Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 28 cze 2010, 19:05
christina ja mam podobnie, to chyba na tle nerwicowym... dzwoni mi w uszach, kręci mi się w głowie, czuję takie jakby falowanie czy coś, szumi mi coś w uszach, ciągle mnie ta głowa boli, ale już do tego przywykłam :).
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez tynka92 28 cze 2010, 20:19
Kn24 zawsze biorę pół, nigdy nie zdarzyło mi się wziąć całej, ale jak widać i połówka pomaga :smile:
Offline
Posty
257
Dołączył(a)
12 maja 2009, 20:45
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez christina122 28 cze 2010, 20:27
disgusted, a miałaś robiony rezonans magnetyczny głowy, albo tomografię głowy ??
Offline
Posty
102
Dołączył(a)
21 lis 2009, 20:17
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 28 cze 2010, 21:16
Słuchajcie...byłam dziś znowu u laryngologa innego niż ten piątkowy....gość powiedział mi ze od tego nie umrę i nie wziął ani grosza (a byłam prywatnie) ...troszkę opowiedziałam mu o mioch problemach i chyba zrozumiał ..hehe wróciłam do domu, było ok ale ciągle i ciągle macam swoją szyje, teraz stoi mi coś z drugiej strony gardła, normalnie obłęd ! i znowu to samo...obiecałam sobie ze juz nie tkne tej szyi ale nawet podczas cwiczen na areobiku sie macam :(
powiedzcie mi ilu trzeba lekarzy zeby mi wyjaśnić ze wszystko jest ok? byłam u 3 i dalej szukam u siebie jakiejs choroby. nastepnym lekarzem bedzie psycholog i to juz na powaznie....
i jeszcze 1 pytanie: jakie mozecie doradzić leki na uspok. tylko zeby mozna było po nich prowadzić? jezdzić musze, innej opcji nie ma :)
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypis

przez pawel30 29 cze 2010, 14:46
christina ja mam takie same objawy jak ty ;tzn ciezka glowa,zawroty itd. Wczoraj odebralem wynik rezonansu glowy i wszysko OK, a przypisywalem sobie juz guza,stwardnienie rozsiane....

pozdrawiam i sie nie denerwuj,to tylko nerwica
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
09 cze 2010, 18:58

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez _roka_ 29 cze 2010, 23:01
Witam wszystkich,
ja też ciągle wmawiam sobie choroby oczywiście te najgorsze, jak tylko coś mnie zaboli to zaraz zastanawiam się co to może być i do jakiego lekarza się wybrać. Ostatnio mam obsesje na punkcie mojej szyi, zaczęło się od tego że przy zabawie z moim synem coś mi "szczeliło" na początku trochę bolało, a po kilku dniach dopatrzyłam się zgrubienia(dodam że tylko ja je widzę) i byłam pewna że to powiększone węzły, oczywiście wizyta u lekarza i diagnoza węzły w normie ale faktycznie nieco powiększony mięsień prawdopodobnie po tym drobnym urazie. Zrobiłam dodatkowo morfologię z ob i wynik wyszedł ok. ale ja wciąż nie mogę w to uwierzyć cały czas dotykam szyi nie mogę się na niczym skupić bo myślę tylko o tym, ogarnia mnie panika i straszna bezradność, mój mąż też ma już dosyć moich narzekań i żartuje że zwiąże mi w końcu ręce. :why:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 cze 2010, 22:38

