Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez malcuch 16 wrz 2006, 21:43
tak,nie jesteś jedyna!
częśrto wypadają mi włosy. wiem, że są słabe, ale wmawiam sobie, że mam raka. czasem śmiać mi się z tego chce.
Oprócz raka wciąz wmawiam sobie, ze mam zapalenie wyrostka robaczkowe. koszmar.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 22:02
Lokalizacja
Sz.

Avatar użytkownika
przez peace-b 17 wrz 2006, 01:11
No mnie też zaczęło się od włosów bo miałam wtedy problem z łupieżem więc były osłabione a w dodatku mnóstwo stresu zrobiło swoje. Były długie więc kilka na szczotce wyglądało jak cały kłąb. Miałam taką obsesje że nawet je liczyłam (te wypadniete na szczotce)!!! Zawsze było ich około 50 czyli normalna "dzienna dawka", bo dopiero powyżej 100 dziennie oznacza że są słabe i wymagaja witamin lub specjalnej pielęgnacji. No ale wyobraźnia robi swoje...

Z wyrostkiem też mam czasem gdy po jakichś ćwiczeniach czuję ból w mięśniach brzucha... Zapewne gdyby mi nawet wycieli ten cholerny wyrostek to i tak bym sobie wmawiała że go nie wycieli albo przeżuciłabym się na raka jelit - choć przeciez jego też sobie wmawiam od czasu do czasu.

dalilah napisał(a):boje sie ze moge robie cos co spowoduje n raka zoladka (tfu tfu) np pije kawe, jem w pospiechu

Nie bój się, te czynniki nie mają wpływu na jego powstawanie.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez Anula1_1 17 wrz 2006, 16:21
mi strach przed choroba towarzyszy od kiedy tylko zaczelo mi sie cos dziac...czyli od maja.wtedy mialam jakies zle samopoczucie, niewyjasnione bole glowy, badania nic nie wykazywały a ja co dnia trząchałam sie dosłownie ze strachu ze na pewno cos mi jest...mialam tez dusznosci, gule w gardle, brak apetytu itd itd...Trwało to długo az sie troche otrząsnełam...ale nie na dlugo:( Potem bóle brzucha i inne rozne rozniste...a że mam powiekszone węzły chłonne oczywiscie to było i niestety JEST w moich myslach na pierwszym planie:( Ciagle sie macam, oglądam, sprawdzam czy sie nie powiekszyly...ehh...naczytałam sie i ziarnicy i sie boje teraz jak cholera. mam powiekszone tez wezly w pachwinach, wiec lekarz skierował mnie do ginekologa, a tam okazało sie ze mam torbiel wielksoci 5cm...Dostalam na to leki i za 2 miesiace na kontrole.Ale nie jest wcale powiedziane ze na bank to od tego mam te wezly powiekszone,dlatego tak sie boje:(...Jezu....kiedy to sie skończy...??:( chce żyć beztrosko i nie znac słowa "choroba" lub "nerwica":(:(
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
01 sie 2006, 13:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Amy 17 wrz 2006, 18:16
No i znowu wariuję...szukając czegoś o grypie żołądkowej trafiłam na tekst o zapaleniu watroby. I już mi odbija - chociaż senna nie jestem, apetyt w miarę mam, bólów kości też nie mam, i tkz żółtaczki też nie mam. Czyli to nie może być zapalenie wątroby prawda??

Chociaż chyba można sie zarazić tylko przez niesterylne przedmioty, i nieumyte owoce i warzywa i picie alkoholu...
Amy
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 gru 2005, 19:39

przez tatiana frankowna 18 wrz 2006, 08:43
ja jak przeczytałam o ziarnicy(bo mam pooiwekszone węzły szyjne i uszne) to zaczeło meie wszystko swędzieć :(((
badania mam z przed 3 tyg wszystkie,łącznie z usg i były ok,poza lekkim niedoborem zelaza.któe biorę.
Posty
5
Dołączył(a)
23 sie 2006, 21:14

Avatar użytkownika
przez peace-b 18 wrz 2006, 12:53
Z tymi węzłami to jest różnie bo ja np. mam zawsze powiększone i obolałe węzły żuchwowe gdy jestem przeziębiona ale nie zawsze to są węzły tylko ślinianka która miewa niejakie zatory :? Może to jakieś początki kamicy ślinianek... tak czy inaczej wystarczy leczyć się "ssaniem" lub "żuciem" = np. gumą do żucia (wtedy ślinianka produkuje więcej śliny i zator mija).

