Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 04 maja 2010, 14:11
No, jest to dość egoistyczne podejście, ale ten fakt jest pocieszający :D. Przeglądałam też zagraniczne strony o tematyce węzłów nadobojczykowych i tam na portalach medycznych lekarze mówili, że można to wyczuwać, ale że to hipochondryczne zachowanie, bo węzły niepokojące to te, które widać gołym okiem lub czuć całą dłonią delikatnie stykającą się ze skórą, a nie te, które można sobie wynaleźć grzebiąc jednym palcem. Pisali też, że są ludzie, którzy każdą nierówność skóry uznają za nowotworowo zmienione węzły, a są ludzie, którzy nie poznaliby węzłów nawet gdyby całą gromadą stanęły im na drodze i się przedstawiły :D.
Swoją drogą - jak obmacałam mojego chłopaka, to w miejscu w którym ja mam kuleczki, on ma żyły :D w każdym bądź razie coś cienkiego i podłużnego :D.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 04 maja 2010, 14:16
Majka, jestem, żyję :)) przepraszam że się nie odzywałam,czytałam sobie tylko posty ale w pewnym momencie się tu cisza zrobiła więc jakoś też się nie wynurzałam :) Ty też teraz mniej tu zaglądasz z czego wnioskuję że trochę Ci lepiej, co? :)) Napisz jak się czujesz, czy bierzesz w końcu te leki? Jak Ci długi weekend minął? Mi rodzinnie i przyjemnie, z synusiem i jego tatą :)) wszystko by było OK gdyby znowu mnie dusioły nocne nie zaczęły męczyć, kołkowaty jęzor i uczucie dławienia. Ja teraz trochę jestem na etapie SLA czyli stwardnienia zanikowego bocznego. "Trochę" bo nie jestem całkowicie wkręcona w tę fazę ale przeszło mi przez myśl,że może to mam bo czasem mi tak jęzor sztywnieje i jakoś dziwnie mi się gada no i to przełykanie czasami- jakoś tak dziwnie.Ale staram się nie czytać w necie i też o tym nie myśleć za dużo :)Ściskam Cię, napisz jak u Ciebie :))
A węzły w ZZ i tego typu chorobach mają min. 2 cm i widać je gołym okiem. Kumpela lekarka mówiła,że z doświadzczenia zauważyła,że najczęstszy 1-szy objaw to gula nad obojczykiem (czasem w innym miejscu). Węzły powiększone po 1 stronie są bardziej podejrzane niż symetrycznie powiększone (czyli z 2-ch stron, np. pod 2-ma pachami). Przy ZZ po morfologii okazuje się,że OB jest mocno podwyższone (najczęściej 2 cyfrowe). TAkie mini kuleczki nie wchodzą w grę, to mogą być włókniaki, jak u mnie :)) Pozdrawiam wszystkich Hipochondryków :))
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 04 maja 2010, 14:18
rudegirl, a jakie są Twoje minikuleczki? w sensie, jak bardzo mini? :)
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 04 maja 2010, 14:31
Koleżanka lekarka jak mi macała obojczyki to mówiła,że czuje takie ok. półcentymetrowe kulki.Faktycznie, jak to przycisnąć to jakoś tak będzie :)) Ale jednak to nie są węzły tylko włókniaki prawdopodobnie :)) w każdym razem macała to też stara wyga z hematologii, po którym to badaniu zaczęła się śmiać i kazała mi spieprzać do domu :)) A to co przez lata uważałam za węzły nad obojczykami, czyli takie większe fasolki- to w ogóle węzły nie są :)) Jak wyskoczy twarda gula widoczna gołym okiem to trza się martwić i tyle :)) Takie dostałam info od lekarzy hematologów w liczbie 2- ch, w tym jednej młodej lekarki (ale z fajnym podejściem, jeszcze nie zepsutym rutyną) i drugiej,z 25 letnim stażem :)) Obie te panie leczą białaczki i ZZ na oddziale więc chyba można im zaufać :))
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez milano3 04 maja 2010, 14:42
Ja byłem u Onkologa, Pediatry, Internisty ( z tym to internistą współpracuje telefonicznie szpital w Nowym Jorku, dlatego jemu zaufałem najbardziej). Wszyscy powiedzieli mi, że po prostu nic nie czują i musze zaakceptować, że ciało człowieka jest niestymertyczne, zbudowane z wielu zgrubień, mięśni, ścięgien itp.
Powiedzieli też że w 95 % ZZ czy inny rodzaj chłoniaka, można wykryć przy pomocy zwykłej Morfologii, a badaniem drugiego rzutu jest USG, które także miałem.
