Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 17 sie 2015, 21:41
WinterTea super, że napisałaś. Odpisuję natychmiast bo i tak siedzę przed kompem cały dzień. A co mogę innego robić - cały dzien czytam o objawach, dopasowuję na zasadzie wykluczania. Zwiedziłam mnóstwo forów, szczególnie takich gdzie niby odpowiadają lekarze.
Powiem Ci , że ostatnimi czasu myslę o skonczeniu tego koszmaru, wczoraj wyobrażałam sobie, że połykam całą paczkę nasennych i spokój :( Wydaje mi się, że gdyby jednak okazało się, że mam jaką straszną chorobę mogłabym to zrobić.
Muszę o tym wspomnieć psycholog do której chodzę (mam za sobą 20 tyg psychoterapii) , która jak widać mało daje.
Jedyna rzecz jaka mnie pociesza na dłużej to dobre wyniki badań. Z tym, że mija kilka tyg i jest coś nowego.
Tak było z żołądkiem, męczyłam się rok, w koncu poszłam na gastro i po 2 tyg przeszło. Jednak moja psycholog twierdzi, ze nie tędy droga z tymi badaniami...

Od prawie roku jest ból z prawej str. brzucha, jakieś gniecenia, uwięzione gazy, parę mcy temu biegunki, teraz stolec OK ale są wzdęcia i uwierania - od żebra do pachwiny, badałam sie ginekologicznie, próby wątrobowe, morfologie, USG brzucha i nerek, poza lekko poszerzonym moczowodem (niby niegroźne, poinfekcyjne??) nic nie znaleziono.
Jednak dziś w nocy pobolewało mnie tam i wpadłam w panike, kiedyś czytałam, że bóle nocne zwiastują nowotwor itp.
Cały dzien do dupy, jw. pisałam kilkanascie godzin przed googlami - forum nerki i forum jelita:((
Nie daję już rady, przepraszam, ze o tym piszę w tym poście ale chyba muszę to z siebie wyrzucić. Próbowałam tak jak piszesz oswoić się z tymi bólami, lękiem - pomaga mi na chwilę.
Potem i tak czekam na bóle, a boli tam gdzie pisałam, do tego doszły jakies wędrujące kłucia w stawach, nerwobóle w konczynach.
Ja naprawde juz wiele przeszłam, nerwice mam od 10 lat, były drętwienia, osłabienie nogi , ze nie mogłam chodzić, zawroty głowy, derealizacje, bóle żołądka, zdiagnozowałam sobie SM...itp. Całe lata coś. Leki mi średnio pomagają, boję się ich.
Na dodatek 3 lata temu mój brat odebrał sobie życie co wogole pocieło mi skrzydła, teraz wyobrażam sobie, ze pewnie ja umrę jako nastepna.
a może powinnam iść na oddział psychiatryczny? Chyba nikt w tym wątku nie ma tak długich i uporczywych objawów somatycznych co ja/ a może naprawdę jestem na coś chora? :cry:

Oczywiscie poza somatyzacja jest też psychika - poczucie beznadzieji, brak umiejetnosci cieszenia się, strach przed jakąs karą w życiu, nie mam znajomych, samotnosc, swój świat, lęk przed wypadkami, czasami agorafobia (szczegolnie w duzych sklepach), poczucie stałego napiecia, od obudzenia po noc.
WinterTea jeszcze raz sory, że piszę to wszystko jakoby w odp. na Twoj post. Po prostu to jedyne miejsce gdzie mogę sie wyżalić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 17 sie 2015, 22:42
nefretis, też wtedy ciągle siedziałam na forach medycznych i czytałam, co tam wypisują. W dodatku czytałam komentarze innych, a wiadomo, że zawsze znajdzie się ktoś, kto napisze "że tak, twoje objawy to na pewno rak, jedź do szpitala, albo nie jedź, bo już i tak za późno" i po przeczytaniu czegoś takiego człowiek się wkręca. A Ty jesteś ciągle w błędnym kole. Mnie też na krótko uspokajały dobre wyniki badań, bo jak już mi przeszło skupianie się na wyimaginowanym raku mózgu, to przerzucałam się na serce, z którym też było wszystko ok, ale co z tego, skoro objawy nadal nie znikały... W koncu przyjęłam, że to schizy i teraz jak mi serce wali nierówno, to już nie czytam objawów zawału, czy arytmii, tylko czekam aż przejdzie. Już się tym nie przejmuję, bo uwierzylam, że nic poważnego się nie dzieje. Gdyby było inaczej, to już jakieś badanie coś by wykazało.
Nie jesteś na pewno chora i skoro już to sprawdziłaś tzn, że to nie nerki same w sobie są Twoim problemem.
Mózg ma to do siebie, że łatwo jest mu coś przyswoić (zwłaszcza jeśli lęk gra główną rolę), ale działa też w drugą strone, więc jest możliwe odzwyczajenie się od tego cholerstwa.
Spróbuj pomyśleć racjonalnie- skoro nie widać choroby somatycznej w tych badaniach to znaczy, że jej nie ma.
Odzwyczajenie się od tych myśli wymaga siły wewnętrznej, ale przecież funkcjonujesz, nie zabiły Cię te objawy... czy to nadal o niczym nie świadczy? Na pewno byś nie przeżyła tych dziesięciu lat, gdyby to była faktycznie choroba organizmu.
Tez miałam identyczne objawy, i też wmawiałam sobie SM i czytałam o nim na forach...
Nie nastawiaj się na szpital. To już naprawdę ostateczność, a Ty nie jesteś chora psychicznie. Po prostu się pogubiłaś z tymi
wszystkimi myślami o chorobach... Nie czytaj tego internetu, bo naprawdę idzie oszaleć. Można sobie nawet (jakimś
dziwnym sposobem) dodać objawów, których przed przeczytaniem informacji o jakiejś chorobie nie było.
Ja wiem, że ciężko jest nie zaglądać na te zakazane strony, bo często automatycznie chce się zajrzeć, ale jakbyś była chora to na pewno już by coś wykryli... a jeśli nie istnieją bardziej niezawodne metody wykrywania chorób niż badania tzn. że Twoja dusza jest pokaleczona.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 18 sie 2015, 00:01
a moze pomyslcie o braniu lekow ?
jesli jeden nie dziala to nie nalezy sie zrazac... ja bronilam sie rekami i nogami przed lekami, bo przeciez cos mi jest..to nie nerwica...
i po jednym leku bylo duzo gorzej po sertralinie, ale lekarz zmienil mi na inny i to polowa minimalnej dawki ! i widac duze efekty..
kiedys jezdzilam na izbe przyjec co tydzien z poczuciem, ze jest mi cos powaznego... a teraz coraz mniej lapie sie nawet na googlowaniu ... wiec sa duze efekty i wszyscy dookola to widza...

tez przeszlam mase boli i dolegliwosci, ktore wydawaly mi sie smiertelnym zagrozeniem, a okazywaly sie wynikiem tej wstretnej nerwicy:(

i pamietajcie, ze czasem cos boli i bez choroby czy powodu... poprostu...
tak jak boli kobiety brzuch podczas okresu, owulacji, jak boli brzuch gdy dlugo nie idziemy do lazienki... poprostu czasem boli ...tylko my nakrecamy sie od tego, wpadamy w panike, czujemy sie slabo, mamyszybsze bicie serca...wszystko nerwy :(


