Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 24 lut 2015, 15:04
martini123, wlasnie mam zamiar kupic pokrzywe, wcinam tez migdaly, a szpinak lubie i tez wczoraj juz zakupilam, to trzeba zjesc ;)

a co do buraczkow to tak sie dziwilam czemu mam na nie nieustanna ochote od 2 miesiecy i moge wcinac i wcinac heh- a to chyba o zelazo chodzilo ;)
kiedys jak mialam anemiie to mialam nieodparta ochote na watrobke...ale od kiedy sama musze ja przyrzadzac jakos mam mniejszy entuzjazm- nigdy nie wyszla mi taka znosna do zjedzenia jak u Rodzicow ... :roll:
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 24 lut 2015, 17:11
Mili89, z tymi burakami też jest ciekawie, bo one wcale nie mają dużo żelaza, tylko antocyjany i witaminę c przez co żelazo tylko się łatwiej wchłania. zapomniałam jeszcze dodać, że żółtko jaj jest bardzo polecane, bo ma dużo żelaza. najlepiej surowe albo chociaż na miękko. szpinak jedz koniecznie z jakimś białkiem - twaróg, ser feta, jogurt, wtedy zostanie zahamowane działanie niepożądanych szczawianów. a wątróbka to skarbnica żelaza, szczególnie wołowa, ja osobiście nie przepadam, no ale jak trzeba to trzeba. ja miałam hb na poziomie 5,4 więc meeegaaa anemia, dużo się naczytałam o tym żelazie :). staraj się jeść to co napisałam, a na pewno podskoczy żelazo do góry :)

dodam jeszcze, bo tutaj to może być przydatna informacja, że antocyjany, który są w ciemnych owocach mają działanie przeciwnowotworowe i zapobiegają starzeniu się skory :)
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez barbieturan 24 lut 2015, 17:13
boje sie schizofrenii, boje sie, ze lekarz mnie oszukuje z tym, ze jej nie mam
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 24 lut 2015, 18:15
zgrzeszyłam dziś - cały dzień o raku jajnika:(
od nowa załamka
jakieś bóle
dłuższy niż zwykle okres , cos nie może się skonczyć ostatnie 4 dni plamienie. A ogólnie trwa 9 dni.
Na dodatek czytałam że objawy są niespecyficzne, np. zaparcia, biegunki, wzdęcia, bóle brzucha w innych miejscach niż jajnik
ratunku:( poległam znowu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Paulina8102 24 lut 2015, 19:30
Współczuje... Ja zbieram sie psychicznie po dopiero co przebytym "raku" jamy ustnej. Właściwie jeszcze nie do końca się z nim uporałam na czwartek umówiłam się do stomatologa. Najlepiej byłoby nie czytać objawów w internecie, właściwie każdy prowadzi do raka. A prawdopodobnie I tak będziesz szukała dopóty dopóki znajdziesz że twoje objawy to właśnie to - też tak robie. Niczego innego nie przyjmuje do wiadomośći oprócz tego najgorszego. Powodzenia !
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
10 lut 2015, 11:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 24 lut 2015, 20:03
aha Paulina i Usagi - miło mi was poznać:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Paulina8102 24 lut 2015, 20:20
nefretis, jakoś zaintrygowała mnie Twoja osoba I postanowiłam przeczytać Twoje wcześniejsze posty. Przykro czytać, że męczy Cię to już 10 lat ja po roku jestem wykończona. Zauważyłam też, że nie tylko ja tak intensywnie przechodzę " choroby ". Od szukania w internecie codziennie bolą mnie oczy - kolejny objaw do wypisania. Co do dresów, kosmetyków robię to samo z tym że ja nie kupuje ich bo poprostu mi sie niechce. Czasem jak przechodzę koło lustra to zastanawiam się kim jestem ?. Kompletnie się zaniedbałam, uważam że wygląd jest mniej istotny od mojej wymyślonej choroby. Ale to mnie w tą chorobe wpędza bardziej. Nie lubie rozmawiać z ludźmi - wstydze się siebie. Zawsze ostatnio wyglądam jakbym się zwlekła z łóżka. Rzadko się nawet czesze... Cóż, życzę Ci zdrowia po 10 latach należy Ci się choć kilkanaście dobrych dni...
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
10 lut 2015, 11:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 24 lut 2015, 20:54
nefretis, TO JA TEŻ MAM RAKA JAJNIKA :)

