Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypis

Avatar użytkownika
przez patipat 19 kwi 2010, 23:42
Kurcze nauka zajmuje mi teraz tyle czasu że to jest śmieszne, jestem roztrzepana i często zapominam FUCKK!

Czy preparaty dostępne w aptekach pomogą ? ja mam w czerwcu egzaminy moje "być albo nie być" !!!
Ból z kimś podzielony w połowie ulżony:)))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
10 mar 2010, 07:43

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypis

przez agusiowaaa 20 kwi 2010, 06:19
patipat napisał(a):Kurcze nauka zajmuje mi teraz tyle czasu że to jest śmieszne, jestem roztrzepana i często zapominam FUCKK!

Czy preparaty dostępne w aptekach pomogą ? ja mam w czerwcu egzaminy moje "być albo nie być" !!!



proponuje żeń-szeń z witaminami :) gości w moim domu , uzytkownicy widzą poprawę;p dostępny w każdych aptekach. koszt koło 10 zł :))

[Dodane po edycji:]

hej Wszystkim :)
w nocy zalioczyłam kolejne Drgania ciała , najbardziej rąk :)
zastanawia mnie czy to nie od tego,że pracuje w solarium i codzienne mycie 50 łóżek może dac takie efekty;p
a poza tym rano obudziłam się z szumem w uszach :P może ktoś też tak ma rano:>?nerwica czy nadciśnienie ;p? :mrgreen:
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 09:52
Lokalizacja
Pabianice

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 20 kwi 2010, 09:33
Hej Dziewczynki! ja już jestem po wizycie. A więc żadna schizofrenia mnie nie dotknęła i mało tego lekarz powiedział jeszcze,że prawdopodobieństwo,że kiedykolwiek na nią zachoruje jest znikome ponieważ mój typ osobowości jest zupełni inny niż osób,które ta choroba dotyka. Opowiedziałam o swoich skłonnościach hipochondrycznych, lękach itp cieszę się że jednak się odważyłam bo mi nieco ulżyło. Chociaż wiem,że przedemną jeszcze bardzo daaaaaaalekaaaaaa droga bo nie czuje się wciąż tak jakbym chciała:( jednak chce wierzyć,że w ońcu będzie lepiej przecież kiedyś musi. Cieszę się,że jest to forum,że tyle osób, które ten problem rozumieją no i że jest Rudegirl,która mi niesamowicie pomaga. Dzięki... do usłyszenia:)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 20 kwi 2010, 12:40
Majka, hurrrrra, hurrrra, hurrra!!!!!! :)) Jak ja się strasznie cieszę że byłaś u tego lekarza, już po tym co piszesz widać że Ci trochę chociaż ulżyło :)) A pomyśl,że chciałaś zrezygnować z wizyty, jak dobrze żeś tego nie zrobiła!!! :)) Oczywiście wiedziałam jaki będzie efekt tej wizyty ale strasznie się cieszę żeś się nie poddała, poszłaś i ktoś fachowo Ci wyjaśnił co i jak :)) Napisz coś więcej o wizycie jeśli możesz, czy padła np. diagnoza jakaś, w sensie "nerwica", "dystonia neurowegetatywna", "zaburzenia nastroju"? CZy jakieś leki dostałaś, jakieś wskazówki? Jeśli to nie kłopot to napisz :)) Ściskam Cię mocno :)) I cieszę się razem z Tobą :)) A swoje samopoczucie jak byś teraz opisała w stosunku do tego co było przed wizytą?
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 20 kwi 2010, 14:57
wizyta trwała dosyć długo, lekarz stwierdził,że to wszystko jest na tle nerwowym ale jaka to dokładnie nerwica to kochana nie wiem, przyznam szczerze,że nie zapytałam;/ przepisał mi lek na wyciszenie lęków i podniesienie nastroju. Właśnie co do tych leków to wiem,że pewnie są mi teraz potrzebne ale nie jestem przekonana:(Rudegirl Ty coś brałaś?jeśli tak to przez jaki czas? wskazówek dostałam dużo przede wszystkim to zmiana własnego nastawienia do życia i większe uodpornienienie się na pewne rzeczy. Wiem,że jeżeli chce walczyć z tym to nie powinnam poprzestać na jednej wizycie.

[Dodane po edycji:]

a jeżeli chodzi o nastrój przed i po wizycie to myślę,że temat schizo mam już za sobą bynajmniej mam taką nadzieje. Ale co do reszty to niestety nie czuje się jeszcze uzdrowiona no ale nikt mi przecież nie obiecywał,że po jednej wizycie będzie już wspaniale i nagle przestanę wyszukiwać sobie choroby. Widzisz ja mam ten problem,że chciałabym wszystko już, natychmiast jestem mega niecierpliwa. A wiem,że to nie jest łatwe i małymi kroczkami ale mam nadzieję,że wyjdę na prostą. Uważam,że hipochondria to choroba bardzo narcystyczna człowiek jest tak zapatrzony w siebie, w sygnały które wysyła organizm ,że nie zauważa czasem innych o wiele ważniejszych rzeczy a życie niestety szybko płynie, czas nie stoi w miejscu ...nie chciałabym zaprzepaścić tego co mam.
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypis

Avatar użytkownika
przez Honey_lady 20 kwi 2010, 15:33
Majka, z uwagą śledzę twoje posty, bo mam podobny problem. Też od jakiegoś czasu wkręcam sobie schizofrenię, mimo, ze lekarze ( byłam u trzech psychiatrów) mówią mi ,ze mam nerwicę lekową. Jaki lek dostałaś i w jakiej dawce? ja biorę Chloprothixen na wyciszenie i na uspokojenie w dawce 60 mg na dobę. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
04 maja 2009, 13:46
Lokalizacja
Wrocław

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Walczący 20 kwi 2010, 17:38
Mi od jakiegos casu w zasadzie nic nie dolega poza schozofrenią...jade autem a tu nie wiem skąd straszliwy lęk że aż mi się skóra na głwoie jerzy, że mógłbym zaraz cos zrobić nieprzewidywalnego, wtedys ie spinam zebym nie zwariowac co w zasadzie nakreca spirale...masakra jakas...3 psychiatrów, 2 psychoterapeutów, róznorodne psychotesty i nic nie wykazało abym miał schizo...ale cholera pieprzony artykuł przeczytałem ze czasto poczatkiem schizo sa zaburzenia lekaowe i nie wiem moze mnie to teraz meczy...np teraz boje sie ze mogloby mi cos odbic i moglbym skoczyc z okna no niezla jazda.

Pozdrawiam
Nerwicowców
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
07 sty 2010, 23:03

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Karen 20 kwi 2010, 18:54
Witajcie,
ja też odkąd sięgnę pamięcią miałam lęki hipochondryczne. Chodzę regularnie na terapię i moja terapeutka twierdzi, że źródłem takich lęków jest lęk przed śmiercią. Poszukałam głęboko w sobie i stwierdziłam, że to prawda - w moim przypadku. Myślę, że jeśli przestanę bać sie śmierci to wszystkie lęki hipochondryczne przestaną mieć jakikolwiek sens. Pojutrze mam sesję dotyczącą oswajania śmierci. Co Wy sądzicie o takim spojrzeniu na sprawę hipochondrii?
pozdrawiam wszystkich
Wszystko w moim życiu jest dobre.... choć czasem tak trudno w to uwierzyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 mar 2008, 11:26
Lokalizacja
Warszawa/Poznań

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez agusiowaaa 21 kwi 2010, 07:45
Karen napisał(a):Witajcie,
ja też odkąd sięgnę pamięcią miałam lęki hipochondryczne. Chodzę regularnie na terapię i moja terapeutka twierdzi, że źródłem takich lęków jest lęk przed śmiercią. Poszukałam głęboko w sobie i stwierdziłam, że to prawda - w moim przypadku. Myślę, że jeśli przestanę bać sie śmierci to wszystkie lęki hipochondryczne przestaną mieć jakikolwiek sens. Pojutrze mam sesję dotyczącą oswajania śmierci. Co Wy sądzicie o takim spojrzeniu na sprawę hipochondrii?
pozdrawiam wszystkich



hej :) i ja miałam kiedyś"leki przed śmiercią" ale oswoiłam się z nimi , kiedy któregoś dnia rozmawiałam z koleżanką, która podchodzi do zycia trochę inaczej, spokojniej...
powiedziała mi,że jak mam się tak całe życie przejmować śmiercią, to lepiej żebym położyła się na podłodze i umarła... powiedziała mi,że jak mam umrzeć to umrę. od tej pory spoglądam na to zupełnie inaczej... twierdzę,że jeżeli będę miała umrzeć to nie przeciwstawię się śmierci, bo ona jest nieunikniona...
lęki przeszły i ja poczułam się lepiej . terapia z oswajaniem się przed śmiercią uważam będzie znacząco wpływała na Twój obecny stan zdrowia :)

pozdrawiam
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 09:52
Lokalizacja
Pabianice