Pawel- ja myslalam, ze to bedzie chlopiec, ale maz nie zgadza sie na imie Staś, na ktorym mi bardzo zalezalo ( po moim sp. Dziadku)... i teraz mysle, ze to bedzie dziewczynka...
zobaczymy- najwazniejsze, zeby Dzidzia byla zdrowa :)
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 18 sie 2015, 09:25
Ja tylko raz w życiu brałam leki przepisane przez psychiatrę i to był spory błąd, bo zamiast poprawy pojawiły się skutki uboczne. To były leki z grupy SSRI. Innych już nie chcę testować, bo nie mam potrzeby. I bez leków da się opanować te ataki.
Nie wiem, może jakbym trafiła w odpowiedni dla siebie lek, to już w ogóle by mnie nie łapały objawy nerwicy... Ale w porównaniu z zeszłym rokiem mogę z radością stwierdzić, że nerwica nie ma już na mnie tak wielkiego wpływu.
I co ważniejsze- nie czytam już wujka googla :)
Mili89, cieszę się, że i Ty widzisz efekty swojej pracy nad sobą, bo wiem jak ciężko jest się przekonać, że cały ten szereg dolegliwości to "tylko" nerwica.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez laveno 18 sie 2015, 12:46
dzieki Mili za odpowiedz :)
przeczytalam ze często są jakies juz pierwsze objawy w młodości ale często nie zauważalne. Co mi nie daje spokoju, od zawsze bylam strachliwa i wszystko sobie latwo wmawialam dlatego nie oglądam juz horrorów bo potem przez tydzień boje się w nocy wyjść do toalety haha, tak samo od dziecka boje się zostac sama bo ktos sie może wlamac (jak bylam mala to ktos sie faktycznie wlamal do domu) i sobie przypomniałam ze kiedys jak bylam sama w domu to przez myśl mi przeszlo żeby nie zostawiać kubka z herbata w kuchni bo może ktos cos tam dosypie bo sie wlamal na przykład (to bylo ok 6 lat temu) ... ale to bylo chwilowe i w głębi duszy to wiem ze irracjonalne, myśl w stylu a co jesli ... czy to mogą byc te natrętne myśli?.... potem juz nigdy nic takiego mi do glowy nie przyszlo. Boje się ze to moglbyc ten wczesny epizod w młodości i lada chwila zwariuje i jeszcze ten stres.
Juz sama nie wiem jestem w takim stresie ze nic nie mogę jesc .... juz nic nie wiecej nie czytam bo oszaleje.
Czy takie leki sa normalne? Pomocy :(
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
15 lip 2014, 18:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 18 sie 2015, 13:06
laveno, no ja myślę, że jak najbardziej normalne ;) Dla przykładu: wczoraj na wieczór ogromny lęk, duszność, wrażenie że padnę, zwymiotuję, umrę. Położyłam się spać, przespałam 8h i od rana powtórka. Czyli moje umieranie wyłączyło się na noc. Niestety, objawy somatyczne to coś strasznego! Też nie mogę jeść (jem z rozsądku bo jestem bardzo chuda i lecą mi włosy) i staram się powtarzać sobie, że to lęk, nic więcej. Ale w klatce dusi, mdłości jak diabli, ucisk w żołądku, ucisk w głowie, wrażenie, że mdleje, że brakuje mi siły w rękach i nogach... sporo tego, no nie? :(
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez laveno 18 sie 2015, 13:13
mam 25 lat a zachowuje sie jak dziecko z tymi myślami. Umrę chyba z ta nerwica ... jest dwa tygodnie spokoju kiedy mysle ze sobie poradzę noc mnie nie boli nic nie wmawiam i nagle paf a może to to ... nie wiem czy się uzależniłam od tego stanu i adrenaliny. Ja sie nie umie zrelaksować i odpuścić, olac to. A chorba psychiczna to mnie juz paraliżuje ze strachu gorzej niż sm które wmawialam sobie rok temu ...

a ten kubek z herbata to mi zyc nie daje odkad sobie przypomniałam ze tak kiedys tam pomyślałam .... ja juz chyba zachorowałam na głupotę albo faktycznie ze mna jest cos nie tak żeby tyle chorób sobie wmawiać a teraz te psychiczne.
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
15 lip 2014, 18:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez laveno 18 sie 2015, 13:32
alu napisał(a):laveno, no ja myślę, że jak najbardziej normalne ;) Dla przykładu: wczoraj na wieczór ogromny lęk, duszność, wrażenie że padnę, zwymiotuję, umrę. Położyłam się spać, przespałam 8h i od rana powtórka. Czyli moje umieranie wyłączyło się na noc. Niestety, objawy somatyczne to coś strasznego! Też nie mogę jeść (jem z rozsądku bo jestem bardzo chuda i lecą mi włosy) i staram się powtarzać sobie, że to lęk, nic więcej. Ale w klatce dusi, mdłości jak diabli, ucisk w żołądku, ucisk w głowie, wrażenie, że mdleje, że brakuje mi siły w rękach i nogach... sporo tego, no nie? :(


ten brak sil tez juz przerabialam ... potym jak w autobusie zaczelo mi walić serce to polozylo mnie ze stresu na kilka tygodni ... jak doszlam do siebie to znalazlam sobie nowa wkretke ...

juz chcialam lecieć do psychiatry ale obiecałam sobie ze dosc latania po lekarzach i wydawania kasy ... przeciez nie powiem mu ze przyszłam bo boje się ze zachoruje na chorobę psychiczna bo czytałam o tym i przypomnialam sobie ze kiedys tam pomyślałam ze ktos cos może mi nasypać do kubka :( tym bardziej ze bylo to tyle lat temu i nie pamietam dokladnie szczegółów ... tyle ze pomyślałam ' taa jasne napewno, ale na wszelki wypadek wezme go ze sobą' chyba tak ...
to smieszne ... albo i nie juz się pogubiłam .... nie mysle logicznie, wszystkiego sie boje ...
naczytalam się i dopasuje sobie objawy na sile chyba ..a co wy otym myślicie?
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
15 lip 2014, 18:15

