Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 29 gru 2014, 15:14
Nefretis, , życzę Ci jak najwięcej zdrowia i jak najszybszego lepszego samopoczucia!!!
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 29 gru 2014, 15:16
nefretis czuję się podobnie jak nie gorzej. Chce mi się po prostu wyć !!! Nie mam na nic siły KOMPLETNIE, tak jakbym była umierająca. Nie mogę się do niczego zmusić, a zaległości rosną ... Dzisiaj mąż nie miał czystych skarpetek i uprasowanych spodni. Wiem nic mnie nie usprawiedliwia, ja po prostu nic nie robię ... mam tego świadomość, czuję się winna i bardzo bym chciała zrobić ale obezwładnia mnie jakaś totalna niemoc. Do tego boli mnie całe ciało, jestem ociężała. I TAKIE POCZUCIE BEZSENSU, WOLNO PŁYNĄCY LĘK, NIEPOKÓJ, PRZEKONANIE, ŻE NIC SIĘ NIE UDA - wszystko na nie. Zaraz wychodzę z małym do lekarza ( z tym sikaniem i siusiakiem ) mam skręcony z bólu żołądek, chce mi się płakać ... nie ugotowałam obiadu, góra czeka do prasowania, pranie w pralce do powieszenia. Musze coś kupić gotowego do zjedzenia i wreszcie coś zrobić. Jak to piszę, aż ściska mnie w gardle i nie mogę oddychać ... Nie wiem co z sylwestrem, idziemy na bala ja w proszku.

-- 29 gru 2014, 14:17 --

Dziewczyny czy któraś z Was jest z Warszawy albo okolic ?
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 29 gru 2014, 15:18
martini myslę, że nic Ci nie jest, bóle trzustki podobno są b. silne a nie że tak pobolewa sobie. Z lewej str. pod żebrem moze byc zagiecie jelita, moze to cię boli. Masz wzdęcia?

D@ri@nk@ świetne zdjecia, bardzo Ci kibicuję. Pamiętam, jak jakieś 10 lat temu po okropnej nerwicy i depresji zaczął działac mój lek i chodziłam na psychoterapie i czułam się tak jak Ty teraz:)

Alice, rozumiem CIę, ja to samo, ile mozna sprzątać, wieszać pranie itp. czasem się kładę, siadam i wtedy jest najgorzej.
Napewno nie jest Ci nic powaznego, spływa flegma po gardle i już. Wiem, ze to męczące. Nie wiem co Ci doradzić. CHyba pisałam juz o alergiach, moj mąż tak miewa - coś wiecznie spływa, kaszle
zreszta ja nielepiej ale u mnie po odstawieniu nabiału w 100% zmniejszyło się to o jakieś 70%
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 29 gru 2014, 15:26
Nefretis, w sumie zawsze mi sciekalo ale nigdy nie dławiło. Juz sama nie wiem. Kiedys sporo oddychałam przez usta a teraz mam je ciagle zacisniete i moze stad ten odruch :bezradny: Nabiału jem mało. Juz sama nie wiem.....sporo mam w domu pyłu po remoncie, moze to to? Całe grzejniki mam w pyle i jak grzeja to moze to sie unosi a ja wdycham? Grzejniki moge przetrzec...choc podobnie jak Pralinka nie chce mi się...z drugiej strony jak nic nie robię to mnie dopada wszystko i się zadręczam...Ale co z tego ze przetre grzejniki jak mam cały zapylony sufit podwieszany :( I nie da sie tego wyczyscic bo nie ma tam dostepu :roll:
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 29 gru 2014, 15:45
Pralinka, rozumiem to w pełni. Co mogę Ci poradzić...to samo co mogłabym sobie ale nie ma motywacji i siły na realizację
Dziś walnęłam gore ciuchów do pralki, rozwiesiłam z córką. Obrałam ziemniaki, marchew, cebule i na blachę do pieca. Nie sprzątam. Wyglądam tragicznie, włosy nieuczesane, dres, zero usmiechu, mogłabym milczeć i żyć w swoim chorym świecie - bóli i objawów somatycznych, które nakręcają lęk i tego błednego koła nie umiem zatrzymac od lat.
Gdyby to był sam lęk, niepokój, ale te cholerne bóle, ciągle coś, codziennie, nie było dnia bez dolegliwości fizycznych, przewlekłych pobolewań, to to mnie tak pogrąża, straszy - podsuwa mysli o raku i innych najgorszych choróbskach. Cały dzien, autentycznie myslę O SOBIE. To juz dno, nawet gdy najmłodsza była chora i miała 40"C podeszłam do tego spokojnie, a z tyłu głowy były i tak MOJE dolegliwości. To podłe, żałosne.

