Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 14 lis 2010, 21:48
U mnie wszystkie są niskoechogeniczne.... A hematolog ogladał te wyniki i powiedział że wszystko ok . Boże znowu sie boje tą niskoechogenicznoscią wezłów...... :why: :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 14 lis 2010, 21:55
Podobno ważne jest też aby węzeł był owalny, miał regularny kształt i zatokę tłuszczową.
Gdyby twoje węzły budziły jakiekolwiek obawy to na pewno lekarz skierowałby Cię na wycięcie, a skoro nie kazał nawet zrobić ponownego usg to wszystko jest z nimi ok.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 15 lis 2010, 12:20
Nie mogę czytać o tym jakie węzły powinny być a jakie nie- o tych strukturach ,kształtach, echogenicznościach bo od razu sie trzesę, mam skurcz całego ciała, żołądka i tęeno wysokie. Masakra :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 16 lis 2010, 11:38
Mam gorszy dzień :( Znowu macam swojego węzła, innych dzięki Bogu nie potrafię wyczuć. Niby racjonalnie wiem, że skoro ma prawidłową echostrukturę to nie muszę się martwić ale cały czas nie daje mi to spokoju. Zastanawiam się czy skoro węzeł jest twardy i się nie przesuwa to mogę go tak zostawić?
No nic idę na uczelnię:(
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 16 lis 2010, 17:20
A ja poleciałm wczoraj z pachwinowymi na usg i okazało się że sa ale wszystko maja jak nalezy te echostruktury i w ogóle . Radiolog powiedział że chyba muszę mieć hipochondrię bo sie doszukuje niewiadomo czego w tych wszystkich węzłach. A pozatym jeden jest połączony z drugim (wezeł pachwinowy) jak to lekarz określił "koniec do końca" i mało tam zawału nie dostałam że to pewnie pakiety ale on powiedziła że to że dwa wezły o prawidłowych parametrach są połączone to nic nie znaczy i że to fizjologia poprostu i że nie muszę z tym nigdzie łazić. Mało mi było zadzwoniłam do znajomego zaufanego kardiologa i też powiedział żebym się nie przejmowała tym połączeniem dwóch wezłów bo tak się zdarza i że żadne patologia. Poleciałam dzs do rodzinnej i potwierdziła że wszystko ok i żebym zapomniała. Acha a radiolog powiedział że jak tak macałam dzień i noc to mogłam powiekszyć sobie te węzły.No ale teraz mi nie daje spokoju morfologia bo internistka powiedziała że nie muszę teraz robić bo miałam dwa tygodnie temu i było wszystko ok tylko hematokryt w dolnej granicy normy i hemoglobina tez i jak bardzo chcę to żebym sobie zrobiła przed świętami. I mnie przeraził ten hematokryt i hemoglobina i teraz nie moge przestać o tym myśleć i dzwoniłam juz do laboratorium kiedy najlepiej zrobic tą morfologie z rozmazem bo w piatek skończyłam antybiotyk i mi powiedzieli ze około tygodnia trzeba poczekać. Kurde, uspokoiłam sie juz u tej internistki bo powiedziała że na 100% jestem zdrowa a ja teraz ta morfologia się zamartwiam. Czy to sie kiedyś skończy???? Co robić??

[Dodane po edycji:]

aa no i w rozmazie ręcznym 2 tygodnie temu wyszło że mam 51 limfocytów a 49 granulocytów i też się boje że to źle....razem z ta hemoglobina i hematokrytem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 16 lis 2010, 18:00
No to chociaż węzły masz zbadane:) Wydaje mi się, że nie musisz tej morfologii powtarzać ale dla świętego spokoju jak chcesz to sobie zrób. Moja na szczęście była ok, ale chyba też sobie zrobię w piątek bo chciałam się zapisać do bazy dawców szpiku ale nie wiem czy jest sens bo cały czas czuję, że mam gdzieś jakiś nowotwór:((( Zastanawiam się czy nie pójść do onkologa ale po przeczytaniu waszych historii i tych z ziarnicy.pl to mnie na zbędzie bo ten mój węzeł nie budzi podejrzeń radiologa i mam dobrą morfologię. Nie rozumiem tylko dlaczego skoro wszystko jest z nim ok to się nie zmniejsza i jest twardy i nieruchomy. Poza tym jakoś boję się wizyty u onkologa a nuż coś jednak znajdzie :why: Normalnie ja przez te węzły to całkiem zwariuje.

