Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 09 paź 2016, 20:12
Wiem dobrze co czujesz i o czym mówisz. Jazdy z szumami usznymi mam od początku choroby. U laryngologa byłem kilka razy. Miałem też od niego skierowanie na TK kosci piramidowej skroniowej. nic nie wykazało. W końcu skierował do neurologa bo stwierdził, że laryngologicznie jest bez zarzutu. A neurolog potwierdził wczesniejszą diagnozę, ze nerwica. I tak się tułam od gabinetu do gabinetu. Z szukania jednak objawów w necie zrezygnuj. Dobrze radzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez RafalXX 09 paź 2016, 20:15
Teksas napisał(a): Z szukania jednak objawów w necie zrezygnuj. Dobrze radzę.


Do tego tez chyba powinna byc psychoterapia, ciężko samemu od tak zrezygnować. Ostatnio udalo mi sie wytrzymać tydzien bez szukania w dr google. Objawy nie odpuscily więc z "radością" zaczałem zgłębiać temat.
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
02 paź 2016, 19:14

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 09 paź 2016, 20:25
Wiem, że to trudne, przechodziłem przez to samo. Trzeba się zmusić. Początkowa "radość" szukania szybko przemienia się w schizy i pogorszenie, oraz natretne mysli. nie róbcie tego. Ja tylko służę radą, a jak zrobicie to oczywiście Wasza sprawa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez amandia 09 paź 2016, 20:29
RafalXX napisał(a):
Teksas napisał(a): Z szukania jednak objawów w necie zrezygnuj. Dobrze radzę.


Do tego tez chyba powinna byc psychoterapia, ciężko samemu od tak zrezygnować. Ostatnio udalo mi sie wytrzymać tydzien bez szukania w dr google. Objawy nie odpuscily więc z "radością" zaczałem zgłębiać temat.


Ja rzuty hipochondryczne mam co jakis czas. Niestety nawet jak uda mi sie wytrwac dluzszy czas (max to chyba miesiac bez takiego calkowitego myslenia o chorobach), to pomiedzy tematy medyczne wkradaja sie moje inne problemy z natrectwami myslowymi (a bywaja one bardzo przykre i meczace mnie). O dziwo te znikaja zawsze jak pojawia sie na horyzoncie jakas choroba. Takze u mnie zawsze jest cos. Jak nie choroba to natreta mysl (z myslami glownie pracowalam na terapii bo z hipo jako tako sobie radzilam, ale po smierci Taty jest masakra).

Texas co wiec radzisz? Ewidentnie caly czas mam wrazenie mrowienia stopy (takiego klucia, albo uczucia w skorze gdy jest bardzo zimno w stopy), uczucia klucia w palce dloni oraz na wierzchu dloni (na skorze, nie w kosci). Do tego szumy (piski w sumie) uszne i dziwne uczucie nieobecnosci (ostatnio to sie oslabilo). Co z tym robic? Zwalic na nerwice (czy nerwica moze w ogole tak symulowac)? Szukac?
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 09 paź 2016, 21:34
amandia napisał(a):
RafalXX napisał(a):
Teksas napisał(a): Z szukania jednak objawów w necie zrezygnuj. Dobrze radzę.


Do tego tez chyba powinna byc psychoterapia, ciężko samemu od tak zrezygnować. Ostatnio udalo mi sie wytrzymać tydzien bez szukania w dr google. Objawy nie odpuscily więc z "radością" zaczałem zgłębiać temat.


Ja rzuty hipochondryczne mam co jakis czas. Niestety nawet jak uda mi sie wytrwac dluzszy czas (max to chyba miesiac bez takiego calkowitego myslenia o chorobach), to pomiedzy tematy medyczne wkradaja sie moje inne problemy z natrectwami myslowymi (a bywaja one bardzo przykre i meczace mnie). O dziwo te znikaja zawsze jak pojawia sie na horyzoncie jakas choroba. Takze u mnie zawsze jest cos. Jak nie choroba to natreta mysl (z myslami glownie pracowalam na terapii bo z hipo jako tako sobie radzilam, ale po smierci Taty jest masakra).

