Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 23 lis 2010, 20:56
Mi tez niestety te węzły strasznie dają w kość. Strasznie, strasznie......Nie wiem jak ja to wytrzymam. Wydaje misię ze znowu na szyi wyczułam nowego.... Nie mam siły :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 23 lis 2010, 22:02
Olinelka jesteś przeziębiona więc masz prawo mieć powiększone węzły chłonne. hematolog na pewno ich nie zbagatelizował, on się na tym zna i gdyby coś go zaniepokoiło to pokierowałby Cię na dalsze badania, np. wycięcie węzła. Ponadto masz opinię onkologa i radiologa.
Ja się już nie macam po swoich bo paranoi dostaję. Jutro wezmę te wyniki usg i pójdę do pierwszego radiologa i niech zobaczy te węzły jeszcze raz czy się nie powiększyły - bo podobno to od czułości aparatu dużo zależy. Napisałam na forum ziarnica.pl i tam mi odpisali, że skoro węzły są o prawidłowej echostrukturze i nie są to węzły nadobojczykowe oraz brak u mnie objawów ogólnych to jestem zdrowa. Ale ja teraz jestem na etapie raka "nosogardła" (nie pamiętam dokładnej nazwy :smile: ), którego pierwszym sygnałem są przerzuty do okolicznych węzłów - więc jak sobie przypomnę to mam ból gardła, nie zbyt silny i gulę w gardle. Ostatnio jak oglądał mnie lekarz to z gardłem wszystko było ok, ale to podobno tylko mogą te lusterka laryngologa ocenć - a ja się boję iść. Może po jutrzejszym usg dam sobie spokój.
Najbardziej martwi mnie to zdjęcie z usg z połowy zmierzonego węzła obok którego były takie 3 małe kuleczki. Ale on się nie przejął, więc to chyba nie pakiet. Zdjęcie obejrzałam dopiero w samochodzie i nawet go nie spytałam o to :cry:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 24 lis 2010, 13:12
Teraz przyszedł czas na Hipoglikemie :hide:
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 24 lis 2010, 19:43
Hej, byłam na usg. Nie mam pakietów :D Mój duży węzeł chyba zwłókniał i taki zostanie - lekarz mi powiedział, że niby można go nakłuć ale po co. Wyszedł mu o milimetr większy niż poprzednio ale powiedział, że to granica pomyłki. Pozostałe szyjne mam po stronie prawej do 6mm w osi krótkiej. Ale wszystkie mają prawidłową echostrukturę:)
Troszkę mnie przeraził bo na początku pyta czy morfologia ok, mówię że tak. Po kilku minutach bada prawy obojczyk i bada i bada i wraca do lewego i znowu prawy. Już mi się słabo robiło (bo najgorsze węzły to podobno w obojczyku) i pyta mnie znowu o tą morfologię i czy rozmaz był. Powiedziałam, że tak i było ok (ale w sierpniu jak byłam chora i były lekkie przesunięcia, potem wróciło do normy). Później robiłam już bez rozmazu. Dalej bada ten obojczyk i pyta o rtg klatki piersiowej i mówię, że było i ok - niewielki zrost opłucnowy. Taka pamiątka po zapaleniu płuc. W końcu nie wytrzymałam i pytam czy z tym obojczykiem wszystko ok i on mówi, że tak, a badał go bardzooo długo :D Mam nadzieję, że gdyby coś tam było nie tak to by powiedział. Na końcu zapytał kolejny raz czy gorączkuję, jak usłyszał, że nie to kazał sobie odpuścić bo prędzej wrzodów żołądka dostanę. Nic o kolejnej kontroli nie mówił. Więc chyba mogę sobie dać spokój:)
Pytał mnie co mój rodzinny na temat węzła, czy planuje coś robić jak powiedziałam, że nic nie planuje bo mi powiedział, że węzeł może nie zniknąć to przytaknął że racja kazał się nie zamartwiać. Ogólnie chyba mu ufam. Ale dla pewności zrobię sobie w piątek morfologię z rozmazem i jak będzie ok to wyślę te patyczki, które dostałam od bazy dawców szpiku.
Ale się rozpisałam:)
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 25 lis 2010, 18:34
Ja już nie moge czytać o tych wszystkich wezłach. Nakreciłam się dziś znowu, bo moje wcale nie sa małe , dwa mają obszary bezechowe,co zostało określone przez radiologa jako pozapalne zmiany martwicze, byłam potem jeszcze u kogo innego na usg i ten drugi powiedział ,ze to nie sa wezły nowotworowe chłoniakowe ani ziarnicze. Byłam potem u onkologa i pani doktor powiedziała że wg niej to sa zmiany pozapalne, a że bardzo długo chodziłam z porozwalanymi zebami, które tkwiły po stronie tych "gorszych" wezłów, to tak mi zostało. hematolog potwierdził i powiedział że te węzły moga nie wrócić do swoich rozmiarów przez kilka lat a nawet i w ogóle. Jak zapytałam czy nie chca czasem mi pobrac takiego węzła żeby go zbadać to powiedział że nie ma takiej potrzeby.I że na pewno nie mam żadnej ziarnicy, chłoniaka ani białaczki. Miałam ze soba cały komplet potrzebnych badań.No i git. Wychodzę zadowolona i uśmiechnieta. A potem: myślę że może coś przeoczył, zbagatelizował itd, czytam że normalne węzły to o powinny być takie i taki tzn prawidłowa echostruktura itd. i kurde nie moge znowu spać i nie myślę o niczym innym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 25 lis 2010, 20:09
Olinelka musimy uwierzyć, że jesteśmy zdrowe. Gdyby coś wg. lekarza było nie tak to na pewno by nam powiedzieli i kazali działać. Ja zauważyłam, że nie służy mi czas wolny. Jechałam dzisiaj 120km autobusem i było za ciemno żeby czytać. No i się zaczęło - dlaczego ten radiolog pytał o morfologię, prześwietlenie klatki, może w tym obojczyku jednak coś jest tylko on nie wie co:) chociaż jak go wprost spytałam to powiedział, że tam nic nie ma. Znowu mnie coś pod lewą pachą uwiera - a chodzi o prawy obojczyk. Żałuję, że sobie nie zrobiłam usg tej pachy dla świętego spokoju ale nie pójdę już powtarzać usg.
A kiedyś miałam taki fajny nałóg - chodziłam sobie po sklepach i kupowałam raz w tygodniu chociaż jakiś drobiazg do ubrania, potem przerzuciłam się na książki, które nadal kupuję ale przez internet to już nie to samo. Skąd ja wytrzasnęłam to szukanie sobie chorób :why:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 25 lis 2010, 20:31
Chcę wstać rano z łóżka i nie myśleć o chorobach.Chcę być uśmiechnięta, wesoła,beztroska.Chcę pobawić sie z dzieckiem,pożartować, pomalować paznokcie, wyjść do kina, upiec ciasto,myśleć o rzeczach przyjemnych. Czy to kiedyś nastąpi?Czy leki mi pomogą???

