Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 21 maja 2016, 21:14
Jestem na tym forum od 20011 roku i niezmiennie mój mózg tworzy najróżniejsze scenariusze chorobowe. Ten typ tak ma... ;)
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1333
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Michellea 21 maja 2016, 21:43
misty-eyed napisał(a):Jestem na tym forum od 20011 roku

Powrót do przeszłości ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2146
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 21 maja 2016, 22:35
Michellea, tak, ale miałam krótką przerwę, kilkumiesięczną i założyłam nowe konto.
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1333
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Michellea 21 maja 2016, 22:42
misty-eyed, chodziło mi o zabawny błąd, który zrobiłaś podając rok, od którego tu jesteś ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2146
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Dirty_Harry 22 maja 2016, 02:20
Cześć nocne marki!
Zupełnie jak Wy dopatruje sie wszelkich nieprawidłowości w badaniach. Teraz miałem skoerowanie ze spora lista pozycji i tylko jedno powyżej normy.
Oczywiście uspokoiły mnie te badania ale tylko na chwile. Teraz analiza który wynik jest bliżej granic. Ja juz nie czytam internetu. Tam każdy wynik to choroba.
Moim zdaniem nerwica co by nie mowić dewastuje organizm i wczesniej czy pózniej te wyniki sie sp..... Ciagle napięcie, rozregulowanie układu pokarmowego - on działa jak barometr stanu umysłu, w dodatku jest chyba zaraz po mózgu najbardziej unerwiony no i oczywiście tez bardzo mocno unaczyniony. Ciagle kłucia, pobolewanie z każdej strony, rozwolnienia, i szereg innych dolegliwości sprawia ciagle napięcie co znowu napędza te dolegliwości. Mozna poszczególne doznania zaakceptować ale ciagle pojawia sie cos nowego. I tak w koło.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
12 gru 2015, 05:00

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 22 maja 2016, 10:14
Dirty_Harry - a co lekarz powiedział na Twój język? Skierował na jakieś badania czy uznał, że to taka uroda języka?

Żołądek i jelita to droga do leczenia wielu chorób, a ich dobry stan to dobre zdrowie i samopoczucie. Niedawno czytałem gdzieś na forum jak jakiś koleś wyleczyl nowotwór pijąc, jak sam to nazywał "zielone soki" - blendował wszystko co zielone, bo w tym miało być najwięcej tego, czego jego organizm potrzebował. Cokolwiek to było, okazało się skuteczne. Twierdził, że wyleczyl w ten sposób jelita, a to wystarczy do zdrowia całego ciała. ile w tym prawdy.... Kto wie, ale medycyna coraz częściej potwierdza te tezę.
Offline
Posty
289
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tukaszwili 22 maja 2016, 12:21
Tomek858 u mnie z tymi zakłuciami jest identycznie. Nic mi nie jest i nagle trach! coś mnie zaboli, zarwie na sekundę. Z reguły początkowo potrafię to zignorować, jednak po paru minutach zaczynam się zastanawiać "a co to mogło być, może coś poważnego a ja to ignoruję" i wtedy się nakręcam. Najgorzej jak się gdzieś, nie daj Bóg, przeczyta czyjąś historię, w której główny bohater zlekceważył mało istotne objawy ze strony organizmu, które potem urosły do rangi poważnej choroby.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 22 maja 2016, 18:26
Stoję dzisiaj w kolejce i zamiast jak normalny człowiek po prostu stać, oglądam skórę ludzi przede mną czy są na niej jakieś popękane naczynka. Paranoja. A przede mną stoi akurat kobieta która ma naczynka popękane na plecach i ramionach. I śmieje się i cieszy życiem, nie zwraca na nie uwagi. A ja każda kropkę na ręce sprawdzam czy to aby nie naczynko przypadkiem. Rzygać się już od tego chce, od tej nerwicy, tych przymusowych czynności...

Dziś byłem na spacerze, gorąco jak cholera, a ja ani duszności ani guli w gardle. Ledwo przyjechałem do domu - jest i jedno i drugie. Ki czort? Czemu nie mogę czuć się tak samo jak na spacerze? Bo pamiętam, że muszę się źle czuć? Znów czuć to napięcie i ściskanie?
Offline
Posty
289
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 22 maja 2016, 21:07
Przed spacerem wszystko mnie bolało, mięśnie, stawy, jak przy grypie. Źle mi się oddychało. Wydawało mi się, że każdy wysiłek jest ponad moje siły. Na spacerze, choć nie od razu, przeszło. Po powrocie wszystko się jednak znów pojawia, jak zaprogramowane. Automatycznie, umysł racjonalny OFF, normalne emocje OFF, a włącza się tryb awaryjny, gwarantujący tylko podstawowe funkcje, a wszystkie one pod intensywna, nieustanną, gorączkową samokontrolą. Tak samo jak zasypiam, umysł się wyłącza, wyłączają się somaty. Sen jest ucieczką. Po przebudzeniu z reguły nie ma somatów przez kilka, kilkanaście minut, potem znów wracają, a czasem pojawiają się nowe. Nienawidzę porannych pobudek, poranki są jak rozpedzony umysł histeryka, wszystko się samo nakręca choć sprężyna i tak naciagnieta do granic. I te same poranne, rutynowe czynności, ktore działają napędzająco, bo są pamięcią codziennych zmagań z tym samym nerwicowym piekłem. Rano zadaje sobie pytanie "jak przetrwać?" zamiast liczyć na poprawę... I tak codziennie...
Dlaczego nie mogę się przestawić w stan, który jest dostępny, bo go realnie doświadczyłem na dzisiejszym spacerze? Gdybym zaznał tego stanu dłużej, automatycznie poprawilby on mój stan ogólny, sprzężenie zwrotne w dobrą stronę, w normalność. A tak jest sprzężenie zwrotne w stronę choroby, oddalajace mnie od stanu normalności.
Jak mnie to zamęcza...
Entropia w której brodzę...
______________________________
Sertralina 100mg od 04.10.2016r.
Benzo do smaku.
Offline
Posty
289
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 22 maja 2016, 23:13
Tukaszwili napisał(a): Wiadomym jest, że przeczytałem cały Internet szukając wzmianek o tym schorzeniu. Natrafiłem niestety na info, że takie zapalenie może może być spowodowane między innymi nowotworami zlokalizowanymi gdzieś nieopodal, czyli prostata, miednica itp. itd.. .


