . Do tej pory mi pomagały maści różnego rodzaju i oszczędzanie się ale jak mam się oszczędzać jak mam dziś tyle roboty?!No i jeszcze zaczęłam się znowu martwić węzłami, bo mnie znowu koło szczęki i ucho pobolewa i boję się , że się węzły rozrastają!I plecy mnie swędzą i się spociłam w nocy i kości mnie znowu bolą :why: :why: :why: I stawy! O matko, omatko :why: :why: :why:
O dżizas mel, no to się porobiło :bezradny: Jak będziesz w nastroju to opowiedz, co z tym Twoim chłopem. Jak Ci białko wyjdzie w moczu to nie znaczy , że masz białaczkę tylko zakażenie dróg moczowych na przykład, jakie bakterie w siuśkach są to tylko na posiewie wyjdzie a w ogólnym to tylko, że bakterie.O dysplazji to nie wiem, chyba nie. Wymaz gardła dłużej około tygodnia,zapisz się na usg, będziesz spokojniejsza :D . Będzie git!
Asia, ja też mam lekką fazę węzłową znowu. Gorzej z kręgosłupem :? Ale nie masz żadnych przerzutów , bo nie masz mięsaka. Do tej pory to byś miała już kartofle zamiast kuleczek :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez maksinek 04 lut 2011, 12:07
lęk przed schizo sie nasilił:((( teraz to juz na 100 jestem chora:(
maksinek
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 04 lut 2011, 13:55
joakar4, węzeł który nie ma nawet centymetra - jest prawidłowym węzłem, nie jest nawet odczynowo powiększonym. Przyjmuje się, że węzły mogą mieć do 12mm. Już kiedyś chyba wspominałam, a może nie dlatego tak jeszcze dopiszę, że niektóre węzły anatomicznie przekraczają tych 12mm i są troszkę większe. nie chodzi bowiem jedynie o wielkość węzła. Zwraca się uwagę na kształt, na wymiar poprzeczny węzła... mnóstwo ludzi uważa, że liczyć się może tylko sama długość - nie jest to prawdą. Dużą rolę odrywa też kształt i nie wspomnę o obrazie USG zmienionego węzła - takie szczególiki do wyłapania przez radiologa, jak chociażby echostruktura,zatoki i tak dalej. Tak więc sama wielkość węzła niewiele mówi. Być może jesteś na tyle szczupła, że wyczuwasz swoje węzły. Te szyjne są wyczuwalne praktycznie nawet u osób nieco grubszych (przy odpowiedniej technice badania, można odnaleźć węzły i ocenić ich powiedzmy "stan"). Zapewniam, że ja również wiem, gdzie mam węzły chłonne i potrafię je w każdej chwili odnaleźć. :) To nie znaczy, że mam je powiększone. Jestem dość szczupła (żeby nie powiedzieć, że chuda) i kiedy tylko zechcę, mogę pomacać sobie węzły nawet te nadobojczykowe. Dlatego, że one tam są, muszą tam być i wiem, gdzie ich szukać. Ty również wiesz, gdzie szukać węzłów - i dlatego je znajdujesz. Kto szuka - ten znajdzie. Mówię Ci, te do 1cm a nawet te nieco ponad centymetr nie są powiększone. Nawet gdyby - szyjne mają prawo być odczynowo powiększone, zwłókniałe.. są po prostu trwałymi pamiątkami po chorobach zapalnych. A któż nas nigdy nie chorował na chociażby anginę czy grypę, czy zapalenie miazgi zęba czy cokolwiek innego.. wniosek jest taki, że każdy może mieć powiększone węzełki szyjne :)

Boję się , że mnie tak kręgosłup powali, że nic mi nie pomoże tylko operejszyn :why:
O matko, omatko :why: :why: :why:


Olinelka, Ty jesteś niemożliwa. :) Zawsze jak czytam Twoje posty - to chociaż są pełne strachu i dotyczą poważnych obaw - wzbudzają we mnie jakąś taką sympatię, że się do monitora śmieję. :) Jeśli o ten kręgosłup chodzi.. moim sprawdzonym sposobem na bóle tego typu są plastry Ketonal - nie zawiodły mnie nawet przy dyskopatii, przy której koleżanka podnosiła mnie z fotela i dosłownie niosła do samochodu. Mi pomogły. Są mocne i dobre. Myślę, że na przepuklinę również. Tyle, że to rozwiązanie na krótką metę. Może jednak lepiej jest nie odkładać zabiegu w nieskończoność? Nie będzie to przecież skomplikowana operacja, nie musisz się nią tak stresować. Warto o tym pomyśleć.. pomyśl, czy nie jest to sytuacja a'la zepsuty ząb - z którym chodzi się tygodniami a i tak trzeba pójść wyrwać, bo sam przecież nie wyfrunie. Prędzej czy później. Czasem tak bowiem jest, że samo się nie cofnie a upływający czas zamiast ukoić ból i zaleczyć problem - staje się sprzymierzeńcem choroby.

maksinek, czy po za lękiem przed schizofrenią, miewasz, miewałaś albo masz skłonności do obawiania się chorób somatycznych? Widzę, że od naprawdę długiego czasu przerabiasz schizofrenię - bez znamion przeskakiwania na inne choroby, jak to mają w zwyczaju hipochondrycy - i mocno mi się wydaje, że hipochondria nie jest Twoim problemem, no.. na pewno nie dominującym. Lęk przed jedną, konkretną chorobą, długotrwały, oporny na wszelką argumentację, bez skłonności do upatrywania w sobie chorób śmiertelnych, poważnych - nie klasyfikuje się tego jako hipochondrii. To się nazywa raczej dementofobią, maniafobią.. w każdym razie nie jest to typowo hipochondryczne myślenie (aczkolwiek nerwicowe na pewno). Jeśli zaś o samą schizofrenię chodzi - czego obawiasz się najbardziej? Tego, że utracisz nad sobą kontrolę? Tego, że zrobisz komuś krzywdę? Tego, co ludzie powiedzą? Sprecyzuj dokładnie, czego się boisz.. i spróbuj trzeźwo pomyśleć, czy naprawdę masz podstawy by tego się bać. :)

Ale wiem, że w dniu badania będzie kiepsko z moimi nerwami.