A TAK POZA TYm, przepraszam za capslok, u mnie nie jest tak źle, tzn doleliwości fizyczne mam, rzecz jasna, ale staram sie dbać o siebie, o swój wygląd, od niedawna jestem zaręczona i nie chce by mój mężczyzna oglądał mój cień a nie mnie, poza tym codziennie jeżdżę na uczelnie, więc jestem też zmuszona by jakoś wyglądać. Nefretis dlaczego nie szukasz pracy? nerwica Ci nie pozwala? wydaję mi się, że nadmiaar wolnego czasu i ciągłe siedzenie w domu to w przypaku nerwicy gwóźdź do trumny.
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Paulina8102 24 lut 2015, 21:01
A tak pozatym to nawet z wlasnego doświadczenia wiem że miesiaczka zwlaszcza w okresie stresu bywa różna. U mnie też czasem bywa dziwna. Ale to chyba jeszcze nie mój etap, nie przejmuje sie tym. Pewnie niebawem też do tego dojde. :D

Ja też o siebie dbałam dopóki mój narzeczony nie został moim mężem he he :D
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
10 lut 2015, 11:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 24 lut 2015, 21:15
Witajcie. Ja dzisiaj zupełnie o czymś innym.
Jestem mamą ucznia 3 kl. gimnazjum. Syn jest zdolny ale leniwy. Nigdy nie miałam z nim większych problemów wychowawczych. Zazwyczaj wystarczała mu wiedza z lekcji, bardzo rzadko uczył się w domu. Mimo tego otrzymywał oceny dobre i bardzo dobre, czasem z mniej lubianych przedmiotów dostateczne. Sytuacja zmieniła się na początku tego roku szkolnego.
Syn już od września był kilkanaście razy powoływany przez szkołę na zawody sportowe w związku z czym opuszczał lekcje. Oprócz tego dodatkowo popołudniami brał udział w treningach sportowych. Tak jak się spodziewałam niestety odbiło się to na ocenach. Po pierwszym zebraniu, na którym usłyszałam negatywne opinii na temat zaangażowania dziecka w naukę jak i zachowania zareagowałam. Zawiesiłam udział w zajęciach sportowych, ograniczyłam dostęp do komputera i załatwiłam korepetycje z jęz. polskiego i matematyki. Trafiłam na dobrą, wymagającą polonistkę. Po kilku spotkaniach było widać pierwsze efekty. Syn pisał wypracowania pod okiem i wg. wskazówek korepetytorki, która później sprawdzała prace i sugerowała ewentualne poprawki - i tak do skutku. Buntował się, ale myślę, że sporo się nauczył. Próbny egz. z polskiego napisał bardzo dobrze. Ale niestety pojawił się pewien PROBLEM. Przy jednej z ocenionych przez szkolnego nauczyciela pracy pojawił się komentarz: ,,bardzo dobra praca ale szkoda, że nie do końca twoja,, - przykre dla ucznia, który spędził nad nią kilka godzin ... Niestety sytuacja powtórzyła się. Właśnie Syn otrzymał dwie zadane na ferie, sprawdzone już prace i ... jedną otrzymał bez oceny z komentarzem, że jest to praca wzorcowa, majstersztyk ALE NIE NAPISANA PRZEZ SYNA. Nauczycielka oskarżyła moje Dziecko przy całej klasie i kazała mu napisać ją drugi raz samodzielnie. Druga z oddanych w tym dniu prac była oceniona na 4 znów z komentarzem: ,,wpadki stylistyczne, mam poważne wątpliwości graniczące z pewnością, co do samodzielności tej pracy. Nie wiem co mam z tym zrobić ! Jest mi żal Syna. Pani korepetytorka również nie kryje oburzenia. Nikt mu tych prac nie pisał. Dodatkowo dzisiaj w szkole Syn usłyszał pytanie: czy już napisał ,, karną ,, pracę. Karną - za co ? Za to, że napisał za dobrze. Wiem, że nie mogę tak tego zostawić, ale nie chcę też zaszkodzić Synowi 3 miesiące przed egzaminami. Radźcie PROSZĘ. Tak naprawdę to jestem na tą babę WŚCIEKŁA. Syn się nie starał - źle, teraz pisze dobrze - jeszcze gorzej !!! CO JA MAM Z TYM ZROBIĆ ???

