Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez evvelinka 12 lut 2015, 22:32
martini123 napisał(a):osoby które są hipochondrykami i są w małżeństwie tak bardzo skupiają się na sobie, że nie widzą poważnych objawów u współmałżonków, współmałżonkowie są tak skupieni na 'wiecznie chorej' małżonce, że nie zwracają uwagi na to, że z nimi dzieje się coś nie tak a później okazuje sie, że to coś poważnego i jest już za późno. podała mi konkretny przykład jak kobieta znów po raz przyszła na badania do szpitala, zapytano ją gdzie ma męża a ona odpowiedziała, że zmarł na raka. a ta kobieta nadal była skupiona na sobie.


Boże to przerażające. Mój kochany ostatnio narzekał, że boli go bok już od jakiegoś czasu, ale jest zbyt zajęty mną żeby się przebadać. Jutro bez dyskusji zapisuję go na usg i do kardiologa, bo u niego zawały rodzinne.. aż się zaczęłam bać.. gadałam właśnie ze znajomym na skypie i po moim dobrym nastroju nie zostało nic.. zjebał mi nastrój totalnie :/ Ach jestem taka chwiejna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 12 lut 2015, 22:52
evvelinka, nie chciałam popsuć Ci humoru, chciałam po prostu przedstawić do jakich sytuacji może doprowadzić skupianie się na sobie. Te nowotwory to są oczywiście abstrakcyjne sytuacje. chodzi o ty by nie skupiać się tylko na sobie, żeby mieć kontakt z otaczającym światem. nie denerwuj się. to pewnie z nerwów spowodowanych Twoim stanem zdrowia, ale fakt nie możemy skupiać się tylko na sobie.
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 12 lut 2015, 22:59
Dziewczyny, jak często właściwie macie objawy? U mnie mdłości są prawie non stop, czasem mniejsze i jem i funkcjonuje normalnie (choć z tyłu głowy wiem, że mnie mdli), a czasem czuję się znacznie gorzej. I tak - na litość boską - od sierpnia .. pocieszam się, że żadna choroba nie objawia się samymi mdłościami, no nie?
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 12 lut 2015, 23:07
alu, ja sie dzisiaj smialam bo minął prawie rok odkąd wymysliłam sobie białaczkę :). teraz u mnie jest lepiej, tzn od końca stycznia, ale wcześniej miałam objawy dzień w dzień, a jak zostawałam sama w domu to serce waliło, głowa szalała. u mnie było tak - bolała śledziona, potem pod lewym żebrem (to mam do teraz czyli prawie rok), potem cały brzuch, rewolucje jelitowe, prawy bok, głowa, żołądek, przełyk, odbyt, plecy, głowa i to trwało dzien w dzien przez kilka dobrych miesięcy. mysle, że teraz jest lepiej przez hydroksyzynę. biorę już 4 miesiąc i czuje sie spokojniejsza przez co objawy są mniejsze.
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 12 lut 2015, 23:18
martini123, widzisz, ja hydroksyzynę biorę doraźnie jak czuję się bardzo źle (to znaczy, jak mdłości są silne bo ja panicznie boję się wymiotów). Inne objawy umiarkowanie mi przeszkadzają bo wiem, że są nerwicowe, np. te duszności. Nie wkręcam sobie, że to zawał czy coś (na razie :P). Zasadniczo dopóki nie jest mi niedobrze to uważam się za osobę zdrową choćby nie wiem co się działo. Dziś właśnie świętuję osobisty sukces bo już 3 tygodnie nie brałam hydroksyzyny :angel:
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 12 lut 2015, 23:25
Dziewczyny, jestem zmęczona dzisiejszym dniem, nie mam siły na nic.

