Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 09 paź 2016, 15:17
ja mam takie pieczenie jakies w oczach. Ale ogolnie rano pisalam, że katar już przeszedl calkowicie, ale teraz znow jakos czuje jakby mi się zaczynal (ale może to tylko chwilowe, po zjedzeniu obiadu).
Nie wiem w sumie czy dalej brac ten groprinosin czy nie...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 09 paź 2016, 17:44
mnie tez pieką oczy, szczególnie jedno, tak w kąciku
Ja nie biorę nic , tylko domowe sposoby. Które i tak jak widac niewiele dają.
kiedyś na początku nerwicy, kilkanascie lat temu miałam takie lata, że od wrzesnia do marca byłam chora co 2 tyg. Nie konczyła się jedna infekcja i już brała druga. po prostu byłam wiecznie chora. calutka jesien i zimę. Nie wiem jak ma się do tego stan psychiczny ale gdy nie miałam nerwicy nie chorowałam nigdy. Przez cała podstawówkę byłam raz chora na grypę. Potem liceum z małymi infekcjami chodziłam do szkoły i mijały po kilku dniach...teraz na najmniejsze przeziebienie zdycham w domu tygodniami...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez amandia 09 paź 2016, 18:24
Krzosl wiesz co, ja mysle ze natrectw czy lekow jednak sie nie realizuje. Tak mi powtarza psychiatra i ja w to wierze. Wiadomo w medycynie wszystko jest mozliwe, ale mnie sie wydaje ze samookaleczanie (tak samo zreszta jak hipochondria) to proba zwrocenia na siebie uwagi lub/i ucieczka przed problemami/emocjami z ktorymi nie radzimy sobie na codzien. Nie szukaj drugiego dna.

Odnosnie pieczenia oczu to mam to samo! Pieka, lzawia, nawet neurolog pytala czemu mam tak przekrwione oczy.... zaczynam podejrzewac alergie :/
Oprocz mrowienia dobija mnie tez dzis swist w uszach.

Czy macie moze tak ze strasznie sobie wmawiacie chorobe, macie objawy, najgorsze mysli i jednak pojawia sie ta swiadomosc ze to nerwica. Zaczynacie wiec przekonywac siebie ze nic sie nie dzieje, ze jestescie zdrowi. Ja tak mam, tylko wtedy za kazdym razem pojawia mi sie mysl: a co jesli to nie nerwica? Co jesli jestem chora? Umieram? Co jesli pod przykrywka nerwicy przegapie prawdziwa chorobe??? Itd....

Macie tak? Jak sobie radzicie? Bo ja mam hustawke, raz czuje moje mrowienia i klucia dloni, wiec mysle o sm, potem nie czuje wiec mysle ze jest ok, i zaraz znow czuje. Boje sie ze jak nie zrobie tego cholernego rezonansu to oszaleje. A z drugiej strony Wiem ze wizyty i badania nie maja sensu, robie jedno, dostaje wynik, jest ok i kamien z serca. Obiecuje sobie ze znow mam dowod ze jestem zdrowa wiec juz nie wymyslam, ze to byl juz ostatni raz. I dupa, mija tydzien, miesiac i znow to samo, wymyslam cos innego... W tym roku przerabialam juz z 5-6 ciezkich chorob. Przebadalam sie na wszystkie strony - tak myslalam, a tu sie okazuje ze znow cos...
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 09 paź 2016, 18:45
nefretis, no ja ogolnie tez staram się domowymi sposobami. W ogole cieplo się ubieram, chodze już w czapce :) , ciagle pije herbate z miode, z imbirem. Jak mi się zaczeła choroba to najadlam się nawet czosnku.
Nie wiem, czy to tyle zarazkow w powietrzu krązy, i dlatego tak łatwo coś łapać?

