Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez murzynka22 25 sie 2016, 11:32
Nefrinis,dzis byłam u mojego ginekologa pojechałam do niego i powiedziałam mu że nie mam terminu ale musi mnie przyjać bo mam bóle koło jajnika od miesiaca,popatrzył bo on już zna mnie jaka ja panikara i mi zrobił usg piersi i przez pochwę i wszystko jest w najlepszym porzadku.Opowiadał mi że ma pacjetkę która ma raka piersi i ma 19 lat,to jakas masakra,kazał mi sie uspokoić i nie wmawiac sobie takich chorób.Wiec został mi rak jelita grubego ,dalej mam ten stolec cienszy no nie tak jak ołówek ale jakieś 2 cm.Robiłam trzy testy na krew utajoną i wyszły negatywnie,jeszcze tyle mam czekać na kolonoskopię jakaś masakra.Co mi radzicie dzis wydałam 70 euro za gina i usg ja oszaleję,już nie chce mi się żyć co jest z tym brzuchem.Piękna dzis pogoda,a ja siedzę w domu,tak zawsze byłam na basenie z dziecmi czy gdziekolwiek.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 sie 2016, 08:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez murzynka22 25 sie 2016, 11:44
tukaszwili,napisz mi proszę czy ciebie też brzuch bolał czy nie.Jakie jeszcze miałeś inne objawy zwiazane z jelitami.Ja krwi w stolcu nie widze i krew utajona tez wynik ujemny.No ja juz sama nie wiem wszystkie badania ok ale jeszcze kolonoskopia mnie czeka,najwazniejsze badanie w sumie
Nerwa,ja miałam bole łopatki rok temu ,nie mogłam spać w nocy byąłm nawet na pogotowiu i dał mi silne leki i mi nawet nie pomogły,poszłąm też na krankgimnastik nie wiem jak po polsku to sie nazywa taka gimnastyka łopatki,męczyłam sie parę miesięcy bo sama to sobie wkreciłam to,wiec głowa do góry.Pozdrawiam
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 sie 2016, 08:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 25 sie 2016, 17:13
murzynka22 moja historia zaczęła się w lutym jak poczułem przy odbycie jakiś guzek, który podczas podcierania po defekacji zostawiał ślad krwi. Nie przestraszyłem się, bo uznałem, że to hemoroid. Poza tym krew na papierze miewałem już jako dzieciak nawet, właściwie towarzyszyła mi całe życie, a wiosen mam 27. Umówiłem się na wizytę u prokotologa, coby dupę zbadał. Na spotkanie z lekarzem czekałem tydzień. W tym czasie wpadłem na "genialny" pomysł, aby poszukać jakiś informacji w internecie na temat mojej dolegliwości. Niestety znalazłem tekst o raku jelita, w którym przeczytałem, iż ten potrafi nie dawać żadnych objawów, a czasem można go pomylić z hemoroidami. Wpadłem w panikę. "Skoro od zawsze miałem krew, to znaczy, że mam raka, ale ignorowałem objawy!" Przerzuciłem się zatem na lektury dotyczące nowotworu jelita. W zaawansowanym stadium potrafi boleć wątroba, trzustka, ogólnie kicha. Nie muszę chyba pisać, że OD RAZU poczułem kłucie w tych rejonach. Totalnie straciłem apetyt, wydawało mi się, że dokuczają mi mdłości. Defekacja przysparzała kłopotu, bo ze stresu tak mi się odbyt zaciskał, że na 3h przed spotkaniem z lekarzem zrobiłem stolec SMOLISTY OŁÓWKOWATY! Czyli diagnoza oczywista. Na wizytę jechałem mając w głowie obraz doktora, który tłumaczy mi, że w tym stanie trzeba załatwić najważniejsze sprawy, pożegnać się z rodziną i przyjaciółmi. W trakcie wizyty proktolog wykonał per rectum, wyśmiał moje obawy, tłumaczył mi dlaczego zrobiłem stolec ołówkowaty (z nerwów odbyt się zaciska i takie rzeczy są normą). Wykonał zabieg gumkowania metodą Barrona i przekazał, że krew na papierze oraz stolcu będzie występować dopóki rana się nie zaleczy. Wszystko miało się, jego zdaniem, zasklepić w przeciągu 4 tygodni. I tu popełnił błąd, bowiem rana w dupsku nawet do pół roku potrafi się goić. Niestety wtedy o tym nie wiedziałem. Dwa dni po zabiegu wykonałem na wszelki wypadek próby wątrobowe, aby wiedzieć, czy z tym organem wszystko ok. Wyniki wzrocowe. Uspokoiłem się w pełni. Sielanka nie trwała zbyt długo, bowiem w połowie kwietnia załatwiając się zauważyłem na stolcu SKRZEP KRWI! /cenzura/, 3 tygodnie spokoju, a tu znów krew. Czyli lekarz się pomylił, jednak rak. Panika totalna, kolejna wizyta u proktologa, tym razem u innego. Per rectum ok, nic nie ma. Kazał zrobić rektoskopie. Tydzień czekania, bóle brzucha, kłucia, sraka na zmianę ze stolec ołówkowatym, na którym kilkukrotnie pojawiła się krew. Wizyta na SORze. Kolejne badania krwi, znów idealne wyniki. W trakcie rektoskopii okazało się, że mam jakiś stan zapalny, więc pobrał wycinek. Dla mnie stan zapalny oznaczał raka. 3 tygodnie czekania na wyniki. 3 tygodnie do wyroku. Nie wytrzymałem, uznałem, że muszę wykonać kolonoskopię, aby wiedzieć gdzie mam guza. Umówiłem się prywatnie na badanie z narkozą. 800 złotych w piździet. Wtedy właśnie lekarz wypowiedział te zabawne słowa, które przytaczałem wyżej. Stan zapalny na prostnicy, czyli tzw. proctitis, zapalenie odbytnicy, nic groźnego. Ogólnie to się czasem samo z siebie robi, gastrolog, do którego poszedłem z wynikami powiedział, że mam się zdrowo odżywiać i przyzwyczaić się do faktu, że czasem pojawi się krew. Kolonoskopię mam zrobić za 30 lat następną :D od tamtej pory bóle minęły, załatwiam się idealnie, krwi nie ma.

