Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez cicha woda 03 mar 2006, 12:06
Aguska moja rada jest taka: rozstań się na dłuższy czas z ciśnieniomierzem. Powiedz domownikom żeby go schowali tam gdzie go nie znajdziesz. Zobaczysz że po pewnym czasie się uspokoisz i nie będziesz o nim myślała Po co dodatkowo się nakręcać?
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez Krzysztof 03 mar 2006, 12:15
a ja bym raczej tak nie robił - skoro rano ciśnienie masz ok, to powinnaś odłożyć cisnieniomierz i więcej nie mierzyć w tym dniu. Nie myśl natomiast że źle zmierzyłaś ciśnienie ponieważ zrobiłaś to prawidłowo i to powinno Cię uspokajać
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
09 sty 2006, 15:01

przez lateralus 03 mar 2006, 16:25
sm to choroba autoimmunologiczna... wiec ma ono wpływ na wynik OB i morfologii krwi?

ja mam w srode wizyte u neurologa i umieram z niecierpliwosci co mi powie...

PS. Czesto 'skaczą' Wam mięśnie, powieka itd?
"(...) Którędy strach przeszedł, tam nie ma nic. Jestem tylko ja."

Frank Herbert "Diuna"
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
08 lut 2006, 16:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Mefisto 03 mar 2006, 19:30
posłuchaj ja miałem sytuację analogiczną. :)
Trafiłem na oddział z podejrzeniem nadciśnienia tętniczego i tachykardii.
Zaczęło sie szukanie przyczyn , mnóstwo badań no i nic .Początkowo czynnika emocjonalnego wogóle nie brano pod uwage . Rostrzygającym badaniem było całodobowe mierzenie ciśnienia .Podczas snu ciśnienie
było bliskie normy.Wiadomo było że zwyżki ciśnienia spowodowane były
czynnikiem nerwowym , trafiłem do psychologa , który stwierdził nadpobudliwość emocjonalną z antycypacją lęku. W moim przypadku sam widok lekarza powodował wzrost ciśnienia jest to tzw . "nadciśnienie białego fartucha"- lęk na sam widok osoby badającej połączony z przeczuciem niekorzystnej diagnozy ,brdzo często syndrom ten błednie
diagnozoany i leczony w kierunku klasycznego nadciśnienia pierwotnego .
Profilaktycznie mierzę ciśnienie , ale w tej sytuacji najlepiej samemu zaopatrzyć sie w aparat to powinno poprawić wiarygodność pomiarów .
:) :)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

heh

przez konga 04 mar 2006, 12:09
własnie nic mi nie drzy oprócz rąk czasami nie mam zaburzen mowy ani ruchu byłam u neurologa wszysto ok przepisał leki uspokajajace bo neurologicznie jestem okazem zdrowia ... nie martw sie Tobie powie to samo ...napweno odezwij sie jak sie juz cos dowiesz..
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 lut 2006, 19:02

przez hector 05 mar 2006, 00:26
Grown Up19. Opisane przez Ciebie dolegliwości mogą, ale nie Muszą !!!! świadczyć o SM. Są one charakterystyczne dla SM, ale również dla innych schorzeń, jak np. nerwicy. Nie bierz na serio określeń typu, idź zrób EKG, OB itp. SM nie wykryjesz poprzez te badania !!! Obecnie są 2 sposoby sprawdzenia czy to SM:
1. Punkcja kręgosłupa z pobraniem płynu mózgowo-rdzeniowego (w najnowszej medycynie odchodzi się od tej metody).
2. Rezonans magnetyczny głowy. Jeżeli w jego opisie znajdziesz stwierdzenia, że obraz MRI (czyli rezonans) wykrył ogniska demielinizacyjne to jest to poważny sygnał do rozmowy z neurologiem (aczkolwiek wiele chorób z dziedziny autoimmunologi manifestuje się demielinizacją : np. choroba demielinizacyjna, trzecie stadium neurologiczne boreliozy itp.).
Powtarzam opisane przez Ciebie symptomy są symptomami, które identyfikuje się w SM (poza tym waznym objawem SM jest zapalenie nerwu wzrokowego), ale także są symptomami wielu innych schorzeń nie mających niczego wspólnego z SM np. nerwicy). A i jeszcze jedno. Rozpad mieliny, który jest widoczny w rezonansie może miec także swoje podłoże w alergii. Silne rzuty alergiczne moga powodować ogniska zapalne oraz proces demielinizacji. Nie chcę Cię broń Boże straszyć, ale błagam nie słuchaj rad w stylu zrób EKG i OB i dowiesz się czy to SM. Nie żyjemy w buszu, ale w cywilizowanym świecie, w którym na szczęście mamy specjalistyczne metody diagnostyczne.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 mar 2006, 00:13

