Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 30 gru 2015, 23:08
nefretis teraz badam boreliozę, w styczniu crohna. mojej kolezanki znajoma tak samo zaczynala..zaparcia, chudla, i za pozno zdiagnozowano ją.. teraz jest juz po 16 operacji. co jakis czas ma wycinane kawalki jelita
yersinie mam zamiar zbadac po tych.
co do boreliozy, tej mojej znajomej tez nie wyszlo w western blot. dlatego jak cos zrobie jeszcze llt i cd57, tylko musze kase uzbierac wtedy na to.
i nie, nie jest lepiej na studiach. nie ma roznicy, czy jestem mmiedzy ludzmi czy sama, czy zajeta czy zamyslona, objawy sa non stop. do tego wybudzaja mnie bole w nocy, a to nie jest nerwicowe. no kur... przestancie z ta nerwica serio, bo to tak jakbym mowila grochem o sciane. myslalam,ze chociaz Wy mnie zrozumiecie :p
pisze w tym wątku, bo znam Was, a nie dlatego ze jestem hipo. po prostu chcialaby,, by ktos patrzac obiektywnie doradzil mi.
a co do wczoraj, to nie przeszlo mi jak sie polozylam, to nie sa ataki nerwicy. znam swoje cialo i nie dam sobie tego wmowic i tyle.
naprawde chorowalam na zaburzenia wiele lat i umiem oddzielic to. wiekszosc objawow moge miec z hashimoto i od sibo. ale cos jest nie tak.
nie mam juz sil naprawde. ja ledwo chodze. rodzina nawet mowi,ze powinnam do szpitala, nawet byl temat o zywieniu pozajelitowym. nie uzalam sie, to nie newica, choruje, i znajde co mi jest, chyba ze bedzie za poznio, bo widze, ze jest bardzo zle. nie jestem dzieckiem, nie zyje złudzeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez zalezna 30 gru 2015, 23:27
alu napisał(a): Trzeba zacząć żyć, zmieniać myślenie i wtedy objawy zaczną ustępować.

w życiu większej bzdury nie słyszałam. jeśli ktoś jest poważnie chory, to zmiana myslenia mu w tym nie pomoze, tylko konkretny dobry lekarz i lekarstwa.
zalezna
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 30 gru 2015, 23:44
nefretis, ta gula w gardle i zaciskanie to typowo nerwicowy objaw. Swojego czasu mialam to tak nasilone, ze wpedzalo mnie to w jeszcze gorsza paranoje...
A co do porodu to ja Corcie rodzilam 21 godzin... Przeraza mnie taka wizja. Mam nadzieje, ze teraz pójdzie szybciej...
Stresuje sie, bo Rodzice przylatuja zeby zostac z wnuczka jak zaczne rodzic. I czuje takie napiecie ze kazdy bedzie wyczekiwal kiedy to nadejdzie.
.
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 30 gru 2015, 23:47
zalezna napisał(a):
alu napisał(a): Trzeba zacząć żyć, zmieniać myślenie i wtedy objawy zaczną ustępować.

w życiu większej bzdury nie słyszałam. jeśli ktoś jest poważnie chory, to zmiana myslenia mu w tym nie pomoze, tylko konkretny dobry lekarz i lekarstwa.

no właśnie. juz nawet moja rodzina odpuściła sobie, chociaz oni zawsze wszystko na moja nerwicę zganiali. teraz sami widza, ze jest nie tak. wiedza,ze robie badania i mowia,ze bedzie dobrze, ze w koncu wyjdzie co jest. poprostu widza te kilka dni jak jestem, jak sie czuje i co sie dzieje ze mna.
to NIE jest od nerwicy, powtarzam - jestem pod opieka psychiatry ; ) nie wiem, czy bede kiedys zdrowa, juz nawet zmieniam nastawienie, nie boje sie w pewnym sensie, wiiem,ze w kazdej chwili moge zniknac ze swiata. taie jest zycie. ale poki jeszcze mam sile w miare funkcjonowac, szukam i znajde. obiecuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 31 gru 2015, 00:19
nefreits zadala tu pyttanie bezsilnej " jestem ciekawa co jesz. czy jedzenie jest przyjemnoscią czy wyrzutem sumienia, że zjadłaś np. coś niezdrowego, szkodliwego i oczekujesz bólu jelit? " i rozmawiajac z nia codziennie wiem, ze ZAWSZE zje cos po czym ma mysli czy obrze zrobila i zadrecza sie, ze przez ten konkretny produkt, albo nawet jeden kes ma znow objawy...