A i 2-2,5 cm stolec to raczej nie ołówek :D ja robiłem normalnie psią kupę, która była cienka jak prawdziwy ołówek.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 25 sie 2016, 19:11
Tukaszwili fajnie opisałeś swoją historie :o Super, ze Ci wrócił humor i zazdroszcze ze pomaga Ci persen:))

Murzynka...szkoda pieniedzy. ale rozumiem, jazde z rakiem jelita mam przerobioną niezwykle dokłądnie. Meczyłam sie jakies półtora roku. W koncu pod koniec tego czasu zacelam wierzyc ze po 1,5 roku byłoby ze mną krucho...a moje objawy były jednostajne, nie pogarszały się. Ale były codziennie, silne, dające mi niezle popalić, wykluczając całkowicie z zycia. To na etapie raka jelita zaczelam psychoterapie, ktora swoją droga gowno dała

nerwa miałam kiedys jazde z podobnym bólem, był to bol między kregosłupem a łopatką i do szyi, plus kark. Leżałam nieruchomo 3 dni, mąż pomagał mi wstawać. Wiem, ze sama to sobie zrobiłam wewnętrznym napieciem. Po prostu coś strzeliło w koncu. Wtedy wylądowałam u fizjoterapeuty, miałam rozmowe jak u psychologa...o traumach, lękach, dzieciństwie. Dostałam kilka cwiczen i rozmasował mi to. Przeszło niemal natychmiast. Jeszcze czasami łapie mnie to po dużym stresie, np. jak sie dowiedziałam ze mój tata ma raka to miałam to tydzień! Nie dało się obracać głową, wręcz oddychać. Ale wiedziałam, ze przejdzie. ten fizjoterapeuta powiedział, że w nerwicach często siada kręgosłup. A ja wmawiałam sobie nawet zapalenie opon mozgowych (moja ciotka miała i własnie bolał ją kark i szyja).

