Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez perla86 16 gru 2010, 00:35
Jak sobie to przypomne to mam:( a zreszta jamam takanerwice ze mamjej objawy:( prawie codziennie a to dziwnie mi w glowie i nogach najbardziej :(
mykam spac bo ona pewnie ranow stanie a ja lubie spac:) dobrej nocki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1088
Dołączył(a)
10 gru 2010, 01:37

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 16 gru 2010, 00:48
Asia, ja ja mam za uchem na dole przy tym płatku takie bolesne zgrubienie, dzisiaj wyczułam, ale ja to mam pod skórą, więc albo pryszcz albo nie wiem co, może od zatok idzie :D Ale pamiętam że miałam parę razy twardą kulkę za uchem i nawet w uchu (tam gdzie zwykle się uszy przekuwa) i za każdym razem same się wchłaniały, więc bez paniki, dziewczyno. Myśl logicznie. Wiesz, że to nerwica, węzły w porządku, (MASZ DOBRE WYNIKI KRWI), to znalazła sobie ujście. Ja swoje zgrubienie kompletnie ignoruję. no, chyba że nabierze słoniowych rozmiarów :D


Dzisiaj u mnie bardziej depresyjnie niż nerwowo. szyjka ok. Chociaż znów se k*** szukam wątpliwości co do te nadżerki/ektopii.Chcę żeby to była ektopia, do jasnej cholery (szanse ogromne). Wiem, że się zrobiła jak się szyjka powiększyła i nie wiem czy po prostu błona śluzowa szyjki macicy ze środka się przemieściła na zewnątrz (ektopia) czy w trakcie powiększania się błona śluzowa się uszkodziła i powstała nadżerka (ubytek błony śluzowej). A boję się tej nadżerki bo jak mam np. hpv i teraz mi się nadżerka zrobiła to boję się, że może ją zaatakować i jest infekcja hpv :(

Dość. Bo oszaleję. A wczoraj było tak dobrze. Dzisiaj w sumie też.Tylko depresyjnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 16 gru 2010, 10:46
Witajcie
czytam Was codziennie aczkolwiek udzielam sie rzadko... Mam te same problemy co Wy z tą róznicą że u mnie występują różne choroby... Z rózna częstotliwoscią wmawiam sobie wszelakie nowotwory, mam ewidentną kancerofobią.
U mnie nawet kichnięcie i katar jest objawem nowotworu...
Boli głowa - guz mózgu
Boli gardło - rak krtani
Boli dół brzucha - rak jelita
Boli żołądek - rak
Masakra, teraz mam zatkany nos, ból zatok i głowy i zero kataru więc rak nosogardła lub zatok.... Nie wiem czy sezon jesienno - zimowy nakręca u mnie te lęki czy pogubiłam sie juz całkowicie i wymagam leczenia... Byłam zarejstrowana do psychiatry ale poczułam sie dobrze i olałam wizytę... Teraz jestem bliska obłędu i w tej determinacji raczej sie do niego wybiorę...
Przeraża mnie to że byle pierdnięcie to od razu wmawiam sobie nowotwór, nie wiem dlaczego, nie wiem skąd ...
Nie potrafię myśleć o niczym innym, mój mózg, moja dusza wszystko przesiąknięte jest lękiem przed rakiem, myśle co będzie dalej, co będzie z dzieckiem....
To jest obłęd i mega, mega dramat dla mnie jako osoby która się z tym boryka i myslę że nikt kto tego nie przeszedł nie potrafi tego zrozumieć....
Pozdrawiam Was ciepło....
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 16 gru 2010, 12:55
Cześc dziewczyny i chłopaki. Zgadnijcie co? moje zgrubienie na reku to jest zwykły miesień albo ścięgno :D
Wczoraj wpadli na chwile sasiedzi no i ja kazałam się zmacać(obydwoje mieli problemy z hipochondrią więc zrozumieli) obmacali i sąsiadka popukała się w głowę i mówi: chcesz dotknąć prawdziwej gulki? zmiany takiej? no to ja mówie , że pewnie, no i ona kazała się swojemu chłopu rozebrać i kazała mi dotykać :D
No i on mi pokazuje: tu mam na reku, tu mam na brzuchu, tu na plecach... ja dotykam a tam naprawdę jakiej gulki twarde i dobrze wyczuwalne. powiedzieli, że kiedys lekarz mu powiedział, ze to tłuszczaki ale usg nie robił. MAtko! Ja bym codziennie na usg latała i wszędzie gdzie się da z takimi gulkami! Więc moje zgrubienie to na pewno żadna gulka tym bardziej, ze zmacałam sie jeszcze raz na spokojnie i chłop mnie zmacał (po tym mięśniu :D ) i w drugiej rece mam takie samo tylko mniejsze(człowiek przeciez nieproporcjonalny jest)
No tak, ale dzis rano zaczęła mnie znowu podszczypywać czy tam pokłuwać szczęka po stronie tych wezłów i cholera jasna pomyślałam , ze to może od ślinianki te węzły i w ogóle. Tymbardziej, ze mam takie same kuli twarde tam gdzie Ty Asia i po stronie tych węzłów mam wieksza a po drugiej mniejszą :zonk: No i się wystraszyłam tym co Ci lekarz powiedział , że tego zbadać nie może. Ja to chyba mam długo długo bo jak ze 4 lata temu polazłam do lekarza jak mi ten wezeł pierwszy raz wyskoczył to ja myślałam , ze to tez jest wezeł, ale nigdy nikt nie zwraca na to uwagi. Bo może ja o tym nigdy nie powiedziałam? :zonk: Ale 2 miesiace temu jak byłam na usg to lekarz badał mi ślinianki i napisał, że maja prawidłową echogeniczność i nie maja nieprawidłowych mas. Ale na poczatku to powiedział, ze mam torbiel chyba w prawej śliniance. A za chwilę się dokładnie przyjrzał i powiedział, ze to nie torbiel, tylko 2 małe węzełki no i teraz sobie myślę że może sie pomylił??????? Ale to co ja mam pod tym uchem to mam po obydwu stronach i to jest twarde jak kość. Do tej pory myślalam , ze to wyrostek sutkowaty czy cos takiego.
Ewelinka współczuje, że widziałaś to co widziałaś, ale Ty nie bedziesz miała czegoś takiego , bo mówiłaś , że sąsiadka lubi sobie chlapnać codziennie i pewnie dlatego.
Mateusz to nerwoból. Na stówę :D
Mel przeciez Ci nic nie jest
togolina jak widzisz, wszyscy tu mamy takie problemy jak Ty, a najbardziej nakrecam sie ja i joakar4 , bo jak widzisz co ma Asia to ja tez mam , a co mam ja to przechodzi na Asię :mrgreen: Bo zaczęło się od tego samego:od węzłów. :(
Tylko różnica jest taka , że ja juz biore leki 4 tydzień i nadal ma jazdy i teraz się juz denerwuję , ze pewnie leki gó....no pomagaja :why:

[Dodane po edycji:]

Kasia a jak można umrzeć i zachorować (w odwrotnej kolejności) od soczewek? :mrgreen: Ale nie przejmuj sie ja tez mam takie pomysły jak Ty , że jak ktoś jest podobny i bł chory , czy w ogóle znajdę jakies podobieństwo to się boje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Anna Maria 16 gru 2010, 13:00
a to zaraźliwe :mrgreen:
Anna Maria
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 16 gru 2010, 13:03
kasiątko ale co jest zaraźliwe?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Anna Maria 16 gru 2010, 13:06
choroby i podejście do nich (hipochondria)

[Dodane po edycji:]

to jest ogólna psychoza w kręcaniu sobie raka
Anna Maria
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunset 16 gru 2010, 13:07
togolina, czy ktoś w Twoim najbliższym otoczeniu chorował na raka? Może Twój lęk jest spowodowany właśnie tym, że ktoś bliski Tobie zmarł właśnie na tę chorobę i boisz się, że Ciebie spotka to samo i jak napisałaś obawiasz się, iż zostawisz samo dziecko.
sunset
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 16 gru 2010, 13:12
togolina, wiem co czujesz, naprawdę, to jest takie straszne, ja mam cos takiego (Ty chyba też) że jak zacznie coś nowego boleć, to o tamtym nie myslisz i teraz juz "masz" innego raka albo, co gorsza, przerzuty.. ech.. może powinnaś iść do psychologa/ psychiatry... Pomysl nad tym, ja zresztą też muszę :?

olinelka, to dobrze ze sobie wczoraj porównałaś i miałaś z kim :mrgreen: najwazniejsze ze przekonałaś się ze wszystko ok!!! A to po dwóch stronach, wydaje mi sie ze to zwykła kość, też takie mam!!! :mrgreen:

perla86, to wszystko to objawy nerwicy!!! mam nadzieję że dziś już jest lepiej :D :?:

Ech, a co do tych soczewek, naprawdę chciałabym sobie kupić, wczoraj chciałam sobie sprawdzić na necie ile kosztują, ale stwierdziłam że nie mogę tego zrobić bo jeszcze naprawdę dostanę raka, bałam sie nawet wejść na jakąkolwiek stronę!.. to jest naprawdę śmieszne jak się to czyta, etc, np. mój gościu zawsze się ze mnie śmieje jak mu opowiadam "moje" historie :mrgreen: dlatego już nie opowiadam, no chyba że jak sam się zapyta to nie moge sie powstrzymać :twisted:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunset 16 gru 2010, 13:13
kitty341, jak długo zmagasz się z hipochondrią? Czy może masz jeszcze jakieś inne zaburzenie?
sunset
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 16 gru 2010, 13:14
Ja pierdziele, ale mi się przypomniało właśnie.... Jak czekałam na wyniki badań z tymi wezłami to wyniki miały być w piatek przed 1 listopada, a ja byłam tak rozdygotana , ze nie mogłam jeść ani spać i w ogóle. No i rozmawiałam z siostrą przez telefon i jej płacze , ze : a jak nie bedzie tych wyników przed tym pierwszym albo , ze beda ale złe i co ja zrobie? A moja mądra siostra chciała zażartować i mówi do mnie: " to bedziesz pewnie łazić po zmentarzu i miejsca sobie szukać" . Teraz to mnie smieszy ale wtedy to ja w gorszą rozpacz wpadłam i się na nią obrazilam prawie i skończyłam gadke bo mnie rozwaliła...
A wczoraj moja babcia przyszła i mówi: przeczytaj sobie gazetę ci przyniosłam poczytaj sobie jak jeden pan od komórki ma raka mózgu...Przeczytała w Fakcie. No i ja taka madra jestem , ze dziś zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem od tej komórki te węzły.....

[Dodane po edycji:]

napisałam na zmętarz a nie cmętarz :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

kasiątko to świeta prawda jest co piszesz. Zaraźliwe jak cholera!
sunset a u Ciebie jak było/ Od czego się zaczął lęk przed rakiem? Bo np umnie to zmarła babcia ze strony taty na raka, 5 lat temu tata a potem dziadek miał chłoniaka ale umarła na zawał. Dziadek to zaczał chorować od razu po śmierci mojego taty bo juz mu się życ nie chciało....I u mnie pewnie stąd lek przed r.
kitty341 to fajnie, że Ty też te kosci masz pod uchem :mrgreen: Bo mi się przypomniało, że ja chyba mam to juz długo i pewnie to każdy ma i nic to takiego. Od dzis postanowiłam sobie , że nie będę sie nakrecac byle czym i koniec. :mrgreen: ( łatwo powiedzieć , gorzej zrobić)

[Dodane po edycji:]

A zaraz Asia przyleci z jakimiś rewelacjami i moje zamierzenia szlag trafi bo zaraz będę miała to samo :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

[Dodane po edycji:]

tylko mam nadzieję Asiula, że dziś bedziesz miała dobre wiadomości?/? :zonk:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 16 gru 2010, 13:27
sunset, zaczęło mi się przed maturą, ale wtedy to jeszcze dochodziły ataki lęku, duszności, wzywałam pogotowie ale nie przyjechała jak się dusiłam bo stwierdzili do razu że to nerwica :!: , a jak mi siostra to powiedziała że nie przyjadą to byłam taka wściekła ze zapomniałam o tym że nie mogę oddychać :twisted: , więc chyba to faktycznie to, ale byłam wtedy pewna że umieram!!!
ale np. odkąd pamiętam mam jeszcze emetofobię (lęk przed wymiotami), a co jeszcze? nie wiem, może coś tam jest :mrgreen: masz jakiś pomysł?

olinelka, faktem się nie przejmuj, to brukowiec taki sam jak super express, w którym przeczytałam kiedyś że jak będzie epidemia świnskiej grypy(przy czym oni byli pewnie ze będzie!!) to w warszawie na stadionie (tam gdzie teraz budują stadion na 2012) będzie szpital polowy :mrgreen:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez sunset 16 gru 2010, 13:31
kitty341, a byłaś już kiedyś u psychologa czy psychiatry?
sunset
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 16 gru 2010, 13:34
sunset, nie.. :( wiem, ze powinnam, ale z drugiej strony, nie chcę brać leków bo kiedyś przeczytałam na jednej ulotce (bo każdy lekarz do którego idę mi przepisuje jakieś psychotropy) że może spowodować zgon i się boję. a druga sprawa jest taka, ze myslę sobie po co mi jakiś psycholog/ psychiatra kiedy bardzo możliwe że mam tego raka i moje bóle, obawy wcale nie są bezpodstawne :roll: MASAKRA!

olinelka, strasznie mi przykro z powodu taty, dziadka, i w ogóle :( mój tata też zmarł na zawał, ale na szczęscie nawet go nie znałam..
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do