Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 27 lis 2014, 16:09
sinister, wlasnie wczoraj tak sobie myślałam o tym ze gdybyśmy komuś z nowotworem tak marudzili to być chyba nam w twarz dal za to ze nie doceniamy zdrowia i sobie wmawiamy różne rzeczy.
nefretis, kochana tak samo jak ty czytam te historie na forach onkologicznych. Tak jak o raku jajnika czytałam potem babka umarła w końcu si okazali a ja w płacz panika...
Te historie nie są na nasza psychikę. Choc jak ktos sie wyleczy to mnie pociesza
Kochana ty miałaś usg jestem spokojna i pewna ze nic ci nie jest.
Ja się boje ze cos mam w tym brzuchu jak myślicie? Prawie ciągle to mnie boli.
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez rikuhod 27 lis 2014, 16:10
nefretis, wiesz ten egoizm się tworzy bo ciągle masz żal do siebie. Musisz spojrzeć na siebie inaczej. Bo to właśnie to złoszczenie na siebie i obrzydzenie do siebie o własny egoizm; go nasila :(. Charakter i Osobowość tworzy się przez doświadczenia Pamiętaj że dużo w tym życiu jest doświadczeń na które nie mogliśmy mieć wpływu. Nawet jak masz własną wole i popełniasz decyzje świadomie, to że popełniłaś tą czy tą decyzje napewno było zpowodowane przez jakieś doświadczenie w przyszłości na które nie miałaś wpływu.

Bo to właśnie to złoszczenie na siebie i obrzydzenie do siebie o własny egoizm i natręctwa; go nasila :(
Musisz spojrzeć na siebie inaczej zrozumieć to że nie na wszystko miałaś wpływ i po takich doświadczeniach jak ty każdy byłby identyczny jak ty, bo doświadczenia na które nie mogłaś mieć wpływu nawet jak popełniałaś jakieś świadome decyzje (były też wywołane charakterem spowodowanym przez doświadczenia jakie przeszłaś i nie miałaś na nie wpływ) Tak na serio to nie masz o co czuć do siebie żalu i musisz to zrozumieć.

Musisz spojrzeć na siebie inczej i wybaczyć sama sobie :) bo to właśnie ten żal do siebie tworzy presje że tkwisz w tym kole i ciągle te same błędy popełniasz. Jak sobie wybaczysz i zrozumiesz samą siebie to się uwolnisz od tego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 27 lis 2014, 16:11
nefretis, bardzo dobrze,że piszesz ,że jesteś zła na siebie. ja za kazdym razem jak jestem u psychologa to mu mówie ,że jestem zła na siebie bo znowu wymyśliłam sobie chorobę a co gorsza to wiem ,że wymyśliłam.
najważniejsze jest zając się czym.
Kochana pracujesz gdzieś?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 27 lis 2014, 16:22
Ja coraz bardzie mysle, ze moja nerwica laczy sie z nadczynnoscia tarczycy i, ze nadczynnosc w duzej mierze ja wywoluje, mam taka nadzieje. ZObaczymy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 27 lis 2014, 16:25
nefretis, u mnie było tak, że dopóki miałam jakieś problemy - umarł dziadek, potem tata, kiepsko z finansami itp itd, to nie miałam żadnych objawów nerwicy, nawet jeśli miałam to w ogóle siena tym nie skupiałam. Od ponad roku mam ustatkowane życie. Nie mam żadnych zmartwień. Czułam się szczęśliwa i tu nagle jebs... z dnia na dzień mi się zaczęły te lęki. najlepsze jest to, że jeżeli ktoś inny mi mówi co mu dolega to ja zawsze znajde jakieś racjonalne wytłumaczenie takiego stanu rzeczy, natomiast jeśli ja mam identyczne objawy - rak. Ale tego nie można tak zostawić. Takie stany wymagają leczenia - psychoteriapii. Sama mama mi mówiła, że jeśli zostawi się to w spokoju, to będzie się pogłebiać. Poza tym sport, musisz gdzieś rozładować stres, bo inaczej on kumuluje sie w Twoim organizmie przez co zaburza hjego prawidłowe funkcjonowanie i daje objawy 'z dupy' :)
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 27 lis 2014, 16:54
Nie wytrzymam nerwowo...znow mysle ze jdnak cos mam w tym brzuchu :(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 27 lis 2014, 17:01
angie1989 napisał(a):sinister, wlasnie wczoraj tak sobie myślałam o tym ze gdybyśmy komuś z nowotworem tak marudzili to być chyba nam w twarz dal za to ze nie doceniamy zdrowia i sobie wmawiamy różne rzeczy..


Angie, brawo :brawo: Swietne słowa! Ja sobie to powtarzam kilka razy dziennie jak mantrę i nawet działa. Mam sporo znajomych, naprawdę chorych...jak o nich pomyślę, mówię sobie: kurcze, dobrze, że ja tak nie mam...przeciez mi w sumie nic nie jest poważnego....