Dlatego nie czytam już żadnych rewelacji w internecie. Zaraz mam wszystkie choroby świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 22 maja 2016, 23:20
Pholler napisał(a):
Teksas - masz dalej duszności i bóle w klatce, czy po lekach Ci przechodzi?


W zasadzie od kilku dni czułem się w miarę nieźle. Dolegliwości jakby ustąpiły i samopoczucie nawet się polepszyło. Już zacząłem się upewniać, że choruję na nerwicę i jestem na dobrej drodze żeby znów cieszyć się życiem, kiedy odebrałem wyniki tarczycy i TK. FT-3 i FT-4 w normie, ale anty TPO, które doradziła zrobić Michellea to jest jakiś obłęd. Norma jest od 0 do 9 a ja mam cholera 408!! Masakra. A tomograf wykazał "zmiany torbielowate w zatoce szczękowej". W środę laryngolog a w piątek endokrynolog. Mam dosyć. Jeszcze się okaże że nie mam żadnej nerwicy, tylko faktycznie poważną chorobę fizyczną. Sytuacji nie poprawia fakt, że musiałem zajrzeć do wujka gogle i wyczytać, że zmiany torbielowate mogą złośliwieć. Pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj towarzyszy niedoli. Trzymajcie się ludzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pholler 22 maja 2016, 23:33
Teksas napisał(a):
Pholler napisał(a):
Teksas - masz dalej duszności i bóle w klatce, czy po lekach Ci przechodzi?


W zasadzie od kilku dni czułem się w miarę nieźle. Dolegliwości jakby ustąpiły i samopoczucie nawet się polepszyło. Już zacząłem się upewniać, że choruję na nerwicę i jestem na dobrej drodze żeby znów cieszyć się życiem, kiedy odebrałem wyniki tarczycy i TK. FT-3 i FT-4 w normie, ale anty TPO, które doradziła zrobić Michellea to jest jakiś obłęd. Norma jest od 0 do 9 a ja mam cholera 408!! Masakra. A tomograf wykazał "zmiany torbielowate w zatoce szczękowej". W środę laryngolog a w piątek endokrynolog. Mam dosyć. Jeszcze się okaże że nie mam żadnej nerwicy, tylko faktycznie poważną chorobę fizyczną. Sytuacji nie poprawia fakt, że musiałem zajrzeć do wujka gogle i wyczytać, że zmiany torbielowate mogą złośliwieć. Pozdrawiam wszystkich zaglądających tutaj towarzyszy niedoli. Trzymajcie się ludzie.


Pomyśl inaczej - odnajdujesz przyczyny swoich dolegliwości, i to chyba takie, choć nie jestem ekspertem, które da się łatwo leczyć. Nie czytaj Google, tam nawet czkawka to zwiastun śmiertelnej choroby.
Offline
Posty
289
Dołączył(a)
17 lut 2016, 09:54

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Teksas 22 maja 2016, 23:46
Wiesz, ciężko nie czytać hipochondrykowi. Choć wiem, że to mnie jeszcze bardziej nakręci. A już zacząłem się przyzwyczajać, że mam nerwicę, tym bardziej, że zaczęło mi się polepszać. A teraz znowu czarna otchłań.
A jeśli Ciebie to pocieszy, to wiedz, że ja też tak miałem z dusznościami. Wyłączyło się racjonalne myślenie i były tylko lęki i panika. I podobnie jak Ty, myślałem wtedy - czy nie mogę się czuć dobrze, cieszyć się życiem i śmiać jak inni? To było nierealne dla mnie wtedy. A ochoty nie miałem na nic. Tylko siedzieć w domu i mieć telefon pod ręką, gdyby trzeba było dzwonić. Od jakiegoś tygodnia najgorsze objawy ustępują jakby. Mogę wyjść na spacer, czy wypić piwko do kolacji. Po prostu lepszy okres. Dam znać co powie laryngolog i endokrynolog.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
12 kwi 2016, 21:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Michellea 23 maja 2016, 00:05
Teksas napisał(a): odebrałem wyniki tarczycy i TK. FT-3 i FT-4 w normie, ale anty TPO, które doradziła zrobić Michellea to jest jakiś obłęd. Norma jest od 0 do 9 a ja mam cholera 408!! Masakra.

No to endokrynolog Ci powie, że masz zapalenie tarczycy i przez to niedoczynność, da Ci jakiś Euthyrox/Letrox/inną lewotyroksynę, pewnie skierowanie na USG tarczycy (to nie jest przyjemne badanie :? ). Pewnie dostaniesz małą dawkę, bo FT3, FT4 masz w normie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2146
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do