[Dodane po edycji:]

Misiek_NL jak Ci sie objawia ta "hipoglikemia"?

[Dodane po edycji:]

joakar4 ja mam tak samo, że jak wyjde od lekarza , który powie żeby sie nie martwic to jest przez chwilę ok, a później zaczyna się jazda: analizowanie słów lekarza, dlaczego zapytał o to o tamto, bo pewnie ten lekarz wie o czymś o czym nie chce mówic bo pomyślał sobie pewnie że mam jeszcze za małoobjawów i jak wystąpią to i tak przylezę. Takie właśnie sa moje myśli. Albo że lekarz od usg jest tak zadufany wsobie i uważa sie za najlepszego w swojej dziedzinie że nwet gdyby się pomylił to pewnie sam by tego nie zauważył. No i oczywiście myśli że lekarze coś przeoczyli , nie przeczytali dokładnie opisów, nie przejrzeli wyników badań i może ja sama czegoś zapomniałam im powiedzieć. Takie sa moje myśli i dodatkowo się napędzam czytajac o innych "węzłowych" przypadkach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 25 lis 2010, 23:14
olinelka, Lekarze mówią że to jednak nie hipoglikemia... Mam podwyrzszony puls 90 - 100 cały czas a ciśnienie w normnie... i znowu biegam od lekarza do lekarza jutro jade na badania krwi... bo pani internistka podejrzewa że mam jakieś zaburzenia elektrolitowe ( potas, sód itp ) a ja sobie wkręcam różne choroby... byłem dziś na pogotowiu nawet to zmierzyli mi ciśnienie i powiedzieli że normalny puls to 60 -100 i kazali iść do domu :( A ja umieram ze strachu i mierze ciśnienie co 15 min :(
Misiek_NL
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez marcja 25 lis 2010, 23:53
Jezuuu...Misiek, posty zadnego uzytkownika mnie nie denerwuja jak Twoje, a to ze wzgledu na fakt, ze tak jak ja, masz "czysta" nerwice w wersji classic i mozna z takiej latwo wyjsc!!! (tzn. az do nastepnego nawrotu za pare miesiecy/lat;))

