Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 02 cze 2010, 22:26
disgusted, makijażu nie chcę :P Wystarczy taka cera jaką mam :D Aktorem nie jestem, więc póki co wstrzymam się od tego typu zabiegów :) Co do włosów, mam dość krótkie, chyba, że macie jakieś sposoby na pogrubienie bądź powielenie ich :D Żeby były gęstsze :)

Co do macania, ja przed chwilą się wystraszyłem, że mam za lewym obojczykiem jakieś zgrubienie, ale jak mocniej przycisnąłem to jednak to jest jakaś żyła, bo to jest tak głęboko, że nie mogę określić kształtu (podłużne) i jak docisnę to czuję jak tam przepływa krew :) Więc chyba ok :)

Ale powiem Wam, że ostatnio (po wizycie u drugiego lekarza) trochę mi przeszło :) Pojawiają się jakieś objawy czasem, ale tylko wtedy, gdy o nich myślę. Zazwyczaj na wieczór, gdy usiądę przy komputerze i mam czas aby pomyśleć: "o, ciekawe czy mnie coś zaboli" albo "zaraz mnie będzie pewnie swędziało" i tak się po chwili dzieje. Jednak wystarczy, że zajmę swój mózg czymś innym i wszystko ustępuje. Dziwne to trochę :S

[Dodane po edycji:]

Dodam tylko, że muszę dość mocno wymacać to paluchem, żeby znaleźć bo tak, jak szukając "dogłębnie" powierzchniowo to tego nie czuję a jak odchylę głowę w prawo (tak żeby naciągnąć skórę z lewej) to tego prawie w ogóle nie czuć. Może ciut (gdy wcisnę głębiej palca) ale kształt fasoli to raczej nie jest.. Mimo wszystko stresiwo again..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez RepairMySoul 02 cze 2010, 23:48
Gritss napisał(a):disgusted, makijażu nie chcę :P Wystarczy taka cera jaką mam :D Aktorem nie jestem, więc póki co wstrzymam się od tego typu zabiegów :) Co do włosów, mam dość krótkie, chyba, że macie jakieś sposoby na pogrubienie bądź powielenie ich :D Żeby były gęstsze :)

Co do macania, ja przed chwilą się wystraszyłem, że mam za lewym obojczykiem jakieś zgrubienie, ale jak mocniej przycisnąłem to jednak to jest jakaś żyła, bo to jest tak głęboko, że nie mogę określić kształtu (podłużne) i jak docisnę to czuję jak tam przepływa krew :) Więc chyba ok :)

Ale powiem Wam, że ostatnio (po wizycie u drugiego lekarza) trochę mi przeszło :) Pojawiają się jakieś objawy czasem, ale tylko wtedy, gdy o nich myślę. Zazwyczaj na wieczór, gdy usiądę przy komputerze i mam czas aby pomyśleć: "o, ciekawe czy mnie coś zaboli" albo "zaraz mnie będzie pewnie swędziało" i tak się po chwili dzieje. Jednak wystarczy, że zajmę swój mózg czymś innym i wszystko ustępuje. Dziwne to trochę :S

[Dodane po edycji:]

Dodam tylko, że muszę dość mocno wymacać to paluchem, żeby znaleźć bo tak, jak szukając "dogłębnie" powierzchniowo to tego nie czuję a jak odchylę głowę w prawo (tak żeby naciągnąć skórę z lewej) to tego prawie w ogóle nie czuć. Może ciut (gdy wcisnę głębiej palca) ale kształt fasoli to raczej nie jest.. Mimo wszystko stresiwo again..


kezsicnarFf
Na początku, gdy miałem depresję, byłem pewien, że mam raka lub jakiegoś pasożyta wewnątrz mnie, który wysysał ze mnie "życie".
Później psychiatra uświadomił mi, że mam "z głową"

Kochani , o tutaj ktos o problemie napisal a wy go troszeczke zlaliscie ;)

kezsicnarFf Wychodzenie z tego ' ze masz z glowa ' nic nie da przyjacielu .
Jestes tak samo zdrowy jak wszyscy !
A nawet zdrowszy , bo czujesz wiecej :)


Ja osobicie nadal przypisuje sobie schizofrenie , i raka zoladka .