przez aguska10 06 mar 2006, 10:01
czy ktoś jeszcze jest tak zakręcony?
Pozdrawiam
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 mar 2006, 09:42

lęk podczas czytania o chorobach

przez aguska10 06 mar 2006, 14:23
Kiedy czytam o chorobach a szczególnie o ciśnieniu - boję się. Także gdy czytam to forum czuję niepokój. czy też tak to odbieracie. Naprawdę z tą nerwicą zwariować można..
Pozdrawiam
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 mar 2006, 09:42

Avatar użytkownika
przez roccola 06 mar 2006, 14:36
To jest straszne .kiedy tylko ktos w moim towarzystwie wymówił słowa"zawal udar wylew " ja doznawalam ataku. To samo z czytaniem :( Bylo to straszne ale teraz naszczescie przeszlo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez aguska10 06 mar 2006, 14:43
mnie paraliżuje na słowo ciśnienie, ciśnieniomierz a także na jego widok
Pozdrawiam
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
03 mar 2006, 09:42

ja tez tak mialam!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 06 mar 2006, 15:42
+-Ja tez tak mialam na poczatku choroby bylo gozej, poniewaz niemoglam czytac o nerwicy lekowej ,gdzie moja mama chciala mi przeczytac o histori dziewczyny ,ktora wyzdrowiala w przeciagu 2 miesiecy bez pomocy terapi.Jak zaczynala czytac ja zatykalam uszy,.Niemoglam tez pozniej czytac zadych objawow , np, na ulotkach tabetek bo sie zaraz tak balam ,ze dzialo sie mi podobnie.A jestem do tego alergikiem wiec tabletek sie bardzo boje.Juz teraz chodz jest duuzo lepiej odstawilam tabletki ,moge czytac spokojnie ,niemam jakis wiekszych lekow czasem niepokuj,ale to juz praszycz, w porownaniu co bylo!...Musisz poprostu mowic sobie ze nic mi niebedzie, ja unikam ulotek czytania i jest ok :D :D :D :D :D :D
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez roccola 06 mar 2006, 15:45
z czasem jak bedziesz pracowac nad swoja nerwicą i ją leczyc objawy te znikną lub stana sie mniej dokuczliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

tak jest!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 06 mar 2006, 16:07
Masz racje Roccula zgadzam sie z toba poniewaz tez tak mialam :P :P :P :P :P
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Friday 06 mar 2006, 17:19
Ja z kolei mogę bez problemu czytać o nerwicy - nerwica to coś, co nie zagraża mojemu życiu. Właściwie czytanie o nerwicy mnie uspokaja.

Za to inne choroby - rany boskie :? Teraz staram się kontrolować, unikać, nie zaglądać, nie czytać. Bo wiem, że moja psychika do spółki z ciałem potrafią naśladować właściwie każdą chorobę. Mam też np. fobie - od kiedy z powodu nerwicy miałam przez wiele miesięcy stan podgorączkowy, nie mierzę sobie temperatury. W żadnym wypadku.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 35 gości

Przeskocz do