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 21 kwi 2010, 09:49
Majka, dawno temu coś tam brałam ale krótko i nazwy nie pamiętam. Chętnie bym brała, nawet ostatnio pani neurolog dała mi za darmo opakowanie Lafactin ale niestety piwko wtedy odpada, a to naprawdę dla mnie nie do przyjęcia :)) Więc pałuję się dalej ale leków nie używam :)) W każdym razie uważam że leki to dobre rozwiązanie (ale nie latami tylko w kryzysowych sytuacjach, np. przez kilka miesięcy) jeśli potrafisz sobie odmówić alkoholu :)
Karen, to że lęk przed chorobą = lęk przed śmiercią to jest jasne i geniuszem być nie trzeba żeby to stwierdzić ;) W końcu wszyscy tutaj boimy się chorób poważnych, śmiertelnych. Jest inna sprawa: skąd się bierze te nadmierny lęk przed śmiercią i chorobą. CZłowiek "normalny", czyt. takie który nie ma nerwicy np. ani innych zaburzeń o śmierci myśli w sytuacjach kiedy np. ktoś z rodziny umrze. Wtedy pojawiają się różne refleksje na ten temat. Nerwicowiec boi się śmierci codziennie, myśli o niej choć nie ma realnych powodów. I teraz przy pomocy terapeuty należałoby dojść do tego skąd te myśli i lęki się biorą. To może być poczucie braku bezpieczeństwa, które u wielu z nas ma miejsce ale większość nie wie skąd się bierze. Do źródeł trzeba dotrzeć :) Bo to że boimy się śmierci to jest jasne jak 2x2 :) Ale to tylko objaw czegoś co leży gdzies głębiej, trzeba się dokopać do tego czegoś :) Może jakaś trauma z przeszłości? :)Pozdrówki :)
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 21 kwi 2010, 10:13
zgadzam się z Tobą Rudegirl w 100%!!! pozdro kochana:)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez togolina 21 kwi 2010, 12:06
Witam serdecznie
jako nowa dołączę do tego tematu... Moim największym problemem jest - strach przed nowotworem. Przerabiam często nowotwory różnych narządów, płuc, jamy ustnej, czerniaka, itp Najgorszym jednak jest guz mózgu... To mnie opętało i zawładnęło moim umysłem,jak zapomnę tytułem wytłumaczenia stanu dobrymi wynikami, to za jakiś czas powraca znowu... To jest masakra... Parę lat temu coś mi wyszło w EEG, na cito zrobiłam prywatnie TK wszystko wyszło ok, wróciło z bólami głowy i skierowaniem przez neurloga do MRI, podstawą skierowania był rzekomy minimalny oczopląs, MRI w maju 2009 prywatnie oczywiście tez wynik dobry, w styczniu okulista na nowo uruchomił mój lęk stwierdzeniem ma Pani lekko powiększoną lewą źrenicę...No i mam jazdę na całego, ogladam te oczy tysiąc razy dziennie, w pracy, w samochodzie, w domu, w sklepie gdziekolwiek jestem szukam luster żeby przyjżeć się źrenicom... Faktycznie jest tak że czasami lewa jest większa od prawej, jest to minimalna róznica ale jest, nie zawsze ale często. W dodatku czym więcej się przygladam tym róznica się powiększa...Czym więcej myślę tym jest gorzej. Nie wiem czemu reaguje tylko jedna. Widze już najgorsze opcje, dr. google wskazuje mi co rusz nowe choroby a ja z dnia na dzień popadam w taki lęk, że nie umiem go opisać.
Do neurologa idę dopiero 12.05, na dobrego psychiatrę póki co mnie nie stać ponieważ leczę Chlamydię Trachomatis i Pneumoniea oraz Boreliozę taki pakiecik mam, leczenie kosztuje fortune bo leków mam całe pudełko...A na NFZ chyba nie ma co lczyć...
Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenie do mojego????? Może jakies wsparcie słowne chociaz na jakiś czas uspokoi moją duszę....
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
10 mar 2010, 13:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 21 kwi 2010, 14:49
Ja też mam nierówne źrenice od 11 lat i żyję :) To się nazywa anizokoria i występuje czasem u młodych kobiet jako zespół jakiś tam (nie pamiętam nazwy). Ale u Ciebie może te źrenice mają związek z borelią, co? Przecie borelioza daje objawy neurologiczne często. NAjważniejsze żeby ją leczyć i będzie OK :) Rozumiem że sobie wkręcasz najgorsze, sama tak robię. Ale patrząc zdroworozsądkowo... :) Pozdrawiam :)
Majka, ściskam :)
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez isabella_28 21 kwi 2010, 14:55
togolina,

Z tym google to wiem,ze jest porazka.Tam tylko same chorobska wyskakuja.Nieraz to przerabialam odnosnie chloniakow:)))Nic dziwnego,ze lekarze mowia aby nie wyczytywac na wlasna reke.
Z tymi zrenicami to nie mam pojecia,ale chyba kiedys tez cos podobnego mialam.Jesli po typu badaniach ejst OK to nie mysl!!!!Ciesz sie zyciem.Nie zwracaj uwagi na oczy!Napewno jest dobrze.
Ja tez ostatnio przechodzilam gehenne odnosnie wezlow chlonnych,ale wyniki mam OK wiec juz sobie to daruje.Zreszta co ma byc to bedzie.Mozna wpasc pod samochod na przyklad;/
Teraz sobie odpuscilam i minelo wszytsko.Bole stawow,miesni itd itp.
Mysle tylko teraz ,ze za 7 tyg lece do domku,a pozniej w nasze polskie Sudety!!!Slonce cieplutkie.polany,lasy,gory ahhhh....Obecne jedyne moje zmartwienie to wulkan:D Zeby nie ekspolodowal ponownie przed moim wyjazdem:)))Bo chyba popelnie se puku!!
isabella_28
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do