Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agapla 12 maja 2006, 16:11
To może ja teżmam taką fobie na punkcie ciąży ( powiem szczerze że nigdy nie słyszałam o takiej fobii), to było już od dawna ,zawsze twiedziłam że nie będe mieć dzieci, że sie boje ciąży i porodu , a jak koleżanki opowiadały o swoich porodach to mi się slabo robiło.A dwa lata temu zanim dostałam nerwicy lekowej przeżyłam szok bo było prawie pewne że jestem w ciąży(zemdlałam wtedy poraz pierwszy u ginekologa),na szczęście okazało sie żę nie jestem w ciąży ale zanim zrobiłam wszelkie badania żyłam w strasznym stresie i panice ( płakałam i ogólny koszmar).Mam ustabilizowaną sytuację kochającego narzeczonego , który by sie cieszył z dziecka a ja nie wiem czemu tak reaguję,boje się że to popsuje nasze relacje bo ja nie będę chciała mieć dzieci! :cry: Dalilah ty też tak masz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez didado1 16 maja 2006, 19:31
odnawiam temat :D
ale właśnie dowiedziałam się , że jestem osobą neurotyczną, po prawie 1,5 roku terapi i zmianie psychologa :?: :?: :?: co się okazuje osoby neurotyczne bardzo łatwo popadają w nerwicę lękową tzn. nie mogąc sobie poradzic z sytuacjami trudnymi uciekają i pozwalają działac naszej podświadomości; ja tak to zrozumiałam czy ktoś z Was spotkał się z takim stwierdzeniem od swojego psychologa :?: :?:
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Moniczka 17 maja 2006, 08:34
Chyba kazdy z nas jest neurotykiem-to normalne...A propos wczesniejszych wynuzen-czy schizofrenia daje jakies zmiany w mozgu,ktore sa widoczne dla rezonansu?
Moniczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez seba 17 maja 2006, 15:48
Moniczko.Po pierwsze ciesze sie,ze badania wyszly u Ciebie dobrze.Inaczej z reszta nie moglo byc:)Ale czy nie zauwazasz u siebie,ze za wszelka cene chcesz sie w cos wpedzic,chcesz sie czegos bac.Juz wczesniej pisalas caly czas o SM,innych chorobach a do tego o schozofrenii itd.Wiem,ze czlowiekowi ciezko jest zaakceptowac,ze jest zdrowy i swiat bez leku jest dziwny i nieco pusty,ale postaraj sie raczej nie wyszukiwac u siebie oznak choroby,Pytajac sie czy rezonans wykrylby u Ciebie pewne zmiany swiadczace o schizofrenii daje znac o tym,ze jestes przekonana iz sie jej boisz.Jezeli napisze Ci,ze rezonans wykrywa zmiany schozofreniczne w mozgu to sie uspokoisz,ale jestem pewien,ze zaczniesz szukac u siebie innej choroby,dolegliwosci na ktorej moglabys sie skupic i na ktora moglabys przezucic swoj lek.Znam to dosc dobrze,bo ja tez podejrzewalem u siebie SM przez dlugi czas,w zasadzie jeszcze pare innych chorob ze schozofrenia wlacznie,ale ostatnio zaczynam powoli rozumiec,ze skupiam sie za bardzo na sobie,na tym co mi dolega lub moze dolegac.wiem,ze nad lekiem jest ciezko zapanowac,ale zobaczysz,ze powoli wszystko bedzie wracac do normy.Chodzisz na psychoterapie?To jest naprawde wazne.Ja od paru miesiecy mam sesje i moge powiedziec,ze powoli powoli zaczynam wracac do normalnego swiata.Oczywiscie sa wzloty i upadki,ale nie opuszcza mnie nadzieja,ze wszystko bedzie dobrze.A co do tego rezonansu i tej nieszczesnej schozofrenii to z tego co wiem,choroba moze dac pewne zmiany w mozgu wykrywalne za pomoca badania EEG glowy.Glowa do gory.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 11:40
Lokalizacja
Gliwice