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 04 lip 2010, 21:38
Widzę, że wątek spadł na drugą stronę i nikt nie chce tu pisać, ale to chyba dobry znak ;D.
Ale jak to czytacie czasem, to napiszcie co tam u was i jak się czujecie ;)
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 05 lip 2010, 07:27
U mnie leci powoli... :) po tym najgorszym ataku troszkę mi lepiej, ale tak to juz u mnie właśnie wygląda. cwicze, katuje sie nad swoim ciałem i staram sie nie myśleć o głupotach :)) za 2 tygodnie lece na urlop do grecji i mam nadzieje ze do tego czasu bedzie wszysko dobrze !
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 07 lip 2010, 21:24
Hej Kochani!!!! Wrocilam z cudownego urlopu do szarej angelskiej rzeczywistosci i czuje sie tym bardzo przytloczona.Nienawidze tego kraju;/ Przejechalismy cala Europe,pozniej Karpacz i Czechy.Bajka:(
Bylam u psychiatry,ktory nic nie doradzil,nie pomogl.Wygladal na osoba ,ktora sama potrzebuje pomocy.Dostalam leki nasenne,ale chcialam cos na leki i natrectwa to dal anteprsant.Mimo,ze prosilam o dorazne leki.Zle dzialaja a mnie anty i nie moge sobie na to pozwolic.Ciotka zalatwiala mi pramolan,ale niewiem.Z Hipochondria narazie spokoj.Chcialam sie poprostu przywitac:) :smile:
isabella_28
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 08 lip 2010, 07:14
Witaj :) Ciesze sie,że urlop udany! na forum coś ostatnio cisza..ale to pewnie z winy wakacji- i dobrze :D ja wylatuje dopiero za 2 tyg bo mi sie plany pokrzyżowały :( chyba sie nie doczekam...
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 08 lip 2010, 12:44
Witam, jestem i ja obecny. Ostatnio praktycznie w ogóle tu nie wchodziłem, wybaczcie. Zwyczajny brak czasu.. Ostatnio sporo się dzieje u mnie. Hipochondria prawie w ogóle się nie daje we znaki :) A dlatego, że znalazłem świetnego psychologa.. A raczej panią psycholog, dzięki której nie potrafię już myśleć i wymyślać, że coś mi jest :) Taka prywatna pani psycholog, na wszystkie bóle :)
Do tego dochodzą mi różne obowiązki mniejsze lub większe, wakacje, z których wypadałoby w jakiś sposób korzystać, a nie ciągle klepać w tę klawiaturę :) Poza tym ostatnio też zająłem się czytaniem książek (zdziwienie wszystkich wkoło :P). Ale postaram się Was odwiedzać od teraz skrzętniej niż podczas mojej nieobecności :) Pozdrawiam i miłych wakacji życzę :)

PS Iza, gdzie skrzynka Guinessa dla mnie? :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Lukasz_26 08 lip 2010, 14:36
Witajcie i pomóżcie błagam:(
moja historia zaczęła się 2-3 miesiące temu, gdy zauważyłem, że cały czas pokaszluję. To samo zauważyłem dokładnie 2 lata temu (też w kwietniu) wmawiając sobie, ze to rak i biegnąc do pulmonologa. Zdjęcie RTG okazało się czyste. Ten z kolei skierował mnie do laryngologa, ze to być może jakieś polipy, czy coś, ale do tego już nie poszedłem. Minęły dwa lata i dwa miesiące temu znów zauważyłem, że tak pochrypuje, pokaszluje i znów wkręciłem sobie, ze to na pewno rak. Pobiegłem zrobić zdjęcie RTG płuc i do pulmonologa. Ten z kolei przepisał mi tabletki na refluks żoładka, że to być może to i coś alergicznego. Zdjęcie RTG podobno bez zmian (czyste), spirometria też wyszła ok. Trochę się uspokoiłem. Minęły 3 tygodnie i zaczęło mi się robić słabo, ale bez omdleń, nic mi się nie chciało, nie mogłem się zmobilizować do pracy i wróciły lęki, że jestem na coś poważnie chory. Poszedłem do lekarza internisty, który obejrzał mnie dokładnie i nic nie widząc skierował na szereg badań: krew, mocz, borelioza, przeciwciała ANA, próby wątrobowe, białka, żółtaczki itd. Wyszedł mi podwyższony cholesterol i próba wątrobowa. Przerażony od razu pobiegłem do lekarza. Ten tylko kazał zmienić tryb życia bo przytyłem. Z czasem przychodziły kolejne wyniki badań. Strasznie się bałem, ze znów coś będzie nie tak. I przyszły raz białka. Okazały się podwyższone. Byłem przerażony. Znów pobiegłem do lekarza, który stwierdził, ze to może być jakiś stan zapalny lub odwodnienie. Ja jednak znów zacząłem czytać w internecie co to może być i znalazłem, że podwyższone białka występują przy nowotworze szpiczaku. I znów kilka dni z głowy - brak apetytu, strach, stres, niezdolność do pracy. Poszedłem do lekarza, który powiedział, ze przy szpiczaku jest podwyższone OB i białko C-reaktywne a te mam dobre. Kilka dni później powtórzyłem badanie białek i tym razem wyszły ok, co ciekawe cholesterol też. Znów na chwile się uspokoiłem. Reszta badań też wyszła ok. W międzyczasie byłem zrobić prywatnie USG jamy brzusznej myśląc że to może ciężka choroba wątroby, jednak badanie wyszło ok. W międzyczasie też ubzdurałem sobie, że te białka to może HIV ale test też wyszedł ok. Jedyne objawy jakie mam to ten chrypka/kaszel (w nocy go nie ma) i plamki na języku (język geograficzny). Teraz wciąż o tym znowu myślę. Wczoraj byłem u laryngologa, który powiedział, ze to może być na tle alergicznym i że ten język to tylko objaw, a nie choroba. Na chwilę się uspokoiłem, ale znów budzę się ze "ściskiem" w środku, strachem, że może jednak faktycznie na coś poważnie jestem chory. Każde kaszlnięcie czy zobaczenie plamki na języku pogłębia ten stan. Mimo, że byłem w dwa miesiące chyba u 6-7 lekarzy i nikt nic poważnego nie stwierdził to cały czas jest w mnie strach, wciąż czytam o czymś w internecie, stresuję się i zrobienie czegokolwiek sprawia mi ogromny wysiłek i trudność. Nie mam natomiast kołatania serca, o którym czytałem i w nocy śpię normalnie. Najgorzej jest obudzić się nad ranem i tak do wieczora. Dopiero późnym wieczorem czuję się o dziwo lepiej i kładę się spać w miarę spokojnie. Od rana niestety to samo...

