Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 30 sty 2011, 17:38
Cześć dziewczynki :D Jak fajnie , że w komplecie! :D
Melusia strasznie się cieszę , że Cię gin uspokoił i cycka uratował :mrgreen: . Jak sama widzisz, nie masz żadnych powodów do niepokoju. W koncu to nie byle jaki lekarz tylko onko-gin, więc wie co mowi i wie co robi. Daj znać co u psychologa.Sama się zbieram , żeby się zgłosić na terapię i jakoś zawsze mam mało czasu. A potem będę beczeć, bo leków w nieskoczoność brać nie będę i wiem, że terapia by mi co nieco rozjaśniła w tym moim durnowatym łbie :roll: Ale w poniedziałek podzwonię i coś z tym zrobię. Za tydzień wizyta u psychiatry.
Ewelinka ale wybroczyny to nie kilka kropeczek tylko dużo tego jest. Jak moja starsza córka była malutka, to kiedyś po bardzo intensywnym płaczu na nóżkach pojawiły jej się wybroczyny i zapewniam Cię, że to nie było kilka kropeczek. Całe nożki miała w krwistych pajączkach. Badania niczego nie wykazały i wybroczyny się już więcej nie pojawiły. Ale przyznaj , że czujesz się trochę lepiej po tych trzech tygodniach brania leków? A jak nie to za chwilę na pewno będzie dobrze :D
Kn24 wydaje mi się , że lęki są integralną część nerwicy i depresji. Moje stany depresyjne zaczynały się zawsze od stanów lękowych , które się nasilały, nasilały a potem już tylko było coraz gorzej.Lęk przed ciężką chorobą, lęk przed przyszłością,niesprecyzowany lęk, lęk o najbliższych etc.Jakie masz objawy fizyczne?Nie boisz się ani trochę?
Asia byłaś u doktorka z tym gruźliczym kaszlem? Bo może antybole będą potrzebne, albo przynajmniej mocniejszy syropek?Dobrze, ę przynajmniej gorączki już nie masz.
maksinek, nie bój się . Lekarz powiedział Ci , że nie masz :) Ja mam czasem też wrażenie nie czucia rąk i nóg. To pewnie nerwica...

A ja mam pewien problem. Macie czasem uczucie , że nie możecie połknąć jedzenia? Bo ja czasem jak coś jem , to wydaje mi się , że mięśnie w gardle się buntują i nie mogę przełknąć.Zaczynam się wtedy bać i naprawdę nie mogę przełknąć, w końcu jakoś przełykam ale się boję tego uczucia. Wczoraj tak miałam, kiedy jadłam w łóżku sobie wieczorem sałatkę do House`a. Ale się wystraszyłam, bo dysfagia oznacza same straszne choroby :why: Ale ja nie mam tego ciągle.Tylko bardzo czasem, rzadko właściwie. Kiedyś częściej mi się to zdarzało, ale mimo wszystko się wystraszyłam :shock: No i te źrenice w sztucznym świetle nierówne. Kurde, jak nie to to tamto eech..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 30 sty 2011, 18:14
Aneta też tak mam czasami. Tylko nie z jedzeniem, ale np z piciem albo tabletką. Wydaje mi się, że za cholerę nie przełknę. Nie mam tego często, ale się zdarza.

U lekarza nie byłam, bo w weekend zostałoby mi tylko pogotowie, a kaszlem to tam nie ma sensu iść. Miałam pójść jutro, ale w poniedziałki mój rodzinny nie przyjmuje, a chciałam mu ta kulkę pokazać przy okazji (bo pani dr, która jutro jest twierdzi, ze to kość a temu drugiemu lekarzowi nie ufam :( ). Potem wracam na uczelnię, więc jak do czwartku mi nie przejdzie to albo pójdę do rodzinnego albo do przychodni akademickiej.

