Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 12:19
a najlepsze jest to że ja mam kilka objawów oczywiście, ale nie mam zamiaru sobie teraz tego wkręcać. :D Cały czas jeszcze nie dowierzam, że moja siostra też ma taką kulkę pod uchem :D A sprawdzałam 4 razy :D
Idę dzisiaj do drugiego psychiatry zapytać kiedy może mnie przyjąć, może uda mi się szybciej :smile:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 17 gru 2010, 12:38
Ja też mam kilka objawów :D . Np.- bóle mięśni,
- bóle stawów,
- uczucie palenia /nadwrażliwość różnych części ciała,
- przewlekłe zmęczenie,
- bóle głowy,
- zaburzenia psychiczne,
- nadwrażliwość na dźwięki i zapachy,
- zaburzenia pracy serca, arytmia
- ból w okolicach zatok,
- infekcje dróg moczowo-płciowych,

chyba się pójde po Świetach zbadać... o i to też mam:
- ból jąder, zapalenie prostaty, :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ciekawe ile kosztuje takie badanie? Bo do przychodni nie pójde bo łaske robia z tymi skierowaniami....A najciekawsze jest to , że ten radiolog co mi pierwszy robił usg to mówił mi od czego moge mieć te węzły takie a nie inne to wymienił m.in. te chlamydie :shock:
W ogóle to ten radiolog to ma tendencje do straszenia ludzi. Jak byłam 4 lata temu pierwszy raz z węzłami to jeszcze przed badaniem cos o raku gadał. Potem , jak z babcia poszłam na usg brzucha bo miała jakieś krwawienia niewielkie z dróg moczowych to zanim zaczął badać to mówił jak często występuje rak pecherza. Teraz jak z tymi węzłami poleciałam to zanim sonde przyłożył to opowiedział mi o facecie co miał raka (ale nie bedę tego przytaczać bo szkoda nerwów). I z kim nie rozmawiam, to każdy potwierdza, że pan doktor zanim zacznie badanie to opowiada straszne rzeczy o rakach , potem bada, ma tendencje do nadinterpretacji, ale jest dokładny i wnikliwy. I lekarze sami mówia o nim , że jest b. dobrym specjalistą tylko opisuje więcej niż powinien i straszy pacjentów i lekarzy niekiedy tez. Także myśle sobie , że właściwie to on mnie tak wtedy przestraszył tymi rakami a potem powiedział, że nie ma sie czym przejmować i to pewnie przez niego leki musze łykac teraz.

[Dodane po edycji:]

