Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez magdalenabmw 24 wrz 2009, 15:24
Hej, a ja mam 'raka' kręgosłupa bo mnie plecy na dole bolą od lipca.
magdalenabmw
Offline

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez marcjanna 25 wrz 2009, 15:14
Diagnoza internisty - nerwica. Czwarty lekarz z tą samą diagnozą.
Powinnam w końcu uwierzyć...
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulitinka21 25 wrz 2009, 23:57
Zaraz odbieram wyniki testu na boreliozę, jutro jeszcze internista do mnie przychodzi, bo mama jest przerażona tym, co się ze mną ostatnio dzieje. Pomyślę też nad innym psychiatrą.

Chcę przestać myśleć, przestać! Tymczasem budzę się w nocy z drętwiejącą ręką i mdlejącą nogą, zaczynam panikować, nie mogę oddychać. Tak co noc, co noc... Jestem wsłuchana w swoje ciało jak zegarek, 24/h ogarnia mnie lęk. Stałam się więźniem włąsnych myśli![/quote]

PODSTAWOWA SPRAWA! Nie chodź do żadnych lekarzy,nie badaj się ,Marcjanna! I po co Ci inny psychiatra? Bo mentalnie nie potrafisz zaakceptować jego diagnozy. Dlaczego? Na tym polega mechanizm zaprzeczenia w nerwicy-nie przyznasz się do swoich problemów pozazdrowotnych-wolisz myśleć,że masz chorobę! Zupełnie,.jak ja :!:

Nie chodzi o to,że masz przestać myśleć!!! Niech sobie te myśli przychodzą,ale zrozum,że to są tylko myśli lękowe,nie mające niczego wspólnego z rzeczywistością...............

[Dodane po edycji:]

marcjanna napisał(a):Grala -> Jutro idę do psychologa trzeci raz. Na razie efektów nie widzę, ale zobaczymy...

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie mogę być pewna, czy to TYLKO nerwica. Jutro mam psychologa...
Ataki, panika, akceptowałam to, wiedziałam - nerwica. Tymczasem od 3 dni mam osłabioną całą lewą stronę, nogę z waty, rękę i zdrętwiałą twarz po tej stronie. Miał tak ktoś? :( Nie wiem, czy to też objaw nerwicy czy skutek uboczny Xanaxu (1mg biorę na sen). Truję życie bliskim i nawet tutaj, u Was, na forum. Może już dostałam na łeb... W myślach widzę tylko siebie na wózku lub już w grobie, za miesiąc, dwa... Gdybym była pewna - tak - to nerwica, ale nie jestem. Morfologia, ob, ths, ekg i badanie neurologiczne (wszystko idealnie) wyklucza jakieś poważne problemy. Jutro wyniki testu na boreliozę. Jeśli wyjdzie ujemny, to... Czy to wszystko może wykluczyć inne dolegliwości prócz nerwicy? Większość z Was miała stos innych badań... Ja tylko te powyżej i każdy od razu stwierdzał nerwicę. Stresuję się zanikiem mięśni, stwardnieniem rozsianym bocznym, epilepsją, Jezu, wszystkim, wiem, że mam hipochondrię, ale wraz z nią może istnieć także faktyczna choroba. Boję się, że lekarze stawiają złą diagnozę.

Ja Wam bardzo dziękuję za wsparcie, Invisible, wtedy czuję, że nie jestem sama.



SPOKOJNIE- TO WSZYSTKO TO OBJAWY NERWICY. ... PRZERABIAŁAM JUŻ TO :P
ZROZUM,ŻE TE TWOJE MYŚLI NIE MAJĄ NIC WSPÓLNEGO Z RZECZYWISTOŚCIĄ,CHOCIAŻ C Z U J E S Z INACZEJ..... NIE MUSISZ SIĘ ICH JEDNAK BAĆ ;) BO TYLKO MYŚLI. OLEJ TEN LĘK- NIECH SOBIE BĘDZIE :P

