Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 25 lip 2015, 22:57
alu, a jeszcze mialam zapytac - Ty jakos pracujesz czy nie? bo nie pamietam.
Z tego co zauwazylam, mi najbardziej pomaga w tym wszystkim, jak gdzies wychodze (do pracy na przyklad), bo wtedy wstaje, i sie nie zastanawam czy chce czy nie chce, czy sie boje. Tylko ogarniam sie i ide. I potem mam caly dzien zajety, potem wracam to jakos sie lepiej czuje, zahacze czasem o jakis market nawet itd.
A najgorsze jest jak siedze w domu, i musze potem gdzies wyjsc (np. do sklepu). I im dluzej siedze, tym jest tylko gorzej. A jak jestem w takim "ciągu", wirze pracy, zalatwiania spraw itd. to jest duzo lepiej.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Paulina8102 25 lip 2015, 22:59
Ja teraz już wiem na co zwracać uwagę, i już nie dam się tak podejść. Zawsze mam tabletki przy sobie, mam świetnego psychiatre i terapeutke. Ja pogodziłam się, że lęki będą towarzyszyć mi już zawsze w różnych momentach życia. Ale myśle że już wiem jak je opanować. U mnie jest lęk przed chorobami a ćwicząc czuje się zdrowa.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
10 lut 2015, 11:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 25 lip 2015, 23:02
nerwa, pracuję, ale zdalnie. Więc wiadomo, nie wychodzę, bo nie muszę (no czasem jak mam spotkanie), dzięki temu od rana mam możliwość zastanawiania się jak bardzo źle mi jest i co aktualnie mi się dzieje. Dodatkowo pracuję w soboty (zajmuję się też makijażem) i tu się mega stresuję, bo nie mogę nawalić, muszę się stawić na daną godzinę i dać z siebie wszystko. Staram się przełamywać i nie poddawać temu, robię wiele rzeczy wbrew sobie - zbieram się i idę, wchodzę do sklepu i staram się powoli, normalnie zrobić zakupy i takie tam. Ale coraz mi trudniej :( Muszę się wziąć za sport, MUSZĘ. nerwa, bierzesz jakieś leki?
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 25 lip 2015, 23:10
alu, no wlasnie, ja ogolnie ma tak, ze tez moge pracowac zdalnie i niekoniecznie musze jezdzic do pracy. I niestety czesto z tego korzystam :) Wiadomo. Ja jeszcze mieszkam sama, wiec jak tak siedze w domu, to wlaczas sie myslenie :-/ A z kolei jak mam cos, ze MUSZE gdzies byc akurat (np. w pracy) na konkretna godzine, to juz mam stresa, i n p. nie moge spac w nocy, bo wiem , ze chociazby nei iwem co, to bede musiala tam byc. Ale z drugiej strony, jak sama postanowie jezdzic i robic prace poza domem zamiast w domu, to wlasnie wpadam w taki dobry rytm i potem kolejne dni sa coraz lepsze. Az z nowu nie zasiedze sie w domu...

Kurde, nie no, musimy faktycznie sie ogarnac, bo to czesto idzie t ylko w gorszym kierunku, a serio - ja juz sobie mysle, ze szkoda zycia, na takie coś :-/ Inni normalnie funkcjonuja, ciesza sie zyciem, robia rozne rzeczy. A my przez te cholerne lęki mamy pelno ograniczen.

