Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 26 sty 2016, 19:51
nefretis, wlasnie:( bylam skupiona na tym, ze jest we mnie malutki czlowieczek i ze wszystko bedzie i musi byc dobrze
Byly jakies leki, ale naprawde male i chwilowe
A teraz gdy ten czlowieczek jest.obok i jest tez moja Corcia i Maz czyli moje najwieksze szczescia to znow naszedl mnie strach...
Po pierwszej ciazy nerwica wrocila tydzien po porodzie gdy moja Mama trafila do szpitala z atakiem kolki nerkowej
Nie wiedzieliśmy wtedy co sie dzieje i balam sie wtedyjak nigdy..no i juz na drugi dzień bolal mnie brzuch i znow latalam po lekarzach.
Ja planuje wybrac sie na terapie wresZcie, ale nie wiem czy to cos da. Czasem nie wiem jak z tym walczyc
Wiadomo najlepiej ignorowac ale im bardziej chce olewac objawy nerwicy tym mocniej dokuczaja
Tez tak macie?? Np jak robi mi sie slabo w sklepie mowie sobie olej to to nerwy dasz rade itp i jest coraz gorzej az mam wrazenie ze odlatuje...masakra...

agusiaww, trzymaj sie Kochana. Mam nadzieje, ze leki Ci pomoga. Powinnysmy sie teraz cieszyc, ze mamy takie szczescia obok...nerwica nie moze nam tego odebrac. Sprawdz tarczyce sobie teraz kontrolnie, bo po porodzie rozne rzeczt sie z nia dzieja neistety
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 26 sty 2016, 20:32
Mili tak. Im bardziej walczę z objawami tym jest gorzej.
Mili doskonale Cie rozumiem, moje najwieksze skarby - mąż, 2 kochane córki, szczęscie, zdrowie, dom..potem nawet rzeczy materialne, których własnymi siłami się dorobilismy - to wszystko mogłabym stracić, nawet wyobrażam sobie co by robili gdyby mnie nie było. Pewnie malutka bardzo by płakała, wołała mnie...a potem zapomniała, mama byłaby tylko wspomnieniem ze zdjęcia, dom byłby inny, pusty. Boże jak ja nienawidzę tych mysli :(
One płyną same...łapię się, że gdy jemy wszyscy kolację, odchodze od stołu, siadam na kanapie i patrzę na nich jak jedzą, beze mnie. Straszne sa te mysli. CO z nimi robić? Staram sie zajmowac czyms w domu ale gdy gotuję, sprzątam, czytam "to" płynie samo...
Albo jakies katastrofy, wyobrazam sobie, że np. córka się krztusi i nie umiem jej ratować, albo mąż... albo ja, że mam zawał, atak serca, wszyscy krzyczą, dzieci płaczą. jestem nienormalna - nie wierzę, że ktoś jeszcze aż tak to ma.

Mam dzis mega doła juz kilka razy płakałam po ciuchu z tej bezsilności. Na to nie ma lekarstwa. Nie ma lekarstwa na zryte myśli i zrytą wyobraźnię. Do tego ból szyi i ścisk szczęk, gardła, karku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 26 sty 2016, 21:24
nefretis, tez mam takie mysli. Boje sie, ze mnie zabraknie a dzieci malutkie, ze nie beda mnie pamietac. Ze ktos mnie bedzie zastepowal. A tak bardzo chce dozyc ich doroslosci. To okropne i nie potrafie odgonic tych mysli tak mocno ich kocham.
Nie znam sposobu na zmiane myslenia
Przeciez powinnysmy byc szczesliwe, ze tyle mamy... A my ciagle boimy sie to stracic.
Ja mam do siebie pretensje ze moze.nie jestem dobra mama bo nie potrafie pojsc sama na plac z Corka albo czasem mam taki natlok mysli ze nie potrafie sie z nia pobawic. A pozniej mam do siebie zal ze nie daje z siebie wszystkiego...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 26 sty 2016, 21:39
Mili ja tez tak mam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 26 sty 2016, 21:51
Dziewczyny Nefretis i Mili89, to już sa jakieś depresyjne i natrętne myśli o rodzinie i ja tu innego rozwiązania niż terapia nie widzę. To może być tak, że na chwilę przejdzie, a potem i tak wraca i tak w kółko... Ich nie da sie pozbyć siła woli, bo wtedy będą jeszcze silniejsze. Ja leczyłam się też na natręctwa/natrętne myśli, więc doskonale Was rozumiem, ale myślę, że to głównie terapia mi pomogla ich się pozbyć, a miałam tak jak Wy.

