Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez grzesiuum 14 gru 2014, 20:32
Dzieki za pomoc kochani jestescie:)
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 gru 2014, 02:31

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 14 gru 2014, 20:35
grzesiuum, mysl tylko pozytywnie:) :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 14 gru 2014, 21:26
D@ri@nk@

-- 14 gru 2014, 20:28 --

D@ri@nk@ KOCHANA proszę daj mi przepis na to ciasto, muszę się czymś zająć, żeby nie myśleć o chorobach i bólu.
proszę
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 14 gru 2014, 21:52
pralinka1, jesteś pewna? ;)

Bardzo prosze, tylko ostrzegam robi sie go około 3 godzin jednego dnia i potem jeszcze na drugi dzień około godzinki :mrgreen:


"Tort z pod kamienia" przepis mojej prababci, kuchnia staropolska, w mojej rodzinie tylko ja go robię ;)

Obrazek


Jedno z najbardziej pracochłonnych ciast jakie robię, ale też jedno z najsmaczniejszych
i niepowtarzalnych w swym wyglądzie. Ciasto (nazwane tortem choć nim w zasadzie nie jest) robiła moja prababcia, a przepis wędrował z pokolenia na pokolenie. Nie wiem skąd pochodzi, ale w Polsce mało kto go zna…


Przepis:

Składniki:
1,5 kg mąki tortowej
1 kg cukru
9 opakowań 200-gram śmietany wyłącznie 36% i wyłącznie Piątnicy
3 duże olejki rumowe
Szczypta soli

Wykonanie:
1 kg mąki, 2 szklanki cukru, odrobinę soli, 4 pudełka śmietany, 1 olejek rumowy zagniatamy na jednolite ciasto.

Z ciasta odrywamy po kawałku tak mniej więcej ile się w dłoni mieści i rozwałkowujemy cieniutkie placki grubości 1-2 milimetrów (podczas wałkowania podsypujemy sporo mąki) i wycinamy prostokąty (format A4) Pomagamy sobie białymi kartkami żeby były równe, następnie kartkę wsuwamy pod placek i odkładamy do pieczenia jeden na drugim. Ścinki spoza kartki dodajemy do pozostałego ciasta i tak do wykończenia (siebie lub ciasta ;) ) Placków powinno wyjść 16-20 sztuk

Następnie każdy placek pieczemy osobno w piekarniku na różne odcienie, od białego do bardzo ciemnego brązu (2-3 sztuki przypalam. Babcia mówiła że jak słyszę straż pożarną to znaczy że placka można wyjąć ;) ) Minimalny czas pieczenia 2 minuty. Temperatura 180-200 stopni (termoobieg lub góra-dół)
Placki przy wyjmowaniu z piekarnika są miękkie, najlepiej pomóc sobie jakąś deseczką i układać na równej powierzchni. Placki bardzo szybko robią się twarde jak maca

Składniki na lukier śmietanowy do przełożenia:
5 pudełek śmietany,
2 szklanki cukru,
2 olejki rumowe

Wykonanie:
Składniki ucieramy aż do rozpuszczenia cukru !!!

Placki przekładamy warstwami (tak, aby były kolorowe) nakładając pomiędzy nie śmietanę (ok. dwóch łyżek na każdy) równo rozsmarowując. Placki można delikatnie ugniatać, mogą się łamać, ale to nie ma wpływu na efekt końcowy. Na ostatni suchy placek stawiamy deskę, przygniatamy i stawiamy na to coś ciężkiego (moja prababcia kładła kamień – stąd nazwa tortu, my możemy go zastąpić czymś współczesnym o wadze powyżej 10 kg!!! )

Ciasto musi tak odstać minimum 12 godzin. W tym czasie pyszna śmietana wchłania się w placki i skleja je, a część wylewa się na boki tak ma być, można lizać palcem nadmiar ;)

Po odstaniu odkrawamy na równo brzegi (skrawków nie wyrzucamy bo są bardzo smaczne, można zjeść do kawki) Na koniec przygotowujemy polewę czekoladową:

Składniki:
0,5 kostki margaryny albo masło (jest lepsze)
1,5 szklanki cukru pudru
3 łyżki wody
4 łyżki gorzkiego kakao

Wykonanie:
Wszystko razem gotujemy na małym ogniu aż do uzyskania lśniącej polewy. Gorącą polewą oblewamy cieniutko ciasto, rozprowadzamy pędzelkiem i zostawiamy do całkowitego zastygnięcia.
Ciasto można dekorować dowolnie.

Ciasto podajemy krojąc w cienkie paseczki.
Zawinięte w folię aluminiową może leżeć w lodówce nawet 2 tygodnie, można je również mrozić.