ja nie neguje, ze masz problemy z jelitami, ale bardzooo duzo siedzi w Twojej glowie.
Ja ciagle Ci powtarzam od prawie roku zebys polozyla sie na DIAGNOSTYCE w szpitalu, nie na jakims pojedynczym badaniu tylko na diagnostyke, ale Ty zawsze reagujesz strasznymi nerwami i zloscia na ta sugestie...
samej bedzie Ci bardzo ciezko...

druga sprawa...kiedys napisalas mi, ze zaparcia przyszly gdy odstawilas benzo- i tu tez jest argument za tym, ze nerwy powoduja nasilenie objawow, tez pisalam Ci zebys sprobowala doraznie brac benzo i zobaczyla czy bedzie poprawa, bo przepraszam- ale uzywanie 6 czy wiecej czopkow dziennie to nie jest normalne- to juz jest obsesyjne... i mimo, ze sie zalatwisz to dalej tkwisz w przekonaniu, ze wszystko Ci tak stoi i gnije- jakby tak bylo to bys nic nie wydalila nawet wsadzajac 50 czopkow...

a wczoraj zaslablas tak, ze upadlas? czy ze prawie upadlas? bo to jest roznica... przy napadach lekowych ja mialam juz wizje, ze leze na ziemi i zupelnie trace nad soba kontrole, a mimo to dalej stalam...
zaklulo Cie, przerazilas sie i stad to uczucie- wtedy taki atak nie przechodzi w minute... mnie czesto caly dzien pozniej cmi z tego wysilku...

i nie wierze, ze tylu lekarzy nie dopatrzyloby sie czegos powaznego...
mnie dwa razy kladli do szpitala chociaz wcale nie myslalam, ze jest tak zle- a po samej morfologii kazali mi zostac... raz na 10 dni, drugim razem na dobe pod kroplowki... i tez panicznie boje sie szpitali- pierwszym razem jak polozyli mnie na 10 dni to 7 dni NIC nie jadlam...chodzilam do lazienki trzymajac sie sciany tak mi bylo slabo... plakalam, ze z glodu umre, bo glod czulam, ale nie moglam nic przelknac- rodzice i dziadkowie przynosili reklamowki jedzenia, ja dopiero 8 dnia zjadlam... to bylo straszne- wyszlam stamtad chudsza chyba o 10 kg.

piszesz, ze chcialabys przytyc- stres i taka dieta nie sprzyjaja tyciu- uwierz mi, ze sam stres potrafi z czlowieka wyssac wszystko!
ja rozumiem, ze mozesz jesc (wg siebie) okreslone produkty... ale czy ktos z Was zna kogos kto jedzac kawalek miesa, kasze jaglana i salate polana olejem przytyl ? zagryzajac chipsami z marchewki... a pozniej majac wyrzuty, ze zjadlo sie awokado albo kostke czekolady gorzkiej ?

walcz o to by przyjeli Cie do szpitala i zrobili diagnostyke, a nie juz planujesz jak tu miec czas i pieniadze na kolejne badania prywatne i prywatne wizyty... bo popadniesz w bledne kolo, o ile juz tego nie zrobilas.


sama wiesz - i nie bede pisala tego na forum- jakich rzeczy sie boisz i z czego masz ataki, ze umierasz- i uwierz mi- watpie by ktos na tym forum bal sie takich rzeczy jak Ty potrafisz sobie wmowic, ze od nich umrzesz- nie pisze tego zlosliwie, ale po to by Ci uswiadomic, ze oprocz problemow natury zdrowotnej, ktore musisz zbadac i okreslic masz tez duze problemy sama ze soba :(
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 31 gru 2015, 00:35
i jeszcze raz powtarzam- nie neguje, ze jest jakas choroba/ schorzenie, ktore wywoluje czesc objawow.
bo sama mialam rumien guzowaty i jeden lekarz mowil, ze te bole to z nerwow, drugi- bardzo dobry lekarz stwierdzil poczatki RZS :shock: a dopiero prawie po roku wyszlo, ze mam rumien guzowaty, bo wkoncu trafilam na lekarza, ktory zwrocil uwage na rumienie...

