Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez dalia_85 12 paź 2010, 20:33
kiedyś wkręciłam sobie, że pękły mi wrzody na żołądku. Nie jadłam przez kilka dni nic poza piciem ziółek a żołądek palił niemiłosiernie, panicznie bałam się, że będę wymiotować krwią albo kwasem solnym albo żółcią (mam emetofobię). Poszłam na gastroskopię a tam... żołądek zdrowy w zupełności :twisted:
dalia_85
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez maniaa123 12 paź 2010, 20:35
Misiek_NL, strasznie samotnie.
maniaa123
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 12 paź 2010, 22:02
maniaa123, Trzymaj się... nie jesteś sama :) Pamiętaj o tym że jest taki mały człowiek który Cię potrzebuje najbardziej na świecie ;)
Misiek_NL
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez maniaa123 12 paź 2010, 22:10
Misiek_NL, pamiętam o Niej cały czas :) Śpi sobie słodko obok mnie.
maniaa123
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Nodame 12 paź 2010, 22:21
Ja zebrałam - Bezpłodność - to był mój największy strach, schizofrenia, wrzody, tasiemiec, ogólnie wszelkie z możliwych pasożytów człowieka, cukrzyce, nadciśnienie, reumatyzm, anemie sierpowatą i jeszcze kilka drobniejszych schorzeń- na szczęście teraz wiem, że byłam głupia podejrzewając cokolwiek, ale wtedy miałam stracha :oops:
Nodame
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 14 paź 2010, 09:19
Hej wszystkim..co słychac ? jak się czujecie?
ja wczoraj wyczułam powiększonego węzła na karku i się zaczeło...jestem umówiona do rodzinnego na wieczór więc zobaczymy :(
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 14 paź 2010, 16:29
Ja ciągle wyczuwam te moje węzły i ciągle znowu o tym czytam, chociaż wszystkie wątki na wszystkich forach polskich i angielski na ten temat znam na pamięć :(...
Mam tego dość, jestem pewna, że coś mi dolega poważnego :why:

Monii daj znać co tam lekarz powie.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 14 paź 2010, 17:29
disgusted powiedział tylko tyle,że to może być jeszcze po tym półpaścu...dostałam syrop na wzmocienie odporności i to by było na tyle...najlepszego jeszcze nie napisałam....ten "węzeł" sie dość znacznie zmniejszył -więc zanim dotarłam do lekarza to nie był już takich rozmiarów co wczoraj i w nocy...i teraz jestem już głupia-zastanawiam się co to mogło być...było dość mocno wyczuwalne ale węzeł raczej tak szybko by się nie wchłonął..:/ nie wiem już sama
myśląc w innym kierunku jest jeszcze 1 opcja- wczoraj byłam na ćwiczeniach po dość długiej przerwie i dziś mam straszne zakwasy na szyi, ale przecież mięsień nie jest malutki i okrągły?
to się rozpisalam.....

[Dodane po edycji:]

p.s ja też jestem przekonana ze dolega mi coś poważnego...i pierwszy raz w mojej nerwicy mam wkrętkę na ziarnice :(
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 14 paź 2010, 18:47
Ja u siebie na karku nic nie wyczuwam, ale za to nad obojczykami owszem... Raz są większe, raz są mniejsze, nad obojczykami i na szyi, no padam na ryj już od tego wszystkiego... Lekarze mówią, że to takie małe, że nic, że nie ma co się martwić i nie ma nawet sensu tego badać... ;(
Najgorsze jest to, że takie same mini kulki jak nad obojczykami mam na STOPACH!!!


Monii, skoro byłaś chora, to faktycznie może usprawiedliwiać tego węzła. Mi kiedyś wyskoczyła na głowie taka twarda kulka, na potylicy, ale zniknęła po jakichś dwóch tygodniach...
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 14 paź 2010, 20:22
Ja rozmawiałem dziś z psycholożką o wynikach testu osobowości i podobno są 3 kryteria jedno określa objawy drugie nasilenie a trzecie czy pacjent mówi prawde... i w tym trzecim podobno wzkaźnik zwariował a w dwuch pozostałych wyszło wszystko na raz :) nerwica schizofrenia itp. i pani powiedziała że to się wyklucza jedno z drugim bo nie można mieć schizofreni i nerwicy jednocześnie... i wymyśliła że mam zaburzenia osobowości ale jakiego typu to już nie powiedziała :) i zaleciła wziąść od psychiatry skierowanie na terapie nerwic... :bezradny: A ja zaczołem drążyć temat skąd się bierze zaburzenie osobowości... i ona powiedziała że z wychowania i ze środowiska w jakim się przebywało itp. i powiedziała też że może to być spowodowane organicznym uszkodzeniem mózgu :pirate: I zaczeło się... zaczołem sobie znowu wkręcać że coś mi pstrykło przecież w głowie i przeszedł mnie prąd i wogóle że to na pewno coś nie tak mam organicznie w mózgu pomimo dobrych wyników TK bez kontrastu i EEG praktycznie zaraz po tym pstryknięciu... :pirate:

Jutro idę do mojej psychiatrki....

