Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulag24 17 sty 2015, 08:01
Pobudka z bólem glowy, zeber i plecow... Super optymistyczny początek dnia... Martini kochana rozumiem cie jak niktbinnybzbta głowa mam to samo, a dzisiaj muszę sie zmobiliZowac, bo teście przyjeżdżają i muszę ogarnąć porządek obiad przygotować a najchętniej nie wychodzilabym z lozka takie fatalne samopoczucie..
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 17 sty 2015, 11:08
Stokrotk@Ja co psychiatry chodziłem mam leki, i zapisałem się na psychoterapię miałem czekać na termin do pół roku minęły 3 miesiące i nikt nie zadzwonił.:/ co jest kpiną, muszę się chyba tam przypomnieć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 17 sty 2015, 11:45
martini123, tez tak miałam. Na początku przez tydzień bolała mnie cała głowa a potem ucisk pm prawej stronie. Dlatego poszłam do neurologa. Takie rzeczy tez mogą się dziać od kręgosłupa. Ale najbardziej prawdopodobne to nerwica. Póki nie zrobiłam tk to cały czas mnie głowa bolała
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez paulag24 17 sty 2015, 11:53
Maleństwo, a czy miałaś takie uciski np nad oczami, i czy w nocy tez cie bolała głowa? Mnie dodatkowo martwi to moje przekręcanie slow, ze mowię co innego niz chciałabym powiedziec
Offline
Posty
136
Dołączył(a)
24 lut 2012, 10:01

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 17 sty 2015, 13:20
Moje badania:
Gatroskopia: zapalenie błony śluzowej żołądka
USG jamy brzusznej i jąder : ok
USG tarczycy: ok
Morfologie co 3 miesiące od kwietnia: ok
RTG płuc: ok
Helicobacter: ok
krew w kale: ok
Candida: ok
Kiła : ok
HIV: ok
Hormony tarczycy: TSH od kwietnia zmalało, w kwietniu FT3 i FT4 prawie przekraczało normę, więc możliwe, że wzrosło i to będę badać teraz


Co mnie nurtuje żeby zrobić i zakończyć na tym diagnostykę:
Pasożyty/ Lamblie
Chlamydia
Bolerioza

Nie wiem, ale ni czytam już w necie objaów lista chorób zmalalała zostały tylko te których nie badałem i tyle,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez hipochondryczka98 17 sty 2015, 13:38
Witajcie
Boże coraz bardziej mysle o samobójstwie...
Jakies gazy , czasami uczucie pełności, częste wypróżnianie , nudności ...
Mam juz dosyc sadze ze po tych wizytach u psychiatry 22 i u lekarza medycyny sportowej nic mi nie dadza i zostanie mi tak na zawsze i juz nigdy nie bede mogla zyc normalnie... Boże mam przecież tylko 16 lat..
Morfologia okej
EEG glowy tez
USG jamy brzusznej okej
EKG serca okej
Mocz okej
Ciśnienie okej i puls
Jedynie na treningu sie czuje calkiem dobrze
Czasem czuje sie okej a jak tylko dopadnie mnie jakas sraczka to juz placz i panika nwm juz co robic.
Posty
19
Dołączył(a)
03 sty 2015, 20:52
Lokalizacja
Kielce

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 17 sty 2015, 14:16
paulag24, nie kojarzę czy bolało mnie w nocy ale budziła się z bólem głowy. Co do mowy to po pierwszym ataku miałam wrażenie ze mam sztywny język i mówię nie wyraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 17 sty 2015, 14:44
Od wczoraj wieczorem mam uderzenia gorąca, strasznie mi gorąco. Cholera mnie zaraz strzeli, dziś wieczorem impreza, może się odstresuję. Kurde mol tak mnie denerwują te objawy nerwicowe, że to coś niesamowitego, samopoczucie psychicznie jest w miarę ok, ale gorzej z fizycznym. Obserwując tutaj niektóre dziewczyny, muszę stwierdzić, że macie dużo gorzej... Ja po kilku miesiącach wreszcie funkcjonuje ciągle nie ma mnie w domu pomimo fizycznych objawów, a wy czytacie analizujecie te same objawy non stop, jasne ja się martwię tymi stawami, złą tolerancją ciepła, nudnościami, ale nie płaczę. Już białaczki i raki kości nie robią na mnie wrażenia jak kilka miesięcy temu, ale to pewnie wina Mozarinu. Przeczytałem w ulotce, że niestety przy braniu tego leku bardzo często jest zwiększona potliwość, uczucie gorąca, zawroty, nudności i bóle stawów.
Coś kosztem czegoś. Jeszcze z 2 miesiące temu z łóżka nie chciałem wychodzić i się z Wami żegnałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 17 sty 2015, 14:53
sinister napisał(a):Od wczoraj wieczorem mam uderzenia gorąca, strasznie mi gorąco. Cholera mnie zaraz strzeli, dziś wieczorem impreza, może się odstresuję. Kurde mol tak mnie denerwują te objawy nerwicowe, że to coś niesamowitego, samopoczucie psychicznie jest w miarę ok, ale gorzej z fizycznym. Obserwując tutaj niektóre dziewczyny, muszę stwierdzić, że macie dużo gorzej... Ja po kilku miesiącach wreszcie funkcjonuje ciągle nie ma mnie w domu pomimo fizycznych objawów, a wy czytacie analizujecie te same objawy non stop, jasne ja się martwię tymi stawami, złą tolerancją ciepła, nudnościami, ale nie płaczę. Już białaczki i raki kości nie robią na mnie wrażenia jak kilka miesięcy temu, ale to pewnie wina Mozarinu. Przeczytałem w ulotce, że niestety przy braniu tego leku bardzo często jest zwiększona potliwość, uczucie gorąca, zawroty, nudności i bóle stawów.
Coś kosztem czegoś. Jeszcze z 2 miesiące temu z łóżka nie chciałem wychodzić i się z Wami żegnałem.
Odkąd staram się przekonać Cię ze to wina leków a dokładnie skutków ubocznych. Ważne ze w końcu sam się z tym pogodzieles. Brawo ;-) bo to znaczy ze Twoje leczenie idzie w dobrą stronę. Ja tez współczuję dziewczyna tych bólów w brzuchu bo przez to tez przechodziłam. Teraz też mam z tym problem ale to skutek uboczny antybiotyku zwłaszcza tych o przełożonym działaniu. Wieczorami mam rewolucję plus mdłości. Zjadłam 4 g więcej już nie dam rady.

