Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 28 lip 2016, 14:55
Ja po benzo mam generalnie dobry stan - po pierwsze relaksują mi się wszystkie mięsnie, nie czuje w ogole tego napięcia fizycznego. Ale przede wszystkim - wycisza mi się calkowicie glowa. Czyli nie mam takich natretnych mysli "co jeśli?", nie boje się, że cos mi sie stanie, czuje taki mega spokoj, przez to się nie denerwuje, nie ma lęków i nie ma wkręcania się w nic.

Najwiecej ile bralam to byla 1/4 tabletki 0,5 mg. Ale w sumie mi to nawet po 1/8 czesto bywalo lepiej ;) (nie wiem, moze to sila sugestii?)

Mili89, dobrze, że ci temp spadla - to bedziesz troche spokojniejsza :) No a ja tak samo - temp, cisnienie, puls, caly czas pomiary!

Co do terapii - u mnie trwalo to dosc dlugo, ale mi akurat cięzko się rozmawialo na terapii :) Wiec poprawa (taka konkretna) byla dopiero po kilku miesiącach. W kazdym razie, jak poszlam na terapie - nie bylam w stanie wyjsc z domu, wsiasc do autobusu sama - NIC. Wydawalam majątek na taksowki (a i tak odczuwałam lęk), w dodatku mialam rozne inne objawy (z sercem, zawrotami itd. - co chwile inne objawy) i generalnie nie bylam w stanie normalnie żyć.
W trakcie terapii zaczelo mi to po prostu przechodzic. I to nie na zasadzie - ze np. chodzilam do sklepu w ramach treningu. Nie. Po prostu jak przeszedl mi jakis taki lęk wewnetrzny, to jakos sama chcialam wrecz isc do sklepu czy gdzies pojechac.
I wtedy pamietam jak pierwszy raz wsiadlam do autobusu i nie czulam lęku - to bylo coś niesamowitego! :) Jechalam sama autobusem, tyle ludzi dookola, dla wszysktich innych byla to nornalnosc, a dla mnie - wielkie wydarzenie! :) serio.

No a potem przez 8 lat - zakupy bez problemu, sama podrozowalam nawet po swiecie, samolotami itd. I w ogole zero agorafobii i zero lęków. Normalne życie! W ogole nie myslalam o chorobach, nie wkrecalam się w objawy, zreszta w ogole ich nie bylo. A jak np. zakołatało serce, to nie myslalam od razu, ze cos mi jest, tylko traktowalam to jako normalną rzecz, ktora zdarza się każdemu zdrowemu.
A to oznacza, ze pozbycie się tego dziadostwa jest jak najbardziej mozliwe!

Tylko teraz znow mialam taki gorszy okres w zyciu, rozne problemy, decyzje itd. i zaczelam się znow wkrecac w objawy, pojawilky się lęki i widze, ze nie umiem sama tego ogarnać.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Prakseda 28 lip 2016, 15:06
Michellea napisał(a):
nerwa napisał(a):Tylko że nie mam zleconego np. Żelaza. Wiec ja nie wiem czy anemia może być tam jakos widoczna na wynikach?

Anemia może być widoczna w podstawowej morfologii, bo tam jest oznaczone stężenie hemoglobiny we krwi. To w zasadzie wystarcza.

Miałam kiedyś za niski poziom żelaza, a stężenie hemoglobiny w morfologii było w normie <jeszcze nie zdążyła "spaść">. Jeśli chodzi o diagnostykę anemii, to zaleca się oznaczyć poziom ferrytyny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 lip 2016, 16:15
nerwa, a Ty bierzesz jakies leki na nerwice?
Moze warto jeszcze raz udac sie na psychoterapię jesli Ci to kiedys pomogło. Nie czekaj az sie rozkreci.

Jeju chyba sprobuje ktoregos dnia ten xanax i zobacze czy mi pomoze. Bo ja sie boje, ze mimo ze wezme dalej. Nie bede w stanie zrobic zakupow... A tak bardzo bym chciala...
Nie boje sie pajakow robakow myszy pobiernaia krwi a takie cos mnie przerasta:(


Co do ferrytyny to wlansie mam w skierowaniu na badanie oznaczenie ferrytyny.
Ale jesli hemoglobina i objetosci krwinek sa w normie to nie mozliwe zeby anemia dawała juz jakies objawy.

