Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Michellea 26 lip 2016, 23:56
Mili89, tak, możliwe, tym bardziej że 37,3 st. to nie jest jeszcze tak dużo. Poza tym wieczorem temperatura ciała jest wyższa. Może to też zależeć od hormonów, tego w jakiej fazie cyklu jesteś. Nie przejmowałabym się tym zbytnio.

Cudowny ten Twój avek :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2154
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 27 lip 2016, 00:24
Michellea, jestem tydzien przed okresem, moze to tez ma jakis wplyw ...
jestem teraz przewrazliwiona, bo biore od paru dni po tygodniowej przerwie leki i mam takie uboki, ze troche wariuje...

dziekuje, Twoj tez jest sliczny :)

napilam sie napoju izotonicznego, moze cos pomoze . bo ostatnio tez malo pilam... a Ty jak sie czujesz?:*
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Michellea 27 lip 2016, 00:40
W porządku, dziękuję :) Hipochondrycznych wkrętek ostatnio nie mam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2154
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 27 lip 2016, 10:21
Mili89, ja to nieraz mam zakwasy nawet dluzej ;))))

A co do temperatury - dokladnie, to się zmienia z dniem cyklu, mi np. tydzien przed okresem (albo i wczesniej) zawsze rosnie temp do 37 st. A potem jak sie zaczyna okres to spada od razu.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 27 lip 2016, 13:41
Dzis tez mam od rana 37,2 ... Rece jak bolaly tak bola . nogi przestaly...
Tylko ze ja nie cwiczylan tylko bardzo intensywnie sprzatalam... Zamiatalam na kolanach, mylam podlogi, sprzatalam. Czy to mozliwe zebym miala az takie zakwasy po tym? Boje sie, ze to jakas choroba. Ale nic poza tym mi nie jest... No i miesnie bola tylko gdy ruszam rekami. Jak sie nie ruszam to nic nie boli. Czy to normalne?

Ja jestem w 24 dc dzisiaj... Okres powinnam miec za jakoes 6 dni. Czy to mozliwe ze temp jest od tego?
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 27 lip 2016, 15:58
Ja to w ogole mam tak, ze wlasnie tak z tydzien przed okresem miewam np. bole nog/rąk, albo nogi są jak z waty, albo dziwne takie różne odczucia.
Wiec może dlatego te niby "zakwasy" utrzumują sie u Ciebie dluzej?

A co do temperatury, to w ogole juz 2 tyg przed okresem ona rośnie (wpisz sobie w google - "temperatura cykl" - to zobaczysz na wykresach jak to wyglada. Ja wlasnie zawsze mam tak kolo 37.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 27 lip 2016, 18:31
A ja się dalej męczę z tym "ciężkim oddechem". Wczoraj mialam maraton po przychodniach - zrobili mi RTG ale wyniki dopiero za tydzien :( EKG zrobili, no to wyszlo niby OK (chociaz kardiolog tego nie ogladal).
Szczerze mówiąc, jak tak biegalam po tych przychodniach i szpitalach w 30 stopniowym upale, to czulam sie calkiem ok :D Nawet ten ciezki oddech nie byl taki dokuczliwy.
Lekarka kazala sie zglosic dopiero jak zrobie komplet badan, no a na USG jamy bruzsznej (jesli pojde na NFZ) trzeba czekac miesiac... :hide:

No ale wczoraj niby lepiej już, ale dzisiaj siedze w domu i od rana znow czuje, że mi się ciezko oddycha (nie napadowo, tylko po prostu caly czas). I juz nie wiem, czy to mozliwe, ze jak się nie skupiam na tym to te dusznosci są minimalne? A jak mysle o tym to urastają do takich rozmiarów?
Ale z drugiej strony ja naprawde czuje, ze oddycha mi się ciężko :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 27 lip 2016, 18:53
nerwa, ja mam tak ze jak pomysle ze mi sie ciężko oddycha to w pewnym momencie prawie nie moge zlapac oddechu. Mialam tak pare dni temu jakbym czula ze ktos mi sciska gardlo...
Moze to tez od pogody . gdy jest duszno to wiele osob tak to wlasnie odczuwa. Ze brakuje powietrza.

