Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 02 cze 2015, 14:57
marta80, moze miesnie Cie bola bo brakuje Ci magnezu ? jak ja mam takie uczucie skurczy/zakwasow w miesniach to zwykle magnez pomaga ;)
co do owulacji to zawsze w srodku cyklu boli mnie podbrzusze szczegolnie po jednej stronie i troche to promieniuje .

Ardash, wiem- pocieszam sie tym...ale czasem jest ciezko... i dzis znow ten katar :(

nefretis, a ile razy powinnas go brac? ciezko mi cokolwiek powiedziec, bo ja bralam raz i tyylko dzien mialam mdlosci ale nic sie nie dzialo... pamietaj, ze to bardzo silny lek ... trucizna!! wiec trzeba brtac zgodnie z zaleceniami lekarza.
mam nadzieje, ze Twoje objawy ustapia po leczeniu . wiesz, ze ten bol brzucha teraz moze sie potegowac z nerwow bo obawiasz sie tego wszystkiego ??
ciagle na wszystko zwracasz uwage, widac, ze bardzo skupiasz sie na zywieniu trawieniu - moze masz nerwice zoladka ??
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 02 cze 2015, 18:23
Dziękuję dziewczyny. Nie powinnam sobie tym zaszkodzić, bo zioła nie szkodzą przecież... a te środki typu oregano czy citrosept to są dobre dla organizmu. Nieszczelne jelito mam, ponieważ to jest przyczyną chorób autoimmunologicznych, w moim przypadku hashimoto. Do rodzinnej doktor już nie chodzę, bo mój stan zdrowia wybiega ponad wszystkie normy. Ostatnio miałam skierowanie i tylko badania zrobili i wypuścili, znowu z leukopenią, anemią, infekcją, niepracującymi jelitami. Łysieję, chudnę, nie załatwiam się, a po środkach na przeczyszczenie wypada ze mnie ogrom śluzu i takie coś jak guma do żucia!!!
Ja rok temu miałam jaja glisty ludzkiej w kale, miałam też stwierdzaną candidę, boję się, ze mam sibo. Glistę na pewno dalej mam (w październiku miałam 6 dniową kurację Zentelem). Wracam na regularną terapię i będę pod opieką innej dietetyczki, która będzie w kontakcie z moją terapeutką. Muszę wyleczyć te jelita, mieć diagnozę, bo zwariuję!!!
nefretis napisał(a):Mili nie chce tu poruszać tego tematu (pasozytów) żeby nie obrzydzić co niektórych. Córka po Zentelu zalatwiła się w taki sposób, że po dziś dzien jest mi słabo :o . Znaczy się, ze mamy to wszyscy:((( Narazie nie mysle o lambliach tylko o glistach.
Zentel zażylismy w zeszłym tyg. chyba w środę i od tego czasu mam bóle brzucha a dziś mdłości. czy to moze tak długo trwać? na dniach bedziemy brać kolejne dawki. Jesli jest tak silna reakcja ze strony brzucha tzn, że zentel zadziałał? bleee fuj, nie mogę:((

marta ja przy owulacji miewałam tylko silne kłucie obuj jajników. Dziś mijają u mnie 2 mce od ostatniej miesiaczki. Mam wrażenie, ze zaraz dostanę, muli mnie co chwila na okres i nic:( Jestem tak spięta i zestresowana w oczekiwaniu, że chyba sama blokuję się. Nie wiem czy to moje Hashimoto czy co:(( naprawde czasem mam dość.
marta bóle mięsni tez miewam, mam wrazenie, ze to ze spięcia, boli całe ciało, nogi, ręce, kark...

bezsilna - mogę podać ci ręke. Mam stwierdzoną silną ortoreksję. Nie jem byle czego. ciągle jestem na diecie (bezgluten i beznabiał) unikam słodyczy i wielu innych rzeczy. Większośc mojego jedzenia musi byc Bio, ostatnio w sklepie EKO (w Szczecinie - ty jesteś ze Szczecina?) zostawiłam ponad 400zł za jedzenie:( wiedziałam, że to duzo ale obsesja przed zjedzeniem czegoś z marketu i że się struję, zaszkodzę swoim jelitom jest nie do przeskoczenia,