[Dodane po edycji:]

marcjanna napisał(a):Kochani, dziękuję za wsparcie, mam nadzieję, że to wszystko się wyjaśni i minie. Mam już za sobą setki objawów - od ucisku w czole, skroniach, z tyłu głowy, przez skurcze żołądka, kołatanie serca, drgawki, drżenie rąk, mrowienie, ucisk w mostku, nerwobóle sercowe (przez które lądowałam na pogotowiu), cholerne zawroty głowy i ten paniczny lęk. Kiedyś tylko podczas ataków, teraz towarzyszy mi na codzień. Teraz wychodzę na ulicę, patrzę na tych szczęśliwych ludzi i po prostu płaczę. Myślę - po co to wszystko, i tak umrzemy... Ta noga "z waty" ciągle mnie męczy, dzwoniłam do mojej pani psycholog - powiedziała, że to też objaw nerwicy, że wszystko może być, jeśli to sobie wmawiamy i nieustannie o tym myślimy. Ja wiem, że o tym myślę, ale nie chce mi się wierzyć, że to TYLKO nerwica. W tej chwili ciśnie mnie po środku czoła i mam lekkie zawroty. Któryś dzień z rzędu płaczę. Mam dopiero 18 lat i nie wiem, co mi jest... :( Gdzie moje dawne życie? :(
"Koleżanki", które niby miałam odwróciły się. Została mi jedna przyjaciółka i przekochany chłopak, który zawsze mnie wspiera. Niestety on wkróce wyjeżdża na studia (medycyna, sic!).
Trzymajcie kciuki za neurologa... Całuję.

[Dodane po edycji:]

Wróciłam, wstępna diagnoza neurologa po badaniu na wizycie (coś mi stukał, patrzył w oczy, gilgotał igłą) - nie widzi żadnych, nawet najmniejszych oznak niepokoju ani objawów sm. Stwierdził, żę ta miękkosć mięśni i nogi to skutek nerwicy lub zaczęcia brania Xanaxu (mięśnie rozluźniają się i taki jest efekt). Nie dał skierowania na rezonans, bo mówi, że nie jest obojętny dla zdrowia, a ja mam dopiero 18 lat i szkoda je psuć. Pani była zresztą bardzo miła - powiedziała, że gdyby tylko zauważyła najmniejszy objaw SM, od razu dałaby mi PILNE SKIEROWANIE NA REZONANS, ale zwyczajnie nie dsotrzega. Mam się zgłosić 06.10 na kolejne badanie, żeby sprawdzić, czy nerwica po Xanaxie ustępuje, wtedy znów mnie pobada i może, jak to oświadczyła, dla "świętego spokoju" dać mi to skierowanie na rezonans.

Trochę odetchnęłam....Uf.


Marcjanna ,a może skupmy sięt trochę na kwestii Twojego chłopaka-jego wyjazdu i Waszej relacji tak w ogóle.... Zamiast gadać o chorobach ;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
powiedzmy,że Poznań ;)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez micolay 26 wrz 2009, 03:57
Witajcie!

Jestem nowy na tym forum. Trudno mi powiedzieć, od jak dawna mam nerwicę, ale jej objawy nasiliły się mniej więcej w grudniu ub. r. Po raz pierwszy usłyszałem tę diagnozę, gdy w kwietniu tego roku karetka zabrała mnie "umierającego" na izbę przyjęć. Obudziłem się tego dnia ok. 1 w nocy i nie wiedziałem, co się dzieje. Czułem się, jakbym nie mógł złapać tchu, serce waliło mi jak szalone, czułem się, jakbym zaraz miał odpłynąć, umrzeć, zgasnąć. Jakby miał za moment stracić przytomność i/lub władzę w kończynach. Myślałem, że za moment moje serce przestanie bić. To było straszne.

Na izbie przyjęć dokładnie mnie przebadali (troponina, EKG, ciśnienie). Oczywiście - wszystko w normie. Lekarz dyżurny nie miał wątpliwości, że to nerwica. Dostałem dożylnie Relanium i od razu wszystko wróciło do normy. Uspokoiłem się. W późniejszym terminie zrobiłem też sobie badanie tarczycy (TSH bodajże), które także niczego nie wykazało.

Wcześniej miałem pewne objawy, ale łagodniejsze. Najbardziej charakterystyczne było to zrywanie się z łóżka w nocy, te niepokoje, kiedy zasypiałem... Jakbym w pewnym momencie nie mógł złapać tchu. Jednej nocy nie mogłem z tego powodu zasnąć i bardzo pociły mi się dłonie, pomimo że nie było mi jakoś szczególnie gorąco. Wcześniej pojawiało się coś podobnego na jawie, coś jak zasłabnięcie, ale bez mroczków przed oczami. Taki lęk, jakbym zaraz miał upaść, stracić władzę w całym ciele. Nagle, niespodziewanie. Mogę także dodać częstsze mrowienie i drętwienie części kończyn, palców. Gdy nasilają się w/w objawy, nasila się również i to.

Od tamtego czasu biorę regularnie magnez i do niedawna wszystko było w miarę ok. Niestety, ostatnio objawy zdają się powracać. Ostatnio miałem trochę bardziej stresujący czas związany z egzaminem na prawo jazdy, który za trzecim razem udało mi się zdać. Niemniej, boję się, że magnez powoli przestaje wystarczać.