Aaa co do tych oczu, to teraz mi wpadlo do glowy jeszcze coś jednego. Bo sluchajcie, nei wiem jak u was, ale u mnie niedawno zaczely grzac grzejniki. A kiedys czytalam, ze taki poczatek sezonu grzewczego, to wlasnie wysuszenie śluzuwek i tym podobne (moze pieczenie oczu?). I wtedy latwiej tez o rozne infekcje.

amandia, mnie całe wakacje męczylo totalne oslabienie, dusznosci - no maskra. W sumie porobilam badania, wyszla jakas anemia lekka, i nic wiecej. Ale poszlam na terapie, i juz chodze jakoś od polowy sierpnia, i w sumie jak przez 2 miesiace siedzialam i myslalam tylko o chorobach (przez co czulam się tez fatalnie - w takim błednym kole), tak teraz funkcjonuje w miare normalnie. Mysle o normalnych rzeczach, pracy itd. Przeszly mi tez te rozne dolegluwosci (czasem sie cos pojawi, ale nie AZ TAK jak bylo :) ). Tak prawde mowiac, to nawet nie mysle, że cos mi powaznego dolega... bardziej tak przejmuje sie, ze sie slabo czuje od przeziebienia itd. Ale tylko tyle.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 09 paź 2016, 18:46
amandia no jak chcesz z tym rezonansem ale ja bym nie robiła (ze strachu) - dla mnie takie dni przed badaniem i potem oczekiwanie na wynik to po prostu horror. Jestem wtedy wyłączona z życia, nie gotuję, nie jem, nie pracuję, po prostu wegetacja z okropną biegunką i depresją. Dlatego unikam badań. Niestety są tego wady - wiecznie nie wiem co mi jest.

Chociaż gdy się badałam i znałam wynik to objaw albo wcale nie znikał albo zamieniał się w cos innego. To błedne kolo , tak jak piszesz. Radość po dobrym wyniku trwała czasami kilkanaście minut!!! po wyjściu od lekarza znowu wracały wątpliwości, podejrzenia, że lekarz sie zauważył, że nie zna się, tak ogólnie wydaje mi się, że ja wiem więcej od lekarzy. :shock:
Amandia z tego co opisujesz to mam podobne objawy. Cały czas mysle o ukrytym SM lub jakieś tocznie (tam tez są takie objawy:(

Wczoraj w łózku kuły mnie stopy, take igły potem dreszcz i wyczuwalna gęsia skórka na ciele. Oczywiście drętwienia dłoni, słabośc ciała,,,Były dni, że miałam to bardzo często, teraz mniej za to męczy mnie dalej pieczenie w jamie ustnej. To jest jakiś popieprzony objaw. Ale nie nasila się i trwa juz długo oraz nie występuje w nocy więc momentami myslę, że to nerwicowe. Ale zaraz sama siebie dołuję, że nikt tak nie miał i że mam cos gorszego:((

Amandia to co opisujesz z tym lękiem o chorobę i na zmiany mysli, że to nerwica...oczywiscie. Mam to cały czas!
Już naprawdę o niczym nie myslę. Po prostu cały czas o sobie, objawach, skanuję i kontroluję wszystko w sobie. i to mi tez daje do myślenia, że to obsesja psychiczna. Raz euforia, że juz tyle lat to mam, samopocieszanie....a za moment płacz i to czasem wycie głośno w domu:((
A jak Twoja rodzina na to? Mąż? dzieci - o ile je masz...
Ostatnio edytowano 09 paź 2016, 18:52 przez nefretis, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 09 paź 2016, 18:49
nerwa napisał(a):nefretis, no ja ogolnie tez staram się domowymi sposobami. W ogole cieplo się ubieram, chodze już w czapce :) , ciagle pije herbate z miode, z imbirem. Jak mi się zaczeła choroba to najadlam się nawet czosnku.
.


ja tez czapka, nawet dziś:) jakies kufajki po domu, herbata, goździk, imbir, cytryna, wzmacnianie zółtkami z miodem, czosnki, cebule, ciągle zioła a i tak gówno:) Moj mąz ma wszystko gdzieś, nic nie robi! jeżdzi motocyklem w deszczu, potem lodowata woda i nic. I mówi, że nie choruje bo nie robi tych wszystchi cudów "uodparniających" co ja

My jeszcze nie grzejemy więc chyba nie to:(( Bardzo nasiliło mi sie po przedwczorajszej wizycie w empiku, bardzo wiało gorące powietrze az porobiły mi się pioruny w oczach tak wyschły,,, mojemu mezowi tez ale jemu przesżło a mi nie
pote jeszcze myslałam ze od wytężania oczu od kompa, bo ostatnio więcej siedzę ale chyba nie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez amandia 09 paź 2016, 19:16
nefretis napisał(a):amandia no jak chcesz z tym rezonansem ale ja bym nie robiła (ze strachu) - dla mnie takie dni przed badaniem i potem oczekiwanie na wynik to po prostu horror. Jestem wtedy wyłączona z życia, nie gotuję, nie jem, nie pracuję, po prostu wegetacja z okropną biegunką i depresją. Dlatego unikam badań. Niestety są tego wady - wiecznie nie wiem co mi jest.