Jem dziwactwa, troche suplementów, napary ze skrzypu, pokrzywy, kupiłam ziemię okrzemkową na pasożyty i jelita, tłuszcz tylko kokos i ghee (a to kosztuje:((( żadnej kawy, żadnych przyjemności, bo potem mam wyrzuty i autentycznie boli mnie brzuch.
co z tego, że tak dbam, nadal mam wzdęcia, bóle, moje trawienie nie przebiega normalnie, inni ludzie trawią nie czując tego a ja po kazdym posiłku sie męczę i odczuwam przechodzenie jedzenia.
Dzieki Bogu zalatwiam sie normalnie ale czasem mam brzuch pełen gazów i nie moge tego wypuścić, to boli, bulgocze, kłuje, np. dziś rano obudziłam się z takim czymś i za nic w świecie nie mogłam tych gazów oddać. Mam wtedy podłe samopoczucie i ból głowy.
Nie wiem co to...pasozyty? sibo? ibs? albo coś gorszego?:((
aha dodam, że pare mcy temu (oczywiscie w czasie trwania tych sensacji) miałam próby wątrobowe, USG brzucha, nerek, gastroskopię, jeszcze wszesniej USG i badanie u gina i wszystko wyszło dobrze.

No ja to samo!!! Ja w Organic Garden kupuję, też ostatnio 200 zł ponad wydałam. Ale im bardziej się staram, tym gorzej. Mam wysypki, brak perystaltyki, wzdęcia, śluz, spuchnięty język. Jestem zarobaczona, zagrzybiona, bakterie itd.!!!
Mam podobnie jak Ty, z tym, że Ty pisałaś, że wyniki masz ok, a ja mam naciek zapalny na jelicie cienkim, złą morfologię, brak perystaltyki, łysienie, osteoporozę, spadek wagi, zaparcia, biopsja szpiku, pamiętacie, wizja tego mnie dobija. Nie chcę umrzeć na białaczkę i nie chcę spędzić życia na wózku inwalidzkim przez osteoporozę.
Kochana, ja właśnie mam teraz bzika na punkcie ziół, suplementów, eko jedzenia, bio. Powinnam być przy stanie moich jelit na protokole autoimmunologicznym, takie dostałam zalecenia po konsultacji dietetycznej, wraz z suplementami, ale nie mogłam się przekonać. Ogromna ilość mięsa, tłuszczu... no nie mogę. Wrociłam do kasz, a po kaszach takie wzdęcia i jelita zaklejone, jakbym głazy miała. I tylko śluz z gumą. Ja /cenzura/. Bulgotanie. Ja zwariuję!!!!!!!!!!!!!!
Co do diety nie jem oczywiście: glutenu, nabiału (przy hashi to zabójstwo to jeść), soji, strączków, warzyw psiankowatych. Kasze jem eko, ale błonnik jelita też podrażnia i wtedy jadam też biały ryż, a to z kolei zakleja jelita i też nie pomaga. Jestem po prostu załamana, mam ochotę się zabić, serio.
Wyglądam okropnie, jak anorektyczka znowu, waga niecałe 36-37 kg, osteoporoza się pogłębia, nie chcę być na wózku w przyszłości.
Mam wzdęcia, bulgotanie, kolki, skręty jelit, ciężkość, mdłości, wymioty, infekcje, śluz, wysypki, flegmy, prześwity na włosach, tracę siebie!!!
Jak sobie pomóc? W lekarzy już nie wierzę!!!
Moje zaparcia powodują zatrucie organizmu, nie ma perystaltyki, dlaczego? Toksyny się przedostają do krwiobiegu i przez to mam reakcje autoimmunologiczne i objawy alergii, wysypki. Ja zwariuję, jak Boga kocham.
Będę pod opieką dietetyczki, która rok temu mi pomogła w walce z candidą. Jeju, dziewczyny, ja nie dam rady.
Chcę zmierzać ku diecie roślinnej, mięsa już nie jem od kilku tygodni, ryby jeszcze jadam, ale chciałabym w ogóle roślinną dietę mieć. Jednak strączków nie mogę, to jakaś masakra. Ja zwariuję, nie dam rady. :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 02 cze 2015, 18:28
Mili a moze ten katar to jakis alergiczny? Bo juz troche czasu ci doskwiera.