Jestem ponadto strasznym hipochondrykiem. Zawsze nim byłem. Nerwica daje też takie objawy, które choremu każą podejrzewać u siebie np. stwardnienie rozsiane (mrowienie, drętwienie), więc ta choroba stała się teraz (czyli od jakichś 6 mies.) moją obsesją. Wiele bym dał za rezonans magnetyczny, który mógłby mnie uspokoić, ale wiem, że to bardzo drogie badanie i raczej nikt chorego na nerwicę na nie nie skieruje :smile:, bo wiadomo, że to nie SM.

Tyle tytułem wstępu. Chciałbym, byście odnieśli się jakoś do tego, co napisałem, a zwłaszcza do moich objawów? Czy są typowe? Wy też je miewacie? Jakie leki byście polecali (tylko proszę żadnych melis, kalmsów, nervosoli - ich działanie jest na poziomie placebo)?

Pozdrawiam Was Wszystkich bardzo serdecznie!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 maja 2009, 20:17

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez marcjanna 26 wrz 2009, 10:50
paulitinka21 - dzięki za odpowiedź :smile: wczoraj w nocy strasznie bolały mnie mięśnie, ale założyłam z góry, że to nerwica i hop - przeszło! za to te osłabione mieśnie w lewej stronie, zwłaszcza nodze...już nie. i trzymają się od tygodnia. osłabione mięśnie też mogą być objawem? zawsze widziałam tu ludzi narzekających na mięśnie spięte... a te mam chyba tylko na szyi, często ściskają mi się i czuję taką obręcz. :(
myślałam, że chociaż do boreliozy się doczepię, a tu wynik ujemny. teraz w głowie SM, zanik mięśni i itp. super. :cry:
z chłopakiem super, już za sobą tęsknimy... :D

micolay - nie martw się, ja też byłam z nerwobólem i kołataniem serca na pogotowiu, gdzie lekarz mnie zwyczajnie wyśmiał :oops: a z tego strachu przed zawałem to już normalnie mdlałam cała - co strach z ludźmi może zrobić...
a mrowienie i drętwienie to u mnie ostatnio codzienność. teraz doszła słabość mięśni (i TO mnie martwi...).
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez olka8724 26 wrz 2009, 21:43
U mnie z kolei od 2 dni zero objawow:)) Dzis mega sprztaanko, mycie okien, zapierniczalam jak maly robocik, i zero uciskow, zero lekow itp:)) dlatego coraz bardziej przekonuje sie do tego, ze te objawy u mnie kiedy sie pojawiaja sa wynikiem mojej główki:) ktora sobie czasem potrafi cos uroic:)) ale tak czy siak ide porobic sobie badanka bo z kolei zaczynam bzdurac sobie cos innego;DD pozdoriwonka dla wszystkich nerwusow;))
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
23 sie 2009, 17:56

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fobia 27 wrz 2009, 11:29
micolay i marcjanna - nie wyszukujcie sobie chorob na sile! wiem bo tez przez to przechodzilam, wymyslalam tysiace chorob i jak sie okazywalo,ze jestem zdrowa to "wymyslalam" nastepna.Postarajcie sie nie myslec o tym, ze cos wam dolega.Mi ostatnio wrocily mysli,ze cos nie tak jest z moim sercem. Wiec wiem jakie to trudne. powodzenia i tzrymajcie sie
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Invisible 01 paź 2009, 23:58
fobia - myślę,że nikt z nas nie wyszukuje sobie chorób na siłę. Tylko zbytnio wsuchujemy się w nasz organizm i każdy ból wyolbrzymiamy, od razu przyjmując,że to coś najgorszego. Do tego dochodzi dostępność internetu z którego możemy wyszukać niezliczoną liczbę chorób, do których jakimś cudem pasują nasze objawy i trzymamy się danej choroby. Ile to razy szłam do lekarz i już wiedziałam jakie badania powinien mi zrobić i co niby mi dolega. Właściwie to teraz nic tylko na medycyne iść :) Dziś właśnie wyeszłam po raz tysięczny na neta szukając objawów nowotworu kości, bo przecież boli mnie kręgosłup w części lędźwiowej od hoho i teraz się nasiliło, szczególnie jak chodzę. Koszmar!!! Ale dziś udało mi się otrząsnąć i po chwili zakończyć moje wyszuiwania. Poczekam, może w końcu przejdzie, jak nie przejdzie do lekarza, choć pół roku temu już miałam rtg i było ok. Ech... te cholerne natrętne myśli...tak ciężko nad nimi zapanować :(