Co do powracania objawów. Myślę i sama to też zaczynam praktykować, że nawrót objawów traktuje tak jak zdrowy człowiek ma gorszy dzień: boli go brzuch, głowa, jest mu niedobrze itd. To zdarza się każdemu. Tak też postanowiłam podchodzić do objawów. Mam już dni naprawdę dobre, jak i te z naglymi nawrotami.
Wiem, że nie jest łatwo nie zwracać na nie uwagi i czasem jest to niemozliwe wręcz, ale staram się z nimi nie walczyć i razem z nimi pracować, iśc do sklepu itd.
Irytują mnie, czasem nastraszą, ale tak już mam 4 miesiące, a do tej pory nic mi nie zrobiły. Ja na przykład dobrze czuję się po terapii.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 26 sty 2016, 22:41
Mili89, nefretis, nie chciałem tego pisać, ponieważ bałem się, że spotęguję u Was takie właśnie jazdy. Powiem tak: napisałyście to tak jakbym ja to napisał. Całymi dniami zamartwiam się o syna, córkę, żonę, rodziców... Tak samo jak Wy zarzucam sobie że nie jestem dobrym ojcem. Ileż to razy odmówiłem synkowi wspólnej zabawy, zbywając go że jestem zmęczony, że źle się czuje. Boję się, że moje dzieci w końcu zobaczą że ojcowie ich kolegów są inni, bardziej weseli, aktywni a ja jestem takim smutnym szarakiem. Też mam czarne myśli o śmierci mojej lub kogoś z członków mojej rodziny. Ja nie wytrzymałbym tego. Zwariowałbym z rozpaczy. Często gęsto mam myśli, że wolałbym nigdy się nie urodzić. Nie wiem jak Wy to widzicie ale ja myślę, że nasza nerwica jest następstwem powoli rozwijającej się depresji. K#$#a zwykły kaszel, krostka czy cokolwiek pojawi się u moich dzieci przekształcam w jakąś potworną chorobę. Ciężko żyć ale trzeba pchać ten wózek do samej mety :/ Trzymajcie się :bezradny:
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 26 sty 2016, 22:48
Alexandra, pisałaś, że leczyłaś się z tych natrętnych myśli. Czy udało Ci się to jakoś opanować?
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 sty 2016, 00:20
Mili89, wydaje mi sie ze to na pewno ma zwiazek z tarczyca tez bo mam powiekszona -czuje i widze w lustrze. Jak bede u lekarza w poniedzialek to zrobie tsh, bo golym okiem widac ze mi urosło wole. Pewnie tez stad obajwy zwiekszone nerwicy bo ja mialam wszystkie leki odstawione. W ogole przy tarczycy czesto jest albo nerwica albo depresja.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 27 sty 2016, 01:25
agusiaww, zrob odrazu ft3 i ft4. mam nadzieje. Ze niedlugo poczujesz sie lepiej :*
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez leniek644 27 sty 2016, 11:10
Ja też miewam takie straszne myśli. W tamtym roku wyladowalam w szpitalu na zapalenie płuc. oczywiscie nic groźnego jesli bierzesz antybiotyk itd, ale ja juz wyobrazalam sobie swoj pogrzeb, kto na niego przyjdzie, masakra . I tak jest w kolko miesiac jest ok nie mysle o niczym zlym a pozniej znow "wymysle" sobie jakas chorobe i jestem wrakiem.
Tak jak teraz caly czas macam te pachy... i kurde wyczuwam cos w jednej ale nie jestes to kulka zebym mogla powiedziec jaka srednica, poprostu jakies zgrubenie ktorego nie wyczuwam w drugiej. Pomocy ;(
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
25 sie 2012, 12:30

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 sty 2016, 11:45
Mili89, dzieki, aby prztrwac uboki,pozniej juz z gorki bedzie.


Pawelt, bierzesz jakies leki?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 27 sty 2016, 12:19
agusiaww, nie bo boję się uzależnienia, odstawiania i że zmienią mnie w jakąś bezduszną istotą. Na psychoterapię nie mam czasu. Muszę zasuwać żeby rodzinę utrzymać :/
Chyba w końcu zdecyduję się na leki
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 27 sty 2016, 12:52
Pawelt, i myślisz, że jakieś leki uleczą Cię z lęku przed chorobami/śmiercią? Tylko psychoterapia, albo po prostu autoterapia - zaangażowana, intensywna mogą na trwale zmienić takie schematy myślowe. Na to co naprawdę ważne trzeba znaleźć czas.

Ja też się zamartwiam o bliskich, panicznie boję się śmierci moich rodziców, ale pracuję nad sobą.
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 sty 2016, 13:13
Pawelt, ja brałam leki tylko odstawiłam na czas ciazy. Mam objawy somatyczne wiec psychoterapia nie działa, jedynie leki. Tez pracuje teraz jestem na wolnym, ale tymczasowo, doskonale cie rozumiem, ale nie mozna sie poddawac. Wiem ze jest ciezko, bo sama tez mam dziecko i tez musze pracowac (chociaz mąż tez jest) ale nie mozna sie poddawac. Czy leki zmieniaja w bezduszna istote to po sobie widze ze nie, raczej zobojetniaja na stres (przynajmniej u mnie).
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 14 gości

Przeskocz do