nerwa musisz robic cwiczenia, pokazałabym ci jakie ale nie mam jak:) I najlepiej by ktoś ci wymasował. I nic sie nie boj to przejdzie...masz to z napiecia. to brzmi dość banalnie ale tak jest
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez murzynka22 25 sie 2016, 21:50
Tukaszwili dzieki za odpowiedz ale ja się tyle juz naczytalam o tym raku jelita ze szok ,najgorzej z tym brzuchem boli mnie lewa strona jakby to byl jajnik ale ginekolog powiedzial ze wszystko w porządku.Cholera juz wie co mi jest ale chyba oszaleje.To juz trwa miesiac te bole sa caly dzień w nocy ustępują.Mam niby zdiagnozowany zespol jelita drażliwego ale żeby bol byl tak długo ale najlepsze ze wzięłam dzis ketanol i nic nie przeszlo.Nie wiem czy Glowa plata mi figle czy co ale mysle żeby ketanol mi pomogl chociaz na chwile a tu nic.Dzis znow czytałam objawy raka jelita i pierwsze objawy to bol brzucha wiec jestem pewna ze cos jest nie tak tylko czemu test na utajona krew wyszedł trzy razy ujemny.Tak się boje ze szok ,nie wiem co juz ze sobą mam zrobić uwielbiam noc bo nie odczuwam żadnych boli chyba ze czasem sie przebudze i zaczynam o tym myśleć.Ja pier......le jakie nasze życie chipochondtykow jest ciężkie.
Nafinis,czytałam twoj post ze miałaś te takie bole brzucha ,napisz po czym one ci przeszly?Tez utrudnialy ci życie?Pozdrawiam
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 sie 2016, 08:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 25 sie 2016, 22:14
nefretis, no wlasnie, to ja mam identyczny bol - bo tez tam miedzy kregoslupem a lewą łopatką. I to idzie tak do góry, do szyi az. W sumie troche to tez jak takie przewianie - bo jak krece glową na boki - to wlasnie jest taki mega ból i szyi calego tego meisnia przy łopatce. Najgorsze, ze dodatkowo to juz mnie zaczela bolec glowa, i tak jakos kiepsko się ogolnie czuje... taka oslabiona, mdlosci mam caly dzien :(

Najgorsze, ze nie wiem czy to nie przed jutrzejsza terapią. Bo bylam w poniedzialek, ale to pierwsza wizyta, wiec tylko tak powiedzialam z grubsza, i teraz jutro mam opowiadac dalej o rodzinie, dziecinstwie. I myslalam o tym caly tydzien i tak sie boje, bo ja nie lubie tak siedziec i opowiadac komus. I przez to że myslalam o tymod wtorku, moze i z tego wziely mi sie te bóle :-/
Ale strasznie jest to nieprzyjemne, niby ból jak ból, ale czuje ze przy tym napinam tez miesnie ramion i karku :(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 25 sie 2016, 23:02
A jeszcze mam teraz stresa, bo mam tą anemie, biore żelazo, ale teraz mialam okres w ostatnich dniach, i boje się, że to żelazo i hemoglobina znowu mi spadły i że stad to moje osłabienie w ostatnich dniach :-/

Powiem wam, ze ludzie czują sie normalnie na codzien i nawet nie wiedza jakie to szczescie! tak zyc bez tych ciaglych dolegliwosci i obaw!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 26 sie 2016, 00:53
murzynka22, nie wydawaj juzkasy, z nerwow zaciska sie miesnie te na dole takze i przez to mozesz miec ciensze wyproznienia. to jest tez objaw jelita drazliwego, ktore powoduje m.in stres. wiec prosze nie wydawaj juz pieniedzy, bo pozniej bedziesz miala jeszcze wiekszy zal do siebie..

Nerwa- tylko nie smaruj niczym rozgrzewajacym, wybieraj chlodzace a najlepiej ibuprom w zelu- moze przewialas, albo zle spalas ?

a dzis na chwile weszlam do malego sklepu ale odeszlam troche od wyjscia i sie zaczelo...szlam jak zamrozona, myslalam, ze upadne tam przed kasa :/ 8 pazdziernika mam testy blendika, dzis przyszedl list...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez murzynka22 26 sie 2016, 10:20
Mili89,od paru dni mam normalne wypróżnienia,najgozej jest z tym brzuchem taki mam ucisk jak przed miesiaczka i tak sie ciągnie caly dzień,jak mnie to wkurza juz mam tak miesiąc i ucisk w lewym podbrzuszu czasami kluje ale czuje to caly czas.Jak ja bym chciała normalnie żyć a tu sie nie da.Szkoda mi moich dzieci ze maja taka matkę,ktora ciągle lata jak powalona po lekarzach.Jestem dzis taka zla na wszystko w nocy juz tez dzisiaj miałam schizy ,przebudzilam sie tylko siku i po powrocie do lozka juz zaczął mnie brzuch bolec tylko ślepia otworze i juz sie zaczyna.Korci mnie nad ta kolonoskapia prywatnie ale mąż jak sie dowie to mnie chyba powiesi bo on zapieprza całymi dniami w pracy a ja ciągle wydaje na to prywatnie czy na to i to w euro.Juz nawet nie placze ze to rak bo juz chyba sie pogodzilam ze śmiercią ze moja pora i trzeba juz odejść.Lekarz ostatnio mi powiedzial ze raka da siw wyleczyć ale z glowa to będzie ciężko jak dalej tak będę wmawiala sobie raka.Dzis u nas piękny dzień,a ja znowu zalamany czy to słońce czy deszcz.Mam nadzieje ze u was wszystko w porządku kochani.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
21 sie 2016, 08:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 26 sie 2016, 16:51
Nerwa to jest ból od napięcia. Mi tez bylo trudno uwierzyć no bo niby jak?? Tak miejscowo i wogole..