Liczac do kupy byłem u 6 lekarzy i żaden z nich nic nie stwierdził ...
Najdłużej kochamy tych właśnie, co nas porzucają. Może dlatego, że czujemy w stosunku do nich coś w rodzaju wdzięczności.
Michał Choromański (1904 - 1972)


Pomocy, pomocy, pomocy !
Czuje zbliżające się życie,
Kiedy wszystko czego teraz pragnę to
...śmierć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1238
Dołączył(a)
20 paź 2009, 20:10

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 04 maja 2010, 14:49
hahaha, stara wyga z hematologii :D.
czyli generalnie wychodzi na to, moi drodzy, że nie należy zaprzątać sobie łba durnotami! pójdę porzucać kotkowi KULKI, bo przyniósł, w ramach odstresowania :D.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 04 maja 2010, 15:21
No :)) I tak trzymajmy :))
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 04 maja 2010, 16:31
hihi ja też jestem na etapie raka piersi :D i jeszzcze zołądka lub wątroby bo mam żółty nalot na języku :mrgreen:
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 04 maja 2010, 16:48
Jak się tak to wszystko czyta, to się można nieźle uśmiać :D. "Właśnie mam raka wątroby", "Właśnie mam dziesiąty zawał w tym tygodniu" :D Szkoda tylko, że jak to dopadnie człowieka, to się nieźle można zestresować.
Są takie dni, że nie mogę się zdecydować jakiego raka w końcu mam.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kirian 04 maja 2010, 16:51
Ja w ciągu ostatniego miesiąca wymęczyłam swojego lekarza rodzinnego, internistę prywatnego i gastrologa :? Uczepiłam się problemów z jelitami i żołądkiem i chociaż każdy z tych lekarzy powtarzał mi, że moje dolegliwości (kłucia, pobolewania etc.) to jest efekt stresu (objawiający się zespołem jelita nadwrażliwego), to ja oczyma duszy widziałam już nowotwór i żegnałam się z życiem. Najgorsze jest to, że tego typu sytuacje powodują błędne koło - boli, więc się denerwuję. Denerwuję się, więc boli jeszcze bardziej - w efekcie czego bardziej się denerwuję i tak w koło Macieju. Gastrolog kazał mi przystopować i wrzucić na luz, bo jak powiedział "Jak głowa pracuje dwa razy intensywniej niż powinna, to jelita pracują cztery razy intensywniej i w pewnym momencie przestają wyrabiać". Z badań wszelkiej maści oczywiście nie zrezygnowałam, w piątek twardo lecę po wyniki do rodzinnego, ale zaczynam sobie coraz bardziej uświadamiać, że 99% moich dolegliwości to jest efekt stresu. A hipochondrią po prostu dodatkowo się "nakręcam".
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 04 maja 2010, 16:54
A ja z kolei strasznie boję się lekarzy, przez co jak idę się badać bo jestem przeziębiona to słyszę, że powinnam iść do kardiologa, bo tak szybko bije mi serce... I to mnie stresuje i nakręca, ech ;]. Unikam ich jak mogę.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez emigrant1 04 maja 2010, 19:30
Witaj
Chyba muszę w końcu to napisać, bo skoro wszyscy mają mnie za hipochondryka tylko nie ja siebie to coś w tym jest.
Zaczęło się może z 3 lata temu jak wyczułem mały guzek za uchem. Lekarz powiedział że to od zapchanego ucha , dał antybiotyk, wyczyścił i nie zeszło nic ! No i zaczeło się googlowanie i szukanie co to jest. Oczywiście wszystkie wpisy prowadzą na raka i tym podobne. Ile jak się odenerwowałem, a że przebywam za granicą to tu lekarze na wszystko dają paracetamol i do domu. Dopiero w Polsce lekarz powiedział że to zwykła chrząstka która się powiększyła pod wpływem jakiejś zapewne infekcji i już.
Był spokój ale nie długo. Bóle głowy skłoniły mnie do tomografii komputerowej bo to przecież rak mózgu może być. Wszystko było ok.
Później się zaczeło coś w klatce. Z googla wyszło że to może być miażdzyca ( mam 30 lat smiech ) i parę innych.
RTG i EKG wyszło ok. Znów spokój. Ale nie na długo. Prawdopodobnie mam zespół jelita wrażliwego , ale nie koniecznie bo zwykły stres i pośpiech też powodują różne rzeczy. No ale na początku to byłem pewny że to raj jelita ( badania na krew utajoną wporządku ) USG brzucha też, 3 razy u lekarza w różnych odstępach i trochę mnie uspokoił że wszystko idealnie.