Pozdrawiam .
"Mów mi prefekt - duszy defekt
Jedna szata - tysiąc metek"
~~RepairMYSoul

http://lightsinthehell.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
02 maja 2010, 11:38

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 03 cze 2010, 08:26
kezsicnarFf, ja jakoś nie mogę przekonać się do lekarza, żadnej specjalności, więc nie ma kto mi wytłumaczyć z czym mam :D.

Gritss - to nie czasem tętnica? :) Też to mam. Taka grubsza żyła, twardawa, po kością :). To akurat nic niepokojącego :D.
Włosów to Ci mogę oddać trochę moich, bo mam ich stanowczo za dużo :D

Monii, mi też sporty pozwalają nie myśleć o głupotach :) Myślę, że to po tym właśnie masz tę szyję obolałą :D.

[Dodane po edycji:]

RepairMySoul, też przechodziłam raka żołądka, zwłaszcza jak mnie ostatnio zgaga dopadła :). Aktualnie jestem na etapie chorej wątroby.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 03 cze 2010, 08:49
Wątrobe przrerabiałam dość niedawno, teraz raka krtani i węzły szyjne- jak zawsze...

co jakiś czas dochodzi guz mózgu i rak piersi...:)
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 03 cze 2010, 09:08
Ta, guz mózgu to też mi ciągle krąży. Od 7 lat głowa mnie boli prawie codziennie.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 03 cze 2010, 10:43
Gritss - to nie czasem tętnica? :) Też to mam. Taka grubsza żyła, twardawa, po kością :). To akurat nic niepokojącego :D.
Włosów to Ci mogę oddać trochę moich, bo mam ich stanowczo za dużo :D


Tak, jest to takie twardawe i właśnie pod kością obojczykową i czuję to w określonych pozycjach. Gdy np naciągnę skórę przechylając głowę to to praktycznie znika-tak jakby się rozciągnęło. I jak pisałem wcześniej, jest dość głęboko, że nawet kształtu nie mogę konkretnie określić.
Ja teraz przechodzę etap pogryzienia przez komary :D
Miłego czwartku :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 03 cze 2010, 23:19
Hej! Dawno mnie tu nie było:)Rudegirl co u Ciebie kochana?jak zdrówko i ogólnie samopoczucie?u mnie różnie raz lepiej raz gorzej,staram się myśleć pozytywnie choć jak sama wiesz czasem to trudne:/ ściskam Cię i jeszcze raz dziękuje za to co dla mnie robilaś i jak mocno mnie wspierałaś w tym najorszym dla mnie okresie. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów :papa:
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 04 cze 2010, 21:25
uuu a gdzie Wszyscy ? Chyba Was nie zalało ? mnie znowu tak :(

koszmar :why:

pozdrawiam i spokojnej nocy !
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 05 cze 2010, 11:32
Hej Majka :)) Tak sobie myślałam,że skoro się nie pokazujesz tutaj to znaczy że lepiej jest :)) Fajnie :)) Ja teraz też rzadziej tu zaglądam,bo i nie jest najgorzej (tfu, n.p.u.) ;)) Miałam fazy ale na razie tyle się dzieje, co chwilę jakieś imprezy, parapetówy, koncerty, znajomi no i Synuś przed wszystkim... :)) trochę słońca wylazło i od razu lepiej :))A Ty jak-bierzesz leki czy jesteś bez? NApisz kochana, będę tu zaglądać :)
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 05 cze 2010, 14:33
nie pisze czesto bo narazie sobie nic nie wkrecam.Zajeta jestem szykowaniem wszystkiego do naszego Euro Trip.
Ostatnio tylko bylam na solarium i jak zwykle od 10 lat obklejam sie plastrem w miejscu cholernego pieprzyka.Mam znamie Suttona,jasne otoczone biala obwodka.Kiedys bylam u Dermatologa i powiedzial,zeby nic nie kombinowac i zakrywac przed sloncem,Tak,wiec robie.Chcialabym usunac pieprzyki,mam pare na plecach,ale nie moge sie zmobilizowac jakos.Boje sie.I tak laze cale lato.Oczywiscie kiedys przez tego pieprzyka mialam wkretke na Czerniaka:))Zyje z nim juz 10 lat:)
isabella_28
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 05 cze 2010, 14:59
No ja mam taką wkrętkę na czerniaka na nodze, bo mam na łydce wystający pieprzyk, który nieustannie drażnię przy goleniu nóg. Niby nie rośnie, ale chyba go sobie na wszelki wypadek usunę zimą.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez tajemniczyusmiech 06 cze 2010, 22:45
Witam moje kochane dziewczynki :papa: kurczę to brzmi jakbyśmy się znały. To ja odnoszę takie wrażenie ponieważ od dłuższego czasu zaglądałam na to forum i czytałam wasze posty (przede wszystkim te o węzłach chłonnych-to mogę was pocieszyć, ja mam najgorsze- a może to znów moje podchodzenie do wszystkiego od najgorszej strony?) No nieważne. Chciałabym się serdecznie przywitać, Jestem Ewelina :papa: ,cieszę się, że istnieje takie forum. Jestem pewna, że z natury jesteście dobrymi i miłymi dziewczynami, a przede wszystkim wrażliwymi, skłonnymi do refleksji. Nie sądzę aby choroba lękowa/depresja itd była przyczyną próżności czy płytkości. Myślę, że człowiek naprawdę musi być bardzo wrażliwy i delikatny by mieć problemy z takimi właśnie schorzeniami. Jesteście niemal jak taka mała rodzinka, najpiękniejsze w tym wszystkim jest zrozumienie, niestety same pewnie spotykałyście w rzeczywistości z różnymi przykrościami. Gdybym miała pisać o swoim problemie nie wiedziałabym od czego zacząć. Nadal nie wiem. Myślę, że to zmęczenie(nie spałam całą noc i cały dzień-głównie przez atak...) Jeżeli chodzi o moją hipochondrię naszą ukochaną "przyjaciółkę" :pirate: wszystko zaczęło się ok. 3 lata temu (chociaż już od małego miałam dziwne zachowania-bałam się igieł-urojenia, że mi się wbije do ciała i umrę czy jakieś tiki) To jakoś zostawało uśpione bo byłam bardzo silna emocjonalnie starzy znajomi z tamtego czasu pamiętają mnie jako bardzo optymistyczną osobą, aż im trudno opisać jaka byłam pozytywna, pełna energii itd) ale już w tedy zaczęły się problemy(długa historia-kolejna) i pękło. Co prawda już w okresie, w którym promieniałam miałam dziwne skłonności do refleksji, dużo też pisałam/analizowałam życie) 3 lata temu czytałam gazetę i trafiłam na artykuł o Sepsie-wszystkim pewnie znana dzięki mediom. :mhm: I zaczęła się paranoja... pierwsza objaw, pierwsza wizyta u doktora Google, pierwsza napaść na kogoś znajomego, że umieram(wierzyli, oj tak) Od tej chwili dzień i noc serfowałam tu i ówdzie poznając wszystkie objawy. Każda jedna wiadomość o sepsie wył mnie z życia, nie wychodziłam z domu, nie chodziłam do klubów nie piłam z jednej butelki( do teraz nie piję) nie daj Boże, gdy ktoś mnie opluł, albo wydawało mi się, że pomyliłam kubki... Któregoś dnia wyszła mi wysypka :) ,wyglądała jak wybroczyny(wysypka przy sepsie) wyszła na brodzie. Amok. Szał w całym domu. Internet. Panika. Lęk. Kołatanie serca. Rozmyty obraz. Duszność. Utrata niemal przytomności. Panika była tak silna, że moja mam uwierzyła w moje objawy. Telefon na pogotowie. Przyjechali. Siedziałam skulona na łóżku, patrzyli na mnie jak na wariatkę. Ale zabrali. W szpitalu badania(wykluczyli chorobę) podali kroplówkę-wróciłam. I dalej wegetacja... kolejny atak odcisnął piętno na całej mojej duszy... nawet nie będę o tym pisała bo dzisiaj w szczypie mojego smutku na myśl o tamtych chwilach dusiłam się od łez. Zmieniłam się... Gdy przy kolejnym ataku znalazłam się na tydzień w szpitalu leżałam na łóżku-zmęczona po koszmarnej nocy, w pół śnie, wcześniej zrobiono mi rtg klatki piersiowej i nagle słyszę na drzwiami głos mojej mamy i lekarki, która coś mówi o raku płuc. Totalny szał. Zdrętwiałam. Okazało się, że to nie byłam moja mama(miała niemal identyczny głos) to spowodowało uraz... zaczęłam unikać lekarzy, badań. Do teraz boję się pobrać krew, iść do lekarza. Boję się diagnozy.
Miałam gorszy rok często chorowałam, wypadały mi włosy, miałam apatie 24/h i myśli, że coś złego się dzieje ale minęło. Zaczęłam uzupełniać żelazo.

