Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez the_new_hope_not 29 maja 2016, 23:11
Kiedyś myślałem, że mam raka. Okazało się, że to tylko niegroźny guz.
the_new_hope_not
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 29 maja 2016, 23:15
NothingMore napisał(a):
Teksas napisał(a):NothingMore, witamy w klubie. Jak długo bierzesz leki?

Chciałabym uwolnić się od tych niedorzeczności i wariacji, ale nie wiem czy to w ogóle możliwe. Jak nie jedno mnie niepokoi, to drugie. Zawsze coś. Nie mogę spokojnie posiedzieć na słońcu czytając książkę albo oglądając serial, bo wydaje mi się że jest zbyt idealnie i zaraz coś się stanie - dostanę objawów strasznej choroby, ktoś zginie, itd. Nie umiem cieszyć się tym że dostałam na następny rok szkolny długo wyczekiwane nauczanie indywidualne (w obecnym stanie psychicznym bycie z klasą w jednej sali i normalne uczenie się nie wchodzi w grę) bo boję się że w ogóle go nie dożyję bo tego czasu dopadnie mnie jakaś straszna choroba. Eh, hipochondrii nie życzę nawet najgorszemu wrogowi, to straszne co ona robi z człowiekiem.


Masz te same lub podobne objawy jak większość osób tutaj. Każdy próbuje coś robić, by poprawić swoje życie. Mi bardzo pomagało czytanie tego forum i świadomość, że nie jestem sam i jest wielu ludzi, którzy mają te same problemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 29 maja 2016, 23:22
NothingMore napisał(a):
Teksas napisał(a):NothingMore, witamy w klubie. Jak długo bierzesz leki?


Najpierw dostałam Escipram od lekarza pierwszego kontaktu, to było jakoś w marcu. Niestety połknięcie połowy tabletki skończyło się wieczornymi wymiotami. Następnie mama dała mi Pramolan który sama dostała od neurologa. Działał w miarę dobrze, ale strasznie usypiał. Mogłam po nim przespać ze 12 godzin.
Asertin który otrzymałam już od psychiatry w sumie jest dla mnie obojętny. Nie czuję jakiegoś specjalnego nasilenia objawów, są równie mocne jak były zawsze, poprawy też nie ma. Chyba przy następnej wizycie będę musiała o tym powiedzieć.


Skoro masz zdiagnozowaną nerwicę, to leczyć powinien Cię psychiatra, a nie internista czy mama. Jeśli jeden lek Ci nie pomaga, to trzeba spróbować inny. Pamiętaj jednak, że te leki działają z dużym opóźnieniem. U mnie efekty było czuć po pięciu-sześciu tygodniach zażywania. A przez pierwsze dwa myślałem, że się przekręcę.
I ja nie jestem ekspertem i jestem tu w zasadzie od niedawna, ale z postów wiem, że bardzo pomaga psychoterapia. Może powinnaś spróbować i poprosić lekarza o skierowanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 30 maja 2016, 15:06
CantStopMeNow, mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, iż powiększony węzeł chłonny nie zwiastuje od razu raka? :P Powiem Ci o mojej pewnej przypadłości, którą każdy nerwicowiec odebrałby jako zwiastun śmierci, choć o dziwo mnie nie przeraża. 11-12 lat temu, gdy byłem jeszcze młodzianem w liceum, przewiało mi szyję. Jako że pora była jesienna to taka sytuacja mogła się wydarzyć. Wtedy jeszcze nie zaprzątałem sobie głowy chorobami. Przebudziłem się rano ze sporą kulką pod brodą, zaraz nad grydką, która cholernie bolała i była twarda. Troszkę się przestraszyłem, ale uznałem, że POCZEKAM Z WIZYTĄ U LEKARZA (sic!) jakiś tydzień, może samo przejdzie. Po paru dniach guz zmalał, zrobił się miękki, przestał boleć. Zauważyłem, że ciepłe okłady pomagały oraz noszenie szalika. Podejrzewam, że po prostu powiększył mi się węzeł chłonny, najlepsze, że nadal go mam. Od 12 lat, wciąż jest lekko powiększony, czasem jak nie ubiorę szalika zimą i mnie zawieje, to lekko rośnie. Normalnie o nim nie pamiętam, ale Twoje posty CantStopMeNow przypomniały mi o jego istnieniu :D to tak dla pocieszenia, że nie każdy powiększony węzeł jest oznaką poważnej choroby.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 30 maja 2016, 16:09
Ja dziś zacząłem od słabego poranka, bardzo lękowego. Teraz jestem jakiś pozytywnie pobudzony, może to efekt serty, choć to dopiero dzisiaj 4 tabletka? Oby nie przeszło w jakiąś nerwowkę z pprzebieraniem nogami, trzesacymi się rękami czy inna mini-akatyzję... :roll:
Najgorsze w piekle jest to, że nie wiesz, czy już się w nim nie znajdujesz.
______________________________
Sertralina 100mg od 04.10.2016r.
Benzo do smaku.
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 30 maja 2016, 17:43
Teraz mam umiarkowana blogosc. Stan jest wynikiem mirty 15mg na noc, serty 50mg rano i lorafenu... Na żadnym osobno jeszcze nie miałem takiej jakości. :o oby to był efekt serty :roll:
Najgorsze w piekle jest to, że nie wiesz, czy już się w nim nie znajdujesz.
______________________________
Sertralina 100mg od 04.10.2016r.
Benzo do smaku.
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 31 maja 2016, 00:40
Pholler, najpierw laryngolog zrobil mi endoskopie zatok 2 razy, wiec widzial jak to wyglada wszystko w srodku.