ale wiem, ze wtedy tez dokuczaly mi objawy nerwicy, ktore potegowaly ten stan, mialam ciagle odruchy wymiotne, nie moglam jesc... a nic z zoladkiem zlego nie bylo- przeszlo dopiero gdy w napadzie paniki dostalam tak silnych nudnosci, ze myslalam, ze zwymiotuje na srodku lotniska... wtedy uswiadomilam sobie, ze to nerwy...i przeszlo... masakra
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Olalala 31 gru 2015, 10:50
zalezna napisał(a):
alu napisał(a): Trzeba zacząć żyć, zmieniać myślenie i wtedy objawy zaczną ustępować.

w życiu większej bzdury nie słyszałam. jeśli ktoś jest poważnie chory, to zmiana myslenia mu w tym nie pomoze, tylko konkretny dobry lekarz i lekarstwa.


Większość ludzi, którzy wyszli z nerwicy, wyszli z niej własnie w taki sposób. Jasne, prawdziwe choroby trzeba leczyć, ale nie można wmawiać sobie tych urojonych.

Poza tym zalezna zdziwiłabyś się jaka jest siła naszego umysłu - najlepiej to obrazuje sytuacja ludzi z nowotworami. Nie muszę pisać jak podejście do choroby, a nie poddanie się jej ma ogromny wpływ na wyzdrowienie.

Jeśli ktoś ciągle uważa się za poważnie chorego to tak będzie się czuł.

Wyobraźcie sobie, że Wasz umysł jest przeciązony, ma dość, dlatego takie duże dawki lęku, strachu, adrenaliny. Próbuje zwizualizować to zagrożenie I znajduje to choćby pod postacią przypisywania sobie różnych chorób. W ten sposób rozładowuje napięcie, bo inaczej byśmy wykorkowali.

Ja np. nigdy nie czułam się obłożnie chora do czasu aż moja bratowa nie zmarła na raka. Wtedy zaostrzyły mi się objawy nerwicy I zaczęło się, chorowanie na wszystko. Jakoś dziswnym trafem wcześniej byłam zdrowym człowiekiem. Wcześniej próbowałam wyszukiwać takich zagrożeń gdzie indziej - nie w chorobach. Z perspektywy czasu widzę, że to tylko forma reagowania własnego umysłu, który jest przeciążony. A jak jest przeciążony to będzie w końcu przeciążony jakiś organ. Dlatego nie lepiej odpuścić, dać mu troche odpocząć? Czy ciągle tkwić w takim błędnym kole?

Ja wiem, to strach I lęk nie pozwala się odczepić od tego, obsesyjnie o tym przestać myśleć. Jest dokładnie tak jak pisały wyżej dziewczyny - ma się takie myślenie, że jak przestanie się o tym myśleć to stanie się coś złego. Tylko, że to jest pułapka! Pamiętam, że jak chorowałam na anoreksję to miałam podobny stan umysłu - żył jakby w innym świecie. Wtedy wszystko krążyło wokół jedzenia, teraz krąży wokół chorób. Ale odczucia identyczne. Człowiek czuje się jakby więźniem własnych myśli, własnego umysłu. Co najlepsze, jak się czymś zajmę, coś robię, przestanę o tym myśleć to nagle czuję się zupełnie dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 31 gru 2015, 11:41
Olalala napisał(a):
zalezna napisał(a):
alu napisał(a): Trzeba zacząć żyć, zmieniać myślenie i wtedy objawy zaczną ustępować.

w życiu większej bzdury nie słyszałam. jeśli ktoś jest poważnie chory, to zmiana myslenia mu w tym nie pomoze, tylko konkretny dobry lekarz i lekarstwa.