Texas co wiec radzisz? Ewidentnie caly czas mam wrazenie mrowienia stopy (takiego klucia, albo uczucia w skorze gdy jest bardzo zimno w stopy), uczucia klucia w palce dloni oraz na wierzchu dloni (na skorze, nie w kosci). Do tego szumy (piski w sumie) uszne i dziwne uczucie nieobecnosci (ostatnio to sie oslabilo). Co z tym robic? Zwalic na nerwice (czy nerwica moze w ogole tak symulowac)? Szukac?


Nerwica może dawać najprzeróżniejsze objawy. Zdziwiłabyś się, jakie rzeczy tutaj ludzie wypisują, jak mają ataki. O szumach w uszach mi nie mów bo mógłbym napisać doktorat na ten temat. A jeszcze rok temu byłem normalnym, zadowolonym z życia gościem. A teraz wszystko się zmieniło. Mnie dwa dni temu bolały nadgarstki i miałem uczucie jakby "niedowładu". lewej reki. Często mi się tak wydaje, że jakby mam słabszą lewą rękę lub nogę. Wiesz ilu chorób może to być objaw??? Ale u neurologa w ciągu tego roku byłem trzy razy. U trzech różnych znaczy się. Każdy przeprowadził praktycznie identyczne badania i wszyscy stwierdzili, że odruchy są jak najbardziej prawidłowe. A mimo to, widzisz, znów czekam na tomograf. Taki to jest popieprzony ten mój mózg. Ciągle myślę, że jestem bardzo poważnie chory i obserwuję swoje ciało. Leki pomogły chociaż w tym, że każdy taki objaw nie wywołuje paniki i pewności że umrę jutro. Obawy o własne zdrowie są jednak nadal.
Od udzielania porad jestem daleki, bo żaden ze mnie znawca. Są bardziej obeznani, nawet na tym forum. Służę tylko doświadczeniem.Jeśli jednak zrobiłaś wszystkie te badania, które nic nie wykazały i jeśli wiem, że nerwica to taka menda, która powoduje że schizuje nam mózg (a to wiem akurat najlepiej), to można z dużą dozą prawdopodobieństwa uznać że masz problem natury psychicznej a nie fizycznej. Drętwienie kończyn, czy uczucie kłucia w skórę, to akurat jedne z bardziej typowych objawów nerwicy. Psychiatra kiedyś mi wyjaśnił, że mózg wysyła sygnał zwężenia naczyń krwionośnych, bo w nerwicy błędnie funkcjonuje.
Radzę Wam tylko, żeby, jeśli się bardzo martwicie o zdrowie, udać się do lekarza, nawet psychiatry, ale nie szukać rozwiązania swoich problemów w internecie bo możecie popaść w niezłe tarapaty. A na platformach internetowych nie brakuje artykułów w stylu "masz te dolegliwości?? To może być objaw choroby XYZ".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 09 paź 2016, 22:08
Ja rzuty hipochondryczne mam co jakis czas. Niestety nawet jak uda mi sie wytrwac dluzszy czas (max to chyba miesiac bez takiego calkowitego myslenia o chorobach), to pomiedzy tematy medyczne wkradaja sie moje inne problemy z natrectwami myslowymi (a bywaja one bardzo przykre i meczace mnie). O dziwo te znikaja zawsze jak pojawia sie na horyzoncie jakas choroba. Takze u mnie zawsze jest cos. Jak nie choroba to natreta mysl (z myslami glownie pracowalam na terapii bo z hipo jako tako sobie radzilam, ale po smierci Taty jest masakra).


Ja mam identycznie. Albo była nerwica natręctw, która nie pozwalała mi normalnie żyć, bo myśli były tak natrętne,albo objawy fizyczne i hipochondria.
Teraz jestem w remisji. Odeszły wszelkie objawy i nie mam natręctw. Z objawami fizycznymi i przekonaniem o guzie mózgu męczyłam się cały ostatni rok, bez prawie dnia przerwy :roll: Mialam rzut objawów w jednym czasie:
- pisk w uszach
- zawroty glowy
- ucisk w głowie, na nosie
- mrowienia ciała
-bóle glowy
-zaburzenia widzenia

Wszystko naraz i jednocześnie!Będąc cały czas na Prozacu. Napady paniki, lęku, strach przed wyjściem z domu i do pracy. W pracy przekonanie, że umieram, panika itd. Byłam non stop na terapii, teraz szukam nowego terapeuty, bo moja zmienia zawód. Boję się tak przerwać, żeby mi nie wróciło.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 09 paź 2016, 22:46
Alexandra,
Czemu Twój terapeuta zmienia zawód?
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6837
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 09 paź 2016, 22:54
Gdy zadałam jej to pytanie, powiedziała, że taką podjęła decyzję..... Dla mnie to był szok, nawet się popłakałam i powiedziałam, że dla mnie to niepoważne.