Odpowiem zatem w miarę szybko:

Pralinka - u mnie podobnie, najpierw krocze łącznie z lekkim parciem na pęcherz (zresztą objaw ten miewam jeszcze sporadycznie) , teraz na odbyt, jakieś wkurzające wrażenie, że chce się kupę, ciśnie, jakby coś zalega, plus pobolewania o czym wcześniej dokładniej pisałam.
Chciałam przeczytać ten artykuł ale trzeba płacić jakis abonament. Szkoda:(

Martini - dzięki za Twoj wpis, zawsze się jakoś uspokajam jak piszesz o swoich objawach, bo mamy bardzo podobnie. Czyli jak rozumiem odpuścił Ci prawy bok a teraz lewy tak? Wiesz, dobrze, że bierzesz tą hydro...ja na własną rękę czasem Pramolan, no i ten Bioxetin, który nie jest przeciwlękowy - dopiero dziś uświadomiła mi to psycholog:( Więc nie wyciszy lęków a raczej poprawi nastrój i wyrówna go.
Masz rację - jestem tak skupiona na SOBIE, że z lekkim sercem podchodzę do infekcji dzieci, mężem się zbytnio nie przejmuję. Nie lubie siebie za to ale to tak silne. Muszę chodzić na terapię.

Jesli o terapię chodzi to opowiadam zainteresowanym:)
Wizyta godzinna. W 80% moje gadanie, narzekanie, opowiadanie. Psycholog powiedziałą, że mam przyjść jeszcze ze 2 razy i wówczas ocenię czy chcę podjąć 10 tygodniową terapię czy odpowiada mi jej podejście i osoba.
Psycholog jest bardzo dobra, kompetentna, wielkie doświadczenie, wg. opinii wielu ludzi najlepsza w moim miescie

Powiedziała, że mam zaburzenia tożsamości, że mam błędne nawykowe myslenie nt. wielu rzeczy, musimy to przepracować
że te lęki to mój sposób przezywania emocji. Że raczej nie powinnam się dalej badać, bo gdybym miała poważną chorobę to dolegliwości szybko nasilałby sie a nie że raz są słabsze, raz wcale, raz mocne. I że nie są uporczywe.

Ogólnie szybko mnie rozpracowała, we wszystkim miała rację. Powiedziała, że w którym momencie życia musiałam mieć doświadczenie, że będąc chora, wszyscy się na mnie skupiaja i podświadomie spodobało mi się to:(

OK, na razie tyle, miało byc krótko a znowu sie rozpisałam. Na dodatek mam 37'C i jestem podziębiona - cholera, raczej zaraziłam się od chorej córki a we łbie juz się plączą mysli, że może to coś poważnego (macam wezły, oglądam kupe, ważę się, mierze temp. masakra:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 12 lut 2015, 23:32
alu, mi psychiatra powiedziała, że trzeba brać ją pół roku co najmniej, żeby efekt był długo trwały. biorę najniższą dawkę (chyba, że mam mega stresujący dzień to biorę drugą porcję). byłaś u psychiatry? hydroksyzyna brana doraźnie nie daje efektów na dłuższą metę.
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 12 lut 2015, 23:35
martini123, nie biorę jej, żeby dawała efekty na dłuższą metę, ale po to by właśnie doraźnie pozwalała ulżyć uporczywym objawom. Ja jestem przeciwniczką leczenia lęków i nerwic farmakologicznie, po prostu nie wierzę koncernom, no po prostu ;) wiem, że sama muszę nad tym pracować i tyle :) Psychotropom mówię stanowcze nie :nono:
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 12 lut 2015, 23:37
nefretis, tak, najpierw bolał mnie lewy bok, potem prawy i znów przeniosło się na lewy. a pozostałe objawy czyli - gazy w jelitach, przelewani, wzdęcia, bóle, kłucia, parcie na stolec, częste wypróznanie bez biegunki, albo po prostu samo parcie bez wypróżniania, bulgotanie - wszystko to miałam kilka dobyrch miesięcy. teraz sie uspokoiło tym bulgotaniem ale to chyba przez płatki owsiane, drożdze i otręby, które jem codziennie. kłucie w boku jest nadal, praktycznie non stop.

