Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 03 gru 2010, 20:33
joakar4 a ile masz lat? Jak młoda jesteś to wiesz, że masz silny organizm, który pokona chorobę. Skoro do tej pory nie umarłaś to nie umrzesz ani jutro ani pojutrze ani za rok :) Psycholog z tego co wiem nie przepisuje leków, niestety.. I też mam takie same jazdy jak Ty - że jak przyjdzie teraz choroba to nie wytrzymam tego psychicznie. Dlatego lepiej idź do psychiatry, nie żyjemy po to żeby cierpieć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 03 gru 2010, 20:39
22 :smile: mam nadzieję, ze pokonam chorobę, bo tak żyć nie można :( Z tym psychologiem to mnie zdziwiło bo ktoś wspomniał wcześniej, że dostał od niego skierowanie na eeg
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 03 gru 2010, 21:12
joakar4 napisał(a):22 :smile: mam nadzieję, ze pokonam chorobę, bo tak żyć nie można :( Z tym psychologiem to mnie zdziwiło bo ktoś wspomniał wcześniej, że dostał od niego skierowanie na eeg


no bo może dać skierowanie na badania ale leków nie przypisze :)

[Dodane po edycji:]

właśnie zrobiłam samobadanie.. na 99% się zmniejszyło, nie jest tak opuchnięte wszystko.. o matko, może to nie jest rak naprawdę, może to żadne hpv, może to rzeczywiście przez tabletki anty... widzę światełko w tunelu.. oby jutro było tak samo :uklon: :uklon: :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 03 gru 2010, 22:18
no widzisz wszystko ok :D Ale też się za bardzo nie macaj, bo może to jest tak jak z węzłami że ciągłe sprawdzanie nie pomaga w leczeniu :o Ja się ciągle macałam po węźle i może dla tego zwłókniał.

[Dodane po edycji:]

a moja siostra właśnie czyta o szkorbucie :lol: :lol: :lol:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 03 gru 2010, 22:26
No nie nie, będę walczyć żeby się już nie macać :smile: Ciekawe ile wytrzymam.

O, a szkorbut to jeszcze aktualny jest? :P A tak serio - Twoja siostra też choruje czy tylko Tobie się dostało? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 03 gru 2010, 22:49
Ja wytrzymałam 1,5tyg - wczoraj dotknęłam mojego węzła ale nic się w nim nie zmieniło.
Moja siostra na to nie cierpi na szczęście, dlatego nikt mnie w domu nie rozumie :lol: O szkorbucie czytała bo miała na spr z biologi - podobno szkorbut jest konsekwencją niedoboru witaminy c

[Dodane po edycji:]

wyczytałam w necie (na drugi kompie nie umiem zablokować stron medycznych :cry: ), że zwłókniałe węzły mogą być nieruchome :yeah: :yeah: :yeah: :yeah: :yeah:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 03 gru 2010, 23:08
O widzisz!! :) Czyli może taki być i nic złego się nie dzieje.

Co do szkorbutu - mi na pewno nie grozi bo codziennie żrę rutinoscorbin i wyciskam cytrynę, dodaję ciepłej wody i dwie łyżki miodu - nie dość że pyszne to jeszcze zdrowe i układ odpornościowy wzmacnia :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 03 gru 2010, 23:11
Mi raczej też nie, bo od kiedy przestałam słodzić to piję herbatę tylko z cytryną - jadłam też cerutin jak mi naczynka pękały, ale lekarz mi na nerki zakazał :smile:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Honorata 03 gru 2010, 23:32
Cześć :)

u mnie zaczęło się od ciąży, a w zasadzie od ciążofobii, bo nigdy w żadnej realnej fobii nie byłam. Potem był HIV. Byłam przekonana o tym, że na pewno to złapałam. Trwało to parę lat, do momentu, aż się nie zmusiłam, by pójść i zrobić sobie test. Pani konsultantka powiedziała wówczas, że jeżeli mówię prawdę, to prawdopodobieństwo, że złapałam hiv jest niemalże równe 0, ale że te super testy wykrywają również choroby autoimmunologiczne, to nawet, jak się pojawi plus, to mam nie mdleć. Po tej wizycie oczywiście zaczęłam się obawiać, że mam chorobę autoimmunologiczną. Szczęśliwie okazało się, że nic mi nie jest.

Kilka miesięcy później Honoracka głowa zaczęła boleć w kilku miejscach non stop przez ponad tydzień. Tak, jakby mi ktoś "zamały hełm" na głowę wciskał. Bolał mnie kark, no i mięśnie w moich rękach i nogach były na wpół omdlałe. Do kompletu non stop stan podgorączkowy.
poszłam do pana doktora. Skierował mnie na RTG i USG klatki i standardowe badania, jednocześnie mówiąc, że prawdopodobnie mam zespół zaburzeń psycho-somatycznych o podłożu nerwowym.

Permanentnie boję się, ze mam raka (szczególnie mózgu, żołądka i wszelkie chłoniaki, bo płuca po RTG odpadły).

