Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Poetka 28 mar 2006, 21:07
Ja podobno się mądruję, wywyższam i uważam się za Mądrą Osobę. A niektóre osoby twierdzą, że ja takową nie jestem .
Żyję się z dnia na dzień. Ja umarłam osiemnastego lutego 2006 roku o 17.06.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
167
Dołączył(a)
13 sty 2006, 20:09
Lokalizacja
znikąd.

przez snaefridur 28 mar 2006, 21:13
Dziś normalnie spojrzałam na koleżankę (po prostu na nią spojrzałam ,jak na jakiś element przestrzeni,a myślami byłam gdzie indziej),a ona zaczęła się wypytywać o co mi chodzi.Generalnie poszło o to,że ponoć moje spojrzenie było 'krytyczne'.
Można by uznać to za fanaberie koleżanki,ale ja wyjątkowo często jestem źle odbierana.Może mam jakąś taką fizjonomię niesympatyczną.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez roccola 29 mar 2006, 07:31
Mnie tez odbierają niesympatycznie a po kilkiu chwilach spedzonych razem mowią "całkiem fajna z ciebie babka, taka normalna" U mnie to złe ocenianie na pierwszy rzut oka wiąże sie poniekąd z moim wyglądem. Chodzi o to ze zawsze jaestem powsciągliwa i powazna do tego (podobno) atrakcyjna więc ludzi odbieraja mnie jako zadufana w sobie, niedostępną...tak było zawsze :(
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez drań 29 mar 2006, 17:31
roccola napisał(a):Mnie tez odbierają niesympatycznie a po kilkiu chwilach spedzonych razem mowią "całkiem fajna z ciebie babka, taka normalna" U mnie to złe ocenianie na pierwszy rzut oka wiąże sie poniekąd z moim wyglądem. Chodzi o to ze zawsze jaestem powsciągliwa i powazna do tego (podobno) atrakcyjna więc ludzi odbieraja mnie jako zadufana w sobie, niedostępną...tak było zawsze :(


To samo :(
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 29 mar 2006, 18:26
Ja mam na odwrót. Mnie ludzie uważają za dziecinna, niepozorną istotę :roll: Zawsze zaniżają mi wiek. Kiedy powiedziałam koleżance z roku, że jestem chora na nerwicę i jakie mam objawy to myślałam, że się biedna przewróci. Powiedziała, że sprawiam wrażenie wiecznie szczęśliwej i takiej, która nie ma większych problemów w życiu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

przez paq 30 mar 2006, 22:25
mam to samo, czasami mierze ciśnienie kilkanaście razy dziennie aż mi wstyd domowników, dobrze że mogę iść do osobnego pokoju i tam mierzyć. Pracuję w dużym zakładzie produkcyjnym i według przepisów musi być tam stały dyżur pielęgniarki, wszystkie mnie już tam znają bo przynajmniej raz dziennie muszę zmierzyć w pracy a bywa że częściej, myślę żeby kupić sobie drugi ciśnieniomierz żeby jeden mieć stale w biurku w pracy. U mnie nadciśnienie ma podłoże nie tylko nerwicowe bo miałem je już wcześniej ale od kiedy mam nerwicę mam na tym punkcie fobię a kiedy się nakręcam to czasami berdzo rośnie, raz wzywałem pogotowie bo miałem 200/120 i drgawki, dali mi jakąś tablete to pomogło. Teraz jak mam atak to też ciśnienie skacze ale jakoś udaje mi się opanować, a jak się nie udaje to biorę Milocardin i po tym się udaje. ;)
paq
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
25 mar 2006, 11:09

Avatar użytkownika
przez cicha woda 30 mar 2006, 23:11
Ja popadam w panikę kiedy mam niskie ciśnienie a to zdarza się prawie zawsze. Wtedy boję się gdzieś wyjść w obawie przed omdleniem.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez roccola 31 mar 2006, 07:21
Cicha wodo mówisz ze masz niskie ciśnienie . Powiedz dokładnie ile ono zazwyczaj wynosi?
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez cicha woda 31 mar 2006, 09:59
Najniższe jakie mam to zazwyczaj 90/60.
A tak z reguły to 100/60.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez roccola 31 mar 2006, 11:42
Cholewcia to podobne do mojego.100/60 ale bywa wyższe 105/70
Wczozraj czułam sie fatalnie, mdłości ból głowy i jak zmierzyłam niskie cisnienie. Nie umiałam wczoraj wogóle funkcjonowac!! Okropieństwo
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez sigma 31 mar 2006, 15:07
ech, skąd ja to znam..na to nie ma leku..jakikolwiek lek zażyje, myślę, że on mi zaszkodzi i wzrośnie mi ciśnienie, czy dostane zawału (szczególnie ze jest to wymieniane w ulotce jako działanie niepożądane). dlatego lepiej nie brać leków, chyba ze nie ma sie wyjścia. sama zastanawiam sie, jak to pokonać. dobrze wiedzieć, że nie jest sie samemu z tym problemem..
zawieszona między życiem a śmiercią...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
29 mar 2006, 15:14

przez Ola 32 31 mar 2006, 22:49
witam,to samo mialam z cisnieniem kupilam sobie cisnieniomierz bo wydawalo mi sie ze mam ciagle za wysokie i tak sobie mierzylam jakies pol roku nawet kilkanascie razy dziennie az mi sie to znudzilo i dzisiaj prawie go nie uzywam wcale bo wiem ze to nakreca niestety niepozytywnie
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
19 mar 2006, 18:15
Lokalizacja
Jelenia Góra

przez salma266 03 kwi 2006, 19:19
Ja mam tak samo.Ciśnieniomierz przyprawia mnie o mdłości.Nawet gdy ucho mi czerwienieje ja już narzekam że to coś z ciśnieniem.Boję sie gdy je mierze i mąż mocno mi sciska ręke bo wtedy wydaje mi sie ze tego nie wytrzymam i rozerwie mi żyły.....Straszne uczucie :roll: a przecież jak sie mierzy cisnienie to trzeba byc cicho a ja tylko nasłuchuje jak mi serce pracuje i ile zrobiło uderzeń.Na samą myśl o ciśnieniu że np:jest wysokie robi mi się słabo....ale schiza mówie wam,kiedyś by mi to do głowy nie przyszło :!:
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
22 mar 2006, 19:51

przez aguska10 03 kwi 2006, 21:44
Witaj Sigma w klubie!!! Z tym cisnieniem to paranoja. Powiedz czy tez się tak nakrecasz że Ci skacze. Jak mierzysz to jakie masz wartości? Pozdrawiam

[ Dodano: Pon Kwi 03, 2006 8:45 pm ]
Sorry Salma, pomyliły mi sie nicki. :oops:
Pozdrawiam
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 mar 2006, 09:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do