-- 12 lut 2015, 22:39 --

alu, są takie przypadki, że nie da się samemu sobie pomóc. hydroksyzyna nie jest psychotropem (miałam brać zoloft ale zrezygnowałam), jest podawana nadpoudliwym dzieciom. ja mam brać pół roku i przestać. byłam do tego sceptycznie nastawiona, ale widze poprawę, skupiam sie na tym na czym powinnam, wg mnie doraźne uspokajacze nic nie dają. działają chwilowo, po tym jak przestają działać problem zaczyna się na nowo.

-- 12 lut 2015, 22:43 --

alu, chodzisz do psychologa? ja też byłam przeciwniczką, ale ta psychiatra do której chodzę, pracuje z moją mamą, wiem, że mogę jej zaufać. i powiedziała, że nieleczone lęki się pogłębiają, nawet jak osobie, która je ma wydaje sie całkiem inaczej. trzeba to zwalczyć, leczyć a do tego potrzebni sa specjaliści, jeśli nie chcesz brać leków, pójdź do psychologa, chyba, że już chodzisz:)

-- 12 lut 2015, 22:52 --

nefretis, terapia pomoże, trzeba systematycznie na nią uczęsczać, jesteś bardzo fajną kobietą, potrafię to określić po samych postach, stać Cie na więcej w życiu niż szukanie sobie chorób. dasz radę! troche czasu minie i wszystko wróci na właściwe tory ;)

-- 12 lut 2015, 23:01 --

Nefretis mam tez pytanie, jak układa Ci sie w małżeństwie? bo wiem, że mój chłopak miał problemy z moja nerwicą, nawet nie uprawialiśmy sexu, mówił że jest zmęczony ale ja wiem, że to było przez mój stan. ostatnio mi powiedział, że hipochondria w związku jest tak samo toksyczna jak alkoholizm albo uzależnienie od narkotyków..
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 13 lut 2015, 02:10
nefretis, fajnie, ze bylas u psychologa i moglas sie wygadac- ja tez sie zbieram zeby wkoncu sie zapisac!
nie chce meczyc calego otoczenia i siebie skoro mozna powoli to jakos przezwyciezac...
tez jestem przeziebiona- i tez zarazilam sie od Corci- Ona juz drugi tydzien ma katar i chyba utro ide z nia do lekarza bo zaczynam sie niepokoic- a przez to skupianie sie na sobie tak jak wszyscy piszecie czesto nie zauwazam, ze cos jest nie tak np mojemu Mezowi Corcia co chwile przeziebiona- ale podobno poczatki w przedszkolu tak wygladaja... zdrowka Kochana :*

co do hydroxyzyny to mnie tylko usypia nic wiecej- ale za to baaardzo usypia ;)

martini123, u mnie z mezem tez tak bylo, ze mowil, ze przy mnie tylko non stop jest smutno ciagle cos jest nie tak :( ze go to meczy :( tez nie zawsze mialam ochote tysiace problemow chorob itp - widzialam, ze staral sie uciekac z domu, a to z kolega po cos a to gdzies..
staram sie teraz robic wszystko zeby mu tlumaczyc moj stan daje artykuly do poczytania i jest lepiej :) czego i Tobie zycze
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1648
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 13 lut 2015, 10:51
Hej w piatkowy poranek:)
No i jestem chora, poty całą noc, osłabienie, itp.

Martini, miło słyszeć takie słowa, czuję, że życie ucieka mi, osoby w naszym wieku są pełne zycia, energii, żyją w rozkwicie - ta terapia to ostatnia deska ratunku, leki niewiele dają, chyba, że brało by cos silniejszego, ale to uzaleznia. Zresztą lek kiedyś trzeba odstawić, prawda?
Psycholog mi powiedziała, że objawy fizyczne są wierzchołkiem góry lodowej, z ostrym "czubkiem", który "kłuje" tu i tam. Leki ten wierzchołek stępiają ale po odstawieniu wszystko z powrotem odrasta. Że podobno tylko porządna terapia usuwa to co jest w środku tej całej "góry lodowej"
Więc poza duzym wydatkiem finansowym na wizyty, nie ma nic do stracenia, My wszystkie tu, musimy chodzić do psychologa, terapeutka powiedziała, że wielu ludzi się zraża, ale z jej doświadczenia wynika, że jak ktoś przepracuje na terapii WSZYSTKO to wychodzi zdrowy. A jw. pisałam wiele osób rezygnuje głównie z powodu dolegliwości fizycznych, które np. nie mijają szybko - więc zaczynają od nowa wędrówki po lekarzach. To podobno jest najgorsze i niweczy wszystko.