[Dodane po edycji:]

Ale ja jednak nie robiłam rozmazu ręcznego, czy skoro w normalnym było wszystko ok to w ręcznym może być coś złego? O matko :why:
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 16 lis 2010, 19:04
joakar4 ja tak sie bałam wizyty u onkologa że mało nie zwariowałam, a potem jak miałam isc za dwa dni do hematologa to całą noc nie spałam i jak mnie już zbadał i zapytał czy schudłam to mu powiedziałm że przez ostatnie trzy tygodnie schudłam bo nic nie żarłam prawie a on a dłaczego, a ja w płacz i mówię bo sie boje że mam chłoniaka albo białaczke albo ziarnicę. Na to on powiedział że NIE MA PANI ŻADNEJ Z TYCH CHORÓB. Onkologów nie ma sie co bać ale ja Cie rozumiem bo do internisty ide rozdygotana.Jeżeli twój węzeł nie budzi niepokoju tonie warto sie nim przejmować. A dziś usłyszałam od kolejnego lekarza że "niech pani słucha lekarzy"
Ten radiolog co mi robił usg węzłów szyjnych i takie nie załadne wyszły to on od razu mówił że to pozapalne i potem mi robił usg brzucha i tez uspokajał i wczoraj te pachwinowe to powiedział wprost że doszukuję się niewiadomo czego i bez sensu było to latanie po onkologach i w ogóle bo on od razu widział. Dla mnie to nie było bez sensu bo mam przynajmniej opinie tylu internistów i specjalistów że mogwę byc spokojna . Naliczyłam :3 internistów, 2 radiologów,1 onkolog,1 hematolog,1 ginekolog oraz pani od analiz lekarskich, która powiedziała żebym zaufała temu radiologowi bo jest specjalista i ona mu ufa. ALE NIE JESTEM SPOKOJNA I NIECH MI KTOŚ POWIE DLACZEGO? Czy właśnie hipochondria czy nerwica lękowa ma to do siebie że mimo tylu pozytywnych opini nie dochodzi to do człowieka i się zamartwia tym wciąż?
Najgorsze jest to że ja nie wierzę że kiedykolwiek zacznę myśleć pozytywnie. Powiem jedno: MĘCZĘ SIE STRASZNIE. CZY KTOS JEST MI W STANIE POMÓC?

[Dodane po edycji:]

Nie martw sie joakar4 jak morfologia ok to się nie ma czym martwić. Dziś internistka mi powiedziała że te choroby to nie jest tak że same wezły sa powiększone ale jest mnóstwo innych objawów a jej dzieciak to ma takie czasami wielkie wezły jak kurze jaja a potem znikają wcale nie jest na nic chory
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 16 lis 2010, 19:54
Pomianowska ja się nie obrażam:) Ja byłam tylko u jednego radiologa 2razy. Pan doktor jest bardzo miły, nie trzeba się do niego umawiać wystarczy pójść i ustawić się w kolejce - usg węzłów szyjnych w moim przypadku 20zł. Morfologię robię prywatnie bo nie kosztuje to dużo a trochę wg mnie przyspiesza diagnozę. To forum dla mnie jest bardzo pomocne, bo sprawdzam teraz tylko je i dałam sobie spokój ze stronami o ziarnicy, białaczce itp. Pozdrawiam :D