-- 17 sty 2015, 14:53 --

sinister napisał(a):Od wczoraj wieczorem mam uderzenia gorąca, strasznie mi gorąco. Cholera mnie zaraz strzeli, dziś wieczorem impreza, może się odstresuję. Kurde mol tak mnie denerwują te objawy nerwicowe, że to coś niesamowitego, samopoczucie psychicznie jest w miarę ok, ale gorzej z fizycznym. Obserwując tutaj niektóre dziewczyny, muszę stwierdzić, że macie dużo gorzej... Ja po kilku miesiącach wreszcie funkcjonuje ciągle nie ma mnie w domu pomimo fizycznych objawów, a wy czytacie analizujecie te same objawy non stop, jasne ja się martwię tymi stawami, złą tolerancją ciepła, nudnościami, ale nie płaczę. Już białaczki i raki kości nie robią na mnie wrażenia jak kilka miesięcy temu, ale to pewnie wina Mozarinu. Przeczytałem w ulotce, że niestety przy braniu tego leku bardzo często jest zwiększona potliwość, uczucie gorąca, zawroty, nudności i bóle stawów.
Coś kosztem czegoś. Jeszcze z 2 miesiące temu z łóżka nie chciałem wychodzić i się z Wami żegnałem.
Odkąd staram się przekonać Cię ze to wina leków a dokładnie skutków ubocznych. Ważne ze w końcu sam się z tym pogodzieles. Brawo ;-) bo to znaczy ze Twoje leczenie idzie w dobrą stronę. Ja tez współczuję dziewczyna tych bólów w brzuchu bo przez to tez przechodziłam. Teraz też mam z tym problem ale to skutek uboczny antybiotyku zwłaszcza tych o przełożonym działaniu. Wieczorami mam rewolucję plus mdłości. Zjadłam 4 g więcej już nie dam rady.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 17 sty 2015, 14:57
stało się święto - az boje sie pisac o tym, bo zapesze zacznie boleć
Otóż wczorajszy dzień przeżyłam bez bólu z prawej strony pod żebrami, pierwszy cały dzien od kilku miesięcy, to samo dziś - nie boli
oczywiście. jest lęk i napięcie oraz poczucie zagrożenia czyms nieokreslonym łacznie z lekkim szczękościskiem i pobolewaniem głowy ale mam więcej energii i nie bolało. Dzis też. Nie cieszę się z tego nadmiernie - bo wiem ze pewnie zaraz cos sie wydarzy.
Zresztą już się zaczyna - mam od tygodnia małe plamienie i coś okres nie moze mi się rozkręcić. Czuję sie jak przed ale jakby jakiśc wewnętrzny ścisk powodował, że jest bardzo skąpy.

