Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez polakita 21 gru 2009, 01:49
terakotka, i tak dobrze że sobie robisz różne badania, na pewno dobrze się jest przebadać!! Ja sobie też robiłam na aidsa jak miałam apogeum nerwicy (no bo niby jestem zdrowa a źle się czuję więc coś musi być przyczyną!) ale generalnie z badań wychodzi że raczej zdrowa jestem więc przynajmniej tyle dobrze. Onkologowie mnie za drzwi wyrzucali, co najwyżej czasem jest jakaś plamka do obserwacji i tyle. Trzymaj się i nie dawaj się nerwicy!
polakita
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 21 gru 2009, 09:01
depresja, nerwica borderline i prokrastynacja.

niewykluczone ze wszystko mam, tylko ze zaden lekarz mi tego nie zdiagnozowal. wiem ze mam depresje i byc moze nerwice skoro biore leki przeciw lękowe
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Majster 21 gru 2009, 09:03
najlepiej załóż osobny wątek i opowiedz co Ci dolega, na co sie skarżysz a znajdzie sie pewnie sporo osob z podobnymi objawami i może coś doradzą, glowa do gory ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Paranoja 21 gru 2009, 09:25
nie musze zakladac watkow owych wystarczy ze wchodzena czata i mnie diagnozuja
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez terakotka 21 gru 2009, 12:19
Ja sie powoli zbieram do lekarza, mam pietra i sie boje, ale wiem jak nie pojde to wogole zacznie sie wkrecanie na maksa,a tego wole uniknac. A tak bede wiedziec na czym stoje :) Jak wroce to napisze, co i jak. Pozdrawiam
terakotka
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez polakita 21 gru 2009, 12:27
terakotka, mimo że dopada cię hipochondria wydaje mi się że masz dość zdrowe podejście jednak z lekkim dystansem do swoich urojonych chorób (miejmy nadzieję urojonych bo w końcu też czasem zachorujemy naprawdę). Na pewno warto się przebadać, ja mam moje pieprzyki pod obserwacją mam dwa które powinnam obserwować :) a do onkologa latałam z innymi (tam gdzie nic nie było właściwie) i też na mnie patrzyli jak na wariatkę, wyrzucali z gabinetu :) więc mam nadzieję że ciebie też wyrzucą, co oznacza że jesteś zdrowa. Decyzja o psychoterapii świetna rzecz, ciekawe jak w UK będziesz robić, po angielsku?
polakita
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez terakotka 21 gru 2009, 20:38
Polakita, ja narazie jeszcze panuję nad sobą. Tzn. potrafię powiedzieć "stop", ale czuję, że jestem za słaba żeby całkowicie wyzwolić się nerwicy. A z tego, co zdążyłam tutaj się dowiedzieć to niektórzy właśnie tak zaczynali, a potem ich stan się pogłębiał. Nie chce do tego dopuścić. Przez pewien czas próbowałam sobie sama poradzić i dobrze mi szło. Czułam się świetnie. Jednak po tej całej sytuacji z ex po prostu jakbym straciłam grunt pod nogami. Wszystko wróciło i to mocniej. Pracuję nad sobą, ale myślę, że dobrym pomysłem będzie skorzystanie z pomocy specjalisty. Trochę się interesuję psychologią, mam Mamę pedagoga w związku z tym rozumiem niektóre stany.

Byłam dzisiaj u ginekologa i chirurga. Piersi w porządku :mrgreen: natomiast mam małą nadżerkę, ale mnie uspokoił, że poza tym wszystko ok.
Natomiast chirurg hmmmm..... powiedział, że zostawiamy wszystkie pieprzyki oprócz jednego. Mam go od dawna i się nic nie zmienia...chciałam go usunąć, ale jeszcze nie teraz... Mam wątpliwości i jutro idę skonsultować się moją dermatolog , żeby może ona spojrzała przez "lupę".
Moje wątpliwości biorą się z tego, że cała wizyta trwała może z 6 minut , a większa część było to wypisywanie skierowania na zabieg mojego 2mm*2 mm mikrusa na środę o 13. Ja z tego szoku nawet się nie zapytałam o nic :evil: Poza tym lekarz tylko spojrzał na to i się zapytał, czy w środę mi pasuje 8) ..... Z tego co widziałam to wszyscy pacjenci, byli badani w trybie ekspresowym tak jak ja....Nie podważam jego kompetencji i w razie czego pójdę w tą środę, bo będę miała to z głowy.
Co do psychoterapii to w UK będę ją robić po angielsku :)

