Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

glupie pytanie

przez pawelcz 19 lut 2007, 16:03
gdzies wyczytalem ze poczatkiem schizofrenii moze byc bol zeba i jak na zlosc akurat go mam i w dodatku opuchlizna. I teraz nachodza mnie absurdlne, glupie mysli - a moze to wlasnie poczatek schizo ? :/

Wyszedlem z derealizacji i tak naprawde zmienilem podejscie do wielu wyimaginowanych objawow no ale to ostatnie pytanie jakie mam w tej chwili..

Co o tym myslicie? Chyba znow wymyslam glupoty?
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez Angie 22 lut 2007, 14:18
Ja ostatnio ciągle wmawiam sobie że napewno mam sepsę bo ciągle o tym trąbili w telewizji że ktoś na to umarł. Jak tylko lekko zaboli mnie gardło to cała się trzęsę ze strachu że za 24 godziny już będę na tamtym świecie. Zachowuję się jak idiotka, ciągle mierzę sobie temperaturę, bo mam wrażenie że już mam gorączkę, wystarczy że mam 36,8 już prawie ryczę że mam sepse i że zaraz umrę! Boję się jeździć tramwajem, wyjść z domu, że ktoś mnie tym zarazi!

Rok temu wkręcałam sobie ptasią grypę, ale wystarczyło że się trzymałam daleko od ptaków to byłam spokojna. Chociaż też wymyślałam różne pierdoły typu, że może wdepnęłam w ptasie g*** i przyniosłam na bucie bakterie które roznoszą się po moim domu i się zarażę.

Poza tym ciągle mam jakiegoś raka, ostatnio znajoma umarła na raka krwi i teraz ciągle sobie to wmawiam i się boję, kurde jakie to jest upierdliwe, chciałabym wreszcie przestać myśleć o chorobach!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
09 sty 2007, 00:27

przez mlodaa91 22 lut 2007, 20:42
ja zawsze myślę że mam chorobę żołądkową :/
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
22 lut 2007, 19:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez emiflo 24 lut 2007, 19:54
ja w poniedziałek idę na rtg aby zobaczyć moje wyimaginowane ( albo nie) wrzody :?
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez Dorot 26 lut 2007, 14:11
Witam


Ja już siebie znieść nie moge równieź teraz non stop wmawiam sobie sepse jakas mala oznaka mojego organizmu ze cos nei tak i odrazu mam świra , a ile meirze temp w ciągu dnia tego nei umiem już z liczyć a im bardziej sie denerwuje mam duszności kołatanie serca i jest jeszcze gorzej , ale to nic musze chodzic do pracy a tam miliony osob i kazdy otwiera buzie bo u stomatologa nie da rady bez bakterii i wirusow ktore sie rozprzestrzeniaja przy wierceniu a ja stoje obok i juz wkrety codziennie pije actimele jogobelle rutinacea i inne na wzmocnienie ale psychicznie jzu nei daje rady. Najgorzej to mam tez z tym ze mam świra na punkcie patrzenia na żywność i sprawdzania dat ważności a jesli cos lezy dluzej niz 2 dni w lodówce odrazu to wyrzucam bo boje sie ze jak to zjem to bede wymiotować każde jajko patrząsam i sprawdzam czy swieze a jak juz potem zjem jakies to sie boje ze bede miala salmonelle. Poprostu juz mam tak siebie dość ze nie umiem ze soba juz wytrzymac :(
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 03 mar 2007, 12:32
ja wlasnie przeszlam z wysokocisnieniowca, na niskocisnieniowca. mam 100-90\60-55. i dosc slabe tetno zaledwie 60 a nieraz niecale. wiec jestem na etapie tego ze moje serce powoli konczy swoj bieg :-|
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

przez eisenbein 07 mar 2007, 13:34
no kiedya byklam przekonana ze mam wrzody zoladka ale zrobilam sobie test i okazalo sie ze nie, teraz za to kroluje schizofrenia
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Straszenie hipochondryka

