Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 16 maja 2010, 08:43
oczywiscie ,ze mialam.Na poczatku nerwicy mialam bol w klatce piersiowej,jakbym miala tam w srodku kamien zamiast serca.Ustalo wkoncu po lekach uspokajajacych,ale pomeczylo mnie z tydzien.Obecnie mam rozne bole.Nog,rak,szczeki.Nieraz rwanie,a czasami klucie.
Czasami nawet boli mnie przepona;/To napewno od stresu bo mamy spiete miesnie.
Kamil zaczelo Ciebie bolec wlasnie z nerwow.Mysli o wezlach nakrecaly bole.Zobaczysz,ze jak wyluzujesz bole mina.U mnie tak bylo :D
isabella_28
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 16 maja 2010, 09:17
Ja czasem mam takie nagłe, mocne kłucie w klatce, albo w plecach, nie mogę odychać i muszę się położyć i uspokoić i przechodzi. Poza tym czasem też boli mnie tył głowy razem z szyją. Odczuwam to raczej jako zmęczenie tej okolicy, ale nie ustaje po położeniu się, to taki jakby tępy ucisk, nie wiem jak to opisać.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 16 maja 2010, 11:09
Kamil zaczelo Ciebie bolec wlasnie z nerwow.Mysli o wezlach nakrecaly bole.Zobaczysz,ze jak wyluzujesz bole mina.U mnie tak bylo :D