Dlaczego nie sluchasz tych, ktorym lęki i hipochondria minely??? NIE SPRAWDZAJ TEGO PULSU!!! Masz taki puls wlasnie dlatego, ze to sprawdzasz! Denerwujesz sie, myslisz: "A co jesli znow bedzie wysoki?" NO I JEST WYSOKI, skoro tego oczekiwales ;)

Zrob badania: echo serca powinno rozwiac wszelkie watpliwosci. Jesli echo wyjdzie ok (a na pewno tak) pozostaje Ci uwierzyc, ze masz wysoki puls, bo jestes zyjacym w wiecznym stresie i leku nerwusem i tyle! :) Ja miewam puls ponad 100 w spoczynku. Serce mam zdrowe, cholesterol, glukoza i trojglicerydy w normie. A to wyklucza wszelkie choroby, ktorych objawem moglby byc wysoki puls...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 26 lis 2010, 12:25
Misiek_NL ! marcja ma rację. Puls masz wysoki dlatego że ciągle go mierzysz i denerwujesz się że jak go zmierzysz to bedzie wysoki i to błędne koło bo puls Ci sie podwyższa ze zdenerwowania i nakręcania a jak go mierzysz to jest podwyższony i go jeszcze bardziej podwyższasz bo się juz zdenerwowałeś. Ja kiedyś latałam na pogotowie prawie codziennie bo mierzyłam cisnienie i było lekko podwyższone no to denerwowałam się ze zaraz będę miała jeszcze wyższe i mierzyłam to ciśnienie . Oczywiście za kazdym razem było wyższe bo ja się nakrecałam coraz bardziej i to ciśnienie też się podkręcało. Efekt był taki że jak pojechałam na to pogotowie to byłam pewna że mam zawał albo wylew i jakaś nieudolna pielegniarka mierzyła mi to ciśnienie i stwierdziła że nie może go zmierzyć a ja juz wtedy byłam pewna że umrę...
Skończyło się na tym że dostałam zastrzyk i zakaz nakręcania się i nakaz leczenia sie na nerwy. Pomogło. Zaraz po tym wydarzeniu nastał właśnie czas effectinu i było ok. Do tej pory, bo teraz jak wiesz wkręcam sobie co innego i też jest to dla mnie koszmarne. I czekam na cud. A Ty Misiek bierzesz jakieś leki?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 26 lis 2010, 14:37
No i wymacałam sobie coś pod tą pachą :why: Nie jest to dokładnie na środku pachy tylko tak boku (przy barku - nie od strony piersi) takie jakieś podłuzne żyłki, ziarenka, nie wiem co to do cholery jest. Na drugiej ręce mam podobne ale mniejsze i trochę niżej. Może to ścięgna. pół nocy to macałam, żeby porównać i teraz mam siniaka i boli mnie tam strasznie. Chciałam iść do lekarza żeby zobaczył ale przecież nie pójdę z taką ręką. Ja chyba zwariuje :why: Poczekam aż wróci ktoś z rodziny to pomacam u niego, może też ma coś takiego. A już miałam dwa dni spokoju.

Nie można sobie często mierzyć ciśnienia bo to się samemu nakręca, ja tak miałam z temperaturą - 36.8 troszkę za wysoka zmierzę za chwilę cała zdenerwowana, że rośnie i jest 36,9 a za kilka minut 36,5 jak się czymś zajmę. Masakra.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 26 lis 2010, 14:43
ja temperaturę mierzę co godzinę....no i miałam spokój od rana a teraz coś mi strzeliło do łba i analizuje od poczatku... że pewnie hematolog nie przyjrzał sie dokładnie opisom usg.... :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 26 lis 2010, 14:57
Na pewno dokładnie je przeczytał i wszystko jest ok. U mnie to chyba jednak jakieś ścięgna albo coś innego bo znowu to macałam. Czy wezły pod pachą to tą tylko na środku czy tak z z boku też mogą być? Bo ja już nie mam zielonego pojęcia. Na tych zdjęciach w necie nie mogę tego rozpoznać.

Masz jeszcze pytanie, czym to obłożyć, żeby trochę to zaczerwienienie i ból minął?
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 26 lis 2010, 15:26
olinelka napisał(a):Misiek_NL A Ty Misiek bierzesz jakieś leki?


Biore rudotel 15 mg dziennie anafranil 30 mg dziennie i afobam 0,5 mg dziennie...

Byłem u dwuch internistów i na pogotowiu... i zrobili mi ekg i wyszło dobrze...

Dziś psychiatrka powiedziała mi tokładnie to co piszecie.... i przepisała Propranolol czy coś takiego... i ma być lepiej.. zaraz ide do apteki :)
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do