Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 15 mar 2010, 22:41
tak sobie myślę jak dobrze,że wy tu jesteście człowiek ma naprawde pewność,że nie jest ,,wyjątkowy" to pomaga. Ja dziś walaczyłam z natręctwem myślowym, miewacie czasem?
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 16 mar 2010, 00:21
Ja się wykończę przez przekonanie, że jestem śmiertelnie na coś chora! Też mam problem z węzłami chłonnymi, przeczytalam tu 2 wpisy z podobnym lękiem.... otóż ja też wymacałam sobie kuleczkie , z tyłu pod szyją, od strony pleców...najgorsze jest to, że jak sobie wymacam coś, to tak dotykam długo, ze robi mi się rana na ciele.... czerwona, owrzodzona...ale nie mogę przestać macać i jak nie macam, jestem tak niespokojna, ze mam wrażenie, iż zwariuje zaraz :cry:

chyba jestem nienormalna... jak macam w taki sposob, jest ok, ale jak przejadę palcem w odpowiedni sposob, wydaje mi się , że jest kulka.

Wtedy czuję się jakaś winna, zła, zmęczona tym strachem. Koszmar
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
586
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypis

Avatar użytkownika
przez patipat 16 mar 2010, 02:50
a ja wlasnie przechodze atak paniki boje sie najgorszego prosze niech ktos napisze czy mial podobne dolegliwosci:

bole kosci (piszczele) stawow , miesni oslabione ręce , tiki nerwowe glowy i konczy,bole glowy,
dotego dochodzi niepokoj, rozdraznienie,panika przed choroba ,
boje sie ze mam stawrdnienie rozsiane :((( niech ktos odpisze i pocieszy :((
Ból z kimś podzielony w połowie ulżony:)))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
10 mar 2010, 07:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 16 mar 2010, 08:18
Jak się boisz SM to jest jeden prosty sposób żeby to sprawdzić: iść do neurologa :)Zwykłe badanie neurologiczne wyklucza tę chorobę. Nie trzeba zaraz robić rezonansu. Ja ostatnio byłam u neurologa też z fazą SM i(dodam: u dobrego neurologa), który mi powiedział,że przy SM w zwykłym badaniu widać deficyty w odruchach- i wykluczył na 100%. Za to możę Ci przepisać coś na wzmocnienie układu nerwowego , jak biorę Alanerv. Ja też miałam osłabienie rąk, nóg, zaburzenia czucia na twarzy. Piszę Ci to nie dlatego że myślę że masz SM oczywiście, bo że nie masz to pewne :) Łatwo się pisze, ale wiem co przeżywasz.... Ja dziś w nocy też obudziłam się ze zdrętwiałą połową gęby i jedną ręką. Ale wiesz co?U Ciebie to nerwica i pewnie to co u mnie i u większości nerwicowców- wypłukanie z witamin i mikroelementów. Łykaj magnez koniecznie :))Trzymaj się, rozumiem Twój strach. Ja się tak boję chłoniaka,że oprócz swędzenia skóry- miałam nocne poty przedwczoraj. Magnez, magnez łykaj :)
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypis

Avatar użytkownika
przez patipat 16 mar 2010, 09:47
Dziekuję za słowa otuchy:) czy do neurologa trzeba miec skierowanie od lekarza rodzinnego ?
Ból z kimś podzielony w połowie ulżony:)))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
10 mar 2010, 07:43

