Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Aurelitka 24 mar 2015, 00:31
olga_xxx, ja kocham słodycze :P
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
06 mar 2015, 00:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez bmm 24 mar 2015, 09:39
Cześć z rana. Sluchajcie mieliscie kiedys zachwianie rownowagi ???? Bo ja chyba dzisiaj miałam. Oparlam sie o blat i tak dziwnie pojechałam i Nie wiem czy się poslizgnelam czy to było to. Nie orzewrocilam się. Ale to kokkolejny objaw stwardnienia zanikowego bocznego. Tak się boję.
bmm
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
16 paź 2014, 20:55

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 24 mar 2015, 09:53
bmm, albo objaw nerwicy :) mnie często ściąga w prawo i nogi mam jak z waty :)
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez bmm 24 mar 2015, 10:48
No właśnie mnie tak ściągło w lewo i nogi miałam jak z waty ale wzięłam sobie tabletkę i przeszło. Strach pozostał. Niestety.

-- 24 mar 2015, 10:57 --

Dzięki Pawelt pocieszyłeś mnie trochę. Dziś jestem w domu i mam sporo czasu na myślenie, a jak jestem w pracy to rzadko mam jak objawy. Czy wy tez tak macie?????
Ale sie nakręciłam tym stwardnieniem zanikowym bocznym. Już prawie wierzę że je mam.
bmm
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
16 paź 2014, 20:55

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 24 mar 2015, 12:31
Ja w pracy często zmagam sie z tymi objawami. Ale fakt praca pomaga o tym nie myśleć i te różne zajobki mniej przeszkadzają ;)
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 24 mar 2015, 14:27
Chciałabym wyjechać stąd, gdzieś daleko, zmienić całkowicie otoczenie. Wiem, że tu gdzie obecnie mieszkam nie wyzdrowieję.
Ale to nierealne. Znowu cały dzień rozmyślania i płaczu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez olga_xxx 24 mar 2015, 14:38
bmm ja też miałam zachwiania równowagi i oczywiście zachorowałam na urojone stwardnienie rozsiane, długo mnie to męczyło, później doszły mrowienia i inne dziwne rzeczy, koniec końców wyszło że mam niedobór potasu, magnezu - uspokoiłam się i zachwiania równowagi minęły :D
Też tak mam, jak siedzę w domu to wymyślam co rusz to nowe objawy, czytam na necie i jestem umierająco chora. Jak wychodzę do ludzi to o tym zapominam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
23 lut 2015, 19:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 24 mar 2015, 15:10
bmm, i ja mam zachwiania równowagi
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 24 mar 2015, 16:16
mnie zastanawia jeszcze takie coś:
od roku pojawiają mi się takie brązowa kropki, jak pieprzyki na języku.
miałam tak wiosną, latem rok temu, jesienią. później cisza kilka miesięcy i od 2 tygodni znowu się zaczęło.
to już moja trzecia taka, na boku języka, brązowa kropka, taki "pieprzyk".
zawsze pojawia się i znika po 2 dniach. najpierw jakby blednie. albo jest tak, że jest mocno brązowa i nagle po niedługim czasie znowu zaglądam i jej nie ma :?:

nie wiem o co chodzi, co to jest.
oczywiście obrzęk, nalot, szeroki język ze śladami zębów jest cały czas.
ale dodatkowo takie "kropki", brązowe "pieprzyki" na boku języka przeważnie.

pojawia się, jest 2 dni i znika. nie wiem co to jest. jakiś rak języka czy jakaś poważna choroba jakiegoś układu?

co mam zrobić, żeby znaleźć przyczynę? Czy ktoś z Was ma pomysły, co to może być? Co to za pieprzyki pojawiające się i znikające na bokach języka?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 24 mar 2015, 16:17
Wczoraj czułam się super. Spokojna , wyciszona ... Wieczorem byłam na psychoterapii i po czułam się bardzo nie fajnie ...
Siedziałam do późna, strasznie poobgryzałam paznokcie do tego stopnia, że dzisiaj nie mogę z bólu ruszać palcami. Bardzo źle spałam, miałam koszmary a nad ranem przez sen przygryzłam sobie język.
Rano byłam nie do życia, ciśnienie chyba zerowe bo nie mogłam się do południa dobudzić. Pod przymusem zwlekłam się o 11.00 z łóżka, wypiłam kawe i dalej umieram. Dawno się tak źle nie czułam. Jestem do niczego, nie mam siły, jestem jakaś mega osłabiona jakbym była na coś chora ! Masakra. A jeszcze wczoraj było tak cudownie ...
Do tego jeszcze boli mnie gardło ( w zasadzie to już od kilku dni rano ) dzisiaj dodatkowo takie dziwne, nieprzyjemne uczucie chyba przez ten skaleczony język - tak jakby bolała mnie cała ta strona w buzi.
Co do zaburzeń równowagi to norma przy nerwicy zwłaszcza teraz przy przesileniu wiosennym. Ja zawsze na wiosnę czułam się znacznie gorzej. Takie mega osłabienie i otumanienie głowy włącznie z zaburzeniami równowagi.
Oby jakoś przetrwać te zmiany pogody.
Robię gołąbki, mielone, dusze kapustkę i walcze aby przetrwać. Może jutro będzie lepiej. Oby
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Aurelitka 24 mar 2015, 17:20
ja niby mam całkiem dobry humor, dużo sobie tłumaczę, ale ciagle mam takie dziwne uczucie w brzuchu, takiego zdenerwowania, że nie jestem do końca wyluzowana, cały czas siedzi coś tam w głowie, jakieś myśli, a to moze jednak mam coś z tymi węzłami, a moze ona przeoczyła tego pod pachą skoro ja coś tam czuje, i mam taki mętlik, po kontroli wybiore się do psychologa