Ja to w ogóle nie wiem czy jestem hipochondryczką nadal czy nie :bezradny: NIe uważam już, że mam raka, nie uważam że jestem potwornie chora, nie chodzę już do lekarzy, nie badam się...To znaczy, że zdrowieję z hipochondrii??? Tylko czemu u licha nadal coś mi się w gardle dzieje....???
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 27 lis 2014, 17:19
Alice in wonderland, zdecydowanie zdrowiejesz ;) gratuluje. :)
Ja tylko bym chciała żeby ten brzuch mnie bolec przestał. I żeby usg nic nie wykazalo tak się boje :(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 27 lis 2014, 17:34
Alice in wonderland napisał(a):
angie1989 napisał(a):sinister, wlasnie wczoraj tak sobie myślałam o tym ze gdybyśmy komuś z nowotworem tak marudzili to być chyba nam w twarz dal za to ze nie doceniamy zdrowia i sobie wmawiamy różne rzeczy..


Angie, brawo :brawo: Swietne słowa! Ja sobie to powtarzam kilka razy dziennie jak mantrę i nawet działa. Mam sporo znajomych, naprawdę chorych...jak o nich pomyślę, mówię sobie: kurcze, dobrze, że ja tak nie mam...przeciez mi w sumie nic nie jest poważnego....

Ja to w ogóle nie wiem czy jestem hipochondryczką nadal czy nie :bezradny: NIe uważam już, że mam raka, nie uważam że jestem potwornie chora, nie chodzę już do lekarzy, nie badam się...To znaczy, że zdrowieję z hipochondrii??? Tylko czemu u licha nadal coś mi się w gardle dzieje....???

Z hipochondrii i nerwicy nie da się wyleczyć. Można ją zaleczyć i kontrolować, tak powiedział mi psychiatra i uważam, że ma rację, my hipochondrycy jesteśmy bardzo wrażliwymi istotami i bierzemy wszystko do siebie. Grunt to zapanować nad swoimi lękami i NIE CZYTAĆ! Nawet przed gastroskopią pielęgniarki powiedziały mi, że najgorszą rzeczą jest czytanie w internecie na temat chorób, bo tam piszą ludzie, którzy chcą się dowartościować, nastraszyć i nie mają nic do roboty , a my się tylko nakręcamy. Ja już nie czytam ostatni raz nia pamiętam w sumie kiedy czytałem dzięki temu jest znacznie lepiej, może nie uporałem się z nerwicą i chcę zadbać o tarczycę, ale nie łażę do lekarzy już.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez D@ri@nk@ 27 lis 2014, 17:52
sinister napisał(a):Z hipochondrii i nerwicy nie da się wyleczyć. Można ją zaleczyć i kontrolować, tak powiedział mi psychiatra i uważam, że ma rację, my hipochondrycy jesteśmy bardzo wrażliwymi istotami i bierzemy wszystko do siebie. Grunt to zapanować nad swoimi lękami i NIE CZYTAĆ! Nawet przed gastroskopią pielęgniarki powiedziały mi, że najgorszą rzeczą jest czytanie w internecie na temat chorób, bo tam piszą ludzie, którzy chcą się dowartościować, nastraszyć i nie mają nic do roboty , a my się tylko nakręcamy. Ja już nie czytam ostatni raz nia pamiętam w sumie kiedy czytałem dzięki temu jest znacznie lepiej, może nie uporałem się z nerwicą i chcę zadbać o tarczycę, ale nie łażę do lekarzy już.

Zgadza się tym bardziej że na forach gdzie każdy może pisac co chce sa też ludzie którzy wcale nie mają nowotworów tylko tez są hipochondrykami. Czytamy wybiórczo o objawach, a tak naprawdę nie mają one wiele wspólnego z prawdziwymi.




malenstwo31, nefretis, musicie zmienić podejście. Nie możecie być złe na siebie, to nie wasza wina. Ja u psychiatry na pierwszej wizycie powiedziałam że chcę się leczyć bo jestem tak wściekła na moją nerwicę że muszę ją zniszczyć zanim ona zniszczy mnie. Psychiatra pochwaliła moje podejście i wróżyła sukces. Także głowa do góry dziewczyny i nie obwiniac się ani za to że wymyslacie choroby bo to nie wy, ani tym bardziej za to jak choroba przebiega bo tym bardziej na to nie macie wpływu :)


sinister napisał(a):Ja mam postanowienie, ze od Nowego Roku idę do pracy na 100%, bo jednak nerwica mi zniszczyla zycie konkretnie. Ale mam nadzieje, ze uda sie ja chociaz zaleczyc wystarczajaco do stycznia.

Brawo :brawo:


Krwiozercza_Mysz napisał(a):
Próbowaliście kiedyś zmierzyć się z waszym lękiem?


