Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez kroopka 22 lip 2015, 12:59
interesowałam się tym, czytałam, że czasami trwa kilka lat i często są mierne wyniki takiej terapii?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 lip 2015, 12:39

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 22 lip 2015, 13:15
kroopka, w terapii duzo zalezy od czlowieka (czy pomoze czy nie). Jeden moze isc i nic nie skorzystac (bo jest nastawiony anty i nie chce wspolpracowac z terapeutą), a drugi faktycznie przepracuje swoje problemy, ogarnie siebie i wtedy skorzysta. Niektorym przychodzi to latwo, innym trudniej, na pewno tu najwiecej zalezy od osoby, bo terapeuta sam neistety nic nie zdziala.
"Jak w tym dowcipie: Ile psychoterapeutów potrzeba, zeby zmienić zarówke? Wystarczy jeden, ale pod warunkiem, że żarówka chce się zminić" (co wcale nie jest tkaie oczywiste... :) )
Ale wg mnie to jest jedyna metoda na pozbycie sie takich "akcji".
Mozna oczywiscie brac leki i "tlumic" takie myslenie, ale dla mnie to jak zapijanie alkoholem problemow, albo branie leku przeciwbolowego na zepsuty ząb...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 22 lip 2015, 13:26
Dla mnie leki na tego typu problemy to w ogóle jest strzał w stopę. Tylko przekierowanie i zmiana myślenia mogą coś pomóc. Ja polecam nawet nie klasyczną psychoterapię, która faktycznie trwa latami i to takie babranie się, ale np. terapie w nurcie NLP.
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 22 lip 2015, 13:35
ale ja wam powiem, ze mi sie wydaje, ze dlugoterminowa jest najlepsza, bo siega do zrodel. A te objawy skads sie przeciez biora.
I wydaje mi sie, ze jesli zmienimy tylko myslenie - np. dotyczace chorob. To wtedy to i tak pojdzie w inna storne i zaczna sie na przyklad natręctwa czy cos. Zmienimy myslenie dot. natręctw, to pojawią się lęki itd.
No ale to tylko moje zdanie, bo z drugiej storny takie terapie krotkoterminowe sa dosyc skuteczne (zastanawiam sie tylko wlasnie - na jak dlugo?)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 22 lip 2015, 13:40
nerwa, widzisz, ja się nie zgodzę. Chodziłam na terapię przez 2 lata, żeby pozbyć się mojej emetofobii. Doszliśmy do źródeł, dokładnie wiem jak, kiedy i dlaczego akurat w mojej głowie zaskoczyło coś takiego i co? I nic, fobię jak miałam tak mam z tą różnicą, że znam jej historię. Kiepski interes jak dla mnie.
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 22 lip 2015, 14:31
alu, no to pewnie zalezy od osoby i problemu. Jak dla mnie to sa dwie opcje:
1) jak ktos ma taka fobie bardziej "sytuacyjna", ze np. pogryzl go pies wiec sie boi psow. Albo po wojnie PTSD - to wtdy bardziej zmiana myslenia, bo to wynika z takich nabytych reakcji i trzeba je po prostu z powrotem zmienic.
2) jak ktos np. tlumi swoje emocje, albo ma traumatyczne przezycia ktore nie do konca ma przeproacowane itd. I z tego powodu pojawiaja sie u niego rozne fobie, depresje, nerwice itd. To wtedy moim zdaniem, jak sie zmieni tylko myslenie, czy reakcje w danej sytuacji, to te "nieprzepracowane sprawy" i tak dadza o sobie znac wczesniej czy pozniej w innej formie. Czyli np. ok, osoba juz nie bedier skupiona na chorobach, bo bedzie miala nawkladane do glowy racjonalne myslenie na ten temat. Ale np. nagle zacznie mieć ogólne stany lękowe, albo depresyjne.

Ja np. wiem, ze u mnie podlozem najrozniejszych rzeczy, są raczej sprawy emocjonalne. I na terapii w ogole nie zajmowalam sie objawami, tym ze sie boje o swoje serce, albo ze boje sie isc do sklepu. Bylo skupienie na roznych sytuacjach, relacjach, uswiadomienie sobie roznych przezyc itd. I po takiej terapii (fakt, trwalo to 3 lata, ale ja nie jestem zbyt rozmowna i trudno mi przychodzilo docieranie do penwych rzeczy), ja po prostu nie czulam potrzeby zeby np. zwracac uwage na serce. A nie zajmowalam sie tam wcale tlumaczeniem sobie, ze serce mam zdrowe, czy robieniem badan, czy chodzeniem do sklepu coraz dalej od domu. Po prostu jak zaczelam ogarniac sprawy emocjonalne, to juz ten efekt uboczny (skupienie na chorobach, czy lęki) same przeszly. W ogole mnie nie obchodzilo jaki mam puls, albo nie przejmowalam się jak nagle zaczynalo się kołatanie.