Już se sobą nie wyrabiam :(

[Dodane po edycji:]

Dziś dostałem diagnoze F-60, F-45 czyli zaburzenia osobowości i zaburzenia nerwicowe lękowe z napadami lęku czy coś takiego ;) i skierowanie na terapie w ośrodku leczenia nerwic ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez tynka92 15 paź 2010, 18:48
Misiek_NL, co to za nędza z tej psycholożki! Weż się nie przejmuj tą babą. Widać, że nie umie się wczuć w znerwicowanego człowieka.
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 15 paź 2010, 20:06
tynka92, Dokładnie... ta psycholożka jakaś dziwna. Dobrze że chociaż na dobrą psychiatrkę trafiłem ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez anetta_p 16 paź 2010, 22:17
Witam wszystkich serdecznie :)

Od dłuższego czasu podczytuje sobie ten wątek, ale nigdy nie odważyłam się napisać, trochę z tego powodu, że przecież mnie nic nie jest...
Wszystko zaczęło się jakieś 9 lat temu, gdy urodziła się moja córka. To najpierw jej przypisywałam wszystkie choroby, potem mojemu synkowi, wmówiłam sobie że ma DMD, tragedia, nie umiałam się z niczego cieszyć, cały czas się martwiłam, a gdy patrzyłam na małego to wręcz płakałam. Trwało to z 4 miesiące, w końcu mąż wziął małego i poszedł do neurologa, ten wykluczył tą chorobę, a ja przestałam się martwić.
Potem była rozmowa z mężem, który stwierdził, że gdy usłyszy o jakiejkolwiek innej chorobie naszych dzieci to nie pozwoli się mi do nich zbliżać.

Więc ja zaczęłam wypatrywac chorób u siebie. Przechodziłam już wiele...
Najpierw czerniak, wyciekłam w końcu znamię spod paznokcia (choć lekarz onkolog twierdził że na 99% to znamię bezpieczne,a le ja się uparłam bo byłam przekonana że to czerniak). Po czerniaku przyszła kolej na raka kości, guza mózgu (głowa mnie bardzo bolała po prawej stronie, ja już po nocach nie spałam, poszłam do neurologa, ta zrobiła badanie EEG, powiedziała że wyszło dobrze - a mnie nigdy już głowa nie zabolała - dopiero niedawno dowiedziałam się że badaniem EEG nie da się wykluczyć guza mózgu...)
Po guzie mózgu miałam guza biodra (trudno opisać nawet czego). Generalnie panicznie boję się raka, już kilka razy wykonywałam badania węzłów chłonnych, usg jamy brzusznej itd.
Teraz jestem na etapie SM, bo mi bardzo drętwieją palce u rąk i nóg. Do tego bolą mnie nogi, a im częściej o tym myślę tym jest coraz gorzej. Panicznie boję się iść do lekarza, bo obawiam się potwierdzenia diagnozy. Więc żyję sobie na skraju załamania, myśląc tylko o SM. No czasem jednak mam przebłysk że pewnie to rak i wtedy SM jest dla mnie błogosławieństwem, bo jednak od tego się nie umiera i pewnie jeszcze trochę pożyję...
Mąż się wścieka jak usłyszy o jakiejkolwiek chorobie, a ja już nie wiem co mam robić, dla mnie to nie jest śmieszne.
Każde wykonanie jakiegokolwiek badania u siebie i czekanie na wynik to męczarnia. Ostatnio robiłam cytologię i byłam pewna że wynik będzie zły. Na szczęście jest wszystko ok.
Czasem gdy bardzo się boję przypominam sobie ile to już miałam różnych chorób i co z tego wynikło...

Przepraszam za tak długi post, ale czasem to nawet nie mam z kim o tym porozmawiać, bo mam wrażenie że wszyscy traktują mnie w tym względzie jak wariatkę.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 paź 2010, 21:56

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Misiek_NL 16 paź 2010, 22:52
anetta_p, Ja Cię doskonale rozumiem... ale jakbyś miała guza mózgu to EEG by to wykryło... Jak czytasz ten wątek to znasz moją historię ;) Chyba masz to samo co ja ( zdiagnozowane :) ) i jeszcze pare osób na tym forum czyli :

F45 Zaburzenia występujące pod postacią somatyczną (somatoform disorders)

Główną cechą zaburzeń tej kategorii jest powtarzające się występowanie objawów somatycznych z uporczywym domaganiem się badań lekarskich, pomimo negatywnych wyników takich badań i zapewnień lekarzy, że dolegliwości nie mają podstaw somatycznych. Jeżeli współistnieją jakieś choroby somatyczne, nie wyjaśniają one charakteru i nasilenia objawów ani też przygnębienia (distress) i obaw o własne zdrowie.

:)
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do