przez Moniczka 18 maja 2006, 08:38
Seba,tak masz racje.probujemy na sile wkrecac sobie rozne chorobska ale to chyba dlatego,ze trudno uwierzyc ze z czlowiekiem takie rzeczy moze wyprawiac tylko nerwica...Najgorsze jest to,ze po wykluczeniu wszystkich chorob fizycznych czlowiek zaczyna sie zastanawiac czy czasem nie jest z nim cos nie tak pod wzgledem psychicznym.To straszne,ze ja dretwieje zawsze gdy mam stres,a b adania EEG nie mialam-tylko rezonans wiec znowu sie zastanawiam czy nie mam schizy
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez seba 18 maja 2006, 10:24
To prawda.Trudno jest uwierzyc,ze jest sie zdrowym.Latwiej jest meczyc sie ze swoja nerwica niz zdecydowac sie na jakies zmiany w zyciu,na cos co jest niepewne,nieznane i napawa nas lekiem.Wyjscie z nerwicy to ciezki proces,sam przez niego przechodze,ale widze,ze mozna.Sprobuj choc przez chwile pomyslec racjonalnie.Wiem,ze jest to ciezkie,ale staraj sie jak najbardziej myslec pozytywnie.Wiesz juz,ze nie masz SM:),a na forum pisalas,ze jestes pewna,ze masz ta chorobe.Schiza to Twoj nastepny wymysl,cos czego sie obawiasz,a nie masz do tego powodu.
Pomysl,ze na swiecie chodzi miliony osob,ktore tak samo jak Ty moga zapasc na taka chorobe.A Ty masz tylko nerwice!!!!Myslisz,ze objawem schizofrenii jest lek przed nia sama?Gwarantuje Ci,ze nie.To jest myslenie i obawa kompletnie zdrowego czlowieka.A wszelkie bole,ktore masz oraz objawy psychosomatyczne?To tez ma byc schiza?Nie!!!To wszystko przeciez swiadczy o nerwicy.Wiem,ze duzo czytasz w internecie o roznych chorobach.Przede wszystkim nie rob tego:)Nawet zdrowo myslacy czlowiek,nie obawiajacy sie chorob czytajac wkolko o chorobach zacznie sie ich bac,lub bedzie probowal je sobie pod siebie podporzadkowac.A z tym EEG to daj sobie spokoj:)To nie jest podstawa do diagnozowania tej choroby.Nie masz schizy,niestety musze Cie rozczarowac bo nerwicy i schizofrenii nie mozna miec jednoczesnie.:D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 11:40
Lokalizacja
Gliwice

przez Moniczka 18 maja 2006, 13:29
No pieknie,a mnie przed chwila przyszla zamowiona ksiazka D.A.Tomba "Psychiatria"-grube kompendium wiedzy o nerwicach,chorobach psychicznych,somatycznych,psychozach i depresji.Niezla lekturka na weekend i nie tylko.A tak na powaznie to skoro najnowoczesniejsze badanie na swiecie czyli reonans i tak nie wykrywa schizofrenii no to przepraszam,nie ma o czym mowic.Juz myslalam,ze mi minelo wkrecanie schizy a tu od wczoraj znowu mnie dopadl ten lek.Jak z tym sobie radzic? :cry: Bo niby nie mozna miec jednoczesnie nerwicy i innych chorob psychicznych ale istnieje tzw.schizofrenia pseudonerwicowa ktora trudno rozpoznac a poza tym mimo calej teczki wykonywanych codziennie badan ja nie do konca wierze,ze mam nerwice ale z czego to juz wynika to nie wiem...
Moniczka
Offline

przez Daria 18 maja 2006, 19:59
seba odezwij sie na moje gg 3701299 zcekam
daria
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 maja 2006, 17:33
Lokalizacja
czestochowa

strach przed choroba

przez beliefs 31 maja 2006, 19:06
Witam wszystkich, jestem zupelnie nowa. Nie wiem od czego zaczac, bo nie wiem co mi jest. Czuje, ze trace nad soba kontrole. Mam taki scisk w gardle, ze nie moge jesc. Ciagle mysle,ze to rak gardla lub przelyku i nigdzie nie moge znalezc informacji na ten temat, ile to sie rozwija itp.
Z drugiej strony jakis glos mowi, ze to nerwica. Jestem w bardzo zlym stanie od 8 miesiecy. Staram sie robic wszystko, zeby zaczac normalnie zyc, ale nie moge.
Boje sie, ze zostane sama, ze moj maz mnie zostawi. Jestesmy mlodziutkim malzenstwem, a ja praktycznie od samego poczatku jestem wrakiem czlowieka. Nie wiem jak sobie pomoc, jak z tym radzic. Nie moge sic do lekarza, bo nie mam ubezpieczenia. Czasem mysle, ze moze jednak jak umre to bedzie lzej, bo inaczej wyniszcze wszystkich wokol...
Prosze. Niech ktos sie odezwie i powie mi co mam robic.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
31 maja 2006, 18:52