Pozdrawiam
terakotka
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez polakita 22 gru 2009, 13:00
Ja byłam kiedyś prywatnie u chirurga-onkologa, na pierwszej wizycie OBEJRZAŁ CAŁE MOJE CIAŁO i pod lupką oglądał wiele pieprzyków, i po prostu wskazał 2, które powiedział że są do obserwacji. Jeśli będą się rozrastać, coś się będzie działo to wtedy się wytnie, ale póki co nic się nie dzieje więc są. Więc to jest tak że jeden każe wycinać a drugi nie. Zwykle chirurg każe wycinać bo takie chirurdzy mają podejście ;)
polakita
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez terakotka 22 gru 2009, 18:58
Witam Was :)

Polakita zgadzam sie z Toba ;) Dzisiaj , byłam u swojej dermatolog - obejrzala mnie pod ta przyslowiowa lupka z kilka razy i to nietylko tego mikrusa, ale i reszte ;) , stwierdzila, ze nie mam sie czym martwic tylko jak kazdy czlowiek siebie obserwowacod czasu do czasu , a w razie czego spokojnie udac sie do lekarza. Zaznaczyla jednak , zeby nie przesadzac z tym ogladaniem haha. Zdecydowalam, ze narazie nie bede ruszac tego pieprzyka. Zadzwonilam osobiscie do chirurga, aby odwolac zabieg i uslyszlam- ze dobrze nie ma sprawy, czyli chirurg jak to chirurg lubi ciac 8) Mysle, ze i tak go usune kiedys, szczegolnie przed ciaza, bo slyszalam ze wtedy wlasnie szczegolnie lubia rosnac, ale narazie dam sobie spokoj i zajme sie przygotowaniami do przeprowadzki i wyjazdu.

Wrocilam przed chwila do domu sie trzese jak osika 8) Trza sie ogrzac i zawalczyc o siebie 8) Humorek mam dobry, bo dzisiaj chlopina moja prawie znalazla dla nas 4 katy :mrgreen: , ... ojj zebysmy tak zawsze umieli nad soba panowac...., ale jak to juz kiedys ktos napisal na forum. Najlepszym sposobem jest zajecie swojej osoby. Trudne to bywa szczegolnie jak sie ma napad "tworzenia", ale mozliwe :)

Pozdrawiam
terakotka
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Kn24 22 gru 2009, 19:44
kurcze ja znow mam dretwienie lewej nogi i posladka...i to noiby nerwowe?? ciagle mysle o tym SM
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Zachmurami 22 gru 2009, 20:54
Moim ulubiencem jest gastrinoma, jest to guz neuroendokrynny przewodu pokarmowego. Zachorowalność 1: 1 000 000. Logicznie, szanse są małe. Guz ten powoduje wydzielanie gastryny, ta z kolei powoduje sekrecję kwasu solnego (stąd bóle nadbrzusza, wrzody, nudności i inne sensacje) Z reguły zlokalizowany jest w trzustce lub w dwunastnicy.


Te objawy tak pasują do moich problemów żołądkowych (nie pomagają mi żadne leki typu PPI, ani H-blokery, sukralfaty ani w ogole nic). Skoro nic poważnego nie wykryto w trakcie badan standardowych (2 gastroskopie, badania krwi, usg to dlaczego nie może to być wlasnie gastrinoma?) No może jeszcze powinnam sobie zrobić tomografię j. b.

Czasem chciałabym miec jakąś chorobę fizyczną, ktorą można byłoby przeleczyć, przeleżeć w szpitalu.... albo po prostu zoperować i WYCIĄĆ, rach, ciach i po kłopocie...

[Dodane po edycji:]

Kn24 napisał(a):macie jeszcze często wątpliwości czy to nerwica? że ciężko uwierzyć że tyle różnych objawów daje taka choroba...bo ja mam dni kiedy jestem pewna że to nerwica i nic innego a czasem zaczynam od początku i szukałabym dalej jakiś przyczyn tego co się ze mną dzieje robiąc kolejne badania...ciężko się od tego uwolnić :/


Oj mamy, mamy :smile: Pomimo że od kilku miesięcy odwiedzam psychologa i psychiatrę, nadal odwiedzam fachowcow od chorob organicznych - tym bardziej, że u mnie wszystko zaczęło się od nieustannego pobolewania w nadbrzuszu. Pozniej doszły lęki: bałam sie że mam raka, żołtaczkę itp. Mam całą teczkę badan.