Większość ludzi, którzy wyszli z nerwicy, wyszli z niej własnie w taki sposób. Jasne, prawdziwe choroby trzeba leczyć, ale nie można wmawiać sobie tych urojonych.




Poza tym zalezna zdziwiłabyś się jaka jest siła naszego umysłu - najlepiej to obrazuje sytuacja ludzi z nowotworami. Nie muszę pisać jak podejście do choroby, a nie poddanie się jej ma ogromny wpływ na wyzdrowienie.

Jeśli ktoś ciągle uważa się za poważnie chorego to tak będzie się czuł.

Wyobraźcie sobie, że Wasz umysł jest przeciązony, ma dość, dlatego takie duże dawki lęku, strachu, adrenaliny. Próbuje zwizualizować to zagrożenie I znajduje to choćby pod postacią przypisywania sobie różnych chorób. W ten sposób rozładowuje napięcie, bo inaczej byśmy wykorkowali.

Ja np. nigdy nie czułam się obłożnie chora do czasu aż moja bratowa nie zmarła na raka. Wtedy zaostrzyły mi się objawy nerwicy I zaczęło się, chorowanie na wszystko. Jakoś dziswnym trafem wcześniej byłam zdrowym człowiekiem. Wcześniej próbowałam wyszukiwać takich zagrożeń gdzie indziej - nie w chorobach. Z perspektywy czasu widzę, że to tylko forma reagowania własnego umysłu, który jest przeciążony. A jak jest przeciążony to będzie w końcu przeciążony jakiś organ. Dlatego nie lepiej odpuścić, dać mu troche odpocząć? Czy ciągle tkwić w takim błędnym kole?

Ja wiem, to strach I lęk nie pozwala się odczepić od tego, obsesyjnie o tym przestać myśleć. Jest dokładnie tak jak pisały wyżej dziewczyny - ma się takie myślenie, że jak przestanie się o tym myśleć to stanie się coś złego. Tylko, że to jest pułapka! Pamiętam, że jak chorowałam na anoreksję to miałam podobny stan umysłu - żył jakby w innym świecie. Wtedy wszystko krążyło wokół jedzenia, teraz krąży wokół chorób. Ale odczucia identyczne. Człowiek czuje się jakby więźniem własnych myśli, własnego umysłu. Co najlepsze, jak się czymś zajmę, coś robię, przestanę o tym myśleć to nagle czuję się zupełnie dobrze.

Wazne jest co co napisalas na koncu. Ja sie nie czuje dobrze ani lepiej zajmujac sie czyms dlatego wiem ze to nie nerwica
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 31 gru 2015, 13:02
bezsilna_22, szkoda, że nie odniosłaś się do tego co napisała Mili, bo napisała to świetnie i zna Cię chyba jak nikt inny tutaj. I z nerwicą to nie jest tak, że zajmę się i minie - mi też nie mija, myślisz, że to takie proste? OK, źle się czujesz to szukaj ale tak jak napisała MILI-potrzebna Ci kompleksowa diagnostyka i jakiś ogarnięty lekarz, który Tobą pokieruje, a nie takie szarpanie się z pojedynczymi badaniami.

zalezna, nawet w poważnych chorobach udowodniono wpływ myślenia, a już nie wspomnę o zaburzeniach psychicznych. Dla Ciebie to bzdury, a dla mnie fundament do zmiany, proste.
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 31 gru 2015, 16:23
Kochani ja dzis w nocy myslalam, ze zaczynam rodzic, ale skurcze przeszly. To pewnie z nerwow. Bo dzis rodzice do mnie przylatuja... Usnelam dopiero po 6. Masakra. I jak tu nie zwariowac...