-- 30 sty 2011, 17:19 --

Dodatkowo zauważyłam, że jak rano nie wezmę nervomagu profilaktycznie to mam lęki. Dzisiaj np zapomniałam i znowu czytałam o tym mięsaku. Strasznie się go boję - on jest praktycznie niewyleczalny. :(
Oprócz tego ostatnio mam lęki o rodziców, mój tata palił ponad 20 lat i teraz czasami ma chrypkę i często boli go gardło. Wyczytałam kiedyś w necie, że jeśli ktoś palił to ma 50% większe szanse na raka jamy ustnej (gardła, krtani, ślinianki itp.) i takie są objawy. Więc się teraz martwię. Poza tym martwię się o mamę i raka płuc, bo ze strony babci to połowa rodziny miała. I tak się zadręczam :(
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 30 sty 2011, 19:28
Asia, nie ma co się zadręczać. Nikt nie ma na to wpływu czy ktoś zachoruje czy nie. Możesz jedynie tacie napomknąć żeby wybrał się do lekarza a mama żeby się badała. Po prostu. Myślę, że po prostu dotrzymywanie terminów badań, dbanie o siebie, zdrowe jedzenie, sport i JAK NAJMNIEJ stresu spowodują, ze nawet jak zachorujemy to choroba zostanie wykryta szybko więc nie ma co się obawiać.

Aneta, ja mam tak, że tabletki mi cieżko przez gardło przechodzą. Nie wiem czemu. Ale ciężko mi je połykać. Może w Twoim przypadku to to somatyzacja? Zwłaszcza, że House'a oglądałaś :smile:

Zetvi, obserwować bez dotykania? To ja niczego nie zauważę, bo tego nie widać z zewnątrz :P Dotknę delikatnie po okresie, ale nawet jak będzie to nie będę panikować.


Ps. Ja nie palę już prawie miesiąc :smile: I dostałam 5 z ustnego egz z filozofii :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 30 sty 2011, 19:37
Podwójne gratulacje :brawo:

A jak rzucałaś palenie to wspomagałaś się plastrami albo tabletkami?
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 30 sty 2011, 20:03
O właśnie z piciem i tabletkami mam częściej niż z jedzeniem. Może rzeczywiście somatyzacja, bo wcześniej, przed lekami częściej miałam takie uczucie a teraz rzadziej.Mel również Ci gratuluję i też podwójnie :great: . Ja palenie rzuciłam ponad 2 lata temu jak byłam w ciąży. Niestety łatwo nie było i na początku popalałam :evil: ale szybko mi się udało z dnia na dzień.
Asia , ale może powinien Cię jakiś doktorek osłuchać, bo żebyś zapalenia oskrzeli się nie nabawiła? Nie martw się tymi mięsakami bo młodziutka jesteś i marne szanse masz na taką choróbsko. Ja też się ciągle boję o bliskich. Tylko ja już przeszam przez chorobę i śmierć taty. Właściwie to widziałyśmy z siostrą, ktora wtedy była w 6 miesiącu ciąży całą akcję reanimacyjną przez szybę. Na pewno to też zostawiło ślad w mojej psychice. No i to , że jeździłam po różnych szpitalach , wielu lekarzach, konsultacje, badania taty, jego pobyt na oddziale w Centrum Onkologii, właziłam wszędzie, nawet na salę , gdzie odbywa się radioterapia, a przy chemioterapii towarzyszyłam tacie. Napatrzyłam się na ciężko chorych i od tamtego czasu (6 lat) już miałam dwa epizody depresji i stanow lękowych. Tyle , że ten ostatni był naprawdę o wiele gorszy od poprzedniego :(
Asia będzie dobrze, głowa do gory, bierz nervomag i nie zadręczaj się bo i tak nie mamy wpływu na nic niestety, a chrypka u palaczy jest częstym zjawiskiem i nie musi oznaczać od razu r.
Mel, sprawdź sobie za kilka dni ale nie macaj bo obrzęk będzie i będzie Ci wstyd tak jak kiedyś Asi , jak sobie pachę macała i siniaki zrobila, a ja zdarłam skórę z ręki i też się wstydziłam do lekarza z tym lecieć , bo pewnie od razu by mnie cabas w kaftan :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 30 sty 2011, 20:25
Echh chyba będę zmuszona pójść do lekarza. :( Znowu mam stan podgorączkowy i zaraziłam już pół rodziny. :x
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez przemekb 30 sty 2011, 20:34
olinelka napisał(a):A ja sie martwie źrenicami. Bo jakieś 15 lat temu zauważyłam , że lewa jest trche większa. Neurolog stwierdził, że nie ma powodow do niepokoju( a miałam wykonywany tylko rtg głowy i dno oka). No i zapomniałam o tych źrenicach. A teraz sobie przypomniałam.... No i się wpatruję kilka razy dziennie i chłopowi każę i przy sztucznym świetle widać , ze mam lewą trochę większą, a przy dziennym świetle nie widac różnicy.