Murzynka mi pomogl debutir i poprawa flory bakt jelit pine do dzis codziennie zsiadłe mleko ktore robie sama mam mleko ze wsi. Mysle ze to zapoczatkowalo poprawe. Rozumiem Cię ja tez mam zrypane zycie...lato słońce a ja umieram
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 26 sie 2016, 18:12
Ja chyba sobie ostatnio wmawiam depresję :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16519
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 26 sie 2016, 19:35
No wlasnie, ja tez dodatkowo spie na brzuchu, wiec mam zawsze wygietą glow wiec moze troche tego, troche matego i taki efekt. W kazdym razie dzis jest juz troche lepiej. Dalej boli ale normalnie moglam funkcjonowac. Mozliwe tez, ze boli tak jak wczoraj, tyle, ze juz jakos mniej się w to wkrecam i tak staram sie nie myslec ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 26 sie 2016, 23:33
Murzynka- ja mialam tez bole po lewej stronie brzucha, mialam nawet tomografie robiona... ja zamiast jelita obstawialam kamienie nerkowe lub zapalenie pecherza....
przeszlo wkoncu jak wszystkie badania wykazaly, ze nic mi nie jest.
a bolalo tak, ze czasem az ciezko bylo mi sie ruszyc...

Nerwa- stres przed wizyta u psychologa tez moze dawac rozne objawy, a jesli przyjmujesz zelazo nie powinnas odczuwac wiekszego oslabienia po okresie , bo zapasy sie odnawiaja-a jakie bierzesz??

ja mam od paru dni problem z polykaniem Paroxetyny, mam teraz tabletki 20 mg i od 4 dni nie bralam ich, bo cos sie stalo , zablokowalam sie i nie moge jej polknac, staje mi w gardle, juz czuje jak sie rozpuszcza i ja wypluwam ... bo nie mozna jej rozgryzac.
przeczytalam gdzies rade zeby ta tabletke wlozyc w kapsulke po jakims leku- to wzielam kapsulke z probiotykiem , wysypalam proobiotyk,wlozylam tabletke i pozniej sprobuje tylko boje sie czy to zadziala... a mam juz takie brain zappy i zawroty glowy, ze musze ja wziac:(
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 26 sie 2016, 23:49
Mili89, biore takie Ferrum Lek (piszą, ze "do żucia"), ktore mozna rozgryzac. Dala mi najpierw inne, ale jak zobaczylam wielkie tabletki to wiedzialam, ze nie ma opcji, i poprosilam o zmiane. Nawet dobrze, bo tamte mialy 80mg a te maja 100mg tego żelaza. Ale nie mam po nim zadnych dolegliwosci, nic mnie nie boli.

Ja to ogolnie z polykaniem leków mam wielki problem - tzn. nie polkne nic, wszystko musze gryzc. I problem zaczyna sie, kiedy nie mozna rozgryzac.
Kiedys jak bralam wenlafaksyne, to mialam takie kapsułki w ktorych bylo ze 100 malutkich kuleczek. Otwieralam to i wyjadalam same kuleczki i spoko. Ale potem jak poszlam z receptą, to akruat nie mieli tej wersji i dala mi jakis zamiennik - wlasnie takie duze tabletki. No i nie dalo rady, nie bralam...
Ibuprom tez rozgryzam, mimo ze powlekany i chyba nie mozna. Troche sie boje, ze mi zniszczy zołądek, ale nie dam rady inaczej.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Adrian87 i 37 gości

Przeskocz do