Ale mowie, zalezy pewnie kto ma jaki problem.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Siarlek 22 lip 2015, 20:00
Ja tam chodzę na terapie od 3 miesięcy i w ogóle nie pomaga. Denerwuje już mnie ta kobieta. Więc rezygnuje. Mnóstwo siana wyrzucone w błoto i zmarnowany czas. Trochę gadał o swoim synu, trochę poopowiadała frazesów. Zadawała pytania a ja se gadałem. Potem zacząłem się powtarzać. Ona zawsze kiwała głową i mówiła tak sobie myślę... po czym padał jakaś oczywistość. Żadnych zalet. Kobieta była z polecenia. Odpuszcze sobię terapię bo nie będę znowu jakiejś obcej babie opowiadał o swoim życiu, żeby na mnie zarobiła.
Ostatnio byłem o proktologa, bo myślałem, że mam raka jelita grubego. Byłem dwa razy, za drugim miałem rektoskopie. Badanie nie przyjemne. Ale miałem gorsze bóle w swoim życiu ;). To była miła odmiana po tych psychiatrach co nic nie wiedzą i w dupie byli. Lekarz super, zero skrempowania przy nim. Super podejście, bardzo się starał, od razu diagnoza. Pewnie byłby lepszym psychiatrą niż nie jeden czarnoksiężnik, u którego byłem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
28 maja 2015, 18:26
Lokalizacja
Obóz na bagnach

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 23 lip 2015, 23:08
hej kochani. jak się czujecie ?
u mnie wszystko w miare ok .
we wtorek mam spotkanie z polozna, która ma specjalizacje ze zdrowia psychicznego ;) taka specjalna dla wariatow ;) podobno ma mi pomoc z moja nerwica lekowa... no zobaczymy...
poki co odzyskałam apetyt- wrocila mi ochota na słodkie- wczoraj o 22 namowilam meza żeby upiekl szarlotke :D
i pochłaniam codziennie milke biala...
może znow będzie dziewczynka ?;)
martwi mnie tylko, ze boli mnie dziaslo nad 5tka... zab mnie nie boli , a samo dziaslo i nie wiem co jest...może czyms podraznilam ?
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Tomek858 24 lip 2015, 22:12
Borelioza, niedoczynnosc tarczycy, hipogonadyzm, hashimoto, reumatoidalne zapalenie stawow, stwardnienie rozsiane, guzy mozgu, przysadki, nadnerczy, raki watroby, jelit, zoladka, pluc ,zapalenie miesnia sercowego, zapalenie zyl i tetnic, kortyzolemia o chorobach psychicznych nie wspomne.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
16 lip 2014, 15:20

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 25 lip 2015, 00:23
eh ja bylam dziś u dentysty- i jednak to zapalenie dziasla... oczyscil mi je czyms- bolało jak diabli... przez pare godzin po, ale już jest lepiej, mam plukac plynem antybakteryjnym i mam nadzieje, ze szybko przejdzie...
to podobno czeste w ciąży przy wahaniu hormonow ...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 25 lip 2015, 09:15
Czy wśród waszych objawów jest słabość? Takie dziwne wrażenie, jakbyście mieli zemdleć, ale nie mdlejecie? I słabość w rękach i nogach? :(
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 25 lip 2015, 12:28
Tak, u mnie slabosc to byla dosc czesta sprawa. Teraz ostatnio juz dawno nie mialam, ale miewalam tak, ze w ciagu miesiaca polowa dni to byla slabosc (wiem, bo zaznaczalam az w kalendarzy) :)
Nie mialam w ogole sily, jak wchodzilam po schodach, to czulam takie mega zmeczenie w nogach, ogolnie wszystko mnie meczylo.
Nawet jak lezalam na lozku i n ic nie robilam, to czulam wszechogarniajaca slabosc (tak w miesniach szczegolnie).
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez suiseiseki 25 lip 2015, 12:40
nerwa napisał(a):Nie mialam w ogole sily, jak wchodzilam po schodach, to czulam takie mega zmeczenie w nogach, ogolnie wszystko mnie meczylo.
Nawet jak lezalam na lozku i n ic nie robilam, to czulam wszechogarniajaca slabosc (tak w miesniach szczegolnie).

U mnie to był jeden z pierwszych objawów depresji parę lat temu.
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
27 paź 2014, 21:35

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez nerwa 25 lip 2015, 13:43
Mi najbardziej pomagalo, jak sie zmuszalam do aktywnosci i nie myslalam o oslabieniu (traktowalam to jako nerwicowy objaw), i wtedy zawsze w koncu mijalo.
Ale fakt, jeden z gorszych objawow, niby psychiczne, ale to jest takie realne, i tak silnie odczuwalne... :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Pholler i 26 gości

Przeskocz do