Jesli wyjda zmiany w hemoglobinie lub mcv mchc itp to wtedy mozna robic badania szczegolowe.
Ja mam hemoglobine w normie ale objetosci krwinek mam duzo mniejsze dlatego mam sprawdzic.

Kurcze. Te zakwasy moga trwac 3 dni? Czytalam ze do 5 dni a lekarce dzis mowilam o tym to kazala na sile sie rozruszac
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 28 lip 2016, 16:27
Mili89, nie biore nic.
Ze 3 lata temu dostalam wenlafaksyne, ale po jednej tabletce myslalam ze umre, i nie bralam dalej. Po jakichs 2 miesiacach udalo mi sie ogarnac samej na tyle, zeby jakos funkcjonowac (oczywiscie jakosc tego funkcjonowania byla dosc niska). Potem (1,5 roku temu) jak nie moglam spac, to dostalam Spamilan (lekki lek przeciwlekowy), pobralam go kilka dni i jakos mi przeszla bezsennosc, wiec tez odstawilam.

No musze isc koniecznie na terapie, ale wydaje mi sie, ze to wszystko rozkrecilo się juz na tyl, ze nie wiem czy dam rade chodzic (bez leków). Najgorsze, ze mi sie tak posypalo wszystko w ciagu miesiąca!!! Bo wczesniej, miewalam lęki i gorsze dni, ale dawalam rade pracowac itd.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 lip 2016, 17:05
nerwa, sprobuj szczególnie gdy wiesz jak wiele taka psychoterapia daje. Pomysl o tym co koedys czulas i ze udało Ci sie z tym wygrac. Jestem pewna , ze teraz tez dasz sobie z tym rade. Tylko musisz w siebie uwierzyć i pojdz jutro zrob badania, ja sie jutro wybieram na pobranie krwi.

A z lekami antydepresyjnymi jest wlasnie tak, ze musza sie rozkrecic cos jak efekt sniegowej kuli...lek narasta narasta bo pobudzone sa receptory i nagle powoli wszystko topnieje:) ja prawie chodzilam po scianach przez pierwszy tydzien. To byla masakra, ale bralam konsekwentnie dalej. Z tym ze jesli sama psychoterapia ma Ci pomoc to nie idz w leki.
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 28 lip 2016, 17:41
Nerwa, u mnie było podobnie- tyle lat dobrze funkcjonowalam i nagle , po rozstaniu z partnerem wszystko się tak nasiliło, objawy, że takiego czegoś w życiu nie miałam i nie doświadczyłam. We wrzesniu minie rok jak z tym walczę.

Mili89, ja biorę 0,25 Xanaxu.Najmniejsza dawka. Jak pierwszy raz wziełam, pamiętam byłam u koleżanki i byłam przekonana że umieram.... Zawroty głowy takie, że wpadłam w panikę taką, że postanowilam spróbować. Po 30 minutach ustąpiły zawroty i stiwerdziłam, że nie umieram. Jaka to była ulga. Zostałam na noc u tej koleżanki, bo bałam się wyjść i wracać. Nie wiem jak na Ciebie podziała, u mnie w sklepie mijały zawroty, normalnie szłam, lęk mniejszy. Xanax wzięłam do tej pory 5 razy kiedy nie mogłam iśc prosto. Za każdym razem zawroty mijały, głowa robiła się lekka, jakby bardziej pusta. Najchętniej brałabym go codziennie, ale niestety uzależnia i nie można. (przeciwdepresyjne nie uzalezniają jak np. Fluoksetyna)

Tak jak mówi Nerwa i ja ze swojego doświadczenia wiem- nie warto robić jakiś treningów i chodzic na siłę do sklepu- gdy ja probowalam to robić, pogarszało się, zawroty były silniejsze, a wrażenia straszne. Im bardziej probowałam- tym było gorzej. Może na niektórych to działa, ale na mnie- wcale. Może zależy od rodzaju i zródła zaburzenia. Dopiero gdy jakoś ogólny lęk zszedł, nie było zawrotów w sklepie, w sensie że nie myślałam czy będą czy nie. Jakby samo wyszło to ze mnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 lip 2016, 17:57
Alexandra, wlasnie to chodzenie na sile jest potworne i nie wiem jak taka terapia szokowa pomaga (bo niektorym pomaga)
Ja bralam tylko 0,25 xanaxu sr i to bylo z opoznionym dzialaniem wiec oprocz sennosci niewiele czulam.
Kiedys mialam na poczatku brania paro zapisany cloranxen nie pamietam dawki ale jakas malutka. Troche pomagał ale nie tlumil agorafobii. Dlatego mam teraz xanax doraznoe. Podobno jest ze wszystkich benzo najlepszy .