Alice moze Twoje dolegliwosci sa naprawde prozaiczne, np. alergia na kurz podkręcana nerwicą stąd silne odczuwanie objawów.
Na dworze też to masz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Prakseda 29 gru 2014, 17:31
Alice, na szczęście niedługo masz tomografię zatok - oby w końcu się wyjaśniło od czego męczy Cię tak ta flegma :roll:

Kurczę, nigdy jakoś specjalnie nie podejrzewałam u siebie raka, ale naczytałam się obaw innych ludziów, aż w końcu odkopałam wypis ze szpitala z ubiegłego roku, żeby sprawdzić, jakie dokładnie markery mi wtedy badano :? Co gorsza - poszłam dalej w swych rozważaniach - skoro lekarz "sam z siebie", bez żadnej mojej sugestii zlecił mi badania na nowotwór, to widocznie w moim przypadku naprawdę są ku temu przesłanki! I tak siedzę od wczoraj i myślę, na podstawie jakich objawów dochtor zdecydował się na te markery? Mój przewlekły stan podgorączkowy? Osłabienie? Bladość? A może bóle mięśni i stawów? W dodatku miałam już wtedy rozpoznaną boreliozę, a mimo to te "rakowe badania"... <powiało grozą :mrgreen: >.

D@ri@nk@, cudowne dziecięcia ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 29 gru 2014, 18:43
nefretis, mam wzdęcia, czasami w jednym miejscu mnie po prosru ukłuje, albo jakby mnie prąd tam popieścił lekko. mam tak nad pępkiem, pod żebrem z lewej strony, czasami z prawej, w plecach. wczoraj bolało mnie samo żebro, przez chwile nawet jak dotykałam. usg miałam w sierpniu i niby ok wszystko, ale może coś przeoczyli? czytałam też że alkohol bardzo źle działa na trzustkę a piłam ostatnio dzień w dzień. i do tego te mrówki przez głowe. boje sie :(
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 29 gru 2014, 19:25
Lekarze to konowały, wyłudzacze pieniędzy, nie ma sensu robić badań i tak każy z nas umrze prędzej czy później. Moja kotka ma raka nerek najprawdopodobniej z przerzutami do płuc. Pani weterynarz niby zrobiła morfologię niby wyszla ok, stwierdziła zapalenie oskrzeli, wzięła masę pieniędzy za wizyty i antybiotyk, co nic nie pomogło. Dziś wizyta u innego weterynarza, ktory stwierdzil, ze napewno nie mogla miec robionej morfologii jesli przy zaawansowanym raku wyszla dobrze. -szmata wziela tylko pieniadze za badania i nie zrobila ich , nowy wet od razu kompleksowe badanie z usg, 3 wielkie guzy na nerkach. Jestem załamany. Jutro rtg pluc czy nie ma przerzutow. Chce mi sie plakac, wyć i nie wiem co jeszcze, jest mi niedobrze, slabo nie cce mi sie zyc, ja tez pewnie mam jakis nowotwor albo inny syf! :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 29 gru 2014, 20:22
Alice in wonderland, bierzesz jakies leki na ten katar?

martini123, na pewno nie trzustka, mialabyś inne objawy poza bólami (trzustka odpowiada za wiele rzeczy), tym bardziej że to nie bole trzustkowe
Alkohol szkodzi na wszystko ;)

nefretis, czułam dokładnie to samo codziennie zanim zaczęłam brać leki. To na pewno nie choroba, to nerwica.
Moje leki po miesiącu zaczęły działać więc bierz, max 2-4 tygodnie i powinno być lepiej, a jak nie zawsze psychiatra może je zmienić.
Jak musisz wziąć Sedam to weź, aż tak szybko nie uzależni, a zanim lek właściwy zacznie działać na dobre to sobie ulżysz. Ja Afobam tez brałam jak już musiałam i się nie uzalezniłam ;)

-- 29 gru 2014, 19:24 --

sinister, strasznie mi przykro :( Masz rację weterynarza z powołaniem trudno trafić :(
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Cognac 29 gru 2014, 20:47
Hej, może wiecie, co to może być?
Czwarty raz przytrafiła mi się ta sama sytuacja - budzę się w nocy (zawsze około 4 rano), z powodu, że się cała trzęsę, tak jakby było mi zimno (ale nie było w pokoju zimno!). Nie potrafiłam się ułożyć, bo wszystko bolało (zwłaszcza nogi i kark), szczękałam zębami. Trwa to około godziny, dziś wyjątkowo krócej, bo może z pół godziny. Dzień "po" jestem nie do życia, boli głowa, całe ciało, to chyba od tych drgań bolą mięśnie. Drgania są nie do opanowania, mimo że staram się świadomie przestać (nie da się).
Początkowe 3 przypadki wiązałam z moim nerwicowym charakterem i z ówczesnymi problemami życiowymi, ale wczoraj... Wczoraj się nie stresowałam, wręcz byłam spokojna, więc to chyba nie z powodu nerwów.
Nie wiem, co to może być?
Po poprzednim przypadku, od razu z rana poszłam na badania krwi.
Wyszły nie najlepiej... Nie mam ich przed oczami, ale z tego co na szybko zanotowałam:
mało sodu, potasu. Za mało: hematokrytu, limfocytów, eozynofilów. Za dużo: leukocytów, neutrofilów.
Duża glukoza (możliwe, bo akurat wtedy intensywnie zajadałam stresy czekoladą)
Duży cholesterol (cholesterol, ciekawe skąd, jak ja praktycznie nic nie jem)
Akurat wtedy następnego dnia miałam gorączkę, więc może akurat się przeziębiłam...