No ja od jakichś dwóch tygodni mam to samo (pisałem o tym kilka postów wcześniej) i szczerze mówiąc już fiksuję :/
Podobnie jak u Ciebie - im ciemniej tym różnice widać bardziej, w dziennym świetle jest OK.
Byłem już u okulisty, teraz czekam na wizytę u neurologa. Okulista mam wrażenie potraktował mnie trochę po macoszemu - o niewiele się pytał, właściwie od razu zaczął wypisywać skierowanie do neurologa. Rach ciach zbadał szybko oczywiście dno oka (bez zmian), ostrość (1.0) i tyle, tak jakby tylko tyle wystarczyło aby wyeliminować wszystkie przyczyny natury okulistycznej..
Coś czuję, że u neorologa będzie podobnie, tyle że bez zbędnej gadki czy badań dostanę od razu skierowanie na TK, a do czasu wyników to dostanę chyba świra ;)

A u Ciebie neurolog nie proponował żadnych dalszych badań?
Nie stwierdził żadnej przyczyny?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
24 sty 2011, 12:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 30 sty 2011, 21:03
przemekb ja u tego neurologa byłam właśnie 15 lat temu i powiedział, że nic mi nie jest, badań dodatkowych nie proponował. A to ma znaczenie , że przy sztuczny świetle jest różnica a przy dziennym nie ma? Okulista Ci coś mówił? Kurde, zaczęłam też się denerwować :zonk: .Kiedy idziesz do tego neurologa? Ja ostatnio zauważyłam,że jak jestem zmęczona to wtedy najbardziej widać różnicę. O matko! Czy ja mam coś w głowie?????? :why: :why: :why:

Mel mój chłop wlazł jak przeglądałam jeszcze raz Twój rysunek, bo próbowałam sobie pomacać te miejsca i patrzy na ten rysunek i się mnie pyta co to, no to mu mówię, a on na to :" powiedz koleżance, że ma niezłe cycki" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez przemekb 30 sty 2011, 21:18
olinelka
Do neurologa idę jutro, ale po tym co zdążyłem wyczytać w międzyczasie w internecie, to nie sądzę, że coś się konktretnego jutro dowiem. No bo właściwie co może lekarz stwierdzić opukując młoteczekiem itp.
Napewno wyśle mnie na TK i dopiero wtedy wszystko się okaże.
Jedyne, co chciałbyć sie dowiedzieć to to, czy anizokrię może wywołać nerwica czy silny stres, bo różne informacje na ten temat znajduję, a okulista u którego ostatnio byłem powiedział mi, że nie, tak więc nie wiem już co myśleć na ten temat.
Szczerze mówiąć chciałbym aby faktycznie to była prawda - byłoby to jakieś pocieszenie ;)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
24 sty 2011, 12:06