Leków nie biore. Tzn. mam benzo doraznie w razie czego, ale podczas atakow juz nawet nie biore - raczej jak mam jakeis wazne spotkanie a kiepsko sie czuje. Ale sporadycznie.
A z takich stalych - bralam wenlafaksyne i spamilan. Ale.. w zasadzie ciezko to nazwac braniem, bo bralam takie minimalne ilosci (boje sie brac wiecej, bo po polowce dawki wenlafaksyny mialam przez 24h niezle jazdy), ze pewnie i tak nic nie dzialalo.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 25 lip 2015, 23:14
nerwa, oj widzę, że wybitnie jedziemy na tym samym wózku :) Ja już myślę nawet nie tyle o sobie i swoich ograniczeniach co o zatruwaniu życia najbliższym - mój mąż ma ze mną 7 światów :( To jest paranoja, żeby wyjście do sklepu traktować jako wyczyn :pirate:
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 25 lip 2015, 23:27
Tez prawda :-/ Bo niestety, jak ktos tego nie przezyl, to nie wie co to znaczy taki lęk, i wyobrazam sobie, ze to musi byc juz w pewnym momencie strasznie irytujace - jak robimy ciagle takie problemy z glupimi zakupami... A najwiekszy hardcore dla agorafobika jest chyba w Ikei - tam jak sie wejdzie, to nie da rady szybko wyjsc, bo jest cala ta trasa do przejscia, niby sa skroty jakies ale i tak trzeba podazac tym labiryntem jakos. Brrrrrrrr

Ja to sie pocieszalam, ze nie musismy wydawac kasy na jakies skoki spadochronowe czy inne ekstremalne sporty - bo wyjscie do sklepu, to czasem jak wyprawa na Mount Everest :P

A teraz (siedzac w domu) jak wyobrazilam sobie, ze mialabym sie nagle znalezc 1km od domu, bez samochodu, i musialabym wrocic na piechotę, to juz podskórnie czuje ten lęk! :roll:
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 26 lip 2015, 00:10
mam to samo- o ikei nawet nie chce myslec...brrr...
w małych sklepach sobie radze, samochodem tez jak jade to wszystko jest ok- gorzej jak trzeba wysiasc...
najgorsze jest to, ze probowalam już pare razy zrobić zakupy w lidlu... czyli tak pośrednio jeśli chodzi o wielkość sklepu- i dwa razy wybiegałam w amoku, a później caly dzień taka przytloczona chodziłam ...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez scooby 26 lip 2015, 07:35
Dziewczyny, mam problem. Wczoraj jak badalam sluz to poczulam bol na prawej scianie pochwy, on jest tylko przy dotyku. Bol jest jakby na calej sciance, ale nasila się w jednym miejscu. Jest dziwny, dosyc silny, ale nie piekacy ani kluajcy. Seksu nie uorawialam, wiec obtarcia nie wchodza w gre... co to moze byc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
28 lip 2011, 10:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 26 lip 2015, 10:16
Mili89, ja w lidlu daje rade jak ide doslownie po 2-3 rzeczy (bez koszyka). I jak nie ma dlugich kolejek... Do wiekszych to nawet nie wchodze ;)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 26 lip 2015, 16:16
Wolałabym, żeby mnie ktoś TIRem rozjechał, niż kazał iść do Ikei :P Byłam ostatnio w zimie, ale wtedy mój stan był o wiele lepszy. Gdzieś w połowie tej meblowej ścieżki pojawił się niepokój i szybsze przebieranie nóżek, więc z mężem pośpiesznie udaliśmy się do wyjścia nic nie kupiwszy. Wtedy myślałam, że dramat, tragedia i jak żyć, a teraz lęk mnie ogarnia nawet na myśl o ikei. Nie no, super, dopiero wstalam, ciągle mam poczucie, ze życie mi przecieka przez palce, mąż chce jechać do rodziców a ja stwierdziłam, że się boję, bo źle się czuję i na pewno poczuje się jeszcze gorzej. Idę jutro do lekarki po coś na uspokojenie, poczytałam o tym Pramolanie i może spróbuję.
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez scooby 26 lip 2015, 16:41
Ja nie mam problemu z wyjsciem do ludzi, ale dzisiaj mam mega dola, az mi sie chce plakac... zrabalam jedna rzecz w pracy i jutro sie z niej bede tlumaczyla, po drugie to mam te bole w pochwie niewiadomego pochodzenia, czuje sie beznadziejnie, caly czas mam wrazenie, ze cos ze slubem nie wypali, ze ksiadz nam go nie bedzie chcial udzielic, ze w ogole bedzie kiepsko... ;( ciagle sie o cos martwie. Jak nie zdrowie, to po chwili sobie wyszukuje jakies inne problemy osobiste, w pracy, odnosnie miliona innych spraw...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
255
Dołączył(a)
28 lip 2011, 10:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 26 lip 2015, 23:05
scooby takie bóle to nerwobóle, na bank. Miewam to. Czasami to mocne przeszywające bóle np. z jednej strony. To mija, nie martw się.
alu, ja w Ikei czuję sie podobnie, choć czasm wydaje mi się że czas agorafobii mam już za sobą. Ale nie. Już 2 razy musiałam w jednych z pokoików zażyć walerianę, reszta zakupów z zawrotami głowy i derealizajcą, do samochodu wsiadam wyczerpana, często nic nie kupuję bo przejście "drogi" trwa kilkanaście minut, biegnę do wyjścia.

