Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 13 maja 2010, 20:06
Tak. Gorzej z węzłami, bo to raczej nie wymysł :D.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zalamka87 13 maja 2010, 20:08
Gritss, tak niestety tak, ja np patrze się na swoje pieprzyki i często któryś wydaje mi się że jest jakiś większy niż wcześniej i nieregularny a za jakiś czas stwierdzam że jest normalny tak jak zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 13 maja 2010, 20:13
OOO! To mam notorycznie, zwłaszcza odnośnie takiego jednego, który mam na łydce i za każdym razem 100 razy się zastanawiam czy golić ten kawałek, czy nie ;D.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 13 maja 2010, 20:16
Pieprzykami szczerze mówiąc się jeszcze nigdy nie przejmowałem, ale teraz zaczęliście rozmowę więc czuję, że na dniach zacznę się doszukiwać u siebie objawów:P Dzięki :D
PS bardzo fajnym jest fakt, że wszyscy jesteście bardzo wyrozumiali wobec nowych i potraficie pocieszyć i podnieść człowieka na duchu. I to nie opisując swoje problemy, ale odpowiednio argumentując czyjeś :) Jestem tu niecałą dobę, a klimat już wyczułem :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez emigrant1 13 maja 2010, 20:22
Hejka
No i chwilę nie macałem węzłów pod żuchwą po waszych wpisach i znów zacząłem i zauważyłem ze jeden taki mniejszy troszkę boli jak tam dotykam a wcześniej nie bolał.eghh
Ale wynalazłem coś innego obecnie. Troszkę jakby mnie ostatnio gardło szczypało i trochę pochrząkuje do tego bo jakby głos się czasem załamywał. Każdy zna to uczucie jak jest przeziębiony. No ale to tak mniej niż przy przeziębieniu.
No i zaraz w google wyskoczył rak krtani. I się wkręciłem
Do tego te węzły pod żuchwą. Dobrze że chrypki nie mam bo chyba bym się już załamał.
Przestałem palić tydzień temu ( zaznaczam że mam dopiero 30stkę i paczka wystarcza mi średnio na 3-4 dni więc nie było źle )
Eghhh a jak zakuje mnie w lewym boku co ostatnio przez 3 dni mi się zdarza, to wyobrażam siebie z wyrostkiem ( pomimo że on jest po prawej )
Ludzie dobrze że zjeżdzam do Polski na stałe to mam nadzieję że się poprawi.
Oczywiście pierwsze co to odwiedzę laryngologa
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2010, 18:59

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 13 maja 2010, 20:40
disgusted moze faktycznie z tą pogodą...

kamil Ty mierzysz temperaturę a ja ciśnienie co chwile :o i nie mam więcej jak 105/62 , taka moja norma
pamietam jak mialam na poczatku roku pierwsze zajawki ze "stanem przedzawałowym" tak sie wkrecilam ,że mialam wtedy 125/80 (czyli jak by nie bylo super..) myślałam, ze po prostu umre ze strachu :mrgreen: polecialam do lekarza a on co? on mnie wyśmiał !!! i przepisał mi jakieś psychotropy po ktorych nie mogłam prowadzić samochodu :)

co do objawów to ja mam każdy po przeczytaniu.....

dr agusiowaaa to dziś śpisz spokojnie mam nadzieje :P


emigrant kłócia w boku też przerabiałam....tylko u mnie była to wątroba, myślałam ze mam raka, marskość itp ogolnie jak wypije piwo czy drinka to na drugi dzien myśle, że powinna mnie boleć i na moje życzenie boli :)
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez emigrant1 13 maja 2010, 20:50
No klucia pikuś ale z resztą sobie nawkręcałem.
Czasem są dni że jest ok i przestaje o tym myśleć bo wiem że inni też mają różne dolegliwości którymi nie zawracają sobie głowy.A mi cokolwiek dolega zaraz myślę o najgorszym.
Tak naprawdę nigdy nic poważnego mi nie było. To coś jest w głowie to psycha która trochę szwankuje i wszystko wyolbrzymia.
Przecież każdego może dotknąć coś czego się boimy, ale trzeba się cieszyć życiem a zamartwiać jak my to robimy dopiero kiedy serio coś nam będzię
pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2010, 18:59

