Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Krwiozercza_Mysz 20 gru 2014, 10:04
Kochani po dlugich przemysleniach stwierdzilam ze musze odejsc z tego forum bo ono jeszcze poglebia moja depresje oczywiscie z cala sympatia dla was.. Zdalam sobie sprawe ze moje zycie to wegetacja.Wczoraj bylam na jaselkach corki i wszystkie matki byly usmiechniete a ja stalam tam gdzies daleko w kacie i czulam sie jak wrak czlowieka przez 3 krostki ktore zrobily sie mi na podniebieniu a okazaly sie byc wirusem przez silny stres lub spadek odporności... Nie moge dluzej tak zyc co ma byc to bedzie porobie 1000 badan a dostane nagle wylewu .. nie ma na to reguly .. wszystko zalezy od losu szczescia i oczywiscie tez profilaktyki .. Bede sie dalej badac ale musze podchodzic do tego ze spokojem ... dzieki forum mam kontakt z niektorymi na priv i gg ale zawsze jakby ktos mial ochote pogadac mial kryzys panike moze do mnie napisac... Buziaki dla was wszystkich.
Krwiozercza_Mysz
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 20 gru 2014, 10:42
Krwiozercza_Mysz, Kochana w sumie to krok ku wyzdrowieniu. jak bedzie Ci xle zawsze możesz tu zajrzeć:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 20 gru 2014, 11:23
martini123 napisał(a):sinister, nie obraź się, ale jesteś już nudny z tą białaczką i rakiem kości. zwijał byś się z bólu gdybyś miał raka kości a przy białaczce nie miałbyś siły na nic. mnie też czasem boli noga jak chodzę albo jak lezę, bolą mnie dziś plecy, co chwile muszę iść na kibelek chociaz wcale nie mam rozwolnienia i co, mam raka jelita albo trzustki? nie nie mam. nie masz żadnego raka. a jak cały czas o tym myślisz to idź do lekarza może jego w końcu posłuchasz.

Może i jestem nudny, ale każdy z nas ma coś co nie daje nam spokoju. Tymbardziej jak nie czujemy sie super.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 20 gru 2014, 11:53
sinister, ja też nie czuje sie super, ale odkąd Ty piszesz o raku kości i białaczce to już dawno choroba by postępowała i czuł byś sisę o wiele wiele wiele gorzej.
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 20 gru 2014, 15:58
Chwilę mnie nie ma a tu już alkohol się leje.... :mrgreen:
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez braksił22 20 gru 2014, 16:20
Nie wspominajcie nic o alkoholu, proszę, błagam. Tak się wczoraj strułem, że nie jestem w stanie funkcjonować, a muszę się pozbierać, bo na wieczór umówiłem się z koleżanką do kina.

Jakieś sposoby na kaca mordercę?
Tak jak Ty w tej chwili, kminisz nad swoim losem. Boisz się walczyć ze mną swoim wewnętrznym głosem. Padasz pod ciosem, paranoje Tobie niose, jak śmierć mam kosę w Twojej głowie sobie chodzę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
30 kwi 2014, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 20 gru 2014, 19:42
braksił22, rosół i pepsi!!! mnie zawsze stawia na nogir mimo iż czytałam, że nie powinno się pić pepsi przy kacu. a następnym razem przed piciem polecam 1000mg witaminy C, czyli 4x tabletka po 200mg :)
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 20 gru 2014, 19:44
Jak tam nerwusy, ja nie moge sie doczekac jutra i randki, to chociaz pozwala na chwile zapomniec o nerwicy, mile towarzystwo i sex. Dzisiaj tyle o ile sie czuje, strasznie pada w Lodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 20 gru 2014, 20:37
kiedy coś cię dręczy sam zadaj sobie pytanie "dlaczego" aż sobie odpowiesz nie potrzeba terapii żeby to zrobić. Czasem traum i powodów jest dużo dlatego znalezienie jednego nie uwolni od wszystkich, ale jak zaczniemy sami siebie pytać możemy uwolnić się od wszystkich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 20 gru 2014, 20:55
rikuhod, ja wiem dlaczego... czemu i czego dokładnie się boje. Moja psychiatra powiedziała że to dobry krok i zwiastun na wyleczenie. Robię postępy większe niż inni jak tak czytam forum. Tylko czy sama odpowiedź wystarczy? :roll: :roll: :roll:



sinister, udanej randki :D
W Bełchatowie tez leje :roll:



martini123 napisał(a):braksił22, rosół i pepsi!!! mnie zawsze stawia na nogir mimo iż czytałam, że nie powinno się pić pepsi przy kacu. a następnym razem przed piciem polecam 1000mg witaminy C, czyli 4x tabletka po 200mg :)

Nie pepsi tylko Cola, w jej składzie jest coś co powoduje że żoładek zaczyna nienagannie pracować. Colą w małych szklanych butelkach tych 0,2 l. leczę dolegliwości żołądkowe nawet moich dzieci ( na szczęście rzadko się zdarzają)



Alice in wonderland, bądź wieczorkiem to i z toba coś chlapniemy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:



Krwiozercza_Mysz, będę tęskniła, ale jak ma ci to pomóc to super decyzja :D
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 20 gru 2014, 21:16
D@ri@nk@, mi samo poznanie pomagało. Trauma oznacza że zrobiliśmy coś co uznajemy jakby wbrew nam, staramy się to odciąć od siebie. Często zakywamy to w sobie, ale tak naprawd to sami chcemy abyśmy sobie to przerobili przez co ta trauma przypomina nam o tym przez natrętne myśli. To że chcemy poznać co jest tą traumą oznacza że sami chcemy być ze sobą szczerzy i przerobić co nas trapi zamiast to w sobie zamykać. To jest najważniejsze być szczerym z sobą, nie odrzucać niczego co jest w nas zamiast tego zrozumieć to.


czasem jest tak że poznamy powód, ale możliwe że miał głębsze dno. Te natrętne myśli co pojawiają się najczęściej i najmocniej uderzają często wywołało pare traum i problemów co się jakby scaliło i utworzyło natrętne myśli

kiedy poznamy jeden powód najczęściej natręctwa nadal się pojawiają ale są słabsze.
Najważniejsze to dalej się pytać wtedy krok po kroku będziemy się oczyszczać, poznawać coraz więcej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 20 gru 2014, 21:20
oooo impreza to ja zawsze chętna:) ale ja preferuję czycioche, nie kolorowe trunki:)

-- 20 gru 2014, 21:23 --

ja już też wiem skąd moja nerwica:) powodów jest kilka ale zaczynam nad tym pracować i na pewno jest lepiej w porównaniu do roku poprzedniego. wkręcanie chorob się pojawia ale nie w takim stopni jak kiedyś:) 23 jeszcze mam wizytę u psychologa co by na święta się ogarną a do 7 stycznia urlop:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 20 gru 2014, 21:41
rikuhod, tylko moja nerwica lękowa wywodzi się ze szczęścia a z tym trudno walczyć. Jedni maja powody traumatyczne a ja mam powód taki że boję się że stracę to co najcenniejsze. I paradoksalnie nie boję się że stracę męża czy dzieci, jestem o nich spokojna tylko o to że oni stracą mnie np w wypadku czy przez chorobę!!!. Nie boję się że ich mi zabraknie tylko o to że mnie zabraknie im i że już się nie zobaczymy, że to co dla mnie jest największym szczęściem i najcenniejsze zostanie nagle przerwane. Nie wyobrażam sobie widzieć jak moje córki są nieszczęśliwe bo ja odchodzę.
To jest moja trauma, nie wiem czy dobrze to opisałam, czy rozumiesz.... Wiem że jestem rewelacyjną mamą i żoną i dlatego tak bardzo chciałabym żyć i żyć i dawać moim bliskim miłość i radość jak najdłużej, a nie łzy i tęsknotę
I to nie jest egoizm w żaden sposób wręcz przeciwnie mimo że na pierwszy rzut oka może tak wygladać.
Kiedyś bylam nieszczęśliwa żoną, potem rozwód, starsza córka była trochę na drugim planie bo sama z nią zostałam i musiałam zająć się pracą całymi dniami żeby za coś żyć
Kiedy poznałam mojego drugiego męża, urodziłam druga córkę to wtedy nasza rodzina zaczęła być idealna i strach że stracę coś na co tyle lat czekałam doprowadził mnie do nerwicy. na każdym kroku strach i lęk i obawy.... A choroba to coś na co mam najmniejszy wpływ, ponoć wszystko można zdobyć, kupić tylko nie zdrowie ( bo szczęście i miłość już mam)


No to w końcu walnęłam genezę mojej choroby. Ciekawa jestem co wy na to...
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 20 gru 2014, 22:51
D@ri@nk@ U mnie nerwica wzieła się głównie z powodu braku akceptacji w szkole i toksycznego związku , który był tokstyczny do granic możliwości, potem jeszcze sprawy zawodowe połączone z moim hobby nie szły tak jak powinny i efekt się narodził. Ja usilnie marzę o tym, że głównie źle się czuję od nadczynności i mam ją na 100%, bo wole mi się nieznacznie powiększyło i jak dotykam to od razu bym chciał zwymiotować. Problem tkwi w internecie przez googlowanie objawów w kwietniu ciężko od tego odwyknąć, chociaż póki co tego nie robię - bardzo sporadycznie, ale ile ja już chorób przerabiałem, masakra totalna. Miałem od nowego roku ogarnąć CV i pracę, ale poprawiłem teraz dodałem to co trzeba i porozsyłałem do kilku miejsc przed chwilą, muszę zacząć normalnie funkcjonować, tymbardziej, że druga połówka daje mi póki co w sparcie i jest spokojna o moje zdrowie w przeciwieństwie do mnie. Ja się martwię, że mam poważny nowotwór jakąś chorobę, która nie pozwoli mi dożyć samorealizacji, spełnienia zawodowego i na polu uczuciowym , że nie będę mieć dzieci, że moja mama i reszta bliskiej rodziny załamie się jak zachoruję, albo umrę - a mieliśmy wiele tragedii, brat babci rok temu się utopił na urlopie, mój ojciec zmarł kilka lat temu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 47 gości

Przeskocz do