Smacznego


A tu galeria z przebiegu produkcji https://plus.google.com/photos/10626482 ... mNz4nITNWA
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez pralinka1 14 gru 2014, 22:04
D@ri@nk@ Jesteś wspaniała - DZIĘKUJĘ
A dlaczego zrobiłaś je tak wcześnie, przecież do swiąt jeszcze sporo czasu. Kiedy najlepiej je upiec ?

-- 14 gru 2014, 21:09 --

D@ri@nk@ Już wszystko wiem - DOCZYTAŁAM przepis do końca. :D
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
31 paź 2012, 15:40

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 14 gru 2014, 22:11
pralinka1 napisał(a):D@ri@nk@ Jesteś wspaniała - DZIĘKUJĘ
A dlaczego zrobiłaś je tak wcześnie, przecież do swiąt jeszcze sporo czasu. Kiedy najlepiej je upiec ?

Dlatego że zawsze wysyłam je mojej mamie na świeta i na urodziny które ma 20 grudnia jeśli nie jadę do Słupska ( w tym roku nie jadę) Jutro dopiero okroję i poleję polewą i we wtorek wysyłka więc znając pocztę polską do piątku dojdzie. Swoją część zapakuję w filię aluminiową i woreczek i w lodówce do świąt dotrzyma spokojnie, chyba że wczesniej zjemy ;) Ja nie czuje róznicy między świezym a takim ponad tygodniowym. Tym bardziej ze przed świętami mam sporo innej roboty.
Kapustę z grzybami tez już zrobiłam i zawekowałam ;)


Generalnie piec najlepiej na świeżo, czyli 2-3 dni przed podaniem, no bo dobę musi leżeć pod ciężarem a potem jeszcze polewa wyschnąć. A i najlepiej wyjąć z lodówki przed krojeniem żeby się ogrzało wtedy lepiej się kroi i jest mięciutkie i wilgotniejsze w smaku
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez grzesiuum 14 gru 2014, 22:33
Dalej strasznie się boję, dalej ten żołądek strasznie czuć co jakiś czas, już nie mogę tego znieść - a nie wiem co jest powodem :( Poza tym lekkie nudności i wstręt do jedzenia lekki (mimo tego jem i tak, więc chyba nie jest tak źle?) Przepraszam, że tak się powtarzam, ale ciągle się strasznie boję :( jakby zniknęły objawy może bym sie tak nie bał:(
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 gru 2014, 02:31

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Krwiozercza_Mysz 14 gru 2014, 22:39
grzesium boli cie bo ciągle o tym myślisz.. Mnie też od tygodnia ssie i pobolewa żołądek mam okropne wzdęcia ale mi nerwica skacze sobie po narządach..Tak jak pisała d@ri@nk@ zdrowo się odżywaj zażywaj leki popijaj ziółka ( są takie specjalne na trawienie ) i przejdzie...
Krwiozercza_Mysz
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 14 gru 2014, 22:39
grzesiuum, objawy nie znikną z dnia na dzień. bierz te leki, poczekaj miesiąc i zobaczysz co będzie potem. takim denerwowaniem się tylko nakręcasz te objawy.
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Krwiozercza_Mysz 14 gru 2014, 22:40
takie leki to z 3 tyg się bierze.Może masz helicobacter?

-- 14 gru 2014, 22:41 --

rak żołądka rzadko się zaczyna od bólu żołądka uwierz mi
Krwiozercza_Mysz
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez grzesiuum 14 gru 2014, 22:42
Ale skad wiecie ze to nie jakis nowotwor :(?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 gru 2014, 02:31

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Krwiozercza_Mysz 14 gru 2014, 22:42
Mój dziadek z dnia na dzień zaczął zwracać wszystko co jadł a żołądek go nie bolał także nie martw się...
Krwiozercza_Mysz
Offline

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 14 gru 2014, 22:43
D@ri@nk@, wyobraź sobie mój ból - nie mam piekarnika! a tutaj takie pyszności na święta! ile ja bym dała za piekarnik. w przyszłym roku się dorobię :P a jeśli chodzi o ból lewego żebra, mnie boli pod żebrem, pół roku około. kiedyś przeczytałam, że to może oznaczać, że z trzustką dzieje się coś niedobrego, tym bardziej, że w plecach tak mnie kłuje. ale te dolegliwości się nie nasilają, więc chyba powinnam odstawić na bok moje obawy, co nie?:)
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Krwiozercza_Mysz 14 gru 2014, 22:45
martini123 mnie kłuje w prawym boku od czerwca także odstawiaj na bok :)
Krwiozercza_Mysz
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Yahoo [Bot] i 11 gości

Przeskocz do