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 13 maja 2010, 20:55
pamietam jak mialam na poczatku roku pierwsze zajawki ze "stanem przedzawałowym" tak sie wkrecilam ,że mialam wtedy 125/80 (czyli jak by nie bylo super..) myślałam, ze po prostu umre ze strachu :mrgreen: polecialam do lekarza a on co? on mnie wyśmiał !!!


Mnie też wyśmiał (jak już wcześniej pisałem) gdy powiedziałem, że o węzłach chłonnych dowiedziałem się z internetu czytając i to nawet jeszcze przed tym jak zbadał te węzły i powiedział, że zmian patologicznych nie widzi. Co prawda czuł "gulki" ale powiedział, że one takie są fizjologicznie. Mimo to uspokoiło mnie to na niezbyt długo ;/ Teraz zmierzyłem temp. i wskoczyło mi na stan podgorączkowy - równe 37*C ;| I już stres.. Od połowy dzisiejszego dnia czuję ból w lewym boku, baaardzo delikatne kłucie przy kaszlu i ustawianiem się do konkretnych pozycji.. Wydaje mi się, że po prostu jeszcze nie wyleczyłem do końca choroby, pozostał delikatny kaszel, który wywoływany jest jakby swędzeniem w gardle ;/

Co do mojego kłucia, oczywiście tez co chwila uciskam aby sprawdzić czy jest tam coś niepokojącego..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez klebek_nerwow 13 maja 2010, 21:11
Jejku jak dobrze przeczytać, że nie tylko ja dzień w dzień namiętnie się macam. Na punkcie węzłów chłonnych mam wręcz dolcapier. Gorzej, że chyba rzeczywiście je mam powiększone, ale moje lęki idą w kierunku innych choróbsk i czasem sobie myślę, że jakby to był rak to odetchnęłabym z ulgą. Tak, wiem, to chore, ale prawdziwe. W sumie nie wiem, czy to, co mam to węzły, bo to co mam pod skórą to jakby wyczuwalna siateczka jakiś małych punkcików, że jak chwycę to między palce to jakbym miała w tkance jakiś piasek. Wiem, że w niektórych miejscach zawsze to miałam, ale odkąd naczytałam się wszelkich możliwych artykułów w internetach, gazetach, telewizorach itd. (mam teraz wiedzą większą niż niejeden lekarz ha ha), to non stop sobie o tym przypominam i wkurzona zaczynam ugniatać tą siateczkę. W tym czasie wymyślam różne racjonalne, proste wytłumaczenia, co może mi dolegać, ale mnie to zbytnio nie przekonuje. :zonk: Może rzeczywiście stres jest pstryczkiem, który uruchamia w organizmie jakiś ciąg procesów, które w efekcie powiększają te węzły, tym bardziej, że np. w moim wypadku stres = dieta 100% słodyczowa a więc może to te wszystkie świństwa z pożywienia odkładają się w tej siateczce.
Poza tym mam jeszcze okresy, ze cały dzień chodzę z termometrem pod pachą, bo z reguły mam niską temperaturę. Zawsze miałam takie skłonności, ale teraz oczywiście widzę to jako efekt choroby. Właściwie zaczęło się właśnie od niskiej temperatury, potem w pytaniu na śniadanie mówili o chorobach i się zaczęło. Od sierpnia/września nie mam spokoju i występują wszystkie objawy, o których wcześniej przeczytam. Jakbym je wyczarowała. Normalnie czarna magia.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:20