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kn24 16 mar 2010, 10:56
tak musisz miec skierowanie do neurologa od lekarza rodzinnego.
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Qarius 16 mar 2010, 13:14
Buu to ja teraz napisze tak:
PRAWDZIWEJ CHOROBY NIE DA SIE PRZEOCZYC.DLatego musicie nauczyc sie żyć z objawami.WIem że to trudne.Sam miałem okres gdy umierałem na zawał serca łapałem sie za nie a lek powodował przyspieszenie rytmu.Teraz wciaz cos mnie swędzie łaskocze ale olewam to szukam zajęcia wychodze gdzie.I tez caly czas nie odrywam sie od tego ale jest coraz lepiej.jesczze 3 tygodnie temu destruktywne myśli stanowiły około 95% ogółu, teraz jest to jakieś 20% z tym że są to myśli typu " mam nerwice trudno "
Jesli ogarnia was lęk np z powodu bólu serca głowy kłucia w klatce bólu miesni to racjonalizujcie to.Mówcie sami do siebie To nic to zaraz przejdzie.Jestem tylko człowiekiem ma prawo mnie cos boleć.Niektórzy pewnie nie pamietaja juz stany gdy czuli sie normalnie ale normalnego człowieka bardzo często coś boli-teraz to zauważam kiedy wychodze z tego wszystkiego.Jeszcze raz powtarzam zajęcie.Chociaz z pozoru robiac coś cały czas będziecie zamyslenie nad sobą to jednak po jakimś czasie zaczniecie sie odrywac.A jesli kompletnie nie dajecie rady to powtarzajcie sobie 24h/dzien w myslach "Dam rade" "wyjde z tego" To zagłuszy wasze złe myśli.
I nie łamcie sie jeśli nie widać efektów wychodzenie z nerwicy to proces trwający miesiące a nawet lata a wszystko zależy OD WAS I TYLKO OD WAS.Nie oczekujcie pomocy z zewnatrz od lekarzy itp.Psycholog jedynie może nakierować was na właściwe zachowanie myślenie.

Kiedy byłem w kiepskim stanie(wyczerpania) przez nerwice włączyłem youtuba i zacząłem słuchac na prawde motywującej muzyki potem wyzwoliła się we mnie złość zacząłem sie denerwowac tłuc pięściami krzyczec i płakać i w myślach miałem tylko "dam rade" To pomogło wyjść ze stanu jak mi się wydawało beznadziejnego.

Bóg, wiara bardzo pomaga.Powiem wam że jako osoba wierząca dziękuje Bogu że mam nerwice bo zmieniłem swoje życie nabrałem pewności siebie.Nauczyłem sie asertywności.Nie można wszystkim sie przejmować.Proponuje poczytać Pismo Święte.Znajdziecie tam wiele cennych rad dot.swojego życia.

Od 3 tygodni trzymam sie niezle.Zrozumiałem moją chorobę.Wiem ze występuje tylko wtedy kiedy o niej myślę.Staram sie cały czas byc czymś zajęty(dużo ruchu wyjść z przyjaciółmi) Gdy czuje ze mnie dusi albo sedzi serce nie łapie sie od razu i nie zaczynam panikować.Juz tyle razy mnie to dopadało i nic sie nie stało.Zrozumiałem ze przez wiele lat dawałem sie pomiatać ludziom i wszystko brałem do siebie.Nazbierało sie tego za dużo i jest nerwica.Dlatego nie blokujcie emocji.Chce wam sie płakać płaczcie Chce wam się krzyczeć krzyczcie.Oczywiscie tak zeby nie wyrządzic komuś krzywdy.

Aha co do choroby psychicznej.Miałem taki okres gdy myślałem że ejstem już prawie wariatem.Dostałem leki antylękowe i gdy zobaczyłem że to nie pomaga załamałem się.Jakoś przetrzymałem ten okres i teraz sie z tego śmieje.Przeciez wy jesteście zdrowi tylko sami sobie to wmawiacie.Człowiek chory psychicznie nie jest świadomy swojej choroby a wy jesteście.

Napady lęku- też miałem tego troche np: z sylwestra wyszedłem z pulsem 130 i cisnieniem 190/110 uspokoiłem się.Po jakimś czasie zrozumiałem że to nic nie jest w stanie mi zrobić.To tkwi w was i sami musicie to pokonać.Sama teoria jednak nie wystarczy trzeba działania i do tego was zachęcam a efekty przyjdą z czasem.