Zycze Wam wszystkim udanego Sylwestra i oby nastepny rok byl dla Was nie dla nerwicy!! Duzo zdrowka, sily i pozytywnej energii!!

alu, i cos specjalnie dla Ciebie: aby w tym kolejnym 2016 roku instynkt macierzynski wzial gore nad fobia :) i abys mogla cieszyc sie tym szczesciem:* :)

Poza tym dziekuje Wam za wspolny rok razem na forum. Obysmy zaczęli pisac tu jak udalo nam sie wyjsc z hipo ;))
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 31 gru 2015, 17:18
Mili89, dzięki za życzenia. Oczywiście przyłączam się do nich. Dziękuję wszystkim z forum za wsparcie jakie mi okazaliście oraz innym forumowiczom. Mili nie siedź długo w nocy bo musisz być w formie na wielki finał :}
Jeszcze raz Wszystki a szczególnie Bezsilnej: ZDROWIA fizycznego i psychicznego życzę w Nowym Roku!
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Olalala 31 gru 2015, 18:14
alu napisał(a):bezsilna_22, szkoda, że nie odniosłaś się do tego co napisała Mili, bo napisała to świetnie i zna Cię chyba jak nikt inny tutaj. I z nerwicą to nie jest tak, że zajmę się i minie - mi też nie mija, myślisz, że to takie proste? OK, źle się czujesz to szukaj ale tak jak napisała MILI-potrzebna Ci kompleksowa diagnostyka i jakiś ogarnięty lekarz, który Tobą pokieruje, a nie takie szarpanie się z pojedynczymi badaniami.

zalezna, nawet w poważnych chorobach udowodniono wpływ myślenia, a już nie wspomnę o zaburzeniach psychicznych. Dla Ciebie to bzdury, a dla mnie fundament do zmiany, proste.


Dokładnie, myślenie jest mega ważne. Ponoć zwierzęta mają z tym gorzej - z wychodzeniem z chorób, bo nie są tego świadome, a przez to nie mają właśnie silnej woli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez zalezna 01 sty 2016, 04:16
alu napisał(a): zalezna, nawet w poważnych chorobach udowodniono wpływ myślenia, a już nie wspomnę o zaburzeniach psychicznych. Dla Ciebie to bzdury, a dla mnie fundament do zmiany, proste.

tzn gdzie udowodniono? jakies konkretne badania naukowe masz na mysli? bo po sobie wiem,ze myslenie nie ma z tym nic wspolnego. wystarczy popatrzec ilu optymistow wacha teraz trawe od spodu;)
zalezna
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 01 sty 2016, 12:13
zalezna, ogladalan kiedys program w ktorym byly opisane dwa różne badania naukowe na temat wplywu naszego myslenia na przebieg leczenia, efekt placebo itp. I bylo tam właśnie pokazane, ze szybciej po zabiegu regenerowaly sie komorki osob, ktore miały dobre nastawienie.
Jeden mezczyzna byl pewien, ze przyjął cos na co byl uczulony i po jakims czasie mial wszystkie objawy uczulenia lacznie z opuchlizna.
Wszyscy słyszeliśmy o placebo – substancji pozbawionej działania farmakologicznego podawanej pacjentowi przeświadczonemu o tym, że przyjmuje skuteczny lek. Potrafi ono nie tylko wykazać się dającym się mierzyć działaniem w naszych organizmach, ale także spowodować całkowite wyzdrowienie.
Jednym z najbardziej udokumentowanych przypadków tego rodzaju jest historia opisana już w latach pięćdziesiątych. Do amerykańskiego onkologa Philipa Westa zgłosił się pacjent ze złośliwą postacią nowotworu węzłów chłonnych w skrajnym stadium rozwoju. Zgodnie z diagnozą nie powinien żyć dłużej niż kilka dni. Został jednak zakwalifikowany do programu badań klinicznych nowego leku antynowotworowego. Po podaniu lekarstwa pacjent w przeciągu kilku dni powrócił do zdrowia, badania zaś nie wykazywały u niego żadnych objawów nowotworu. Byłaby to piękna historia o wspaniałym leku onkologicznym, gdyby nie to, że badania wykazały, iż podany lek jest całkowicie bezskuteczny, pacjent doktora Westa zaś jest jedyną osobą (spośród kilku tysięcy poddanych leczeniu), który został wyleczony. Po kilku miesiącach, gdy człowiek ów wyczytał w prasie, iż jego lek jest bezskuteczny, nastąpił gwałtowny nawrót choroby. Po powrocie do szpitala podano mu wodę destylowaną przekonując, iż jest to znacznie udoskonalona wersja starego leku. W kilka dni choroba znowu zniknęła.
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do