Pózniej kulki na szyi !!! Bankowo najgorsze. Lekarz specjalisty powiedział że to stare pozostałości po infekcjach i żeby niczym sie nie przejmować. Najgorsze sprawdzanie co kilka minut czy one dalej są. No ale już mam je ze 2 , 3 lata i nic się nie dzieje. A i robiłem ich usg i też wporządku.
Klika miesięcy temu jakieś problemy z żołądkiem, wmówiłem sobie jak przeczytałem o raku przełyku że już mi coś w przełyku staje więc pewnie to to.
Samo przeszło po kilku tygodniach. Obecnie od jakichś 4 miesięcy mam guzka pod żuchwą. Z tego co zauważyłem to pojawił się chyb jak miałem afte na dziąśle. Lekarz podotykał i powiedział że to nic takiego. Jak byłem z czym innym u lekarza to też mu o tym powiedziałem i sprawdził i że ok. No ale to przecież lakarze pierwszego kontaktu więc mogą się mylić. Specjalista od wewnętrznych 2 miesiące temu powiedział że to też nic takiego. Ale teraz zauważyłem że oprócz tego jednego ok. 1 cm ( może mniejszy ) są tam 2 inne którcyh chyba nie było, a może były ale mniejsze. Mają może po 2, 3 mm.
I znów mam głowę że może lekarz ich nie zauważył i że może znów powienienem iść do lekarza. Ale już mi trochę wstyd. Ale tak sobie myślę że morfologia by nie zaszkodziła bo już ze 2 lata nie miałem robionej. Z grugiej strony myślę że za 2 miesiące będąc w Polsce pójdę na badania krwi bo tu tak średnio chcą kierować bez powodów. No i już mam stracha. Wy napisaliście o guzkach nad obojczykiem, oczywiście jednego znalazłem ( jakies 3 mm)
Miałem też uczucie zaburzenia równowagi, bóle nad okiem , duszności , uczucie prawie omdlenia, niby wyrostek ( nawet byłem w szpitalu ale jak zobaczyłem co tam się dzieje to samo mi przeszło szybko.
Dośc mam tego. Jak coś się wyjaśni że nic mi nie jest to za chwilę pojawia się coś innego. Żona powiedziała żebym najlepiej soboe trumnę kupił i poszedł do psychiatry.
Tak naprawdę niby od 3 lat coś mi jest , a tak naprawdę to nic poważnego nie było.
Dziś jeszcze wydaje mi się że zaczynam być przeziębiony i od razu myślę że to przez te kulki pod żuchwą to jakiś chłoniak, i że zaraz poty będą i gorączka eghh
Generalnie u mnie jest tak że jak mam coś na co ktoś inny nie zwróciłby uwagi to u mnie to już jakaś groźna choroba się rozwija
Masakra jakaś.
Mam tylko nadzieję że jak już wrócę na stałe do Polski to się to wszystko skończy
pozdrawiam podobnie myślących )
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 maja 2010, 18:59

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez disgusted 04 maja 2010, 19:51
Generalnie u mnie jest tak że jak mam coś na co ktoś inny nie zwróciłby uwagi to u mnie to już jakaś groźna choroba się rozwija

Skąd my to znamy ;D
Jak miałam tak z 15 lat, to przygryzłam język i chciałam to zobaczyć w lustrze i zauważyłam, że z tyłu mam jakieś WYPUSTKI! Byłam pewna, że to albo rak języka, albo przerzut z mózgu, albo cholera wie co, do momentu aż postanowiłam sprawdzić takie 'anatomiczne' zdjęcie języka i okazało się, że to jest jakaś tam jego obowiązkowa część :D. Już wtedy wiedziałam, że coś ze mną nie tak :D.
you can climb a ladder up to the sun
or write a song nobody had sung
or do something that's never been done.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
269
Dołączył(a)
08 mar 2010, 15:10
Lokalizacja
Śląsk.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Monii 04 maja 2010, 20:22
a u mnie.....UWAGA- coś strasznie zakuło mnie w prawym oku, i teraz wydaje mi się, że gorzej na nie widzę (ale tylko wtedy gdy o tym myślę) powstrzymuję sie od wpisania w google bo wyjdzie coś strasznego :( LUDZIEEEEE błagam czy ja jestem psychiczna ? :zonk:
co dzień budzę się piękniejsza - ale dziś to już przesada :D ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do