Mili nie zastanawiaj się, idź. ZObacz ja powoli decyduje sie po 8 latach bodajże - chyba dostanę szału, jak okaże się, że terapia pomogła a ja nie poszłam na nią wcześniej. Czyli zmarnowałam tyle pięknych lat...
No niestety w przedszkolu tak jest, moja starsza córka nie chorowała wcale do 6 rż, jak poszła do zerówki to jest katastrofa do teraz a ma 12 lat.

Martini - jeśli chodzi o związek - ogólnie jest OK (bez kłótni, rozumiemy sie doskonale) jednak pod względem bliskości i seksu, jest bardzo marnie. Nie mam popędu, ochoty. No chyba, ze wypiję trochę wina, to jest lepiej ale to nie jest wyjście, w zasadzie to unikam takich rozwiązań na dłuższa mete.
Od jakiś 2 lat jest kiepsko, rzadko...a teraz to masakra, odkąd mam jazdy z brzuchem czyli jakieś pół roku - to jest bida z nędzą.

-- 13 lut 2015, 09:57 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dziewczyny ile płacicie za wizytę u psychologa? Ja 150zł za pojedyńczą ale w pakiecie, jesli wezmę 10 wizyt i opłacę je z góry będę miała 110zł - czas trwania 1h

Od jakiegos czasu nie widuję D@ri@nki - kochana, wszystko OK u Ciebie? Zresztą kilka osób sie wykruszyło, ale są nowe:) W sumie szczęscie w nieszczęsciu, że są nowi :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 13 lut 2015, 11:10
nefretis, przywołana melduję się. Podczytuję wątek, ale jestem teraz na urlopie i korzystam z dobrego samopoczucia, wolnego czasu, codziennie cos robię ze starsza córką, której przez młodszą brakowało mamy tylko dla siebie ;) Zaraz lecimy na łyżwy, potem jakieś zakupy. W weekend robię jej tort bo ma urodziny więc tez będzie zajęcie.

Cieszę się że wizyta udana, mam nadzieję że kolejne przyniosa jeszcze lepsze efekty :D
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez alu 13 lut 2015, 12:46
Ale miałam noc .. od wieczora nudności i ucisk w klatce (ten ucisk to naprawdę dla mnie nowość, pojawia się bodajże od 2 tygodni). Całą noc nie zmrużyłam oka, w kółko nudności, ucisk, pocenie, kłucie w brzuchu/żołądku, burczenie, przelewanie, częste wizyty w toalecie (bez biegunki). Jestem wycieńczona i dobita :hide:
Główka pracowała i oczywiście doszłam do wniosku, że albo to grypa żołądkowa, albo refluks, a może jednak mam wrzody, a w najgorszym wypadku to pewnie rak płuc, kręgosłupa, w każdym razie podsumowałam to sobie, że na pewno jestem poważnie chora :blabla:
alu
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 13 lut 2015, 13:54
alu, i nadal twierdzisz, że nie potrzebujesz leczenia? ... potrzebujesz.

Nefretis my też sie nie kłócimy, teraz, ale wcześniej mój chłopak bardzo sie denerwował jak sobie coś wymyślałam, kłóciliśmy się często przez to i on się odsunął. ale teraz wróciło do normy, na szczęście libido jest ok. Po terapii u Ciebie też wszystko wróci do normy, zobaczysz :)

-- 13 lut 2015, 12:56 --

Mili89, mój niestety czytać na ten temat nie chciał bo twierdził, że wszystko jest w mojej głowie i mam sobie to wybić i już i nie rozumiał jakie to trudne. tak jak pisałam teraz jest trochę lepiej, ale bywało ciężko. cieszę się, że u Ciebie w związku jest dobrze :)
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do