Jeśli poczujecie sie troche lepiej to zacznijcie cos planować jakieś hobby zainteresowanie.Postawcie sobie cel w życiu to powinno skutecznie zaabsorbować wasze myśli ;)

Trzymam za was wszystkich kciuki.Wierzę że dacie rade.
http://checzycia.blogspot.com/
Zapraszam na bloga wszystkich, których chęć życia jest większa od choroby !

SŁuchaj mnie tam
Pokonałem się sam
Oto wyśnił się
Wielki mój sen
www.moja-nerwica.republika.pl- Trzymajcie sie tego uwierzcie że już jesteście zdrowi i walczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
09 lut 2010, 15:33

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 16 mar 2010, 13:20
Racja, skierowanie trza mieć. Ja zawsze łażę prywatnie bo nie mam siły użerać się z państwową służbą zdrowia. Ale jak masz fazę na SM to jest najlepsze wyjście- neurolog Ci to szybko wybije (młoteczkiem) z głowy :)) Później możesz mieć fazy że na pewno coś przeoczył itp., u mnie to norma że nie do końca wierzę diagnozom (choć pewnie powinnam) :)) Ale na bank odczujesz ulgę :)) I zaczniesz sobie wkręcać coś innego, rzecz jasna. Tak to już jest z nerwicą... Trzymaj się, pozdrówki :))
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kn24 16 mar 2010, 13:42
ja tez wole prywatnie bo tak to by mnie nerwy zzarly zanim bym sie doczekala w panstwowce...:) a mi SM wykluczyli biorac mnie do szpitala gdzie mialam punkcje tomografie badanie dna oka zwykle badanie neurologiczne przy okazji posprawdzali pare innych rzeczy . A w badaniu neurologicznym wyszedl mi w lewej nodze slabszy odruch ale lekarz mi powiedzial ze to nie oznacza SM . Choc akurat wbilo mi sie do glowy z ta noga caly czas i mam wrazenie ze ona taka slabsza jest ciagle ale sobie mysle tak ze gdyby to bylo SM to ta noga albo by mi chudla itd a ja chodze normalnie nie potykam sie bla bla itd wiec w sumie jak na razie faza na SM mi przeszla ale na jak dlugo...?? LEkarz mi powiedzial ze jedynie tam moge sobie zrobic rezonans powtorny jesli bede chciala dla swietego spokoju ale ogolnie powiedizal ze nie ma tez wskazan do tego badania dlatego w szpitalu mi go nie zrobili.
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez rudegirl 16 mar 2010, 13:48
Alexandra, z tym badaniem węzłów to jest tak,że one się mogą powiększyć od samego macania- i przepraszam że znowu przytoczę tu moją kumpelę-hematologa. Nie żebym się chwaliła znajomościami w świecie medycyny, tylko po to żeby podkreślić że nie jest to info od laika :)) Nawet jak się na piwo spotykamy to zawsze jej mówię: "Agniecha, węzły" :)) I ona wtedy sprawdza mi szyję i obojczyki, a jak imprezujemy w domu i można się wyłożyć na kanapie to jeszcze maca mi wątrobę i śledzionę :)) :)) Ale mi to jak zwykle nie wystarcza, no bo przecie powiększone mogą być te w brzuchu lub klatce piersiowej (i tego się już palcami nie wykryje) :)) W każdym razie, wracając do obmacywania węzłów przez samą siebie: zawsze mam podżuchwowe lekko powiększone, bo akurat te od kiedy pamiętam macam. I właśnie dowiedziałam się że to od tego. I to że są powiększone to nic. Ja też mam różne systemy macania i w zależności od tego jak dotknę tych węzłów- raz coś czuję raz nie. Zaczerwienienia też się zdarzały od tego uciskania. Łączę się z Tobą w bólu :)
MAjka 2000, tak sobie pomyśłałam,że często początki nerwicy to własnie faza na chorobę psychiczną. NAgle zaczynasz odczuwać psychiczny dyskomfort, a że nie jesteś jeszcze obtrzaskana z nerwicą to zaczynasz się bać że wariujesz bo w głowie Ci się nie mieści żeby takie cierpienie psychiczne mogło być czymś mało poważnym (no bo nerwica przy schizo to pikuś). Ja też miałam fazy na wsłuchiwanie się w różne odgłosy. Pozdrawiam Cię serdecznie. Niby to wszystko takie proste, a człowiek się katuje. Znowu mnie wszystko swędzi, cholera...
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
25 lip 2008, 13:05