marta80 takie popolewania kosci, miesni moga byc reumatyczne, albo tak jak pisze Mili: brak magnezu itp. Moze byc to wynikiem tego, ze jestes na diecie. Moja znajoma postanowila raz "odcukrzyc"swoja cala rodzine. Stosowali jakis 8 tygodniowy program i w drugim tygodniu tej diety jej 4 letniemu synkowi stawy popuchly jak banie. Konsultowala to z jakims lekarzem medycyny naturalnej i dowiedziala sie, ze to wlasnie od tego.
Co do owulacji to ja w jakies 2 lata temu zaczelam ja czuc: takie pobolewanie po prawej lub lewej stronie podbrzusza, czasem jest to uczucia takiego napiecia, ciagniecia w podbrzuszu.

nefretis ja tez kupe kasy wydaje na zdrowe zarcie. Wlasnie oleje kokosowe, ghee, chia, goji, komosa, maki migdalowe, owsiane, kokosowe, biologiczne warzywa i mieso....szkoda gadac ile kasy idzie na to kazdego miesiaca. Uwazam jedna, ze to nic zlego, ze czlowiek stara dobrze sie odzywiac.
Nie stosuje jednak zadnych specjalnych diet z wyjatkiem tego, ze nie jem cukru.
Ziolka tez popijam bo lubie :D
Co do odrobaczania i ewentualnego stosowania Metronidazolu: bralam raz w zyciu Metronidazol (wprawdzie nie na robale) i czulam sie po nim okropnie :( Zawroty glowy mialam takie, ze lazilam po scianach, do tego mdlosci. No i mocz w kolorze czarnej kawy :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 02 cze 2015, 18:39
bezsilna alez ziolami jak najbardziej mozesz sobie zaszkodzic!! Moj wujek (prof. med) mowi, ze ludzie ( w tym lekarze) nie doceniaja mocy ziol i wychodza z zalozenia, ze na pewno nie zaszkodza a moze pomoga. Otoz moga zaszkodzic! Podobnie jak wszelkiego rodzaju suplementy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 02 cze 2015, 19:27
bezsilna_22, a nie myślalaś o jakimś lekarzu niekonwencjonalnym? Irydolog, medycyna wschodu? O kimś, kto spojrzy na Ciebie całościowo? Ja tylko takim wierzę i ufam ich kuracjom, jeszcze nigdy nikt w białym kitlu mi nie pomógł. A co do eko to polecam sklep www.freedelikatesy.pl - oni prowadzą też porady dietetyczne wiec można napisać z konkretnym pytaniem, fajnie dobierają produkty i w ogóle wszystko na plus.
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 02 cze 2015, 19:51
alu, ja już u takich też byłam, już 3 lekarzy medycyny niekonwencjonalnej mam za sobą.
dzisiaj przegięłam, po kaszy by mi jelita rozerwało, po samym mięsie z tłuszczem... fuuu, i zjadłam dzisiaj mieszankę na obiad na siłę i teraz zdycham, mam wrażenie, że zaraz mi wszystko pęknie, wszystko zakorkowało się w jelitach. nie mogę błonnika ze zbóż zbyt dużo, bo podrażnia jelita i wtedy też nasila zaparcia, a z kolei ryż biały jest delikatny , ale też zapiera. i tak źle, i tak niedobrze.
zjadłam na obiad: 2 kostki filetu z dorsza Frosty gotowane na parze z ziołami prowansalskimi Dary Natury bez glutenu, do tego również na parze szpinak liście i sałata masłowa, do tego biały ryż gotowany z kurkumą z Darów Natury również bez glutenu, do tego świeże zioła: bazylia, koperek, natka pietruszki, sól morska i polane wszystko sokiem z cytryny + 2,5 łyżki oliwy extra virgin i 2 łyżeczki mielonego ostropestu plamistego.
ZDYCHAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CANDIDA mnie zabije!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
już nie tknę ryżu białego. i nie połączę białka z węglowodanami!!! jeju, spaliłam :(
zgaga, zaparcie. jestem obrzydliwa!!!