grala - nawet nie mogę wyobrazić sobie przez co przeszłaś, przykro mi , musisz być silną osobą... na jednego człowieka spadło tyle do dźwigania... Ja też miałam bliską osobę, która zmarła na raka i właściwie odtąd w mojej głowie zapanował strach. Wcześniej miałam jakieś lęki ale nie do tego stopnia, o wiele łatwiej mi było nad tym zapanować. Zresztą wiele znanych mi osób zmarło na raka, chorują...i wciąż o tym słyszę...wciąż. Czemu kiedyś nie było tylu złych chorób? ... choć pewnie były...
A Ja jak na razie staram się nie szukać po internecie i nie mieć wolnego czasu... a śmieszne jest to,że jeszcze mam inne obawy(objawy) wciąż, ale tłumie je w środku. Czasem przemykają te złe myśli ale staram się je lekceważyć.

micolay - nerwica ma przeróżne objawy, Ja pewnego dnia miałam wrażenie,że zaraz przestanę oddychać mój oddech był bardzo krótki i nie byłam w stanie złapać normalego głębokiego oddechu, bałam się spać, bo myślałam że umrę,że się uduszę, myślałam,że coś jest nie tak z moimi płucami, bo nie mogłam normanie oddychać, z tego strachu nie przespałam nocy. Chodziłam po domu jak obłąkana próbując poprostu normalnie oddychać i nie mogłam. To było przed jakimiś badaniami (a raczej wynikami) , które musiałam w środku jakoś strasznie przeżywać. Na drugi dzień internet "szukaj" :) .... okazało się ,że to jeden z objawów nerwicy, więc nawsuwałam się tabletek uspokajających i przeszło jak ręką odjął... bo wszystko siedzi w naszych głowach...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
02 kwi 2009, 10:46

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez marcjanna 03 paź 2009, 09:51
Ja przypisuję sobie wiele i na pewno jedną z nich mam, ale wszyscy lekarze uważają, że to NERWICA mimo że miałam jedynie kilka badań, krew cz tsh itp.
Bolą mnie oczy, czuję ucisk w głowie, w nosie, w czole, w policzkach, mam słabe mięśnie - to TEŻ nerwica?
Na dodatek ostatnio same "fajne" sny: obcinanie włosów (oznacza śmierć/zmartwienia) i cmentarz - wiadomo.
I co ja mam myśleć??? :(
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bliksa 03 paź 2009, 10:13
ja , ilekroć łapał mnie atak byłam przekonana ,że mam zawał, pisałam list pożegnalny do rodziny i czekałam aż umrę. czekałam, czekałam a tu nic - przechodziło samo.
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez marcjanna 03 paź 2009, 10:21
No wlasnie a mi nie przechodzi, bliksa....Po ugryzieniu kleszcze moja nerwica zaostrzyla sie bardzo, doszla depresja i objawy...klucie w palcach, bole stawow, slabosci...
lekarze mi wmawiaja ze to nie borelioza ale nie wierze. zrobie test wesstern blot. czuje sie fatalnie. nigdy sie nie dowiem co mi jest ;(
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez bliksa 03 paź 2009, 10:25
marcjanna z własnego doświadczenia wiem, że jak sobie coś wkręce i czekam na jakieś objawy to one sie prędzej czy pózniej pojawiają. może wlasnie masz taką sytuację z tym kleszczem. przerziłas sie, ze masz boreliozę i teraz pojawiają Ci sie objawy choroby, tak jakbyś poinformowała mózg, ze ciało ma dawać takie symptomy choroby. zrób sobie badanie i wszystkiego sie dowiesz. mam nadzieję, ze to tylko Twój wkręcik ;)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez marcjanna 03 paź 2009, 10:32
jeden test juz mialam igm+igg wyszedl ujemny ale wole dla pewnosci zrobic drugi bo mam stos objawow pasujacych do boreliozy a lekarze oczywiscie wysylaja mnie do psychiatry, bo tak jest latwiej. tez miewalam niezle wkrety ale teraz czuje ze moj organizm az tak sobie nie mogl wkrecic tego... :( jestem przerazona i mam straszne sny...
niogdy nie mialam depresji tylko nerwice lekowa a teraz to sie polaczylo i mam ochote ciagle plakac. skad takie pogorszenie? no wlasnie-kleszcz, cholerny kleszcz.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 wrz 2009, 01:14

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez grala 03 paź 2009, 22:38
kurcze nooo, na pewno nie masz kleszcza :)
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
01 lis 2008, 13:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do