Ja znow mam 37,1 . miesnie bola jak bolaly.
One bola tylko gdy sie ruszam. Nie caly czas. No i bola jak dotkne dany miesien:// prawa reka prawie nie boli za to biceps :D lewej to masakra. Tak sobie przypomnialam ze albo w ten sam dzien co robilam porzadki to cwiczylam albo dzien wczesniej. Orbitrek i brzuszki . a forme mam zerowa. Wiec to pewnie od zakwasow. Ale pczywiscie wymyslam co to moze byc innego.

A co do tej temp przed okresem to chyba nie pod pacha wzrasta tylko no tam na dole?;)
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 27 lip 2016, 19:08
Mili89 napisał(a):A co do tej temp przed okresem to chyba nie pod pacha wzrasta tylko no tam na dole?;)


:)))))
nie no, chyba tak calosciowo sie zwieksza? Przynajmniej ja tak mam. A mierze zawsze w buzi ;) pod językiem (podobno to jest dobre miejsce).
Sprawdzam sobie dosc czesto temperature (tak jak i cisnienie :P itp). no i zawsze jest tak samo, zawsze mi wzrasta do 37 (max 37,2 miewam). A jak dostane okres to znow mam 36,6.

A z miesniami to w ogole tez ostatnio mialam problemy (nie to, ze przed okresem). Tak ze 3 tyg temu - zaczal mi sie taki stan - bolaly mnie miesnie jakby po cwiczeniach ciezkich (mimo, ze nic nie robilam),
dodatkowo byly takie zmeczone, nogi były jak z waty i taką czułam w nich niemoc. I do tej pory nie iwem co to bylo. Najpierw myslalam, że od nerwow (ze zaciskalam mięśnie nieswiadomie), potem jak troche pocwiczylam joge w celach realksacyjnych, to myslalam, ze moze po tym (bo tez nie mam kondycji). A potem to juz zaczelam panikowac :) No ale jakos minelo (jak zaczely sie problemy z oddychaniem).

Mi się wydaje, ze mozesz miec po wysilku, tylko wiaodmo jak my mamy - najdrobniejsze odczucie urasta do rangi wielkiego bolu, w dodatku skupianie sie na tym nie pomaga :) i takie efekty...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 27 lip 2016, 19:40
nerwa, ja najpierw myslalam, ze zle spalam... nawet nie pomyslalam, ze moge miec takie zakwasy:D

tez mi gardlo zaciska i mam takie stany juz bliskie paniki ... a wszystko przez przerwanie leczenia paroksetyna- bo dostalam pokrzywki, najprawdopodobniej po leku na tarczyce, zmienili mi go na inny ale w miedzy czasie kazali wszystko co biore odstawic...
no i tak nie bralam jej tydzien, wkoncu poszlam znow do lekarza (to byl rekord wizyt w 1 tygodniu) a on zdziwiony kto mi kazal odstawic lek na nerwice i odrazu kazal wrocic... no to wrocilam i znow uboki, ataki itp ... wprost cudownie...

jdyne co mnie pociesza to, ze wynik rezonansu glowy i ucha jest ok ... wiec moje zawroty glowy sa najprawdopodobniej wynikiem agorafobii ...

zastanawiam sie powaznie nad psychoterapia, bo coraz ciezej mi jest samej ze soba.
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 27 lip 2016, 19:52
Tez przerabialam kiedys zawroty glowy, bujanie, pijane widzenie i tym podobne :) ehhh strasznie to wszystko męczące...
A kiedys na maxa bolala m nie jedna reka, i byla taka słaba jakas - niezle się wystraszylam. A potem..... przypomnialam sobie, ze pare godzin wczesniej nioslam w tej rece ciezką torbę :D

Mili89, sluchaj, psychoterapia to bardzo dobra opcja, i tez się przymiezam, żeby niedlugo zacząć.

Jak chodzilam na terapie 10 lat temu (mialam wtedy mega lęki, agorafobie i nie wychodzilam z domu), to ptoem, po terapii (bez leków) wszystko mi przeszlo i przez 8 lat bylo zajebiscie.
Zero lękow, zero zastanawiania co mi dolega i myslenia o chorobach (zresztą, nawet nic mi nie dolegalo - bylam przez ten czas chyba tylko 2 razy u lekarza!)
No ale potem mnie dopadlo znowu i teraz męczą mnie i te rozne objawy, i lęki i agorafobia tez.