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 30 sty 2011, 21:44
przemekb
nie czytaj internetu, bo się jeszcze bardziej nakręcisz. Ja już nie czytam "zakazanych stron". Nie wiesz przypadkiem czegoś o tym czy to ma znaczenie z tym sztucznym światłem, że widać a przy dziennym nie widać? Bo to mnie nurtuje.Teraz poleciałam do lustra sprawdzić źrenice i teraz wydaje mi się , że mam prawą trochę większą niż lewą a zazwyczaj mam lewą większą :roll: Zapytaj jutro neurologa o to światło i czy 15 lat można z czymś w głowie chodzić i nie wiedzieć. :zonk: O i możesz jeszcze o zmęczenie zapytać , bo np u mnie to widzać jak jestem zmęczona.Jak oczywiście będziesz mógł, to będę Ci wdzięczna :D Trzymam kciuki za wizytę. Będzie dobrze, tylko nie czytaj "zakazanych"! :nono:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez maksinek 30 sty 2011, 21:52
to jest silniejsze ode mnie :(
maksinek
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 30 sty 2011, 23:21
Aneta kilka stron wcześniej o tym świetle pisała zetVi. Przejrzyj sobie to się chociaż dzisiaj uspokoisz. Ale nie wydaje mi się, że przez 15 lat można mieć coś w głowie i normalnie funkcjonować. :smile:


Źle się czuję, miałam wysoką gorączkę, teraz spadła. :( Szlag mnie trafia, bo nie dość, że ten egzamin w środę to jeszcze na wtorek rano umówiłam się na przedłużanie paznokci. A tu taka niespodzianka :x
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 30 sty 2011, 23:59
Aneta, hahahaha, ale się uśmiałam :D

Co do rzucania palenia to rzucam już 3 raz.. Już nawet nie paliłam 3 miesiące a potem wyszłam na piwko, zapaliłam i znów zaczęłam.. Ja albo rzucę w ogóle albo będę palić, nie ma opcji na popalanie, bo z popalania wyjdzie regularne palenie. Kijowy moment sobie wybrałam na rzucenie (sesja) ale jak przetrwam to już nic mnie nie zagnie ;) Chociaż jeszcze mi się marzy puszczenie dymka... Ehhhhh ! Nie wyobrażam sobie lata, ogródki w mieście, piwko.. bez papierosa! Raczej tęskni mi się za tym rytuałem, a nie za samym "smakiem". Aha, no i tak, ja rzucam za każdym razem na tabletkach Tabex. Są bardzo skuteczne. (To że potem wróciłam do palenie to tylko moja słaba wola..)

-- 30 sty 2011, 23:00 --

Asia, na zbicie gorączki dobre jest obłożenie się chłodnym, mokrym ręcznikiem albo prześcieradłem. Serio! Moja mama zbijała mi tak 40stopniową gorączkę. Ale jak Ty tak wysoko nie lecisz to może nie ma sensu... Wybierasz się do lekarza?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 31 sty 2011, 00:03
Mój tata rzucał na plastrach niquitin. Twierdzi, że gdyby nie one to by w życiu nie rzucił. Podobno jak miał te plaster i zapalił to nie mógł skończyć(3 razy się zaciągnął i go mdliło :mrgreen: ). I nie pali już prawie 2 lata a palił co najmniej 25lat (przynajmniej do tylu się przyznaje :smile: ). Na pewno Ci się uda. Trzymam kciuki.
Ile jeszcze egzaminów w sesji Ci zostało? Mi ostatni w środę :D

-- 30 sty 2011, 23:06 --

Ja wzięłam gorący prysznic i dwa gripexy max i pomogło. Do lekarza pójdę w środę jak nie przejdzie. Bo ostatnio jak byłam 3 dni przeziębiona to lekarz mi powiedział, że na razie to za wcześnie na antybiotyki i mam czekać aż samo przejdzie. To poczekam i teraz. :bezradny:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 27 gości

Przeskocz do