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pamelala 18 sie 2015, 16:48
Ja już przerabiałam wiele schorzeń. Zaczęło sie gdy byłam w ciązy i zapadłam na tzw zatrucie ciążowe, moje zycie było zagrozone jak i zycie dziecka. Urodziłam przedwczesnie przez cc. No i się zaczęło... Synek miał sepsę, a ja niegojącą się ranę po cc . Jakoś udało się nam z tego po kilku miesiacach wyjsc, ale juz wtedy pojawił się lęk.. Gdy synek miał 6 mcy okazało się, że mam kamicę żółciową, silne i niebezpieczne ataki, zostałam zoperowana, ale cos poszło nie tak... Miesiac czasu po operacji spedziłam na oddziale wewn pod antybiotykami. Potem okazało się, że mam w okolicy krzyzowej torbiel i trzeba ja było usunać.. operacja z powikłaniami, zakazenie itd. Goiło sie to ponad rok czasu.. Myslę, że to zapoczatkowało moje lęki , choć wiem, że przyczyna tkwi w dziecinstwie, ale to zabyt długi temat. Jakie choroby przerabiałam?
rak jajnika ( miałam wysoki marker nowotworowy, TK itd, ale nic nie wykazało)
raka piersi ( wycieki)
czerniaka
autoimmunologiczne zapalenie watroby ( lekarze mi to sugerowali, ale badania nie potwierdziły)
zapalenie miesnia sercowego
i wiele wiele innych...
Tak na prawdę nie jestem do konca pewna czy jestem zdrowa, mam pewne wyniki badan niezbyt dobre. ale lekarze nie widza problemu. Lęk mija i powraca i tak w kółko.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 sie 2015, 16:39

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez niebieskatruskawka 19 sie 2015, 15:28
Nietrzymanie moczu, kału, wieczne biegunki, problemy żołądkowo-jelitowe, problemy z krążeniem
Wygranym jest ten kto pokonał samego siebie. :105:
Posty
59
Dołączył(a)
18 sie 2015, 09:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pamelala 19 sie 2015, 15:36
Ostatnio mam wkręty na tężca. Wczoraj otarłam sobie naskórek zardzewiałą częscią garnka i już lęk, mycie, dezynfekcja i takie tam. Boję się chorób śmiertelnych, nie boję się przewklekłych. Boję się, że osierocę synka (7 lat)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 sie 2015, 16:39

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez jedza94 19 sie 2015, 18:58
blagam niech mi ktos powie ,ze to nie rak jelita,żołądka. Nie wytrzymam tej niepewnosci , lekarze nie wiedzą dokładnie co mi jest .leże w szpitalu od tygodnia i juz nie wytrzymuje
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
02 lip 2015, 21:22
Lokalizacja
kraków

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez niebieskatruskawka 19 sie 2015, 19:52
jedza94 napisał(a):blagam niech mi ktos powie ,ze to nie rak jelita,żołądka. Nie wytrzymam tej niepewnosci , lekarze nie wiedzą dokładnie co mi jest .leże w szpitalu od tygodnia i juz nie wytrzymuje


A co Ci dokładnie się dzieje i jakie badania miałaś wykonane?
Posty
59
Dołączył(a)
18 sie 2015, 09:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez niebieskatruskawka 19 sie 2015, 19:56
Pamelala napisał(a):Ostatnio mam wkręty na tężca. Wczoraj otarłam sobie naskórek zardzewiałą częscią garnka i już lęk, mycie, dezynfekcja i takie tam. Boję się chorób śmiertelnych, nie boję się przewklekłych. Boję się, że osierocę synka (7 lat)


Nie masz wpływu na to kiedy umrzesz, tak się czasami zwyczajnie zdarza a to co robisz jest jak najbardziej poprawne, rany powinno się dezynfekować ale też dać im czas spokojnie się zagoić, zacznij się niepokoić kiedy rana nie będzie się goić dobrze czyli wystąpi opuchlizna (choć jeśli rana głęboka to i tak zbyt dziwne nie jest) , ból, ropienie itd. Wtedy idź do lekarza pierwszego kontaktu i dowiesz się co dalej.
Posty
59
Dołączył(a)
18 sie 2015, 09:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 33 gości

Przeskocz do