W sumie to nie wiem jak stwierdzić czy moje węzły są powiększone czy nie ale raczej nie są bo pamiętam jak 2 razy miałam powiększone to byłam po prostu spuchnięta jak gdybym miała świnke :|
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Nerwica a problemy z kregosłupem

przez JanRO 18 wrz 2006, 14:14
Witam .Moze macie jakies spostrzezenia na ten temat ,u mnie pojawienie sie nerwicy jakos dziwnie zbiegło sie z nasileniem problemow z kregosłupem.Ostanio mam taki zestaw dolegliwodci no chyba w kazdym miejcu kregosłupa ,mam niewielka wade postawy ale po nasileniu sie nerwicy czuje jakby mi sie dosłownie łamał w kilku miejscach.Mam juz wizje operacji itd,no koszmar,ale moge spokojnie przejsc 10 km bez bolow,do tego dochodzi zwyrodnienie kregow szyjnych,Sam nie wiem ile objawow daje nerwica a ile kregosłop,Ale jedno i drugie jest powiazane bo przecierz nerwy spinaja miesnie i to daje rozne uciski.Mi nerwica zniszczyła kregosłup,teraz dopiero to sobie uswiadomiłem,po wielu latach i jestem załamany i stad moze nerwica i depresja.Bo co ciekawe ,objawy leku i niepokoju mijały po terapii manualnej kregosłupa,ale teraz nawet to nie daje mi rozluznienia.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

przez Amy 18 wrz 2006, 16:21
To dziwne ale poza początkiem choroby kiedy martwiło mnie dosłownie wszystko (od możliwości kamieni w nerkach do cukrzycy) teraz martwi mnie jedynie problem czy mogę mieć coś w żołądku...martwienie o wyrostek mi przeszło odkąd sie dowiedziałam że gdy tylko zaczyna sie coś dziać to odrazu leukocyty wzrastają i wszystko widać.

Więc skoro u mnie leukocyty są odkąd zaczęłam robić badania krwi niemalże na tym samym poziomie (0,1 w górę lub w dół najwyżej) to chyba znaczy że nic mi nie może być...

A bierzecie coś "na uspokojenie"? Ja zwyklę piję melisę, mnie nawet pomaga
Amy
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 gru 2005, 19:39

przez milka 18 wrz 2006, 19:30
JanRO, też mam problemy z kręgosłupem i nasilają się wraz z postępowaniem nerwicy. Koszmar.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

przez limba 18 wrz 2006, 19:38
Amy-muszę Cię troszkę zmartwić.Ja miałam torbiel 10,na 14 cm,pękała mi 2 razy.Nie wiem jak przezyłam i nie zalała mi otrzewnej.Skręty były okropneee,a po peknięciu nie mogłam wstać z łóżka przez 3 dni.A wyniki??????Śmieszne- były wspaniałeee!!!!Po pęknięciu mocz, krew, nawet badanie kału wychodziło bez zmian.Czasem myslę jakim cudem miałam wyniki bez zmian??? :(
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez peace-b 18 wrz 2006, 21:36
limba to dobry dowód że nie warto robić badań bo i tak mogą nam guzik dać... :( Lepiej poznać własne ciało i obserwować co się dzieje a w razie utrzymującego się złego samopoczucia dopiero podejmować działanie... :roll:
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez agapla 18 wrz 2006, 21:38
Ja tez mam problem z kregosłupem (a może jak sie będzie leczyć kręgosłup to nerwica przejdzie?)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Andhariel 18 wrz 2006, 21:41
To tak samo jak ja tez mam problem z kregosłupem na dole poruszyłem teamta a propo serca jeszcze bo moze kregosłup ma na nie jakis wpływ? Pozdrawiam was wszystkich trzymajcie sie ciepło:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 17:57
Lokalizacja
woj. Łódzkie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do