na śniadanie jadłam też słodko, ale nie czułam się aż tak źle - kasza jaglana bio gotowana z jabłkiem, mlekiem kokosowym bio, cynamonem bez glutenu, do tego łyżka miodu gryczanego eko i bio jagody goji.

na 2 posiłek z kolei warzywa gotowane:marchewka, cukinia zielona, pół dużego awokado, świeże zioła, sól morska.

obiad to co pisałam.

zaraz kolacja, zjem coś na siłę.

jelita nie pracują, wydalam jedynie z siebie po czopkach śluz i takie coś jak guma do żucia. co to jest? :cry: :cry: :cry:
Ostatnio edytowano 02 cze 2015, 19:55 przez bezsilna_22, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 02 cze 2015, 19:53
mili na pewno masz rację, że skupiam się na sobie ale to takie trudne...nie wiem co jest pierwsze - czy moje lęki, spięcia i kontrola nad sobą czy objawy, które sprawiają, że mam lęki. Wydaje mi się, że najpierw mam objawy a potem się martwię...z kolei moja psycholog twierdzi, że najpierw się spinam (nawet podświadomie i u mnie to trwa 24h) i w konsekwencji tego pojawiają się objawy somatyczne.
Zentel bedziemy brać jeszcze 2 razy + jeszcze vermox. Czytałam wiele forów, gdzie tak własnie robią, takie maja zalecenia od lekarza. I podobno to i tak bywa za mało:((

to jeszcze bardziej napędza we mnie obsesyjne schematy żywienia - no bo pasożyty. czyli wykluczenie przyjemnosci do zera, np. słodkiego, choc u mnie to i tak byl tylko miód, suszone owoce, czasem gorzka czeko.

Ardash to witaj w klubie zdrowego żywienia - no własnie nie wymieniłam: quinoa 40zł za paczke, jeszcze mleko kokosowe 10zł puszka a zuzywam duzo, zamiast śmietany itp, oleje kokosowe, które idą szybko w koncu do dla 4 osobowej rodziny a nie bede gotowac sobie sama a im dawać dziadostwo. Za słoiczek ghee bio dałam 30zł...Ardash kupujesz na miejscu czy przez internet? moze masz jakies tanie sklepy internetowe na oku?
Mam tylko problem z mięsem...raz w tyg kupuje kurkę na rosół od babci, a tak to wpieprzamy ryby i drób z Biedrony, bo czasami nie mam siły jeździć do miasta na łowy.

bezsilna, Boze, pewnie gdybysmy usiadły do bysmy mogły dyskutowac do nocy :lol:
też powinam byc na protokole, nawet próbowałam ale po rosole miałam bóle, mięsa tyle też nie daje rady, zreszta nie mam skąd go brać (ekologicznego). Jem jaglaną, quinoę, ciemny ryż, ziemniaki (a psiankowatych nie powinnam) ale nie daję rady, jem pomidory bo lubie i nie wyszła mi nietolerancja na nie, echhh, ograniczam też strączki ale lubię ciecierzyce, soczewice
ja jestem fanką strony Tłuste życie - ale nie dopasowuje sie w 100%. Zresztą brak węglowodanów mi szkodzi, mam wrazenie, z espada mi cukier i drżą mi ręce, mam palpitacje. Też lecą mi włosy - stąd zakup krzemionki.
Mam suchą skórę, włosy są wszędzie, zawsze zapchany syfon, bezsenność, wzdęcia...bezsilna może to hashimoto, ogólnie proces autoimmunogiczny tak nas niszczy?? I nie ma na to lekarstwa, niewazne co bysmy robily. No bo zobacz - katujemy się dietami i nic. mam wrazenie, że przed dietami (np. kilka lat temu gdy żarłam wszystko) było 100 razy lepiej, jakies tam wzdecia i tyle...a teraz?
bezsilna jadałas kiedys enzymy trawienne? niedobór soku żołądkowego to przy hashi norma...ja jeszcze nie. moze to pomogloby nam lepiej trawić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 02 cze 2015, 19:57
nefretis napisał(a):mili na pewno masz rację, że skupiam się na sobie ale to takie trudne...nie wiem co jest pierwsze - czy moje lęki, spięcia i kontrola nad sobą czy objawy, które sprawiają, że mam lęki. Wydaje mi się, że najpierw mam objawy a potem się martwię...z kolei moja psycholog twierdzi, że najpierw się spinam (nawet podświadomie i u mnie to trwa 24h) i w konsekwencji tego pojawiają się objawy somatyczne.
Zentel bedziemy brać jeszcze 2 razy + jeszcze vermox. Czytałam wiele forów, gdzie tak własnie robią, takie maja zalecenia od lekarza. I podobno to i tak bywa za mało:((