Mi te ataki zawrotow zaczely sie gdy rozstalam sie na pare miesięcy z mezem. Pozniej on polecial do polski z nasza corka na swieta a ja tu zostalam... W ostatniej chwili jednak przyjechalam z obcymi ludzmi samochodem i od dnia przyjazdu mialam takie zawroty. Nie bylam w stanie na stojaco lamac sie oplatkiem z rodzina tak mna trzeslo i tak serce lomotalo. W kolejce w sklepie nagle wyszlam ... Nie potrafilam ustac. Zostawilam zakupy przy kasie to bylo potworne. Myslalam ze umieram. Teraz jest to opanowane na tyle ze w domu funkcjonuje normalnie moge stac godzine i nic a w sklepie czuje ze nie moge stac nogi mi sie trzesa buja w srodku. Czesto robie tak ze niby wiaze sznurowadla...przynajmniej moge na chwile kucnac... To straszna choroba:(
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 28 lip 2016, 18:45
No wlasnie, wiec widzicie - zaczyna się to wszystko jak są jakies problemy w zyciu. I to to jest problemem nad ktorym trzeba pracowac, a objawy są tylko dodatkiem. Ja wlasnie na terapii nie skupialam sie w ogole na objawach, omawialam inne zyciowe problemy i objawy same przeminely.

I taka terapia (jak dla mnie) jest najskuteczniejsza. Sa tez takie ktore wlasnie preferuja rozne treningi, przelamywanie sie itd. Ale w moim przypadku to chbya nie tędy droga.

Kurcze ja dzis strasznie sie dusze. Az sie zastanawiam czasem, czy nie pojechac do szpitala... tylko ze dzis jestem tak neiwyspana, ze boje sie nawet tego szpitala :( boje sie doslownie wszystkiego.
A wiecie co, znalazlam dobre porownanie na te moje dusznosci. To jest tak, jak np. w wannie czy na basenie jestem przykryta wodą az po szyje - i wtedy tak ciezej mi sie oddycha ogolnie. To ja wlasnie mam tak samo - tylko bez wody.

Moze to faktycznie ucisk spietych miesni dookola klatki i dlatego tak? Ale i tak się boje :( Jakbym sie czula troche choc lepiej (pod wzgledem lęku, to chyba bym pojechala do szpitala). Boje sie tez brac xanax, bo do tej pory bralam go doraznie (sporadycznie), a ostatnie dni -biore non stop :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 lip 2016, 19:18
nerwa, a jak wzielas xanac to objawy ustepuja? Moze napij sie melisy. Niech ktos Ci zrobi masaz. Ja mam takie samo uczucie. Wogole bardzo trafne porownanie:D
Wydaje mi sie ze to z nerwow .

Ja ciagle schizuje bo dalej bola mnie rece. Nogi prawie przestaly a rece bola nadal:( to mozliwe ze mam zakwasy 3ci dzien?
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 28 lip 2016, 19:35
Mili89, wymienie duszności na zakwasy! :D
A tak serio, to wydaje mi sie, ze mozna miec dlugo zakwasy, jak miesnie nie byly wyrobione (szczegolnie jak dzien po znow nic nie robisz, bo jak cwiczysz czy cos, to "rozchodzisz" je, a tak to sie utrzymuje).

Kurcze nie ma mi kto zrobic masażu, i mieszkam sama, wiec juz w ogole masakra :(

A z xanaxem to jest tak, ze ja nie biore duzych dawek - bo sie troche boje :)
wiec dzis wzielam ze 3h temu 1/8 i teraz znowu niedawno 1/8 - wiec w sumie 1/4 tabletki 0.5mg wzielam.
Lekko sie uspokoilam (bo nie bylam w stanie usiedziec w miejscu, tylko chodzilam po calym domu w panice), natomiast dusznosci caly czas sa. Tylko wlasnie jak sie nie denerwuje, to on się tak nie nakręcają i są mniej przerazające. Nie wiem, moze gdybym wziela wieksza dawke to by odpuscily? No ale wlasnie boje sie...