Dziewczyny załatwiłam sobie jelita, wczoraj zjadłam "obiad" w North Fish, łososia, grillowane ziemniaki i kupa surowki z białej kapuchy z jakimś dziadostwem koloru mlecznego i buraczki. Byłam taka głodna... Wieczorem mega biegunka, cały dzień bóle brzucha, wzdęcie, jadłowstręt, kłucie z prawej strony jelita aż do pachwiny. Masakra. mam nadzieje, że to po tym a nie jakiś Crohn lub rak jelita.
Dzis bardzo duzo o tym czytałam. Znowu!! a miałam nie czytać.
Pobolewania pod prawym żebrem mam juz chyba od roku albo dłużej, raz są raz nie, zauważyłam , ze wiele zależy od stresu i mojego lęku. Ale czy wszystko mozna zwalić na nerwice.
Potem wkręciłam sobie wodonercze i obumierającą nerkę bo ból czasem promieniuje na plecy.
No masakra. Jestem wrakiem kobiety. Nawet mam gdzieś czy moje córki jedzą obiad, wyganiam je bo muszę szukać w necie potwierdzenia, że nic mi nie jest,
Boję się przyszłości, 24h spięcie, lęk, oczekiwanie na coś złego, kontrolowanie się, ważenie, mierzenie temperatury,
chodze na psychoterapię i gówno, zaczyna mnie pobolewać i wszystkie założenia i rady terapeutki można sobie wsadzić w tyłek. Siadam do neta i szukam. Wyszukuję Crohny, raki jelita, martwice nerek, i inne cuda:((
Pobolewa mnie teraz cały brzuch, mam codzienne wzdęcia, robiłam juz badania i jest OK. Czasami boli mnie krzyż, czasem prawa noga.
Może to SIBO? Albo jakaś inna dysbakterioza, IBS? Po odgazowaniu bóle nieco ustają. Wszystko nasila sie w stresie, który mam od momentu obudzenia :( Po prostu Żal :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 26 lip 2015, 23:17
nefretis, North Fish nie cieszy się raczej dobrą sławą, więc to na bank zatrucie pokarmowe - strasznie Ci współczuję :( Kurcze, co do reszty aż nie wiem co powiedzieć, to musi być obezwładniające. Wiem, co znaczy ciągle się BAĆ - koszmar. Masz cokolwiek co Cię relaksuje? Jakiekolwiek światełko w tunelu? Terapia nie działa nic a nic? Leki nie pomagają?
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 26 lip 2015, 23:24
Alu, leki odstawiłam w obawie , że szkodzą. Może źle zrobilam. Psychoterapia pomaga i uwielbiam na nią chodzić ale tylko wtedy gdy nic fizycznie mi nie jest. Gdy mam objawy somatyczne to nie wierzę w ta terapię, chodzę z musu:( Tak to wygląda niestety,
co mnie relaksuje hmm wszystko by mogło ale czarne mysli są ze mną czegokolwiek bym nie robiła.
a ja naiwna zasugerowałam się, ze rybka, suróweczki... juz nigdy więcej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do