to jeszcze bardziej napędza we mnie obsesyjne schematy żywienia - no bo pasożyty. czyli wykluczenie przyjemnosci do zera, np. słodkiego, choc u mnie to i tak byl tylko miód, suszone owoce, czasem gorzka czeko.

Ardash to witaj w klubie zdrowego żywienia - no własnie nie wymieniłam: quinoa 40zł za paczke, jeszcze mleko kokosowe 10zł puszka a zuzywam duzo, zamiast śmietany itp, oleje kokosowe, które idą szybko w koncu do dla 4 osobowej rodziny a nie bede gotowac sobie sama a im dawać dziadostwo. Za słoiczek ghee bio dałam 30zł...Ardash kupujesz na miejscu czy przez internet? moze masz jakies tanie sklepy internetowe na oku?
Mam tylko problem z mięsem...raz w tyg kupuje kurkę na rosół od babci, a tak to wpieprzamy ryby i drób z Biedrony, bo czasami nie mam siły jeździć do miasta na łowy.

bezsilna, Boze, pewnie gdybysmy usiadły do bysmy mogły dyskutowac do nocy :lol:
też powinam byc na protokole, nawet próbowałam ale po rosole miałam bóle, mięsa tyle też nie daje rady, zreszta nie mam skąd go brać (ekologicznego). Jem jaglaną, quinoę, ciemny ryż, ziemniaki (a psiankowatych nie powinnam) ale nie daję rady, jem pomidory bo lubie i nie wyszła mi nietolerancja na nie, echhh, ograniczam też strączki ale lubię ciecierzyce, soczewice
ja jestem fanką strony Tłuste życie - ale nie dopasowuje sie w 100%. Zresztą brak węglowodanów mi szkodzi, mam wrazenie, z espada mi cukier i drżą mi ręce, mam palpitacje. Też lecą mi włosy - stąd zakup krzemionki.
Mam suchą skórę, włosy są wszędzie, zawsze zapchany syfon, bezsenność, wzdęcia...bezsilna może to hashimoto, ogólnie proces autoimmunogiczny tak nas niszczy?? I nie ma na to lekarstwa, niewazne co bysmy robily. No bo zobacz - katujemy się dietami i nic. mam wrazenie, że przed dietami (np. kilka lat temu gdy żarłam wszystko) było 100 razy lepiej, jakies tam wzdecia i tyle...a teraz?
bezsilna jadałas kiedys enzymy trawienne? niedobór soku żołądkowego to przy hashi norma...ja jeszcze nie. moze to pomogloby nam lepiej trawić?

Kurde, jakbym o sobie czytała. Ja miałam konsultację u Moniki Skuzy, mam suplementy, brałam enzymy i kwas solny, ale po kwasie bolał żołądek. Poza tym poddałam się po 5 dniach, bo miałam bóle żołądka i olałam protokół :(
zaczęłam kasze i mam wzdęcia i zdycham. Candidę muszę wytępić. Zobacz jak ja dzisiaj zżarłam, jaka mieszanka na obiad :(
a zaraz na siłę kolację, a jelita nie pracują. Ja zwariuję.