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 16 mar 2010, 15:43
Dzięki wielkie za wsparcie:) cholera jakie trudne to wszystko, niby takie logiczne a tak ciężkie do zrobienia. Człowiek potrafi sobie wszystko wmówić. Ja sama siebie od paru dni nie poznaje, wszystko analizuje każde swoje słowo, każdą swą myśl, ciągle się zawieszam właściwie na każdej swojej myśli i wypowiedzi i wciąż tylko martwię się żeby inni nie pomyśleli,ze ze mną jest coś nie tak...męczące. Staram sobie cały czas powtarzać,że musi być dobrze,że dam rade i wtedy te natrętne myśli, które doskonale wiem że sama prowokuje mówią że nie dam rady i sobie nie poradzę. Czy ze mną wszystko w porządku, momentami czuje,że wariuje.

[Dodane po edycji:]

dziś myślałam,że będziecie lepiej zapowiadało się rano naprawde nieźle. Ale niestety znów dopadł mnie ten okropny lęk przed tym,że mogłabym mieć schizo... poczytałam jeszcze na necie o niektórych objawach i oczywiście zaczełam je sobie przypisywać, ja już nie mogę nie wiem co się ze mną dzieje. Cały czas wsłuchuje się w siebie, nerwowo analizuje każdą swoją myśl i każde zachowanie.Rozglądam się ciągle dookoło i szukam omamów. Jak rozmawiam ze znajmymi to boję się,ze powiem coś głupiego i będę mnie postrzegać jak nienormalną. Boję się,że stracę nad tym wszystkim kontrole,że coś się ze mną stanie,że zostanę sama. Ja już nie daję rady, jestem kłębkiem nerwów.
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Qarius 16 mar 2010, 22:21
Teraz masz po prostu cieżki okres gdzie pojawia sie dla ciebie coś nowego.To wszystko minie z czasem.I znajdz jakies zajęcie!! Cokolwiek, bądz w ruchu.Wkrótce sama do wszystkiego dojdziesz;).Z objawami nerwicowymi jest tak że skaczą po całym ciele więc przygotuj sie jeszcze na wiele nowych sytuacji ;) Trzymam gorąco kciuki.Dasz radę.Pomyśl że inni mają gorzej;) i że ejst nas więcej ;)
http://checzycia.blogspot.com/
Zapraszam na bloga wszystkich, których chęć życia jest większa od choroby !

SŁuchaj mnie tam
Pokonałem się sam
Oto wyśnił się
Wielki mój sen
www.moja-nerwica.republika.pl- Trzymajcie sie tego uwierzcie że już jesteście zdrowi i walczcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
09 lut 2010, 15:33

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kn24 16 mar 2010, 22:25
a mnie co jakis czas bola strasznie stawy i mialam badania robione i nic nie wyszlo i nie wiem nawet co dalej robic i raczej mi sie nie wydaje ze to nerwowe jest...bo podczas tych boli nie mam atakow lekow a boli strasznie jakbym miala grype juz nie wiem jakie badania robic...martwie sie nieraz ze to moze byc borelioza albo toczen...:(:(
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Majka2000 16 mar 2010, 22:35
jak miło jest słyszeć takie słowa i wiedzieć,że ktoś rozumie ten problem i 3ma za Ciebie kciuki
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
12 mar 2010, 21:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do