Co gorsza wczoraj przypomniałem sobie o swojej kolejnej dolegliwości, którą mam co najmniej od 2 (może więcej) lat. Są to napadowe bóle w odbycie :), które pojawiają się w nocy i po posiedzeniu na muszli lub pouciskaniu kości ogonowej przechodzą i kładę się spokojnie spać. Takie ataki mam czasami raz na miesiąc, a czasami częściej. Od razu zacząłem to wiązać ze swoim językiem geograficznym i wmawiać sobie, ze to może rak jelita, a może stwardnienie rozsiane... Pewnie znów pójdę do lekarzy bo sobie nie dam rady z tymi myślami :(((
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 lip 2010, 10:21

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Shadowmere 08 lip 2010, 14:52
Lukasz_26, Witaj,jak dla mnie stan,w ktorym sie znajdujesz jest ewidentny.Czy przechodziles kiedys ciężką,zagrażającą życiu chorobę,ktora moglaby miec wplyw na Twoją obecną interpretację objawów itp?Jeżeli nie,to prawdopodobnie cierpisz na nerwicę hipochondryczną.Zdrowy psychicznie czlowiek nie zastanawia sie bez przerwy nad swoim stanem zdrowia,nie wsluchuje sie tak szczegolowo w organizm do szukując sie groźnych syptomów.Moja rada-przyjrzeć się swojemu życiu szczegolnie na tle ewentualnego zaniedbania,opuszczenia,chlodu(?),ktorego mogles doznac..następnie zapomniec o internecie i wpisywaniu w google objawow :!: no i w koncu:-zaczerpnac rady specjalisty..
Shadowmere
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Lukasz_26 08 lip 2010, 14:58
Dziękuję za pierwszą odpowiedź. Przypuszczam, że to rzeczywiście jakaś nerwica hipochondryczna. Jednak jak tylko przypomnę sobie o języku, tych bólach lub też innych dolegliwościach to wciąż pojawia się lęk i myśli o ciężkich chorobach. Za każdym razem jestem przekonany, ze tym razem to na pewno ta choroba... Na lekarzy i badania wydałem już prawie 2 tys (w 1-2 miesiące). Próbuje z tym walczyć, ale wiem, że niewiele brakuje a tym razem pójdę do jakiegoś neurologa lub proktologa żeby wykluczyć kolejne choroby (tym razem rak jelita, odbytnicy i stwardnienie rozsiane)... jeśli jesteście pewni że to nerwica to proszę poradźcie jak o tych chorobach nie myśleć i nie załamywać się bo człowiek nie może normalnie funkcjonować :(:(

[Dodane po edycji:]

Zapomniałem odpowiedzieć na pytanie - nie przechodziłem nigdy żadnej poważnej choroby, ale miałem depresje 7 lat temu jak zmieniłem miejsce zamieszkania. Poradziłem sobie z nią po roku
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
06 lip 2010, 10:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do