Chociaż gdy się badałam i znałam wynik to objaw albo wcale nie znikał albo zamieniał się w cos innego. To błedne kolo , tak jak piszesz. Radość po dobrym wyniku trwała czasami kilkanaście minut!!! po wyjściu od lekarza znowu wracały wątpliwości, podejrzenia, że lekarz sie zauważył, że nie zna się, tak ogólnie wydaje mi się, że ja wiem więcej od lekarzy. :shock:
Amandia z tego co opisujesz to mam podobne objawy. Cały czas mysle o ukrytym SM lub jakieś tocznie (tam tez są takie objawy:(

Wczoraj w łózku kuły mnie stopy, take igły potem dreszcz i wyczuwalna gęsia skórka na ciele. Oczywiście drętwienia dłoni, słabośc ciała,,,Były dni, że miałam to bardzo często, teraz mniej za to męczy mnie dalej pieczenie w jamie ustnej. To jest jakiś popieprzony objaw. Ale nie nasila się i trwa juz długo oraz nie występuje w nocy więc momentami myslę, że to nerwicowe. Ale zaraz sama siebie dołuję, że nikt tak nie miał i że mam cos gorszego:((

Amandia to co opisujesz z tym lękiem o chorobę i na zmiany mysli, że to nerwica...oczywiscie. Mam to cały czas!
Już naprawdę o niczym nie myslę. Po prostu cały czas o sobie, objawach, skanuję i kontroluję wszystko w sobie. i to mi tez daje do myślenia, że to obsesja psychiczna. Raz euforia, że juz tyle lat to mam, samopocieszanie....a za moment płacz i to czasem wycie głośno w domu:((
A jak Twoja rodzina na to? Mąż? dzieci - o ile je masz...


U mnie po badaniu jest super. Ja sie badam bo boje sie cos przeoczyc, tym bardziej teraz po historii z moim Tata, ktory zmarl kilka miesiecy temu. Zaczelam wrecz panicznie bac sie chorob, badam sie, ale stres i strach przy tym ogromny. Tyle ze u mnie wynik na troche przynosi ulge, czasem na tydzien, czasem na miesiac. U mnie hipochondriaa przeplata sie z innymi natrectwami wiec tak naprawde skacze po tematach. Jak nie to to cos innego.
Rodzina jest zmeczona. Maz ma dosc. Dzieci male wiec nie kumate, ale bardzo sie pilnuje zeby nie odczuly mojej hipo (choc niestety je rowniez badam :(( ). Moja mama po historii z Tata bardzo sie martwi, bo u Taty nie bylo objawow (a wlasciwie byly ale dopiero po diagnozie umielismy polaczyc fakty, ze cos bylo objawem), poza tym miesiac wczesniej robil podstawowe badnia krwi, rtg pluc i holter i zdrowy czlowiek. Mama wie ze jestem nerwus i hipo (od dziecka) i martwi sie o mnie. Zawsze uspokaja mnie ale mnie to nie wystarcza.
Na terapie chodzilam ponad 2 lata, wlasciwie teraz to ja koncze - mam z psychologiem spotkania podtrzymujace raz na 2 mies, ale w mojej obecnej sytuacji czuje ze to za malo, ale psycholog uwaza inaczej. Ciezko z tym zyc :(
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez RafalXX 09 paź 2016, 19:31
amandia napisał(a):U mnie po badaniu jest super. Ja sie badam bo boje sie cos przeoczyc, tym bardziej teraz po historii z moim Tata, ktory zmarl kilka miesiecy temu. Zaczelam wrecz panicznie bac sie chorob, badam sie, ale stres i strach przy tym ogromny. Tyle ze u mnie wynik na troche przynosi ulge, czasem na tydzien, czasem na miesiac. U mnie hipochondriaa przeplata sie z innymi natrectwami wiec tak naprawde skacze po tematach. Jak nie to to cos innego.
Rodzina jest zmeczona. Maz ma dosc. Dzieci male wiec nie kumate, ale bardzo sie pilnuje zeby nie odczuly mojej hipo (choc niestety je rowniez badam :(( ). Moja mama po historii z Tata bardzo sie martwi, bo u Taty nie bylo objawow (a wlasciwie byly ale dopiero po diagnozie umielismy polaczyc fakty, ze cos bylo objawem), poza tym miesiac wczesniej robil podstawowe badnia krwi, rtg pluc i holter i zdrowy czlowiek. Mama wie ze jestem nerwus i hipo (od dziecka) i martwi sie o mnie. Zawsze uspokaja mnie ale mnie to nie wystarcza.
Na terapie chodzilam ponad 2 lata, wlasciwie teraz to ja koncze - mam z psychologiem spotkania podtrzymujace raz na 2 mies, ale w mojej obecnej sytuacji czuje ze to za malo, ale psycholog uwaza inaczej. Ciezko z tym zyc :(