No pewnie Asia że idź jak mozesz szybciej. Ja też postanowiłam , że nie bedę sobie niczego wkrecać. Wczoraj oczywiście cały dzień myślałm o tym , że mnie ta szczęka jakoś szczypie czy coś tam (takie dziwne uczucie), ale ta sama szczęka mi strzela podczas jedzenia i ziewania. To może od tego mam takie jakby kłucie, szczypanie , rozpychanie nie wiem jak to określić (ale nie jest to chyba ból). I jak sie dzis rano obudziłam to nie miałam tego uczucia a jak zjadłam kanapke to znowu sie zaczęło. Oczywiście wiadomo o czym pomyślałam....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 17 gru 2010, 13:02
Dziewczyny nie wiem skąd się to u mnie wzięło ale wolę aby moje objawy to były tylko te chlamydie bo są to zwykłe bakterie beztlenowe tyle że ciężkie do wyleczenia...
Chlamydia Pneumoniea przenosi się kropelkowo natomiast Trachomatis wnika drogami moczowo - płciowymi ....
Zdiagnozowałam je po tym jak nie mogłam wyleczyć zapalenia krtani,laryngolog zalecił mi te badanie i jak mi wyszło dodatnio zaczęłam sie tematem interesować, doczytałam objawy i zrobiłam po 3 miesiacach ponowne badania z tym że juz na dwie chlamydie i boreliozę i wyszło mi co wyszło..... Leczyłam to 6 miesięcy i dalej mam dodatnie wyniki, jestem po pobudzaniu układu odpornościowego i po świetach robię kontrolne wyniki ale patrząc na moje objawy nie licze na nic dobrego....
Do tego u mnie ta zasrana nerwica poteguje te objawy więc moja głowa jest juz mega otępiała.... I rozsądek podpowiada mi że to chlamy daja mi ten szereg objawów ale drugi głos podważa cały czas to i wmawiam sobie co rusz to nowe nowotwory....
Dzisiaj ciagnie mnie coś od karku, do żuchwy, cały tył głowy, jestem tam napieta jak struna, dotknąc się nie mogę , nawet nie pisze co myśle ...... :cry:
Badania na chlamydie robiłam prywatnie , są to testyu z krwi klasa IgG i IgA w granicach 40 zł każda...
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 17 gru 2010, 13:30
togolina ,no właśnie z ta zasrana nerwica to jest podobno tak, że wcale nie pomaga zwalczyć choróbsk różnych (nawet tych błachych) i mi lekarze (w tym onkolog i hematolog) mówili , że organizm dzięki stresowi nie może sobie poradzic z pokonaniem infekcji i koło sie zamyka. My żyjemy w głębokim stresie, wmawiamy sobie strasznie złe choroby, powoduje to jeszcze wiekszy stres, aorganizm zamiast skupic sie na zwalczaniu bakterii czy zwykłych infekcji skupia sie na naszym stresie , żyjemy na wysokich obrotach w strasznych nerwach, osłabiamy układ odpornościowy, on nie ma siły walczyć, nam to poteguje dolegliwości , dochodzą coraz to nowe objawy, my sobie wmawiamy itd.idt. Koło zamkniete.
Kurcze, tylko co z ta moją szczęka? Zaczynam sie denerwować...

[Dodane po edycji:]

togolina a to napiecie , o którymmówisz od karku itd to może byc efekt przewiania, złego ułożenia podczas snu i oczywiście nerwobóle, które u nas osób znerwicowanych bardzo, bardzo często występuje. Na pewno to nic groźnego. Smaruj kilka dni jakaś maścią przeciwzapaln-przeciwbólową i zobaczysz , że przejdzie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 gru 2010, 13:43
No więc właśnie wróciłam od psychiatry. Pan dr jak zobaczył mnie na korytarzu i usłyszał, że chce się umówić na wizytę to przyjął mnie od razu bo miał przerwę pomiędzy pacjentami. Wizyta trwała ok. 20 min. Wysłuchał o moich węzłach, białaczce, śliniance, toczniu itd. Spytał czy mam napady płaczu z tym związane - mówię, że czasami mam taki dzień jak w środę, że płaczę, kłuje w klatce. itd. Powiedział, że to nerwica. Ale na razie leków min nie da bo wg niego są niepotrzebne, bo nie są to duże lęki. Chyba powinnam płakać codziennie. Mam przyjść jak mi się pogorszy. Qurwa - konował jakiś. Zapłaciłam 100zł za nic. :evil:
I tak pójdę w styczniu do tego co się umówiłam i zobaczymy.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 17 gru 2010, 13:47
Asia może trzeba było go poprosic , żeby zajrzał na to forum i poczytał Twoje posty , to od razu by sie Toba zajął. Rzeczywiście jakiś dziwny... Idź do tego drugiego i zobaczysz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paradoksy 17 gru 2010, 14:01
joakar4, a na co liczyłaś, tak szczerze? że Ci powie: tak, prosze pani - ma pani chłoniaki, białaczkę, toczeń itd. ? Czy na to, że da Ci receptę na psychotropy...? Bo od samych psychotropów lęki nie znikają.
paradoksy
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 17 gru 2010, 14:05
olinelka - wiem o tym doskonale, ja czym więcej myślę o tym tym bardziej się nakrecam, dzisiaj jestem cała obolała. Boli mnie nos, kark, głowa, dretwiej mi szczęka za uchem i nos przy zatokach i czym mocniej pomyslę o tym co to może być tym mocniej mnie boli....
Ale nie umiem nie myśleć , nie umiem się wyłaczyć, nie umiem pomyśleć pozytywnie, realnie.... Dlaczego tak mamy że każde błache ,,coś " urasta u nas do nieuleczalnego nowotworu w najgorszym stadium....
Nie mam siły, jestem tak zmęczona i najgorsze w tym jest to ,że naprawde czuję sie chora.... Nie ma chyba nic gorszego jak wmawianie sobie nowotworów i szukanie ich w każdym najdrobniejszym objawie....
Ja juz kompletnie nie umiem myśleć zdroworozsądkowo, idę w poniedziałek do rodzinnego, w środę do laryngologa, codziennie wydzwaniam do przychodni czy aby nie zwolniło się miejsce wcześniej.... Obłęd....
Jeszcze zrobiła mi sie afta na policzku.... :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 17 gru 2010, 14:06
paradoksy a od czego lęki znikaja? Bo ja skończyłam dziś pierwsze opakowanie leków(28 dni) widzę poprawę, ale wciąż mam lęki i wciąż się wpatruje i wsłuchuje w swój organizm i jak mnie coś zaboli to zaraz myślę że to jest ta straszna choroba. Oczywiście już sie nie trzęsę i lęki nie maja takiego natężenia jak 4 tygodnie temu ale jednak wciąż we wmnie siedzą. Od czego one znikną??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez daria007 17 gru 2010, 14:07
Mam dla Was dzis mała terapie :D poczytajcie swoje wczesniejsze posty ...objawy które wtedy byly ,których sie balyscie i co was martwiło ....wiele z tych objawów mineło i z perspektywy czasu widac ,ze zamartwianie sie nie mialo sensu ....wiem ze sa nastepne ale one tez za pól roku przejda do archiwów Waszych schiz ......Ja sobie wlasnie czasami przypominam niektóre "jazdy"i teraz widze,ze byly to zwykle objawy niegroznych chorób, ktore kazdy ma a ja wtedy nie umialam tak myslec tylko sie wkrecalam a teraz widze ,ze nie bylo sensu :(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 gru 2010, 17:14