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez emigrant1 13 maja 2010, 21:19
Witaj w klubie )
Może w siatkę zacznij grać to przejdzie ))
A poważnie to każdy sobie coś wkręca a przez neta to mi się też wydaje że wiem więcej niż nie jeden lekarz.
A poważnie to stwierdziłem że jak już zaliczę laryngologa i będzie ok. to idę do psychiatry
Ostatni zrobiłem sobie listę chorób które sobie wmówiłem. Długa, z czego rak chyba z 6 pozycji
I najgorsze jest to że jak już się wyjaśni coś że nic mi nie jest bo zrobię sobie badania, albo pogadam z lekarzem to za chwilę pojawia się coś innego co wydaje mi się jeszcze gorsze albo przynajmniej tak samo ważne jak poprzednie
I tak w kółko , błędne koło
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2010, 18:59

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez klebek_nerwow 13 maja 2010, 21:24
emigrant1 napisał(a):Ostatni zrobiłem sobie listę chorób które sobie wmówiłem.

Zaśmiałam się. :)
Chyba też powinnam zrobić sobie taką listę, bo trochę tych chorób sobie nawymyślałam. Ale lekarza boję się równie bardzo jak wymyślonej przeze mnie diagnozy, bo nie wiem, co mi powie. Mam wrażenie, że w chwili pomiędzy zbadaniem a diagnozą oszalałabym do końca i wywieźli by mnie nie na dalsze badania, a do wariatkowa. Aż ciarki mi przeszły na samą myśl ;/
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:20

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Gritss 13 maja 2010, 21:25
Najgorszy jest ten lęk ;/ Wszystko zaczęło się u mnie jakiś tydzień temu tak poważniej a już dzisiaj coraz bardziej świruję. Jak tak dalej pójdzie to poproszę jakiegoś informatyka żeby zablokował mi dostęp do googli, aby internet służył mi jedynie do kontaktu z ludźmi..
Dużo z Was boi się iść do lekarza oraz robić sobie badań z myślą, że coś jednak będzie nie tak?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
12 maja 2010, 21:23
Lokalizacja
Łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 13 maja 2010, 21:26
klebek_nerwow, a może to po prostu taka budowa skóry? Też mi się wydaje, że tak mam :).

Z tą temperaturą to różnie bywa, zmienia się w zależności od pory dnia i w zasadzie od wszystkiego chyba :D. Ja nawet nie mierzę, wiem kiedy mam gorączkę, bo wtedy czuję się gorączkowo, nawet jeśli to tylko niecałe 38 :)

Ciekawe jak to jest, że dla jednych ból głowy, to po prostu ból głowy na który bierze się Apap, a dla innych to zaraz objaw szeregu śmiertelnych chorób... Czasem wydaje mi się, że tego po prostu nie da się w żaden sposób pokonać, zwłaszcza w momencie kiedy człowiek zna objawy wszystkich najgorszych choróbsk.

emigrant - może ten węzeł jest związany z gardłem? :) Mnie też coś podobnego ostatnio złapało.

Mnie jest głupio wmawiać lekarzom, że mam raka tego, tego, tego i tamtego, bo mam dziadka lekarza, którego znają chyba wszyscy lekarze w moim mieście i trochę mi jakoś tak wstyd, że zachowuję się jak idiotka ;]
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez emigrant1 13 maja 2010, 21:33
Jeden węzeł zauważyłem jak miałem aftę na dziąśle w styczniu bodajże. Drugi chyba był taki malutki obok. Teraz ten pierwsze jest taki jaki był a mnniejszy wydaje mi się ze jest większy. ( większy z 0.7mm, mniejszy może 0.4mm tak na dotyk )
Generalnie oba się przesuwają i są obok siebie może z pół cm róznicy . Lekarze w liczbie 3ch jak dotykali to wyczuwali tylko jeden i mówili że to nic , a ten mniejszy to chyba tylko ja wyczuwam jak przejeżdzam nim po kości żuchwowej czy szczękowej ( nie wiem jaka to jest )))
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2010, 18:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do