Alexandra, niestety tak mam i boje sie wtedy postawic krok, mam wrazenie, ze sie wywroce ...;/ najgorzej jak jest duza wolna przestrzen czy sklep;/ zastanawiam sie czy widac jak bardzo sie wtedy boje ...

ja dzis mam okropne samopoczucie- puls mam ciagle 110-120 ;/ nie wiem czemu- moze dlatego, ze ostatnio malo bardzo pilam ?
wzielam sobie magnez, wypilam kakao i pije dzis tyle ile trzeba, ale czy to napewno od tego ?;/
a moze to przez antybiotyk...
zaczynam juz naprawde wariowac z nerwow ...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Michellea 31 maja 2016, 01:32
Mili89, ja kiedyś mało wypiłam w ciągu dnia i potem w nocy dostałam palpitacji serca i nie mogłam spać. Magnez i nawodnienie powinny pomóc. Czujesz się źle też przez to, że się zastanawiasz i to Cię nakręca.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 31 maja 2016, 09:19
Mili89 napisał(a):ja dzis mam okropne samopoczucie- puls mam ciagle 110-120 ;/ nie wiem czemu- moze dlatego, ze ostatnio malo bardzo pilam ?
wzielam sobie magnez, wypilam kakao i pije dzis tyle ile trzeba, ale czy to napewno od tego ?;/
a moze to przez antybiotyk...
zaczynam juz naprawde wariowac z nerwow ...


A może to właśnie infekcja daje znać o sobie, skoro masz zatoki zajete.
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez CantStopMeNow 31 maja 2016, 11:56
Tukaszwili napisał(a):CantStopMeNow, mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, iż powiększony węzeł chłonny nie zwiastuje od razu raka? :P Powiem Ci o mojej pewnej przypadłości, którą każdy nerwicowiec odebrałby jako zwiastun śmierci, choć o dziwo mnie nie przeraża. 11-12 lat temu, gdy byłem jeszcze młodzianem w liceum, przewiało mi szyję. Jako że pora była jesienna to taka sytuacja mogła się wydarzyć. Wtedy jeszcze nie zaprzątałem sobie głowy chorobami. Przebudziłem się rano ze sporą kulką pod brodą, zaraz nad grydką, która cholernie bolała i była twarda. Troszkę się przestraszyłem, ale uznałem, że POCZEKAM Z WIZYTĄ U LEKARZA (sic!) jakiś tydzień, może samo przejdzie. Po paru dniach guz zmalał, zrobił się miękki, przestał boleć. Zauważyłem, że ciepłe okłady pomagały oraz noszenie szalika. Podejrzewam, że po prostu powiększył mi się węzeł chłonny, najlepsze, że nadal go mam. Od 12 lat, wciąż jest lekko powiększony, czasem jak nie ubiorę szalika zimą i mnie zawieje, to lekko rośnie. Normalnie o nim nie pamiętam, ale Twoje posty CantStopMeNow przypomniały mi o jego istnieniu :D to tak dla pocieszenia, że nie każdy powiększony węzeł jest oznaką poważnej choroby.


Tak tylko wiesz gdyby, to było takie proste poukładać, to sobie tak w głowie :105:


Zacząłem już "obmacywać" bliskich po szyi, tak niby, że coś chcę sprawdzić itp żeby sprawdzić czy u nich jest tak samo...Dziś mam do psychiatry, a w czerwcu do psychologa może uda się wejść na grupę. Mam nadzieję, że jak najszybciej, bo ciężko jest. Zamknąłem się w domu praktycznie nie wychodzę, nie mam na nic sił, nic mi się nie chcę. Nawet do głupiego sklepu żeby wyjść, to szukam pretekstu żeby ktoś poszedł ze mną jprdl o się dorobiłem...
Trzeba uprzytomnić sobie, że Nawet kiedy wszystko straci sens Znajdziesz przestrzeń, gdzie Wielka wiara tłumi lęk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
28 mar 2016, 12:36

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 31 maja 2016, 15:47
dzis sie dowiedzialam czym spowodowany jest ten puls- mam znow nadczynnosc tarczycy :( mialam subkliniczna bo ft3 i ft4 bylo w normie, a teraz juz niestety ft3 za wysokie :/ i znow czekanie na endokrynologa masakra...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 31 maja 2016, 21:24
CantStopMeNow napisał(a):Zamknąłem się w domu praktycznie nie wychodzę, nie mam na nic sił, nic mi się nie chcę. Nawet do głupiego sklepu żeby wyjść, to szukam pretekstu żeby ktoś poszedł ze mną jprdl o się dorobiłem...


Mnie z trybu łóżkowego zombie wyrwala mirtazapina. Szału nie ma ale jest jakaś poprawa i brnę sobie dalej.

mili89 szybko znalazłaś sprawcę, i znów okazała się nim tarczyca. Ja mam objawy niedoczynnosci ale dobre wyniki. Będę musiał jednak je chyba powtórzyć. Ma to sens, jak myślicie?
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 31 maja 2016, 22:45
Ile ja sie na obmacywalam swoich wezlow tylko ja wiem. Narazie mam spokoj z tym, z sercem tez i innymi urojeniami. Pozostalo mi "tylko" drzenie? Trzesienie? W mozgu nie wiem jak to okreslic. Przez jakies 3-4 sek czuje takie trzesienie sie w mozgu zazwyczaj sie boje ze zaraz strace przytomnosc czy cos. W sumie nigdy tego nie sprawdzalam i nie wiem czy to objaw nerwicy czy cos powaznego.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 01 cze 2016, 01:06
A ja sądziłem już, że wszystko idzie ku dobremu i że wychodzę z tego bagna, a tu dziś wieczorem znowu jakiś atak "z dupy". Panika, duszności, odruch wymiotny, zawroty głowy i galopujący puls. Fatalnie się czuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do