Zycie nawet najgorsze jest piekne

przez Jurand 31 maja 2006, 19:15
Zacznijmy moze od poczatku. Co robisz innym, ze boisz sie ,ze im zaszkodzisz?
Pracujesz, uczysz sie czy jestes bezrobotna?
Mimo tego wszystkiego napewno cos sprawia Ci radosc. Powiedz co lubisz robic najbardziej albo co bys chciala robic najbardziej.


Jurand
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 maja 2006, 00:06
Lokalizacja
Europa

przez weronika 31 maja 2006, 19:41
ja miałam przerażliwy ucisk gardła, myślałam, ze sie uduszę, wiem, że może nie masz kasy, ale może jakoś by ci sie udało pójść prywatnie? potrzebujesz porady kogoś kompetentnego, kgos , kto oceni twój stan zdrowia, nic ci za bardzo nasze porady nie pomogą, skoro czujesz że już sobie sama nie poradzisz musisz iść do lekarza, zwłaszcza , że jak piszesz ten stan się utrzzymuje już 8 miesięcy, nie chcę cie straszyć, ale ja przez to, że nie poszłam na czas do lekarza, pogłębiłam bardzo swoją nerwice, dostałam przerażliwej depersonalizacji
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez mysia_fisia 31 maja 2006, 20:04
Jak to nie masz ubezpieczenia? Nawet jeśli nie masz pracy i prawa do zasiłku to możesz iść do Urzędu Pracy i się zarejestrować. A wtedy będziesz miała ubezpieczenie zdrowotne.
Jeśli twój mąż pracuje to może wyrobić sobie książeczkę dla rodziny pracownika i będziesz ubezpieczona przy nim, tak jak to się robi z dziećmi.
A potem sprawa prosta - idziesz do lekarza.
Zrób to jak najszybciej, najpierw wyklucz inne choroby, potem ewentualnie psychiatra i psycholog. Nie odkładaj tego, bo im dłużej czekasz tym gorzej.
Powodzenia!!
Każdy ma swoje marzenia i może mieć swój performens. Nie każdy próbuje...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
08 maja 2006, 10:22

witaj

przez Angelika 31 maja 2006, 20:11
wlasnie przed chwila opisywalam moj problem i wydaje mi sie ze mam podobne objawy nerwicy.mam takie dtiwne uczucie kluski w gardle i mam problemy w przelykaniu i tak samo wboje sie ze to moze byc rak gardla albo przelyku albo cos w tym rodzaju.trzymaj sie jestem z toba.damy rade przezwyciezyc to.
Angelika
Offline

przez beliefs 31 maja 2006, 20:13
Aktualnie nie mieszkam w Polsce i temu wszystko jest takie trude. Nie mamy ubezpieczenia z mezem oboje, ale on powiedzial, ze zrezygnujemy z innych rzeczy, ze jakos pieniadze znajdzie.
Wlasnie temu sie boje, ze go wykoncze. Nie pracuje, nie mam pieniedzy, on pracuje od rana do nocy i ja mu ciagle sprawiam klopoty. Placze, wpadam w panike, dusze sie, na przemian. Teraz jestem pewna z tym rakiem, bo to gardlo mnie nie puszcza. To jest ciagle.
Jestem przerazona, bo to nie ja. Zawsze bylam dusza towarzystwa, a teraz mnie nie ma. Nikt mnie nie poznaje. Przeraza mnie mysl, ze maz moze mnie zostawic, bo nie wytrzyma, chociaz on mi ciagle mowi, ze nie, ze razem to pokonamy.
Strasznie to ciezkie, czy naprawde myslicie, ze nie mam tego raka, a lekarz mi pomoze. I to kogo isc. Psychiatra czy psycholog. Nie wiem co lepsze. ja juz nic nie wiem
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
31 maja 2006, 18:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do