Jedyna prawdziwa choroba, którą mam to powracające zapalenie dwunastnicy, no i hipochondria z nerwicą ;)

Mam jednak lek, który częściowo zmniejsza objawy. Mój luby okazał się świetnym uspokajaczem. Przy nim niewiele mi dolega. Niestety przy reszcie świata jestem chora :(
Czekam, co lekarz powie. Mam nadzieję na terapię.
dopóki demon smutku śpi, niech żyją młode żądze, dopóki życie w nas się tli....

http://www.gifsoup.com/view/309384/pug- ... reen-o.gif
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
02 gru 2010, 00:33
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Śnieżka* 03 gru 2010, 23:43
ja hipochondrykiem to jestem od dziecka, pamietam jak miałam biegunke bo czymś sie bardzo mocno zatrułam i wtedy płakałam
i pytałam sie mamy czy teraz umrę??
a poźniej to było z tym różnie: przesadne dbanie o zdrowe odzywianie, bieganie i latem bieganie i mozolne ćwiczenia aby miec ladne ciało
unikanie zadymionych pomieszczeń i panika przed rakiem...
także było troche tego a i teraz cos sie odezwie ;)
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 03 gru 2010, 23:46
joakar4 - ja też nie słodzę :) wcale nie trudno się odzwyczaić. solić też nie solę.

Witaj Honorata! Ja też miałam ciążofobię z napadami paniki. Na szczęście brzuch mi nie urósł i odpuściłam. Ale były momenty w których nawet okres mnie nie uspokoił - ile to ja się naczytałam na forach że to wcale nie oznacza że się w tej ciąży nie jest.

Co do HIV - wiesz, HIV się nie bierze z powietrza, dobrze, że badania Cię uspokoiły, bo niektórych nawet badania nie uspokajają.
Ja jestem na etapie raka szyjki macicy, ale od jakichś dwóch godzin dociera do mnie myśl, że może go nie mam. Dziewczyny tutaj mają białaczki czy ziarnice :D

Witaj w gronie znerwicowanych, depresyjnych hipochondryków!


Ps. Dobrze że Twój Men Cię wspiera. To tak ważne, żeby mieć kogoś obok, kto zrozumie (mniej lub bardziej, bo jestem zdania, że kto nie choruje na nerwicę nigdy do końca nie zrozumie naszych lęków), pogłaszcze, uspokoi..

Śnieżka
Ja też będąc dzieckiem bałam się śmierci. Miałam nocne duszności, badania na astmę nic nie wykazały, serce zdrowe, lekarz stwierdził że to na podłożu nerwowym.. i tak mi już zostało, chociaż obudziło się stosunkowo niedawno, gdzieś pół roku temu.
A Twoje ćwiczenia to w sumie dobre sprawa, ponoć w zdrowym ciele zdrowy duch ;) No, chyba, że masz obsesję. Ja MUSZĘ rzucić palenie (trzeci raz rzucam), mam nadzieję, że się uda tym razem, bo papierochy to zapalnik wielu chorób :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 04 gru 2010, 00:03
mel89 ja też bardzo łatwo odzwyczaiłam się od słodzenia, ale teraz nie cierpię herbaty bez cytryny. Ale z soli chyba nie dam rady zrezygnować, podziwiam Cię :D Pewnie, że nie masz raka szyjki macicy :D Doczytałam trochę o tym i tam są jakieś objawy - krwawienia itp. a ty nic takiego nie masz, prawda?

Cześć Honorata i Śnieżka dobrze trafiłyście, tutaj chyba każdy przerabiał kiedyś raka, a większość kobiet ciążofobię - włącznie ze mną.
Honorata dobrze, że uspokoiłaś cię negatywnym wnikiem testu, bo najgorzej jak się nie wierzy lekarzom. ;) Strach przed ciążą też przerabiałam i też gdzieś wyczytałam, że można mieć okres i ciążę jednocześnie :D

Śnieżka - każdy miał chyba taki atak strachu że umiera. Ja miałam dwa i ostatni przedwczoraj jak miałam temp 35.2 i bałam się, że umrę tylko nie wiedziałam na co :lol: Zazdroszczę Ci tego uprawniania sportu - mi się teraz nic nie chce, a poza tym panicznie boję się że schudnę i nie poznam czy to wskutek diety czy raka. No masakra, nie? :mrgreen:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 04 gru 2010, 00:33
joakar4 - nie, nie mam krwawień pomiędzy i nigdy nie miałam. krzyż mnie boli czasami, ale to ponoć przy nadżerce normalne. bóle brzucha owszem, przy okresie, ale tak to nie.. ostatnio częściej, ale to na pewno przez nerwy. poza tym miałam cyto dobrą, do cholery, jestem po antybiotyku na grzyby i inne cudawianki, usg wszystko git, leczę się, jestem pod kontrolą lekarza.
no nie może być rak i koniec kropka. nie może bo ja tak powiedziałam :D

z tą solą to wiesz, jest chyba podobnie jak z cukrem, jak wytrzymasz z tydzień czy dwa to potem już nie masz takiej potrzeby, bo wszystko wydaje się samo z siebie już dostatecznie słone ;)

o tym schudnięciu to też.. ja ze stresu schudłam dużo i w krótkim czasie. zawsze chciałam zrzucić trochę, a jak zrzuciłam to zaczęłam myśleć że to przez raka :D ale zracjonalizowałam to sobie - mało jadłam i stres ogromny.

http://www.youtube.com/watch?v=FdxnHs5j ... &index=145
o, poprawia nastrój.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 04 gru 2010, 00:45
cholera, ja też mogę mieć nadżerkę :( Też mnie często boli krzyż i mama mnie zawsze tym straszy - jak zrobię morfologię to się wybiorę do gina :cry:

[Dodane po edycji:]

fajne :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=pa14VNsdSYM
mi to ostatnio poprawia nastrój, takie różowe się wszystko wydaje :lol:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do