Z kasz jem quinoę, kaszę jaglaną, amarantus, a po gryczanej niepalonej eko - zdychałam!!

Napisz do mnie priv :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 02 cze 2015, 19:59
bezsilna_22 napisał(a):
nefretis napisał(a):mili na pewno masz rację, że skupiam się na sobie ale to takie trudne...nie wiem co jest pierwsze - czy moje lęki, spięcia i kontrola nad sobą czy objawy, które sprawiają, że mam lęki. Wydaje mi się, że najpierw mam objawy a potem się martwię...z kolei moja psycholog twierdzi, że najpierw się spinam (nawet podświadomie i u mnie to trwa 24h) i w konsekwencji tego pojawiają się objawy somatyczne.
Zentel bedziemy brać jeszcze 2 razy + jeszcze vermox. Czytałam wiele forów, gdzie tak własnie robią, takie maja zalecenia od lekarza. I podobno to i tak bywa za mało:((

to jeszcze bardziej napędza we mnie obsesyjne schematy żywienia - no bo pasożyty. czyli wykluczenie przyjemnosci do zera, np. słodkiego, choc u mnie to i tak byl tylko miód, suszone owoce, czasem gorzka czeko.

Ardash to witaj w klubie zdrowego żywienia - no własnie nie wymieniłam: quinoa 40zł za paczke, jeszcze mleko kokosowe 10zł puszka a zuzywam duzo, zamiast śmietany itp, oleje kokosowe, które idą szybko w koncu do dla 4 osobowej rodziny a nie bede gotowac sobie sama a im dawać dziadostwo. Za słoiczek ghee bio dałam 30zł...Ardash kupujesz na miejscu czy przez internet? moze masz jakies tanie sklepy internetowe na oku?
Mam tylko problem z mięsem...raz w tyg kupuje kurkę na rosół od babci, a tak to wpieprzamy ryby i drób z Biedrony, bo czasami nie mam siły jeździć do miasta na łowy.

bezsilna, Boze, pewnie gdybysmy usiadły do bysmy mogły dyskutowac do nocy :lol:
też powinam byc na protokole, nawet próbowałam ale po rosole miałam bóle, mięsa tyle też nie daje rady, zreszta nie mam skąd go brać (ekologicznego). Jem jaglaną, quinoę, ciemny ryż, ziemniaki (a psiankowatych nie powinnam) ale nie daję rady, jem pomidory bo lubie i nie wyszła mi nietolerancja na nie, echhh, ograniczam też strączki ale lubię ciecierzyce, soczewice
ja jestem fanką strony Tłuste życie - ale nie dopasowuje sie w 100%. Zresztą brak węglowodanów mi szkodzi, mam wrazenie, z espada mi cukier i drżą mi ręce, mam palpitacje. Też lecą mi włosy - stąd zakup krzemionki.
Mam suchą skórę, włosy są wszędzie, zawsze zapchany syfon, bezsenność, wzdęcia...bezsilna może to hashimoto, ogólnie proces autoimmunogiczny tak nas niszczy?? I nie ma na to lekarstwa, niewazne co bysmy robily. No bo zobacz - katujemy się dietami i nic. mam wrazenie, że przed dietami (np. kilka lat temu gdy żarłam wszystko) było 100 razy lepiej, jakies tam wzdecia i tyle...a teraz?
bezsilna jadałas kiedys enzymy trawienne? niedobór soku żołądkowego to przy hashi norma...ja jeszcze nie. moze to pomogloby nam lepiej trawić?

Kurde, jakbym o sobie czytała. Ja miałam konsultację u Moniki Skuzy, mam suplementy, brałam enzymy i kwas solny, ale po kwasie bolał żołądek. Poza tym poddałam się po 5 dniach, bo miałam bóle żołądka i olałam protokół :(
zaczęłam kasze i mam wzdęcia i zdycham. Candidę muszę wytępić. Zobacz jak ja dzisiaj zżarłam, jaka mieszanka na obiad :(
a zaraz na siłę kolację, a jelita nie pracują. Ja zwariuję.

Z kasz jem quinoę, kaszę jaglaną, amarantus, a po gryczanej niepalonej eko - zdychałam!!