-- 24 lut 2015, 20:22 --

Korepetytorka twierdzi, że nie mogłą wypuścić złej pracy. Jej zadaniem było nauczyć pisać dobrze. Wskazać kierunek, na co w pracy zwrócić uwagę, zasugerować ew. cytaty, no i sprawdzić efekt.
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Paulina8102 24 lut 2015, 21:53
Najsłuszniej byłoby interweniować, ale niektórzy nauczyciele bywają złośliwi. I potem za wszelką cene chcą udowodnić, że jednak to ona ma racje. Jak będzie chciała zawsze znajdzie jakąś luke w wiedzy syna. Więc skoro to koniec trzeciej klasy to może lepiej byłoby odpuścić. Skupić sie na egzaminach.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
10 lut 2015, 11:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 24 lut 2015, 22:28
pralinka1, ja tez jestem podobnego zdania, ze nalezy jakos zacisnac zeby i synowi tez wytlumaczyc, zeby nie zwracal uwagi na to co mowia nauczyciele i robil wszystko by im udowodnic jak bardzo sie myla!
jesli chodzi o edukacje to najwazniejsze sa egzaminy jako efekt koncowy- bo czesto oceny z danych przedmotow nie sa adekwatne do wiedzy i zdolnosci ucznia- wiem z autopsji..
zawsze nauczyciele w liceum stawiali mi nizsze oceny, czepiali sie, ja przez to zalamalam sie zaczelam opuszczac lekcje- ledwo zdalam pod koniec klasy....jednak postawilam sobie cel- pokazac im na maturze jak bardzo sie mylili- i tak sie zawzielam, ze zdalam mature najlepiej z mojej klasy bedac "najgorsza" uczennica... z polskiego zdalam najlepiej ze wszystkich 3cich klas w moim LO :) i nie mialam przy sobie zadnej sciagi ;) jedynie zdjecie moich Swietej pamieci Dziadkow :)
jakie bylo zdziwienie nauczycieli, ktorzy zaczeli wygadywac, ze od zawsze bylam ich faworytka- coz za zmiana nastawienia...;)
wiem, ze to jest bardzo irytujace i Ciebie i syna - ale naprawde niech robi swoje skoro robi to dobrze i niech to tez bedzie motywacja dodatkowa dla niego aby pokazac im jak bardzo sa w bledzie :)
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 24 lut 2015, 23:18
Paulina, martini nie mam siły pisać:( napisałam bardzo dużo do każdej z was i skasowałam niechący jednym kliknięciem, cholera jasna:((

Powiem krótko - każdy mały objaw w internecie wzrasta do rangi toczacego się procesu nowotworowego.
Tyle tyg. nie czytałam, tak walczyłam. I g... za przeproszeniem. Dzis spieprzony dzień. Od nowa skupienie na brzuchu, no tak objawy pasują - wzdecia przelewania i bóle w jelitach, bóle pleców, pobolewania w okolicy wyrostka miewam. Pisało o NIESPECYFICZNYCH objawach - to słowo przeraża mnie,
Do tego to plamienie (jest minimalne, jakby okres już się kończył ale to 9 dzień cyklu) - wyczytałam o rakach jajnika, macicy i innych
No tak, stres może namieszać w cyklu ale czy napewno? Skąd mam to wiedzieć. Niedawno się badałam, kilka mcy temu.
No fakt stres i lęk mam co dzień, najgorzej jest rano. Mega lęk, który z nadejsciem wieczora łagodnieje.

Martini ja w sumie pracuję. U męża:) Tzn siedze w domu bo mąz sobie radzi beze mnie, a ja kwitnę tzn. usycham w domu.

Paulina ja tak samo, wyglądam jakbym dopiero co wstała, nie chce mi się czesać myć zębów, wystarczą jakieś leginsy i dziwna bluzka z plamami:)
Żałosne to. To czekanie na niewiadomo co, ale coś złego, ta męcząca obserwacja siebie. ten egocentryzm. Tylko JA i JA. MNie boli, mnie kłuje, ja czuję to i tamto. Masakra...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 24 lut 2015, 23:43
nefretis, a mialas badania hormonow ?
ja przez pewien czas mialam takie niewielkie krwawienie po okresie tzn w 8,9 i 10 dniu takie bardzo ciemnego koloru i samo przeszlo- mysle, ze to byly jakies wahania hormonalne...stres tez moze wplywac na okres...a boli Cie podczas seksu ?
kiedys lezalam w szpitalu z zapaleniem jajnika- nikomu nie zycze- prawie dwa tygodnie...i wlasnie objawem byl okropny bol na dole brzucha po prawej stronie i o seksie nie bylo mowy...

mi czesto szkoda mojego meza jak widze inne pelne energi usmiechu zadbane kobiety....a mi czasem ciezko jest nawet wlosy uczesac :(
ale staram sie ostatnio jak moge- nawet zaczelam wspolnie z mezem cwiczyc- on od zawsze cwiczy codziennie a ja nic...no i zaczelam- ale narazie delikatnie bo chce to zelazo zaczac brac- z anemia nie ma co szalec...
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1649
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do