Węzły chłonne... zaczęło się dwa tyg temu. Od dwóch tyg. jestem wyłączona. Dotykanie gulek 24/h, blado-zielona twarz, ciągle poczucie odrętwienia, zobojętnienia, uśpienia, obojętności. Wszystko widzę jakby za mgłą, kontakty urwane. Wiem, że mam silne stany lękowe, jest dużo gorzej ale naprawdę boję się, że mam chłoniaka. Jak większość z was.

Od 2 lat mam guzka na karku u góry.
Za uchem na kości to samo.
Pod uchem malutkie ziarnko.
Oprócz tego pełno malutkich ziarenek.
No ale jest też nad obojczykiem ponad jakieś 5cm nad kością guzek 6,7mm ruchoma gulka, obok niej malutka(ziarnko)
pod żuchwą kolejna gula... i pod pachą... jak głębiej i mocniej docisnę palce czuję gulkę. I mam wrażenie, że dwie ostatnie teraz wyszły a przecież przy ziarnicy właśnie tak jest! :zonk: ;( , Oprócz tego wydaję mi się, że mam powiększone węzły tam gdzie zgina się ręka, pod kolanami( czuję tam gule) do tego czuję gulki ba brzuchu jakby pod skórą taka powierzchnia chropowata i czasem się na coś trafi w pachwinach. Teraz już wszystko czuję i wszędzie ;(((
Fałsz, zawiść, płaskość, mierność, nikczemność, głupota: oto rafy, o
które łódź moja potrąca, płynąc przez życia mętne i cuchnące błotem pod
niebem zachmurzonym, bez gwiazd i bez słońca. Wiem, że błota nie
przepłynę.
Posty
32
Dołączył(a)
06 cze 2010, 22:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 cze 2010, 23:22
tajemniczyusmiech,

Całe ciało pokryte jest węzłami chłonnymi, pewnie tak dotykałaś uporczywie, że niektóre z nich się powiększyły. Znam to z autopsjii. Polecam psychoterapię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 07 cze 2010, 07:31
Witaj Ewelina :) wydaje mi się,żę dobrze trafiłaś...w większości to fo forum bardzo pomaga ludziom, przynajmniej w moim przypadku tak jest. najduje tu zrozumienie, co w życiu i przy tej chorobie potrafi być trudne....

ostatnio coś tu spokojnie, być może ładna pogoda oderwała nas od myśli chorobotwórczych :mrgreen:

pozdrawiam
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do