Dziwne jest to, ze w nocy spoko. W ogole jak leze to jest troche jakby lepiej.
No 2 dni temu jezdzilam po przychodniach i szpitalach i tez dawalam rade jakos (a wzielam wtedy rano chyba tez 1/4 xanaxu)

Nie wiem, jesli to nerwica to chyba jest najbardziej przerazający objaw jaki kiedykolwoiek mialam.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 lip 2016, 19:43
Skasowalo mi wszystko :/ moze jakis drink grzane piwko no ew. Melisa? Moze zapros kogos do siebie obejrzyj ulubiony serial. Staraj sie odsuwac swoje mysli od tego.
Moj maz sie smieje ze mnie ze mam taka kondycje ze nic dziwnego te zakwasy i ze bede je miec po kazdej probie cwiczen poki co heh..no to mnie pocieszyl. Ledwo rekami ruszam ale jest lepiej niz wczoraj no i niebo lepiej niz przedwczoraj.
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 28 lip 2016, 20:16
Mili89, ja jakis czas temu bylam na komuni, i potem tak sie slabo czulam, taka niemoc i oslabienei w rękach, balam się ze nie dam rady wrocic do domu. I oczywiscie zaczelam panikowac, ze dlaczego taka slabosc nagle i w wogole?
I co sie okazalo.... z godzine wczesniej, nosilam na ręku dziecko (a ja nie przyzwyczajona) i bylo w sumie dosc ciezkie jak na moje mozliwosci - i taki efekt :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 28 lip 2016, 20:45
nerwa, :lol: ja czesto nosze synka ma 6 miesiecy...czasem nawet Core ale ona juz ma 20 kg :D
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez cameeelie 28 lip 2016, 20:57
Piszę to już na wielu wątkach, chcę jak najszybciej z kimś pogadać:(
Cześć, jestem tutaj nowa. Od 2012 roku cierpie na zespół lęku napadowego i bóle głowy pochodzenia psychogennego. W 2013r mialam tk głowy, badanie dna oka i podstawowe badania czyli krew, mocz wszystko było w porządku. Od maja 2013 roku biore asentre 1 dziennie, a od listopada 2014 roku uczęszczam na psychoterapie. Bardzo mi to pomogło, bo odkąd chodzę na terapie nie miałam ataków paniki ani innych objawów somatycznych, niestety do czasu. Ostatnio miałam dużo stresu, koniec technikum, matura, praca i dodam jeszcze, że od zawsze jestem wrażliwa i wszystkim się martwię. 3 lipca dostałam ataku paniki (tradycyjnie w nocy) i od tamtej pory jest źle, znowu zaczęłam sobie wmawiać, że z moją głową jest coś nie tak, że mam guza, tętniaka czy inne tego typu rzeczy. Czuje ból, ucisk, mrowienie i takie jakby pieczenie i wypełnienie w głowie. Ból i ucisk są tylko po prawej stronie. Nie mogę normalnie funkcjonować, bo mam do tego wszystkiego przyśpieszone bicie serca, drętwienie całego ciała, dreszcze, uderzenia zimna i gorąca, ucisk w klatce piersiowej i zaburzenia równowagi, wydaje mi sie, ze podczas chodzenia sie przewróce. Ostatnio bylam u lekarza i powiedziala, ze nic mi nie jest i przepisala mi afobam, dwa razy dziennie po pół tabletki, ale nie widze poprawy. Strasznie sie boje, że juz zawsze tak będzie i jestem jednocześnie wściekła, że nawet w trakcie psychoterapii te wszystkie dolegliwości emocjonalne i somatyczne wróciły. Dodam jeszcze, że to wszystko się tak zaczęło, pierwszy napad paniki, a potem ból i zawroty głowy, uczucie 'wlewania' i oczywiście katastroficzne myśli. Nie wiem co robić naprawdę. Chciałabym z kimś pogadać, miał ktoś podobne objawy?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 lip 2016, 20:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 20 gości

Przeskocz do