przez coffee 08 mar 2007, 12:06
już nigdy, nigdy nie podzielę się swoimi lękami z kimś przypadkowym
nie wiem, co mnie napadło, żeby o tym wspomnieć ot tak, koleżankom, które uznały za świetną zabawę wynajdywanie mi kolejnych badań i chorób
dla nich było to zapewne prześmieszne, bo abstrakcyjne, nierealne, a dla mnie - katorga, czarna rozpacz i milion myśli, jakie badania powinnam wykonać, co jeszcze przeoczyłam, co mnie boli
wiem, że nie chciały mnie wystraszyć, wiem, że dla nich problem jest z kosmosu, ale dla mnie była to czarna wizja mojej przyszłości, zwłaszcza że w tej chwili jestem w trakcie rozmaitych badań, przed którymi trzęsę się jak osika
wczoraj byłam u laryngologa, przekonana, że mam nowotwór krtani, po czym dowiedziałam się, że - z racji wykonywanego zawodu - mam nadwyrężone struny głosowe i banalną infekcję
w tej chwili siedzę, sztywna ze strachu, przed USG tarczycy
jutro będę siedziała przed kompem sztywna ze strachu z powodu kolejnej choroby, którą wymieniły koleżanki nabijając się ze mnie, a której nazwa pojawi się usłużnie w pamięci - a ja będę grzebać w necie wyszukując informacje na jej temat i natychmiast odnajdując u siebie wszystkie możliwe i niemożliwe objawy
czasem mam ochotę odizolować się od ludzi, przychodni, szpitali i netu, i nie słyszeć, nie czytać, nie widzieć żadnych chorób, badań, objawów, parametrów itd
czuję że wariuję i w końcu jedyną chorobą, jaką naprawdę będę miała, będzie ciężka choroba psychiczna
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 lut 2007, 14:05
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Atkaa 08 mar 2007, 12:31
coffee nie dawaj się wciagać w te "koleżeńskie" manipulacje :!:
Kochana, przecież wiadomo, że jesteś zdrowa jak ryba! I to nie twoja wina, że zrobiły sobie z ciebie powód do żartów. Jak każdy z nas, potrzebujesz się wygadać i akurat trafiłaś na zimne krowy! Spokojnie, nie myśl już o tym. A te obawy o szaleństwie przychodzą zawsze kiedy się załamujemy. To tylko dowód, że jesteś wrażliwą, czułą osobą, a takie zawsze podnoszą się po upadku i wyciągają z tego konstruktywne wnioski :D Ty tez się już podnoś i nie wmawiaj sobie chorób, bo żadna ci nie grozi :D Ja w Ciebie wierzę tak samo jak we wszystkich tutaj na forum. Wszyscy idziemy tą samą drogą więc podajemy sobie ręce i podciągamy tych słabszych, żeby wszyscy szli równym krokiem :D Bedzie dobrze, zobaczysz :D
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez czarnykot 08 mar 2007, 15:34
Witam. I ja się przyłączam do wsparcia. Przechodziłem dokładnie to samo łącznie z wyimaginowanym rakiem krtani tułałem się od lekarza do lekarza dopiera psychoterapia i leki mnie uspokoiły.Możesz spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie CO MUSZĘ WIEDZIEĆ ŻEBY SIĘ UPEWNIĆ I USPOKOIĆ.Sprubój przenieść swoje emocjre na coś innego a pseudokoleżankom w pracy powiedz wprost że nie chcesz rozmawiać na temat chorób, że to sprawia Ci przykrość, Możesz także starać się tak moderować rozmowę żeby dotyczyła czegoś innego niż choroby.Podejmij jednak i działania terapeutyczne tym bardziej że w pewnych środowiskach i w pewnym wieku nie unikniemy uczestniczenia w rozmowach o chorobach.Trzymaj się PAMIĘTAJ JEST NAS WIELU STRACHACZY!
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez telimenka 08 mar 2007, 17:32
Straszenie hipochondryka...Napisałabym, że to jest podłe, ale ponieważ jest wynikiem totalnego niezrozumienia i braku empatii nie napiszę nic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez MEJ 08 mar 2007, 20:11
hej, doskonale Cię rozumiem. takie straszenie to istny koszmar! ale nie martw się , na pewno jesteś zdrowa i nic poważnego Tobie nie dolega.
Pozdrawiam
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez mist 14 kwi 2007, 15:43
Temat w sam raz dla mnie... bo z racji na studia (medycyna) mam duże pole do popisu w wynajdowaniu nowych jednostek chorobowych 8) miałam już chłoniaka, czerniaka, chorobę wrzodową dwunastnicy, tocznia układowego, nowotwór mózgu + parę innych mniej wyrafinowanych... niestety ja też wygadałam się z kolejnymi objawami znajomym i od tej pory pilnuję się, żeby nie popełnić już tego błędu :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 19:45

przez nitka1183 14 kwi 2007, 18:21
Witajcie:)
Jak tak czytam ten watek to usmiecham sie pod nosem, ale tak naprawdę do śmiechu nie jest. Miałam chyba wszystko co wymieniliście....
I to zaczęło sie jak miałam jakieś 10 lat czyli 20 lat już "choruję".
Boję się że w końcu cos sobie wykraczę...
Aha, aktualnie boli mnie kolano i im bardziej wkręcam sobie że to coś poważnego tym gorzej chodzę... :roll:
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 sty 2007, 08:22
Lokalizacja
3miasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do