Męczyła mnie terapia, to jeżdżenie po pracy, wracanie wieczorem, ale jednak przyniosła efekty. Teraz nie mogę się wziąć za załatwianie kolejnej....a boję się nawrotu, że mi się pogorszy, powinnam kontynuować. Miałam taki stan , że naprawdę się boję :(
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 09 paź 2016, 23:06
Dobry wieczór, trochę nie pisałem, ale siedzę teraz znudzony czekając na sen i stwierdziłem, że coś sobie poskrobię na forum. Nie wiem jak mi się udało, ale przestałem zwracać uwagę na wszelkie objawy, które mi dokuczają. Olewam szumy uszne, kłucia w piersi, duszności, wszelkie bóle głowy. Nie czytam w ogóle o chorobach u dr Google, jestem obojętny, żyję całkiem spokojnie. Hipochondria nie dokucza mi od jakiś 2 miesięcy. W zamian za to wróciły pewnego rodzaju natręctwa religijne, ale wolę to tysiąckroć niźli przekonanie, że zaraz dostanę zawału lub umrę na raka. Oprócz natręctw wpadam co jakiś czas w lekkie stany depresyjne, czasem nasilają mi się myśli samobójcze, choć jestem w pełni świadom, że nigdy nie targnąłbym się na swoje życie. Czuję się zdołowany i sfrustrowany pracą, jestem przekonany, że nic w życiu nie osiągnę. Ostatnio próbowałem zerkać na inne oferty roboty, ale jak widzę te korporacyjne ogłoszenia to od razu uruchamia się w mojej głowie system obronny "po co aplikujesz i tak się nie nadajesz, nie będzie potrafił wykonywać nowych obowiązków". Momentami odnoszę wrażenie, że jestem jak Adaś Miauczyński w "Dniu Świra", najgorsze, że wielokrotnie słyszałem od przyjaciół, znajomych, że jak oglądają ten film Marka Koterskiego to główny bohater kojarzy im się ze mną. Mimo wszystko wolę to od lęków o zdrowie. Pozdrawiam Was ciepło i trzymajcie się.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez krzosl 09 paź 2016, 23:15
:why: ja przez ta nerwice juz swiruje ile ja tak jeszcze wytrzymam ?? :silence: tak sie tego noza boje i zaraz makabryczne mysli dostaje sa momenty ze uwierzylbym ze ze mna jest bardzo bardzo zle az sam siebie sie boje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
24 lip 2016, 21:39
Lokalizacja
Tczew

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 09 paź 2016, 23:19
Ja mam podobnie z pracą- jak myslę o zmianie w kontekście wyższych zarobków i myślę o tych korpo to mi słabo :( chyba wolę już mniej zarabiać i mieć więcej czasu wolnego. Z drugiej strony, te wszystkie wydatki, opłaty i jeszcze opłacenie terapii to sporo. Zawsze cos.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez amandia 10 paź 2016, 08:54
Ja z praca mam to samo. Lęk przed nowym miejscem, ludźmi, obawa ze nie poradze sobie z nowymi obowiazkami bo przeciez jestem do niczego i nic nie umiem. Wiec siedze w swojej robocie (ktora notabene nie jest zla, tylko kiepsko platna i bez perspektyw) i narzekam.
Teraz siedze i wsluchuje sie w siebie, znow noga mrowieje. To takie dziwne uczucie jakby mnie cos draznilo, albo jakby mi bylo zimno w noge, praeie caly czas poruszam tez palcami. Klucie dloni tez wrocilo czesciej niz wczoraj :/