Jakbym slyszał samego siebie. Zawsze mowiłem że jestem chory na to co tata, wtedy kiedy jeszcze nie wiadomo co to było. Zmarl prawie 8 lat temu, u mnie nadal "ok". Zrob rezonans, nie wiem skad jestes, ale np w Lodzi ceny sa 2x mniejsze. Nie potrzebujesz do tego skierowania. Powiedz mi jeszcze ze przegladasz badania i analizujesz to moge Ci piatke przybic:)
Moja żona też ma mnie już dość. Porobie badania jest troche czasu spokoju potem dochodzi cos nowego i znowu jazda. Nie ma objawów wystarczy że coś poczytam, potem siada mi to w glowie i po jakimś czasie rozkreca sie pelnoobjawowwa choroba.

Niestety tez sobie z tym nie radze.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
02 paź 2016, 19:14

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 09 paź 2016, 19:35
amandia napisał(a):Krzosl wiesz co, ja mysle ze natrectw czy lekow jednak sie nie realizuje. Tak mi powtarza psychiatra i ja w to wierze. Wiadomo w medycynie wszystko jest mozliwe, ale mnie sie wydaje ze samookaleczanie (tak samo zreszta jak hipochondria) to proba zwrocenia na siebie uwagi lub/i ucieczka przed problemami/emocjami z ktorymi nie radzimy sobie na codzien. Nie szukaj drugiego dna.

Odnosnie pieczenia oczu to mam to samo! Pieka, lzawia, nawet neurolog pytala czemu mam tak przekrwione oczy.... zaczynam podejrzewac alergie :/
Oprocz mrowienia dobija mnie tez dzis swist w uszach.

Czy macie moze tak ze strasznie sobie wmawiacie chorobe, macie objawy, najgorsze mysli i jednak pojawia sie ta swiadomosc ze to nerwica. Zaczynacie wiec przekonywac siebie ze nic sie nie dzieje, ze jestescie zdrowi. Ja tak mam, tylko wtedy za kazdym razem pojawia mi sie mysl: a co jesli to nie nerwica? Co jesli jestem chora? Umieram? Co jesli pod przykrywka nerwicy przegapie prawdziwa chorobe??? Itd....

Macie tak? Jak sobie radzicie? Bo ja mam hustawke, raz czuje moje mrowienia i klucia dloni, wiec mysle o sm, potem nie czuje wiec mysle ze jest ok, i zaraz znow czuje. Boje sie ze jak nie zrobie tego cholernego rezonansu to oszaleje. A z drugiej strony Wiem ze wizyty i badania nie maja sensu, robie jedno, dostaje wynik, jest ok i kamien z serca. Obiecuje sobie ze znow mam dowod ze jestem zdrowa wiec juz nie wymyslam, ze to byl juz ostatni raz. I dupa, mija tydzien, miesiac i znow to samo, wymyslam cos innego... W tym roku przerabialam juz z 5-6 ciezkich chorob. Przebadalam sie na wszystkie strony - tak myslalam, a tu sie okazuje ze znow cos...