No właśnie, jak się budzę i jeszcze nie zdążę o tym pomyśleć to jest lajt, ale po chwili gdy macam węzły to już czuję się źle. Wczoraj, gdy przestałem macać te węzły bolało mnie w pachwinach przy ruchu. Kurcze, już bym chciał mieć tę morfologię za sobą. A najlepsze jest to, że wcześniej nigdy takich bóli nie było, wszystko się zaczęło w momencie naczytania się o ZZ, chłoniakach itp. Spadek apetytu (teraz jest tak, że nie mam apetytu, ale jak jem to nie czuję zbytnio przepełnienia), bóle nerwowe (mam nadzieję, że są one nerwowe), i gdy się pojawia jak to mówicie atak paniki, nagle robi mi się gorąco, nie wiadomo co z sobą zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 16 maja 2010, 13:16
Hej Ludzie, pozdrówki :))Nie pisałam jakiś czas ale czytałam. Chciałam tylko napisac ,że jestem w fatalnym stanie psychicznym bo jednak moja wkrętka na ALS (SLA lub stwardnienie zanikowe boczne) się rozkręciła,że się tak wyrażę :( Wczoraj żarłam bułę w robocie i znowu przy jednym kęsie miałam takie uczucie,że nie dam rady przepchnąć go dalej az musiałam popić. I potem każdy kęs był katorga i skupianiem się na przełykaniu. I to uczucie,że muszę się mocno napracować żeby przełknąć,że nie jest to już odruchowe. Więc zaczęłam czytać o dysfagii aż doszłam do SLA i co gorsza do forum ludzi na to chorujących. No i jak ta zaczęłam analizować objawy to... Trudności w przełykaniu (u mnie tylko chleba czy buły, takich bardziej suchych rzeczy, bo już np. placki ziemniaczane nie) Ło matko, wiem jak to kretyńsko brzmi ale przeciez mnie rozumiecie. Ostatnio znowu osłabienie mięsni (zwłaszcza nóg- jak wchodzę na 3 piętro to później trzęsą mi się przez pół godziny). I jak chodzę to uczucie takiego zmęczenia mięśni, nie ból ale coś na granicy.Dalej fascykulacje, czyli drgania mięśni w różnych miejscach, każdy zna uczucie drgania powieki a u mnie drga czasem łydka, czasem pośladek, ramię, pod piersią.... A jak zaczęłam czytać o początkowych objawach u tych ludzi to też ślinotok (zdarza mi się czasem coś takiego że męczy mnie to okrutnie, tzn. nie ślinię się że aż mi kapie ;) ale ciągle mi ślina napływa i musze przełykac. No i jak poczytałam o stanach podgorączkowych niewyjaśnionych do tego.. przecie ja miałam od stycznia do kwietnia raz w miesiącu po kilka-klikanaście dni stany podgorączkowe...Tydzień temu też zawroty głowy przez kilka dni. No i kołowaty język w nocy jak się budzę. czasami mam też uczucie takiego napięcia mięśni jęzora że jak mówię to wydaje mi się,że bardziej seplenię... Spanikowana zadzwoniłam do pani neurolog u której byłam 2 miechy temu w sprawie urojonego SM, mówię jej objawy i co tym razem mnie dręczy a ona się mnie pyta czy miałam robione EMG (takie badanie polegające na sprawdzeniu jak działają mięśnie i nerwy). I mówi żebym zrobiła i że spokojnie bo tężyczka też daje takie objawy. Wcześniej podczas wizyty ta sama lekarka stwierdziła dystonię neurowegetatywną (nerwica). Zapytałam wczoraj czy gdybym miała SLA to ona wyczaiłaby to podczas badania neurologicznego,na co ona :" myślę,że tak". Ale ja już mam wkręta: "myślę" więc nie jest pewna. POza tym po co każe mi robić to badanie-pewnie tez coś podejrzewa...I jeszcze powiedziała: proszę zrobić to badanie i wtedy zobaczymy czy pani TO ma czy nie.... O matko!!! Ledwo żyję ze strachu, mam doła, cały czas płaczę i myślę czy dożyję chociaż 5 roczku mojego obecnie 2 letniego synka (średnia przeżywalność ze SLA to 3 lata, bo potem się dusisz bo wysiadają mięśnie oddechowe). Dzwoniłam też do kumpeli lekarki, tak często na tym forum wspominanej przez mnie, ona jest hematologiem ale wiedziała co nieco o SLA, poszperała też w książce do neurologii i mówi,że objawy na 1-szy rzut laikowi mogą się wydawać pasujące ale jej nie bo np. kłopoty z przełykaniem to krztuszenie się. Powiedziała też że jakby chlała piwsko od tygodnia codziennie tak jak ja (hmmm... przyznaję się, zaczęło się w zeszłą sobotę od imprezy plenerowej) ;) to też by ją nogi bolały z powodu wypłukania elektrolitów. Wymieniła dużo innych argumentów przeciwko SLA w moim przypadku i kazała olać ale wiecie sami jak to jest...Kumpela swoje ale ta lekarka mnie zaniepokoiła... pewnie zrobię to EMG, boli to podobno jak cholera bo wbijają w mięśnie igły i kopią prądem do tego :)Umieram ze strachu :(( proszę o wsparcie. Disgusted, Isabella, Agusiowaaa, Milano, jesteście tam?A możę ktoś tak mam z tymi fascykulacjami, przełykaniem albo w ogóle z którymś z tych objawów? Naprawdę jestem w fatalnym stanie... :(
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 16 maja 2010, 14:00
Ja jak długo chodzę, albo uprawiam jakiś sport, to potem czuję jakby takie delikatne drżenie mięśni, tak jakby pulsowało mi pod skórą w różnych miejscach ;). Ale nigdy nie traktowałam tego jak objaw chorobowy :D.

A co do połykania suchych pokarmów, to mi czasem też staje w gardle buła czy coś suchego :). Staraj się na tym nie skupiać, myślę, że to przez to tak masz. Jak mnie się wydawało, że mam niewydolność serca i przeczytałam o tym, że wtedy występuje taki objaw, że trzeba się podeprzeć żeby wziąć głęboki oddech to zaraz mi się zapaliło światełko "O! przecież ja tak mam" I przez następne 3 tygodnie dopóki nie przestałam o tym myśleć musiałam się podpierać co 3 minuty i każdy głęboki oddech był katorgą, bo mnie po prostu zatykało. Kolejnym objawem było chodzenie siku w nocy, co ja mam od zawsze :D i też miałam stresa i przez to potrafiłam się obudzić nawet 5 razy w ciągu nocy... Mózg potrafi symulować wiele objawów, jeśli sobie wmówisz, że je masz.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 16 maja 2010, 14:19
Mózg potrafi symulować wiele objawów, jeśli sobie wmówisz, że je masz.