Ja musiałam. Jak już pisałam pracuję jako Przedstawiciel handlowy i 90% czasu pracy spędzam w trasie za kółkiem. Bardzo bałam się że zemdleję, umrę, albo że zginę w wypadku. Codziennie widuję małe lub naprawdę tragiczne wypadki i wiem że gdybym jechała trochę szybciej lub trochę wolniej to mogłabym być ja :? Jak było bardzo źle to poszłam na 2 tygodnie urlopu, a w tym czasie postanowiłam wyciszyć się i zmierzyć z lękiem. Każdy gorszy dzień był dla mnie katorgą ale z czasem było lepiej. Sporadycznie zlewają mnie poty, albo mdli ze stresów ale walczę. Tym bardziej ze paradoksalnie kocham jeździć samochodami. Brałam udział w wielu zlotach i rajdach samochodowych, jestem na wielu forach motoryzacyjnych bo to moja pasja więc musi być dobrze, nie moge porzucić kolejnej pasji :nono:

Codziennie rano mówię moim córkom "do zobaczenia po południu" i zawsze dotrzymuję słowa :)

-- 27 lis 2014, 16:54 --

A tak w ogóle to mnie dzisiaj głowa boli i to tak zwyczajnie, od ciśnienia na dworze. Zwariuje chyba, chcę wziąć przeciwbólowe ale ponoć nie mogę przy Escitalopramie, ale jak nie wezmę to oszaleje :why: :why: :why:
O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"


Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
492
Dołączył(a)
09 lis 2014, 14:11
Lokalizacja
łódzkie

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 27 lis 2014, 18:00
Ja piepr*me za przeproszeniem, teraz mam sztywne nogi coś i recę co prawda są władne , ale dziwnie się czuje, kurde ja nie wiem czy to nie SM. :/

-- 27 lis 2014, 19:22 --

Coś mnie boli pod lewym żebrem, mam kluchę w gardle ehh, byłem na poczcie, zimno jak nie wiem, a ja cały zgrzany i zlany potem.

-- 27 lis 2014, 20:28 --

Jak debil wmawiam sobie sm, a wyniki tarczycy z kwietnia miałem niskie tsh, prawie norma koncowa FT4 i prawie korma koncowoa FT3, oczywistym jest ze mam nadczynnosc, bo przy nadczynnosci jest podwyzszone ft4 ,ft3 i niskie tsh, mam i babcia maja nadczynnosc tez.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 27 lis 2014, 20:35
rikuhod wiem co mas zna myśli. No i tu pojawia się sedno sprawy. Wybaczenie sobie czyli akceptacja tych lęków. To słowa mojego psychiatry sprzed bodajże 8 lat. Pieknie brzmi tylko jak teraz wcielic to w życie? Kurcze, ze zdrowi ludzie nie mają takich dylematów i ja też taka kiedyś byłam. Normalna.

malenstwo31 właśnie nie pracuję. paradoks w tym, ze nie mam musu bo mąż w miare dobrze zarabia. Nigdy nie pracowałam, no moze w naszej firmie ale nie traktowałam tego powaznie. Pewnie większosc moich schiz jest z siedzenia w domu. Chociaż są ludzie, którzy pracują i też to mają. Staram się zająć czymś w domu ale wiecie jak jest w domu...

martini123 u mnie podobnie. Zmarł brat (nagła śmierć, odebrał sobie życie, była wtedy w 7 miesiącu, nie mogłam płakać, nie mogłam przezywać, by nie zaszkodzić ciązy) potem najukochańsza babcia, umierała przy mnie, pamiętam jak nie jadła, nie piła, lezała pod aparaturą z otwartymi ustami ledwo dysząc, nikt z rodziny nie przyjeżdzał do szpitala tylko ja, byłam wielce silna. I mam. Po kilku miesiącach zaczęło się na nowo. Lęk przed śmiercią, chorobami. jakieś chore przeczucia, ze dołączę do brata. Mam dostatnie zycie, w sumie zro trosk. Nie powinnam mieć żadnej nerwicy. Tak więc rozumiem Ciebie martini

Angie! nie masz nic w brzuchu, uwierz. Nakręciłaś się tak jak ja. Kurde ta niepewnośc jest okrutna.

Sinister, ja oczywiście znam juz wszystkie fora z opisami gastroskopii, skąd sraka :shock: pewnie dokucza Ci tarczyca, ale wcale sie nie zdziwie jesli to piep... nerwica

D@ri@nk@ czuć, że jesteś bardzo pozytywną osobą, wróże Ci, ze jesteś juz na mecie, zaraz z tego wyjdziesz :D

-- 27 lis 2014, 19:36 --

sinister napisał(a):
Jak debil wmawiam sobie sm, a wyniki tarczycy z kwietnia miałem niskie tsh, prawie norma koncowa FT4 i prawie korma koncowoa FT3, oczywistym jest ze mam nadczynnosc, bo przy nadczynnosci jest podwyzszone ft4 ,ft3 i niskie tsh, mam i babcia maja nadczynnosc tez.


jakie masz TSH?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 27 lis 2014, 20:56
1,62 norma jest od 0,270 - 4,200 ulu/ml , ale lekarka mowila, ze jesli mam ft3 i ft4 duzo wyzsze to tsh tez powinno byc wyzsze , a nie duzo mniejsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 27 lis 2014, 21:03
na moje oko masz idealne tsh, mój profesor endokrynolog chce żeby miała TSH najbliżej 1
a w FT3 i FT4 liczy się proporcję procentową, chyba nie wobec TSH
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do