Po świętach kolejna wizyta u (nowego) gastrologa. W sumie, nie wiem po co. Może myślę, że w koncu ktoś odkryje 'złotą pigułkę' ktora wyleczy to coś.

Jeżeli fizycznie czuję się lepiej, rozumuję logicznie, i na 99% wierzę w teorię lekarzy i psychiatrów, że to zaburzenie o charakterze nerwicowo somatyzacyjnym.

Gdy coś jest nie tak, zacznie boleć zołądek - znow moj umysł maszeruje w stronę choroby. A ja wątpic w kwalifikację psychiatrów i lekarzy sugerujących nerwicę, szukam pomocy u kolejnych gastrologow itp.
Nakręcam się jak zegarek, dając pożywkę mojej nerwicy.
I żoładek boli co raz bardziej.
Po kilkunastu spotkaniach z psychoterapeutą wiem, jak to działa, ale... co z tego?

[Dodane po edycji:]

wovacuum napisał(a):najczèsciej mam goza w mozgu..tak srednio raz w tygodniu i sm :twisted: no ale to ,,tylko nerwica,,pozdrawiam ;)


A ja mam guza w mózgu, serio, serio, a konkretnie mikrogruczolaka przysadki. Miałam MR przysadki i podwzgorza dwa tyg. temu, z uwagi na wysoką prolaktynę. i wiecie co, owszem przejęłam się, popłakałam przez dwa dni... ale od tego się nie umiera, to się leczy i z tym się żyje.

Nadal moim punktem numer jeden na liście hipo jest żołądek... Mikrogruczolak, phi, tez mi cos.
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 gru 2009, 22:12

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez terakotka 23 gru 2009, 19:08
Wiecie co? Na mnie bata to za mało :evil: Jak już sobie dałam spokój z pieprzykami i piersiami to wczoraj późnym wieczorem uwzięłam się na szyję!!! Bo sobie niby wyczułam zgrubienie :roll: , którego teraz już jakoś nie wyczuwam :lol: A nawet jakby to mam prawo, bo mnie gardło i ucho pobolewa i na przeziębienie bierze. Wczoraj wieczór chodziłam przymulona, dzisiaj przez pół dnia również...., ale mam postanowienie- łapy trzymam precz od szyi, bo nie można tam siebie obmacywać. Jak sobie poczytałam o ludziach, którzy naprawdę mają tam guzy to sobie pomyślałam, ze totalnie żałosna jestem.
Jestem zdrowa, mam kochającą, cierpliwą rodzinę i partnera, dach na głową, jedzenie, a na siłę szukam jakichś dolegliwości, żeby chyba litość wzbudzić innych i się poznęcać nad sobą.
Ehhhh zdenerwowałam się tylko i idę piec ciasto....cieszę się, że znalazłam to forum przynajmniej się mogę wygadać i mi jakoś lżej trochę...
terakotka
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez landon1988 23 gru 2009, 21:48
no pewnie ze lzej :-) ja terakotka sie boje ze moge sie zarazic hiv , nie mysle ze go mam tylko boje sie nim zarazic:-) szkoda gadac ale tlumacze sobie jak moge ze nie mozna sie sie tak latwo nim zarazic i jakos przezywam dzien za dniem , uwierz mi ze raki czy jak kto woli nowotwory to choroba wyleczalna i nie wychodzi nagle i nie moza tylko o tym myslec bo nie na tym polega zycie
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
29 lis 2009, 20:30

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fobia 23 gru 2009, 22:25
terakotka, ja też sobie jakiś czas temu znalazłam guzek- całą szyję se wymacałam, to samo było z piersiami (sa guzki ,ale nie groźne i to ponoć minie jak bedę karmiła kiedyś piersia), fazę z pieprzykami też przechodziłam i po 1000 razy je sprawdzałam. Kota idzie dostać obecnie niczego nie szukam :) dobrze mi z tym ;)
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 46 gości

Przeskocz do