Oczywiscie myslałam o raku jajnika itp. Cytologie i USG wewnętrzne miałam 9 mcy temu i było bdb. Potem jakies 2 mce temu gin badał mnie ręcznie i też było OK. Nie wiem co to. jak mysle o pojsciu na wizyte to mam zepsuty humor:(

-- 17 sty 2015, 14:04 --

sinster jestem pewna, ze u CIebie to skutki ub. leku + cd. objawów nerwicowych. Nic innego. Sam widzisz, ze kolejne badania wykluczają choroby, zbadałes juz chyba wszystko, musisz probowac lekcewazyc te dolegliwosci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 17 sty 2015, 15:17
nefretis, myśl tylko m tym ze juz zawsze tak będzie. Masz lęk przed tym że znowu zacznie boleć. Ja tak miałam jak bolała mnie głowa i właśnie psycholog mi mówił ze jestem juz tak przyzwyczajona do bólu głowy i tego narzekania ze jak to się skończyło to zaczęłam czekać kiedy znowu zacznie a to powoduje lęk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez fuzzystone 17 sty 2015, 15:30
nefretis napisał(a):stało się święto - az boje sie pisac o tym, bo zapesze zacznie boleć
Otóż wczorajszy dzień przeżyłam bez bólu z prawej strony pod żebrami, pierwszy cały dzien od kilku miesięcy, to samo dziś - nie boli
oczywiście. jest lęk i napięcie oraz poczucie zagrożenia czyms nieokreslonym łacznie z lekkim szczękościskiem i pobolewaniem głowy ale mam więcej energii i nie bolało. Dzis też. Nie cieszę się z tego nadmiernie - bo wiem ze pewnie zaraz cos sie wydarzy.


nefretis ja mam tak samo. Kiedy dobrze się czuję zaczynam analizować całe ciało i oczekiwać jakiegoś "znaku" lub ataku lękowego. No i mam ataki lęku przed lękiem :(


nefretis napisał(a):Zresztą już się zaczyna - mam od tygodnia małe plamienie i coś okres nie moze mi się rozkręcić. Czuję sie jak przed ale jakby jakiśc wewnętrzny ścisk powodował, że jest bardzo skąpy.

Oczywiscie myslałam o raku jajnika itp. Cytologie i USG wewnętrzne miałam 9 mcy temu i było bdb. Potem jakies 2 mce temu gin badał mnie ręcznie i też było OK. Nie wiem co to. jak mysle o pojsciu na wizyte to mam zepsuty humor:(


Rok temu wylądowałam i ginekolog z tym samym objawem - okres rozkręcał mi się trzy dni. Doprowadziłam się do stanu histerii, u lekarki płakałam i zwijałam się - baba zrobiła mi USG i NIC NIE WYSZŁO.
Powiedziała mi, że napięcie nerwowe może coś takiego powodować, taki ścisk wewnętrzny. Rzecz jasna tuż po wizycie miesiączka rozkręciła się!!!

Jestem pewna, że nic Ci nie będzie. Ja się odważyłam 30 grudnia i okazało się, że USG wyszło idealne...
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
05 sty 2013, 22:55
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 17 sty 2015, 15:46
Dziewczyny widze, ze mnie rozumiecie jak nikt inny:)
fuzzy dokładnie tak - lęk przed lękiem. "Boję się, że będe się bała", mój mąż ma niezły ubaw z tego zdania. Mogłoby byc dobrze ale z tyłu głowy czai się lęk o lęk i o to, że to nie prawda, że to pewnie przejściowe dobre samopoczucie, że jakas pomyłka.
Krótko mówiąc strach przed dobrym samopoczuciem, bo jak jest za dobrze, to pewnie wydarzy sie coś złego.
Obłęd.

malenstwo, widzisz terapia jednak duzo daje a ja jeszcze sie nie zapisałam, juz ponad miesiąc...boje sie iść, boję się, jak w koncu się dobrze poczuję to okaże się że jestem na prawde na coś fizycznego chora i wszystko na nic. Że jak podczas dobrego samopoczucia wystąpią objawy fizyczne to juz nie bede mogła zwalić na nerwice tylko bde musiała sie prawdziwie diagnozować...Jesuuuu jak to męczy.
A moze to uznaleznienie od złego samopoczucia?

Dzięki Ci za pocieszenie, właśnie odczuwam ścisk wewnętrzny. Jakbym powstymywała coś, tak podobnie jak sie trzyma mocz, takie napiecie gdzies w srodku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez evvelinka 17 sty 2015, 17:28
A ja wam powiem, że i tak na lęk najlepsze jest znalezienie sobie jakiegoś zajęcia.. praca, pasja, jakiś cel w życiu. Dzięki temu człowiek aż tak się nie przejmuje. Ja nie chodzę na żadną terapię, nie biorę żadnych leków, straszą mnie wszyscy dookoła najgorszymi chorobami, a ja jakoś się trzymam. Teraz powinnam się załamać, bo przy jamistości rdzenia czeka mnie inwalidztwo i wózek, a żyję i mam się nieźle dzięki swoim planom na przyszłość.. przynajmniej najbliższą. Od razu odżywam jak mam co robić, mam plan i wiem co chcę. Nie ma nic gorszego niż siąść i użalać się.. dlaczego mnie to spotyka itd., mi lepiej robi powiedzenie sobie.. jesteś żałosna jak można płakać ze strachu, siedzenie i jęczenie jest słabe, ogarnij się, zrób coś, a będzie mogła być z siebie dumna, że to pokonałaś. Jak miałam najsilniejsze lęki przed tym, że zwariuję zniknęły akurat jak zaplanowałam je wykorzystać.. dziady uciekły mi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 35 gości

Przeskocz do