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paradoksy 17 gru 2010, 14:09
olinelka, nie ma jednej , uniwersalnej recepty na lęki... ale leki imho tylko pomagają przetrwać ciężkie okresy.. nie wiem czy się ktokolwiek samymi lekami uzdrowił z zaburzeń psychicznych.
TERAPIA. Pozwala dojść do przyczyn lęków... I wtedy dopuszczasz do siebie myśl, że tymi lękami zasłaniasz sobie np. rzeczywisty lęk przed czymś innym... albo odcinasz się w ten sposób od niektórych uczuć.. To skomplikowane i u każdego wygląda trochę inaczej.
paradoksy
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 17 gru 2010, 14:10
dziewczyny a mnie cos z nowu boli brzuch :(kurde plakacmi sie chce boje sie ze to cos z watroba :why: znowu nudności mam i pobolewa mnie :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 17 gru 2010, 14:12
togolina idź do psychiatry. Ja to samo robiłam Latałam od lekarza do lekarza, w najmniejszym bóliku dopatrywałam sie wiadomo czego teraz też się dopatruje ale już troche mniej.) Mnie leki troche pomogły. Nie do końca się czuję ok ale może za wcześnie , zeby się poczuć dobrze. Ja miałam taki moment, że byłam pewna , ze mój stan nie ulegnie poprawie nigdy,że już zawsze będę się czuła jak osoba bardzo chora. nie widziałam na to szans. A teraz tę szansę juz widzę. Radzę Ci dobrze, bo wiem co czujesz- idź do psychiatry.

[Dodane po edycji:]

paradoksy to co? terapia? W jakiej formie? Możesz coś doradzić?
Ewelinka! Z nerwów Cie brzuch boli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paradoksy 17 gru 2010, 14:17
olinelka, ja uczęszczałam na terapię grupową, gdzie było dość sporo osób z lękami i dziwnymi natręctwami (oczywiście również z innymi problemami) i znam osoby, którym lęki zniknęły... Dzięki terapii właśnie.
Ale jaki rodzaj terapii byłby dla Ciebie odpowiedni - o tym powinien zadecydować psycholog. Ja mogę tylko gorąco polecić terapię grupową (psychodynamiczną). ;)
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do