I pomyslalam juz, ze musze cos zrobic, bo szkoda życia, zeby sie tak meczyc :( Tym bardziej, że wiem, że mozna sie tego pozbyc calkowicie.

Tylko chcialam isc do psychiatry, dostac jakies leki na lęk (chociaz na poczatek), zeby byc w stanie chodzic na terapie.
Poki co, juz 2 razy odwolywalam wizyte u psychiatry, bo nie spalam w nocy, potem mialam mega lęki i po prostu nie bylam w stanie isc...
No a w miedzyczasie robie podstawowe badania, zeby się upewnic ze wszystko ok (chociaz to też przychodzi mi z wielkim trudem).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 27 lip 2016, 20:32
nerwa, ja od prawie 2 lat mam takie objawy. nie chodze do sklepow wogole, bo tylko mine prog a odrazu mam takie uczucie jak na statku, mam wrazenie, ze za sekunde upadne... to jest okropne...
tak bym chciala, zeby to minelo...
w domu jest ok, moge stac, smazyc godzine nalesniki i nie bedzie mi nic...a wyjde i wszystko sie znow zaczyna :(
czuje sie przez to do niczego... bo teraz nawet boje sie probowac...za kazdym razem to samo :/

jesli Ci to pomoglo to teraz pewnie tez wiec na co czekasz ?;)

ja jeszcze nigdy nie bylam... tzn bylam raz na spotkaniu z psychologiem... ale juz wiecej nie poszlam, a wiem ze to potrzeba czasu i duzo pracy nad soba.
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 27 lip 2016, 21:02
Mili89, no mnie juz tez męczą 2-3 lata, z tym że nie z takim duzym nasileniem (czasem bywa gorzej, a czasem jest znosnie)
Na szczescie w samochodzie czuje sie w miare ok, wiec jestem w stanie jezdzic np. do pracy. Ale gdybym nie miala samochodu, to chyba siedzialabym w domu :-/
I tylko przez to nie poszlam jeszcze na terapie. Ale tak czy siak - co to za zycie? jak co chwile dopadają lęki...

No a teraz, w tym roku dopadly mnie juz silniejsze objawy - mega zmeczenie i oslabienie przez ktore nie chodzilam do pracy, no i teraz to oddychanie i silniejsza agorafobia.
I w ogole wkrecanie się w zdrowotne sprawy...
Wiec juz postanowilam, ze trzeba to jakos ogarnac :)

Ja mialam tez zawsze straszne uboki po lekach, wiec za bardzo nie jestem w stanie brac :-/ Tylko po xanaxie dobrze, ale waidomo.. nie mozna brac tego za czesto.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 27 lip 2016, 21:29
nerwa, wlasnie ja wykupilam xanax, ale jeszcze ani razu go nie wzielam :D :roll:
zastanawialam sie czy dziala on na agorafobie, tzn czy przynajmniej ja troche tlumi ?

ja w samochodzie czuje sie doskonale :D tzn ja nie prowadze, tylko maz... moge jezdzic i jezdzic i nic mi nie jest...

a w sklepie odrazu nogi jak z waty, ledwo moge isc, zawroty glowy jakbym byla na statku i to wrazenie jakbym miala upasc... odrazu w panice szukam wyjscia...

ostatnio bylam z przyjaciolka i naszymi dziecmi w centrum zabaw (ja 3 dzien na tabl po przerwie) i musialam po godzinie wyjsc stamtad, zostawiajac przyjaciolke z dziecmi w srodku, bo myslalam, ze oszaleje...
caly wieczor przeplakalam... wrocilam do domu i juz bylo ok zadnych zawrotow, trzesienia- nic!!!
bylam tak potwornie zla na siebie, nie da sie tego opisac...
i fakt- te zawroty zaczely sie w dosc nerwowym i ciezkim dla mnie czasie... wiec podloze nerwowe moze to miec...

a robilas morfologie ? moze to jakas anemia?

ja czesc objawow mam od tarczycy, bo mam nadczynnosc...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do