Dokładnie takie właśnie objawy. Zresztą jest nas tutaj znacznie więcej na forum, ale niektórzy piszą tylko sporadycznie. Niemniej tyle stron tego wątku skądś się wzięło prawda? Ja też robię stale jakieś badania. Obecnie znów czekam na TK głowy. W międzyczasie były takie błahostki jak podstawowe badania krwi, próby wątrobowe, czy doppler tętnic szyjnych. Na razie na stałe leczę się na stałe u endokrynologa bo mam zdiagnozowaną chorobę Hashimoto. No i czekam na psychoterapię w kolejce. Choć nie wierzę w jej skuteczność. Ale podobno wiele osób nie wierzy a jednak przynosi ona rezultaty. Zobaczymy. Mi na pewno pomogły leki, choć Ty, jak zrozumiałem, chcesz ich uniknąć. W każdym razie potrafię dzięki nim w miarę normalnie funkcjonować a dziwne ukłucia serca, bóle brzucha, duszności, czy zawroty głowy, nie powodują świadomości, że zaraz umrę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 09 paź 2016, 19:38
RafalXX napisał(a):
amandia napisał(a):U mnie po badaniu jest super. Ja sie badam bo boje sie cos przeoczyc, tym bardziej teraz po historii z moim Tata, ktory zmarl kilka miesiecy temu. Zaczelam wrecz panicznie bac sie chorob, badam sie, ale stres i strach przy tym ogromny. Tyle ze u mnie wynik na troche przynosi ulge, czasem na tydzien, czasem na miesiac. U mnie hipochondriaa przeplata sie z innymi natrectwami wiec tak naprawde skacze po tematach. Jak nie to to cos innego.
Rodzina jest zmeczona. Maz ma dosc. Dzieci male wiec nie kumate, ale bardzo sie pilnuje zeby nie odczuly mojej hipo (choc niestety je rowniez badam :(( ). Moja mama po historii z Tata bardzo sie martwi, bo u Taty nie bylo objawow (a wlasciwie byly ale dopiero po diagnozie umielismy polaczyc fakty, ze cos bylo objawem), poza tym miesiac wczesniej robil podstawowe badnia krwi, rtg pluc i holter i zdrowy czlowiek. Mama wie ze jestem nerwus i hipo (od dziecka) i martwi sie o mnie. Zawsze uspokaja mnie ale mnie to nie wystarcza.
Na terapie chodzilam ponad 2 lata, wlasciwie teraz to ja koncze - mam z psychologiem spotkania podtrzymujace raz na 2 mies, ale w mojej obecnej sytuacji czuje ze to za malo, ale psycholog uwaza inaczej. Ciezko z tym zyc :(

Jakbym slyszał samego siebie. Zawsze mowiłem że jestem chory na to co tata, wtedy kiedy jeszcze nie wiadomo co to było. Zmarl prawie 8 lat temu, u mnie nadal "ok". Zrob rezonans, nie wiem skad jestes, ale np w Lodzi ceny sa 2x mniejsze. Nie potrzebujesz do tego skierowania. Powiedz mi jeszcze ze przegladasz badania i analizujesz to moge Ci piatke przybic:)
Moja żona też ma mnie już dość. Porobie badania jest troche czasu spokoju potem dochodzi cos nowego i znowu jazda. Nie ma objawów wystarczy że coś poczytam, potem siada mi to w glowie i po jakimś czasie rozkreca sie pelnoobjawowwa choroba.

Niestety tez sobie z tym nie radze.