Ja z hipochondria zmagam sie od jakichs.... 15 lat. Minimum. Najpierw bylo niewinnie, chodzenie do lekarza, czytanie o chorobach, potem ataki paniki gdy diagnozowalam u siebie jakies schorzenie. Jako niespelna 20latka mialam juz robiona biopsje wezla chlonnego na szyi i w piersi. Potem najrozniejsze badania, chyba u lekarzy kazdej specjalizacji. Nastepnie zatrzymalam sie na chorobach ginekologicznych ktore faktycznie mam. W miedzyczasie okolo 10 lat temu doszly natrectwa i inne lęki, więc hipo zelżało choć miałam takie "rzuty" kilka razy w roku (no ale nie non stop). W pewnym momencie probowalam nabrac dystansu, umiem sie smiac ze swojej hipo, ale w momencie gdy cos znajduje to wcale mi nie do smiechu.
Teraz np wymyslilam sm. I nawet jak probuje o tym zapomniec, wytlumaczyc sobie ze nic mi nie jest to wciaz pojawia sie jednak ta mysl ze co jesli nie. Zaczynam miec blokady typu: nie kupie sobie czegos bo moze jestem chora i i tak niedlugo umre. Albo na zasadzie: ja tu sobie siedze, smieje sie, a moge byc powaznie chora, wiec nie wolno sie smiac.
I takie historie.
Wiec znow zamiast zapomniec o temacie i nie skupiac sie na "objawach" zaczynam myslec o tym by sie juz przebadac i wiedziec...
Wiec znow metlik w glowie i zaraz sie porycze z bezsilnosci :(

A jedyna sluszna rada to jest rada mojego meza: przestan wymyslac, zajmij sie zyciem tu i teraz, ciesz sie. Jak sie kiedys okaze ze jestes chora to sie wtedy bedziesz martwic. Dopoki nie ma diagnozy, nie ma choroby. A umrze kazdy z nas i nie mamy na to wplywu.

Tylko ja sie jakos nie umiem zastosowac :(
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 10 paź 2016, 11:14
amandia mój mówi to samo.
Czy myslicie, że mówienie modlitw w kólko to natręctwo? Bo miałam to od najmłodszych lat. Gdy szłam do szkoły musiałam odmówić cały rozaniec po drodze a jak mi sie nie udało byłam pewna, ze stanie się coś mi lub rodzinie, potem odmawianie modlitw na zasadzie jak nie odmówię to zachoruję, jak nie pojdę na do koscioła w tym tyg. to pewnie dowiem się o jakiejś chorobie.

Obecnie nie chodze do koscioła (nie chce mi się) i modlę się rzadko bo miałam juz dość...niby taka odwazna decyzja i niby spokój w tej kwestii...jednak wewnatrz słyszę słowa "jeszcze zobaczysz, pan Bog jeszcze ci o sobie przypomni (w postaci cierpienia, choroby)", "Pan Bog sie o ciebie upomni", "nawerócisz się jak zachorujesz" itp. na marginesie są to słowa mojej matki, babki...

I wieczna kontrola czy jakaś myśl nie jest grzechem, ogolnie to mam wyrzuty sumienia że zawiodłam mamę (jest b. religijna) i oczekuję kary z nieba. Przeciez tyle sie mówi o tym, że ktoś się nawraca jak cięzko zachoruje. Moja matka tyle mi tłukła do głowy że Bog sie upomina o człowieka, bo Boga sie poznaje w cierpieniu. Poza objawami somatycznymi bardzo cierpię z powodu takich religijnych jazd
Avatar użytkownika
Online
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Ewela270490 10 paź 2016, 11:42
Cześć wam. Uzyskałam taki opis USG TARCZYCY: Tarczyca położona typowo dwupłatowa i dość jednorodne o gładkim zarysie obu płatów z wybitnie zaznaczona rchogennoscia torebki tarczycy. Prawy płat: 12,9/15,4/46,6 mm i V 7,0 ml Lewy płat: 12,9/18,9/43,5 mm i V 7,4 ml Ciesn ap 3,8 mm. SONICZNOSC NIEJEDNORPDNA obu płatów o.nieco podniesionym unaczynieniu w opcji dolot.dopler. Co o tym sądzicie?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
10 cze 2016, 20:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do