Dokładnie tak ! Do tego dodaj sobie stres i ciągle myślenie o tym i dopóki się nie wyleczysz, jakieś fragmenty życia masz z głowy :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 16 maja 2010, 15:36
Ja np. w obawie przed tym, że mam ziarnicę (prawie 3 lata) nie napiłam się nawet łyka piwa w obawie przed bólami poalkoholowymi :D.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 16 maja 2010, 15:46
Ja np. w obawie przed tym, że mam ziarnicę (prawie 3 lata) nie napiłam się nawet łyka piwa w obawie przed bólami poalkoholowymi :D.


Ja w piątek w sumie specjalnie piłem dużo alko, w tym z 5 czy 6 piw i o dziwo wszystkie bóle przeszły, żadnych nowych też nie było :D Ale też czytałem o tych bólach poalkoholowych :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 16 maja 2010, 16:15
Czyli wszystko rozbija się o to, że po prostu musisz wyluzować :D.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 16 maja 2010, 16:23
disgusted napisał(a):Czyli wszystko rozbija się o to, że po prostu musisz wyluzować :D.


Oby :) Dzisiaj mam trochę spokojniejszy dzień, rzadziej mam łapę w pachwinie niż zwykle i nawet jakby trochę apetytu nabrałem ;D A u Ciebie/Was jak tam dzień mija? Też taka cholernie okrutna pogoda? Wiatr, chmury i deszcz :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 16 maja 2010, 16:26
Oj paskudnie, leje już od kilku dni i to NIEPRZERWANIE :( Ulice powoli zamieniają się w rzeki, tramwaje i pociągi ledwo jeżdżą, błoto wszędzie takie, że ciężko się w zasadzie poruszać tam gdzie brak chodnika, a chodniki pełne wody. Sytuacja na śląsku niestety tragiczna, dawno czegoś takiego nie było, a lać ma tak podobno do wtorku... Siedzę więc i piję kawę :).
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 16 maja 2010, 16:31
U mnie przed chwilą tak ostro sieknęło deszczem na minutę i przestało, dziwne te anomalie są :) A co do Śląska to tam zawsze są takie ulewy i ulewne skutki po nich z tego co kojarzę. Mam ciocię we Wrocławiu i pamiętam jak w '97 lub w '98 było dość głośno o powodzi tam właśnie ;) Także współczuję Wam. Ja mieszkam w centrum Polski i na szczęście na wzniesieniu więc o powodzi w moim województwie a tym bardziej w moim mieście (Ozorków) nigdy nie słyszałem ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 16 maja 2010, 16:38
Tak, w 97 była powódź, ale to, o ile dobrze pamiętam, w lipcu. Teraz czytam prognozy i ma być coraz gorzej :/. Ja akurat mieszkam na osiedlu na wzniesieniu, mamy tu rzekę, ale właśnie ostatnio puścili ją pod ziemią, więc jest ok ;p. Poza tym mieszkam na 12 piętrze, no ale pamiętam, że w 97 to tak wszystko pozalewało, że nie dało się nawet dzwonić ;]. Coś te lata ostatnio jakieś takie średnio ciepłe ;p
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 16 maja 2010, 16:49
A no tak, w '97 bo pamiętam, że u cioci byłem rok później w '98 :P
Ogólnie od 5-6 lat jest jakaś dziwna pogoda. Mówią, że się klimat zmienia i ja w sumie też to zauważam. Kiedyś, jak byłem mały to najczęściej było latem tak, że 2-3 tygodnie upału 30*C+, następnie mega burza i kolejne 2 tygodnie upałów. Obecnie zauważyłem, że są 2 dni upału, 2 dni burzy i tak wkoło macieju :P
Ok, ja na chwilę obecną opuszczam forum, gdyż jutro mam 3 sprawdziany i wypadałoby trochę to ogarnąć :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: blitz, Google [Bot] i 35 gości

Przeskocz do