Pomianowska ale pomyśl, jaka za to ulga będzie - kiedy się okaże, że w brzuchu czysto. :) Będziesz mogła odetchnąć z ulgą i ponownie spróbować powstrzymać się od wkręcania. i oby ta ulga trwała jak najdłużej! Tymczasem już teraz nastaw się trochę "pozytywniej".. najlepszym sposobem na ukojenie nerwów przed takim badaniem (a raczej jego wynikami) jest przekonanie, że cokolwiek tam nie wyniknie - ważne, że już jesteś diagnozowana, że coś w tym kierunku robisz, że nie siedzisz bezczynnie przed komputerem i nie poprzestajesz na lekturze medycznych stronek. Stres czy lęk w tym momencie do niczego się nie przydaje. Odliczanie do dnia USG również. Oczekiwanie na ten dzień - jak odczekiwanie na wyrok - niepotrzebnie psuje Ci nerwy. Postaraj się nie myśleć o tym i jakoś wmówić sobie, że na myślenie przyjdzie czas po wyjściu z pracowni usg. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez maksinek 04 lut 2011, 15:00
zetvi poprostu mialam o tej chorobie na studiach:(( Potem pojawiły się te jazdy z ciążą,potem nieczucia,dłubanie w zębie i inne przykre doswiadczenmia.
maksinek
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 04 lut 2011, 15:47
zetVi, Dziękuję Ci bardzo. :smile: To moje nie ma raczej 1 cm średnicy ( w necie znalazłam, że jest to wielkość wiśni lub orzecha laskowego - to mojemu jeszcze połowy brakuje). Zresztą nie wiem czy to nie element mięśnia czy ścięgna, bo z drugiej strony też coś podobnego wyczułam na szyi. Tylko, że to jest tak bespośrednio na mięśniu pod skóą. Jak przyłożę palce to od razu można to wyczuć, wcale nie trzeba grzebać w szyi.
Zresztą szyja u mnie jest chyba najlepiej przebadanym miejscem na ciele. :smile: I podobno wszystkie moje węzły mają zatokę i są ok. Tylko dlaczego one są nieruchome i to już takie malutkie?

Aneta, Idź z tym kręgosłupem do lekarza, może to zwykłe korzonki są. Po co się męczyć. A operacja to nic strasznego - ja miałam 3 na staw biodrowy. :smile:

jakubkowa, Witaj. Pewnie, że możesz zostać. A jakiej choroby się boisz?

U mnie dzisiaj ogólnie lepiej. I przeziębienie mi przeszło (został tylko kaszel) i psychicznie jakby lepiej. W końcu mogłam wyjść z domu, bo już wariowałam.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez jakubkowa 04 lut 2011, 16:35
hej :)

ja choruję na nerwicę już długo, po psychoterapii kiedyś przeszło na 5 lat teraz znowu powróciło nasilone stadium, obecnie mam potworne bóle głowy więc mam pewno tętniaka mózgu ;)

albo jak mi skacze cisnienie to mam wylew ;)

no i duszności kołatania serca więc nie długo pewno czeka mnie zawał ;)


teraz się z tego śmieje ale jak przychodzi atak to umieram ze strachu :(
...Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca on ze zdwojoną siłą...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
531
Dołączył(a)
29 lis 2010, 13:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 04 lut 2011, 17:36
jakubkowa, tętniak tętnicy mózgowej to taka powiedzmy, że "torebka" na tętnicy.. taki niewielki balonik - który niczemu nie wadzi, dopóki nie pęknie. Jak wiadomo, każdy balonik może pęknąć - tętniak również, jeśli nastąpi na przykład wzrost ciśnienia. Zanim jednak do tego dochodzi - nie ma żadnych objawów bólowych, które świadczyłyby o obecności takiego balonika w głowie. Bo dlaczego taki balonik miałby boleć? On może gdzieś uciskać, powodując ew. objawy ogniskowe, podobnie jak nowotwór. To również przytrafia się rzadko - bo rzadko kiedy tętniaki osiągają większe rozmiary (takie, żeby mogły uciskać). To są "ciche" choroby, nie dające po prostu objawów.
Oznacza to w praktyce tyle, że ból głowy rzadko kiedy świadczyć może o tętniaku.
Zwłaszcza ból przewlekły.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 04 lut 2011, 17:48
A ja się boje że mam uszkodzony OUN albo coś w głowie.... bo mam d/d straszne... i zastanawiam się czy to d/d czy coś fizycznego powoduje że nie mogę się pozbierać do kupy...

Tk głowy miałem robione 30 stycznia i wyszło wszystko ok...
Misiek_NL
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunset 04 lut 2011, 17:55
Misiek_NL, i podejrzewam, że to nie pierwsze TK. Ja się dziwie, że lekarze tak łatwo wypisują skierowania na takie drogie badania. A później brakuje oszczędności na poważne przypadku i umierają ludzie na prawdziwe nowotwory czy tętniaki mózgu, bo przyjdzie taki hipochondryk i 100 razy w roku robi sobie TK albo MRI.
sunset
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 04 lut 2011, 17:57
sunset, Nie pierwsze... Ale musiałem się upewnić czy wszystko organicznie jest OK :(

I wyszło że jest ok... a ja dalej mam wątpliwości... :(
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do