Dziś gorączki nie mam, ale jutro chcę powtórzyć badania krwi, myślicie żeby zbadać coś konkretnego, czy powtórzyć to co mi wówczas źle wyszło?
Tylko spokój może nas uratować.
Mój blogowątek na forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 20:18

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 29 gru 2014, 21:25
Cognac, ogólnie to co opisujesz jest ściśle związane z niedoborem sodu i potasu
Np: Skutki zmniejszenia stężenia sodu we krwi:
nudności i wymioty,
bóle głowy,
drażliwość, zaburzenia snu
osłabienie, kurcze i drgawki mięśni
Potasu:
spadek siły mięśniowej,
parestezje kończyn: mrowienie, drętwienie.

Inne wyniki mogą wskazywać na stan zapalny pewnie stąd ta goraczka po badaniach.

To że się nie stresowałaś nie ma nic do rzeczy, ja miałam ataki nerwicy nawet w najspokojniejsze i szczęsliwe dni a może nawet częściej niż wtedy kiedy trzymał mi adrenalinkę jakiś stres


Powtórz wyniki i pogadaj z lekarzem o nich i objawach
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 29 gru 2014, 21:47
D@ri@nk@ mnie martwi to, ze te objawy są codziennie już od września. Nie było dnia bez. Były dni z lżejszymi stanami ale codziennie, czy Wy też macie/mieliście dane objawy codziennie, tygodniami te same?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1021
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 29 gru 2014, 21:53
nefretis napisał(a):D@ri@nk@ mnie martwi to, ze te objawy są codziennie już od września. Nie było dnia bez. Były dni z lżejszymi stanami ale codziennie, czy Wy też macie/mieliście dane objawy codziennie, tygodniami te same?

Miesiącami nie tygodniami :roll: A gula w gardle i problemy z oddechem nawet kilka lat z malusimi przerwami :?
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 29 gru 2014, 21:56
Dziekuje wszystkim z chocby krotkie odpisywanie, kiepsko dzis ze mna....

Prakseda, no całe szczescie ze ta Tk juz niedaleko, jeszcze tylko 2 tyg...choc oczywiscie schizuje sie ze moze akurat wtedy flegma spłynie i nic tam nie zobacza a za godzine sie nazbiera ponownie. Myslicie ze bedzie widac co trzeba???

Nefretis
, no ja jestem pewna ze nic powaznego mi nie jest, niestety mam lęki przed chorobami własnie mało groznymi a przewlekłymi bo boję się ze NIELECZONE moga doprowadzic do tragedii. Np astma, niby nic a mozna sie udusic, to samo alergia, niby nic a użądli osa i mozna umrzeć. Najmnej boję się zapalenia zatok ale nie jestem pewna czy mozna sie udławic własnym katarem lub flegma, gdzies oczywiscie wyczytałam ze TAK :(. RTG oskrzeli nie wyszło mi dobrze..martwie sie....A na dworzu u mnie wszystko sie zmienia, oddycham lepiej ale flegma sie rozrzedza, dostaję wewnętrznego śluzu jakiegoś i przełykam go ciągle, też mnie dławi ale jakoś mniej chyba i niej mnie przeraża. Najgorzej w domu.

D@ri@nk@, nic nie biorę na katar. No bo ja nie czuję zeby to katar był, raczej coś gęstego jak klej albo flegma ciągnąca. Nie przypomina to kataru. Nos mam suchy, nic nie leci, nie kapie, zatoki nie bolą. Nosogardło za to i okolice pod żuchwą jakby, migdałki, ślinianki i krtań- tez mam wrazenie ze zaflegmione. USG wykazalo ostatnio powiekszone wezly podzuchwowe. I tyle. Nie biore nic bo juz nie wiem co brac. Jakis czas brałam leki od laryngolog to nie bylo dobrze, bolała mnie głowa potwornie. Jeden lekarz zalecił mi Euphorbium homeopatyczny, kupiłam kiedys dla córki i lezy, moze wziac??

A tu poruszę temat trwania objawów:

Nefretis, ja mam objawy codziennie, non stop, też nie mam dnia bez objawów od hmmm....... chyba niedługo minie rok. Ale objawy nieco się zmieniały, muszę to przyznać. Każdy towarzyszył mi ok 3-4 miesiące. Najdłużej mam flegmę bo chyba właśnie ok roku czasu.

D@ori@nk@, jakie miałaś problemy z oddechem?? Gulę w gardle miałas tez? opisz mi ....moze cos podpowiesz??W ogóle to strasznie sie ciesze ze czujesz sie lepiej i to widac po twoich postach :) Dodaje mi to sił :)
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 29 gości

Przeskocz do