Olinelka nie pójdę chyba do onkologa, za kilka tyg zrobię usg i zobaczę.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez tynka92 16 lis 2010, 22:15
Pomianowska napisał(a):Dziewczyny, czy chcecie uspokojenia? czytam Was ostatnio i uspokoję Was może trochę, ale nie obraźcie się.
Jestem pełna podziwu jak z dnia na dzień znajdujecie lekarzy, robicie sobie z dnia na dzień usg i morfologię. Jak to robicie? Chodzicie prywatnie?? Ile kasy płacicie??
Sorki, ale ostatnio uśmiecham się jak Was czytam, co wcale nie oznacza, że nie wierzę, że cierpicie. ( Bo nerwica cierpieniem jest ! ) Macie zrobione badania, opinie kilku lekarzy, a Wam to nie wystarcza!
Popatrzcie na siebie z boku, idźcie do psychoterapeuty, czytajcie na tym forum jak sobie pomóc w walce z hipochondrią, a nie nakręcajcie się w tym temacie, bo TEN TEMAT JEST NIESKUTECZNY DLA WAS :evil:


Mam to samo wrażenie :D
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 17 lis 2010, 14:34
Ja równiez sie nie obrażam. Mam nadzieje , że sama z siebie za chwilę się bede śmiała. Ale w tej chwili jest mi tak cieżko że nie umiem tego wyrazić. Kiedy zbadałam węzły szyjne, okazało się ze nie jest żle to za chwile pomyślałam że to może ślinianka(ktora jest ok), jak to odpadło to sie czepnełam morfologii, potem węzłów pachwinowych, które sa w porządku. Uspokoiłam sie tylko na chwilę bo znowu mam wrażenie że z szyjnymi jest coś nie tak. Zamkniete koło.Bardzo , bardzo chcę zacząć normalnie funkcjonować i nie myśleć o chorobach ale w tej chwili nie wiem co sie ze mną dzieje, lekarze mówia że ok a ja wciąż mam przekonanie że coś sie ze mną dzieje niedobrego i że może w ciągu dwóch tygodni nastąpiły jakieś zmiany a ja o tym nie wiem. To jest tak straszne że nie moge sobie z tym poradzić. Pisząc to płaczę ze strachu i z bezradności. Nie stac mnie na prywatna psychoterapie a nie wiem gdzie szukać pomocy w Warszawie lub okolicach. U psychiatry byłam i zaczęłam brać leki ale przecież one tak od razu nie zadziałają. NIe mam siły.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 17 lis 2010, 19:03
Olienelka nie martw się jakoś to przetrzymamy:) Ja dzisiaj miałam dużo zajęć na uczelni więc nie martwiłam się zbytni węzłem, który jak był tak i jest. Ale i tak planuje sprawdzić go jeszcze raz jak będę sprawdzać nerki. Bo znowu mnie bolą i nie wiem czy to jakieś nerwobóle czy znowu piasek albo co najgorsze kamienie :( A ja nie chce znowu w szpitalu wylądować więc je płuczę i płuczę. Może samo wyjdzie.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 19 lis 2010, 15:14
Czy mozliwe jest przezwyciężenie hipochondrii, nerwicy natręctw i nerwicy lękowej? Wiecie że ja strasznie się boje ,że będę brać leki a one wcale mi nie pomogą? Boje sie że juz tak mi zostanie: ten ciągły lęk, natrętne myśli o tym że za chwile zachoruję... Boje się.I jest mi strasznie ciężko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 19 lis 2010, 20:44
olinelka, Też tak mam :( Musimy się jakos trzymać... ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olinelka 19 lis 2010, 20:51
Misiek_NL cały czas tak masz? Czy brałeś jakieś leki? Czy w ogóle jakieś leki pomogą?? Strasznie mi to zatruwa życie, szczególnie ostatnio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
495
Dołączył(a)
13 lis 2010, 16:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do