Też kiedyś wszystko jadłam i nic mi nie było, a potem stres, tona nabiału i glutenu + antybiotyki = candida, pasożyty, rozjeb*** jelita:))) = hashimoto i inne.
Napisz do mnie priv :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 02 cze 2015, 20:16
nefretis mieszkam w Holandii, wiec raczej nie pomoge jesli chodzi o sklepy ze zdrowa zywnoscia.
40 zl paczka quinoa mowisz? A ile gram? Ja place 3 € za 300g, olej kokosowy 6,50 € za 500 ml.
Tutaj drob w supermarkecie jest moim zdaniem nie do zjedzenia. Drob z Biedronki w porownaniu z tutejszym supermarketowym to rarytas :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 02 cze 2015, 20:25
ja za bio komosę ryżową płacę ok 13 zł za 250 g, za bio olej kokosowy 450 ml ok 33 zł, a teraz kupiłam 900 ml za ok 50 zł.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 02 cze 2015, 20:28
Ardash napisał(a):nefretis mieszkam w Holandii, wiec raczej nie pomoge jesli chodzi o sklepy ze zdrowa zywnoscia.
40 zl paczka quinoa mowisz? A ile gram? Ja place 3 € za 300g, olej kokosowy 6,50 € za 500 ml.
Tutaj drob w supermarkecie jest moim zdaniem nie do zjedzenia. Drob z Biedronki w porownaniu z tutejszym supermarketowym to rarytas :D


a to rzeczywiscie nie pomożesz mi:)
40zł za 1kg quinoa i to nie EKO bo bio kosztuje 2 razy wiecej a jemy jej dużo więc masakra. ja za olej kokosowy bio, zimnotłoczony płace ponad 50zł za 900ml. tak wiem, że mięso w marketach w UE jest do niczego, moja siostra (w niemczech) kupuje tylko bio i za kawałek mięsa płaci po 20 euro.

bezsilna, odezwe sie ale musze ogarnąć dzieci; napisz mi jeszcze jak Twoje cykle? masz okres? ile bierzesz dziennie euthyroxu/letroxu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 02 cze 2015, 20:56
nefretis napisał(a):
Ardash napisał(a):nefretis mieszkam w Holandii, wiec raczej nie pomoge jesli chodzi o sklepy ze zdrowa zywnoscia.
40 zl paczka quinoa mowisz? A ile gram? Ja place 3 € za 300g, olej kokosowy 6,50 € za 500 ml.
Tutaj drob w supermarkecie jest moim zdaniem nie do zjedzenia. Drob z Biedronki w porownaniu z tutejszym supermarketowym to rarytas :D


a to rzeczywiscie nie pomożesz mi:)
40zł za 1kg quinoa i to nie EKO bo bio kosztuje 2 razy wiecej a jemy jej dużo więc masakra. ja za olej kokosowy bio, zimnotłoczony płace ponad 50zł za 900ml. tak wiem, że mięso w marketach w UE jest do niczego, moja siostra (w niemczech) kupuje tylko bio i za kawałek mięsa płaci po 20 euro.

bezsilna, odezwe sie ale musze ogarnąć dzieci; napisz mi jeszcze jak Twoje cykle? masz okres? ile bierzesz dziennie euthyroxu/letroxu?


aktualnie ponownie nie mam okresu, od roku.
biorę letrox 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Ardash 02 cze 2015, 20:58
Ceny, o ktorych pisalam dotycza produktow bio.
Widze, ze w PL jednak troszke taniej.
Za kilogram maki migdalowej place prawie 20 €!
Z miesem jest dokladnie tak jak piszesz Nefretis: za 2 malenkie piersi z kurczaka , takie, ze sama bym je bez problemu zjadla za jednym przysiadem place 5 €. A dla rodziny 4 osobowej rodziny to jest nic!
nefretis piszesz, ze jecie duzo komosy, a masz moze jakies fajne zroznicowane przepisy? Zwlaszcza dziecioprzyjazne ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
294
Dołączył(a)
20 cze 2011, 13:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do