Ze mną też możecie przybić piątkę. W Katowicach ceny rezonansu się wahają. Od 350 zł do 700 zł.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez amandia 09 paź 2016, 19:42
Wyniki jak najbardziej analizuje. Przegladam normy, zagraniczne strony, czytam o chorobach. Czasami ide do lekarza z diagnoza, albo z sugestia jakie badania ma mi przepisac. Kolezanka w pracy mowi ze cos ja boli a ja jej mowie jakie ma zrobic badania i co moze jej dolegac. Straszne to :( Moje zycie sklada sie z badan, wizyt lekarskich i w przerwach z analizowania swoich natretnych mysli i dreczenia sie nimi. Jestem tym zmeczona, a co gorsza wiem ze kolejne badanie niewiele wniesie (mieszkam w stolicy, rezonans to kilkaset zl) - no chyba ze to nie nerwica. Mam pakiet w centrum medycznym, gdyby nie to to na badnia w tym roku wydalabym juz okolo 3 tys. To przerazajace, dlatego tak bronie sie przed badaniami, szczegolnie kosztownymi. A co gorsza wychodze od lekarza albo z badania i mysle ze lekarz sie myli, a badanie zostalo zle zrobione.... Chcialabym zaufac jakiemus lekarzowi,a poki co po kazdej wizycie i tak konsultuje sie z dr Google i wiem swoje :(
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez amandia 09 paź 2016, 19:53
I jeszcze dopisze. Wiecie co o dziwo przynosilo mi kiedys ulge? Poznanie problemu-choroby. Jako nastolatka przeczytałam tylko hiv i potem nakręciłam się strasznie że mogłam się gdzieś zarazić i obsesyjnie, regularnie co kilka miesięcy wykonywałam badania. Dopiero gdy zaczęłam czytać czym jest hiv i jak można się zarazić trochę się uspokoiłam, bo okazało się że nie jest to wcale takie proste (choc do tej pory boje sie zrobic tatuaz albo chocby isc na wyciecie skorek do manicurzystki). potem oczywiście przed czas na kolejny choroby zakaźne np wzw-c. Ten sam schemat.
Teraz przy kolejnych chorobach ktore sobie wmawiam juz nie jest lat latwo. Guzy, nowotowory, choroby autoimmunologiczne nie daja takich jasnych obrazow i nie latwo je znalezc, badania czesto sa kosztowne. Czytam owszem jakie sa objawy, obserwuje siebie, porownuje, ale strach wciaz jest. Zwykle jak 'odkrywam' u siebie jakas chorobe to nagle serce mi wali, robi mi sie goraco i brak mi tchu. Potem pierwsza mysl: natychmiast zrobic badania. Wszystkie.... stad po smierci Taty robilam TK i mase innych badan po kolonoskopie Na poczatku bylam spokojna, a potem lekarz Taty powiedzial ze takie cos moze urosnac w 2-3 miesiace i nie da sie non stop badac. Wtedy wszystko mi sie zburzylo i znow zaczela sie wkretka :/
Ostatnio edytowano 09 paź 2016, 19:55 przez amandia, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 09 paź 2016, 19:54
amandia napisał(a):A co gorsza wychodze od lekarza albo z badania i mysle ze lekarz sie myli, a badanie zostalo zle zrobione.... Chcialabym zaufac jakiemus lekarzowi,a poki co po kazdej wizycie i tak konsultuje sie z dr Google i wiem swoje :(


Witamy w klubie. Też sugeruję lekarzom, jakie badania powinienem wykonać. Chirurg kilka miesięcy temu zdrowo mnie za to zrugał, bo to "on jest lekarzem". W sumie miał rację. Z wujka google zrezygnuj natychmiast. To bardzo, bardzo, bardzo pogarsza sytuację. Po prostu nie czytaj i nie szukaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez amandia 09 paź 2016, 20:02
Teksas napisał(a):Witamy w klubie. Też sugeruję lekarzom, jakie badania powinienem wykonać. Chirurg kilka miesięcy temu zdrowo mnie za to zrugał, bo to "on jest lekarzem". W sumie miał rację. Z wujka google zrezygnuj natychmiast. To bardzo, bardzo, bardzo pogarsza sytuację. Po prostu nie czytaj i nie szukaj.


Ja raz dostalam taki Opr od nefrologa/internisty, ze az mi sie plakac chcialo po wyjsciu z gabinetu. Powiedzialam ze wiecej do baby nie pojde mimo ze wiedzialam ze miala racje. Jednak poszlam, powiedzialam o tym lekarce, przeprosila mnie, pogadalysmy o hipo, o moich stanach, byla bardzo wyrozumiala, delikatnie sugerowala leki, dala skierowanie na rehabilitacje bo jestem bardzo spieta i boli mnie wciaz kark. Powiedziala bym przychodzila jak bede miec potrzebe. Zyskala moj szacunek.

Wracajac do badan. Rafal napisal zrob rezonans i ja juz kombinuje jak to zalatwic, skad wziac kase (no bo ba, w koncu o zdrowie chodzi!), bo moze cos jest na rzeczy. A dzis juz poczytalam o sm, powoli zaczelam to wykluczac,a przynajmniej postanowilam dac sobie na wstrzymanie, skonsultowac sie z psychiatra, z ortopeda (bo mrowienie wciaz jest), moze wrocic do neurologa, albo isc do innego. Widzicie jak latwo mi cos zasugerowac :/
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
05 paź 2008, 10:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do