-- 24 mar 2015, 16:21 --

bezsilna_22, a wkładasz paluchy do buzi, jak oglądasz sobie ten język? moze to od tego
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
06 mar 2015, 00:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bezsilna_22 24 mar 2015, 17:31
Aurelitka napisał(a):ja niby mam całkiem dobry humor, dużo sobie tłumaczę, ale ciagle mam takie dziwne uczucie w brzuchu, takiego zdenerwowania, że nie jestem do końca wyluzowana, cały czas siedzi coś tam w głowie, jakieś myśli, a to moze jednak mam coś z tymi węzłami, a moze ona przeoczyła tego pod pachą skoro ja coś tam czuje, i mam taki mętlik, po kontroli wybiore się do psychologa

-- 24 mar 2015, 16:21 --

bezsilna_22, a wkładasz paluchy do buzi, jak oglądasz sobie ten język? moze to od tego


nie, nie wkładam. tylko patrzę.
jak brązowy pieprzyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
377
Dołączył(a)
07 lut 2014, 13:32

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Aurelitka 24 mar 2015, 17:51
kurde a ja znowu z tymi węzłami się nakręcam, przecież czuje je pod pachami, a nie powinnam, a moze mam czerniaka, wizyta u dermatologa dopiero 30 kwietnia ;/ moze od czerniaka mam te węzły :(
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
06 mar 2015, 00:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 24 mar 2015, 18:13
Aurelitka ja też miewam rano ślady zębów na brzegach języka. Czasami zdarza mi się też ugryźć się przez sen w język. Był czas, że się tym zamartwiałam ale tłumaczę to stresem. Pod wpływem nierozładowanego napięcia zaciskamy w nocy zęby skutkiem czego są te ślady a nawet przygryzienia. Zawsze byłam nerwowa, jako dziecko zgrzytałam zębami i nawet lunatykowałam. Okresowo nieświadomie nawet w dzień bardzo mocno zaciskam szczęki od czego bywało, że bardzo bolała mnie głowa, chrupało mi w zawiasach szczękowych a nawet kilka lat temu po śmierci mojej córki uciekły mi w góre dziąsła i mam nad kilkoma zębami całkowicie odsłonięte szyjki, prawie korzenie. Wiem, że są specjalne ćwiczenia rozluźniające ale trudno mi się zmobilizować. W silnym stresie napinamy mięśnie, zaciskamy szczęki a potem dziwimy się, że nas wszystko boli. Doszłam już do wniosku, że od stresu można cierpieć praktycznie na każdą dolegliwość. Tylko zamiast ćwiczyć, rozluźnić się, zrelaksować my nakręcamy się i koło się zamyka.
Dziewczyny też miewałam różne jazdy z językiem. Kiedyś dostałam po antybiotyku grzybicy języka. Później przez kilka lat miałam fobie i ciągle oglądałam sobie język porównując go do innych. Zawsze widziałam jakieś naloty a to białe, a to żółte. Bywało, że szczypał, piekł itp. Był też czas, że podnosząc język do góry zauważyłam, że po jednej ze stron mam grubszą, ciemniejszą żyłę pod językiem i się zaczęło... Całe dnie to oglądałam, wyszukiwałam w necie a nocami zadręczałam się, że to pewnie rak. W końcu zdesperowana poszłam do lekarza i przyznałam się, ze się boję, że codziennie kilkakrotnie oglądam język. Lekarka zajrzała i powiedziała, że moja żyła jest normalna, że nie jesteśmy symetryczni.
Słuchajcie największym problemem nie jest to jak wyglądają te nasze języki tylko to, że się tak nad nimi skupiamy, ze oglądamy je po kilka czy kilkanaście razy dziennie. To jest nerwica i właśnie nerwice powinniśmy leczyć. Leki albo psychoterapia - innego wyjścia nie ma. Samo nie przejdzie. Wiem, ze łatwo tak mówić. Sama chodze już na 3 psychoterapie ...

-- 24 mar 2015, 17:16 --

A w ogóle to spotkałam się w kilku artykułach ze stwierdzeniem, że nalot na języku może być również objawem nerwicy.
Offline
Posty
216
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do