Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 lut 2016, 23:09
martini123, powodzenia, ja mam ciezka prace ale chce wrocic jak najszybciej. Siedzenie w domu mnie meczy, pranie, sprzatanie -tragedia :mrgreen: :shock: Dobrze ze znalazlas prace, powodzenia :great:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 14 lut 2016, 00:09
Wzięłam się dzisiaj za sprzątanie i wyszorowałam łazienkę Domestosem ... teraz siedzę i się trzęsę ze strachu, że się go nawdychałam i że coś mi się przez to stanie ... No masakra, tłumaczę sobie ale i tak się boję ...
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 14 lut 2016, 00:12
Mam jakiś ucisk w żołądku i między piersiami ... Takie jakby ssanie ...
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 14 lut 2016, 18:15
Ja wróciłam po tygodniu z nart i objawy miałam ograniczone do minimum :D mogłam normalnie jezdzić na nartach, chodziłam nawet po górach i choć parę razy zakręciło mi się w głowie, w nocy wybudził mnie 2 razy lęk, to większość urlopu spędziłam naprawdę super mając z tego dużo radości :great:

Dzisiaj byłam od rana zakołowana i kręciło mi się w glowie i myślałam, że wszystko wraca, początkowo się bałam, ale przypomniałam sobie ten tydzień bez objawów i nie dalam im się rozkręcić. Jak coś zjadłam, zrobiło mi się lepiej.

My naprawdę potrzebujemy włożyć ogrom pracy w to , aby objawy nas nie paraliżowały. Zauważam, że trzeba zająć się czymś na 100 procent, totalnie zaangażować, żeby ich nie było. Np. jeżdząc na nartach czy uprawiając sport ich nie ma, a wystarczy że usiądę i zacznę myśleć są od razu.

Taj jak Alu pisała kiedyś, że mimo objawów iśc, wstać i wszystko robić, inaczej to droga do zamknięcia w domu. Sama byłam w okropnym stanie, marzyłam o rzuceniu pracy, zostaniu w domu, ledwo ruszałam sie z fotela do kuchni, tak więc Was rozumiem, jednak wychodzenie mimo wszystko dało mi jakąś siłę. Mimo, że z tego wychodzenia wracałam nieraz zapłakana, trzęsąca się i zła, że nie miałam z tego żadnej radości. Jak trzeba wezmę Xanax, ale wyjdę bo inaczej się z tym nie da walczyć.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 14 lut 2016, 20:46
Alexandra, cieszę się, że urlop się udał! I super, że nie miałaś objawów :) Ja dalej trzymam się swojego - robić coś wbrew objawom, w koncu one dzięki temu miną. Ja dziś mimo nudnosci i bólu żołądka pojechałam z mężem na śniadanie do miasta, a stresorów mnóstwo: jedzenie, ludzie, tłok, rynek, wizja rzygania do rowu, uczucie słabości - dałam radę, powolutku jadłam i zjadłam, potem poszliśmy na spacer. Czułam się ciulato, ale jednocześnie szczęśliwa i dumna bo wszystko wskazywało na to, że spędzę ten dzień w dresie i pod kocem. Miałam przy sobie apteczkę, nie byłam na końcu świata czyli zawsze mogłam wrócić i wiem, że tak TRZEBA.
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Olalala 14 lut 2016, 21:03
alu napisał(a):Alexandra, cieszę się, że urlop się udał! I super, że nie miałaś objawów :) Ja dalej trzymam się swojego - robić coś wbrew objawom, w koncu one dzięki temu miną. Ja dziś mimo nudnosci i bólu żołądka pojechałam z mężem na śniadanie do miasta, a stresorów mnóstwo: jedzenie, ludzie, tłok, rynek, wizja rzygania do rowu, uczucie słabości - dałam radę, powolutku jadłam i zjadłam, potem poszliśmy na spacer. Czułam się ciulato, ale jednocześnie szczęśliwa i dumna bo wszystko wskazywało na to, że spędzę ten dzień w dresie i pod kocem. Miałam przy sobie apteczkę, nie byłam na końcu świata czyli zawsze mogłam wrócić i wiem, że tak TRZEBA.


alu, super, dzielna jesteś! Właśnie tak trzeba - czyli żyć jakby zaburzenia nie było. Czekanie aż samo odejdzie niestety nic nie da. Żeby wrócić do normalności trzeba zacząć żyć tą normalnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 14 lut 2016, 21:09
Olalala napisał(a): Żeby wrócić do normalności trzeba zacząć żyć tą normalnością.

Dokładnie! Na terapii uczyłam się, żeby właśnie żyć i z czasem objawy ustąpią, a póki nie ustępują to trzeba je zaakceptować, trudno. Nie można czekać z życiem, aż to minie bo w tę stronę to to nigdy nie działa. Dzięki Olalala :)
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 14 lut 2016, 21:47
Alu, dokładnie to samo usłyszałam na terapii, że objawy same nie przejdą, dopiero muszę robić wszystko normalnie, żeby powoli przechodziły.

Alu, Ty się boisz samego wymiotowania jako wymiotowania czy tego, że to będzie objaw poważnej choroby? A co by się stało jakbyś zwymiotowała?

Ja moich objawów boję się, ze to guz mózgu czy coś w tym stylu albo że zawroty głowy spowodują, że upadnę na ulicy.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 14 lut 2016, 22:37
martini fajnie , że sie odezwałaś:) ja sie tak łatwo nie obrażam, oczywiście masz racje.

Mili co z maluszkiem?

Alexandra :great: , mówiłam, że na wyjeździe zapomnisz o objawach?

Pralinka dawno Cie tu nie było, co słychać?????

zdycham na jakąs grype czy nie wiem co. co dziwne podczas tej infekcji częśc objawów sercowych w tym uderzenia gorąca prawie ustapiły. Mam tylko wyższy puls nawet jak leżę, takie głosne mocne i szybsze bicie serca. Nie wiem czy to przez chorobę czy co.
znacie jakieś metody na opryszczkę na ustach?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 14 lut 2016, 23:10
Alexandra, ja się boję tylko i wyłącznie wymiotów. O chorobach nie myślę, jedyne co spędza mi sen z powiek to lęk przed mdłosciami i wymiotami. Czego się boję? Ciężko powiedzieć - utraty kontroli, obrzydliwości, tego, ze nie rozpoznam, że to już, tego, że nie będę wiedziała jak to zrobić, no mnóstwo niewiadomych :(
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 14 lut 2016, 23:44
Jutro jesli wszystko bedzie ok wrocimy do domu. Niunio ma temp w normie, jest katar wiec pewnie zlapal grype od nas. Jutro bedzie wynik testu na grype. Ale inne badabia w normie. Boze jak ja sie balam:( nie da sie opisac slowami tego co przeszlismy:(
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 15 lut 2016, 01:26
nefretis, puls zawsze jest wyzszy podczas infekcji, goraczki itp...
Na opryszczke polecam neosine! I na grype zreszta tez;) zdrowka:*
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 lut 2016, 10:18
Mili89, a dawali cos małemu w szpitalu? Jakies kroplowki?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez 666rudy 15 lut 2016, 14:37
Czy ktoś potrzebuje leku Resolor ? Proszę o informację priv :)
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 lut 2016, 14:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 26 gości

Przeskocz do