Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez marta80 19 lis 2014, 12:45
hej :papa: :papa:

malenstwo31 wiem co
czujesz bo tez czekalam i balam sie kazdego tel..z tym ze ja i tomog i rezon odebralam w ten sam dzien...ale te pare h mnie wykonczylo((:mialam tak ze jak robili mi te i wjechalam do tej tuby to oni tam za szyba stoja i ogladaja...a ja jezu co oni tak patrza pewnie cos znalezli((:

Nefretis spokojnie kochana..urlolog to specjalista od tych spraw...wiec glowa do gory...!!:)

a macie tak ze kazda wizyta u lekarza diagnoza cieszy wa sna chwile dzien dwa a potem od nowa...a moze on cos przeoczyl a moze to tamto??i jazda od nowa(((:
mnie przerazaja zas te moje klucia pod lewym zebrem((:i te moje sraki((: :why: :why: :why:
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
28 sty 2014, 19:11

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 19 lis 2014, 14:38
a macie tak ze kazda wizyta u lekarza diagnoza cieszy wa sna chwile dzien dwa a potem od nowa...a moze on cos przeoczyl a moze to tamto??i jazda od nowa(((:


Skąd ja to znam:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 19 lis 2014, 15:24
Wczoraj wieczorem troche tlepalo mi serce, a dzis gotowalem obiad wlasnie i od goracych oparow czuje sie jakos kiepsko. Chyba jednak zbadam hormony tarczycy ponownie, bo przy wysokich temperaturach czuje sie fatalnie,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 19 lis 2014, 15:40
Dziękuję wam wszystkim za słowa otuchy.
Tak oczywiście dobra diagnoza cieszy na chwilę ale za moment jest to co wczoraj opisałam - pewnie lekarz się spieszył, moze mnie olał, moze stwierdził "znowu hipochondryczka", itp jazdy
Dziewczyny (i chłopaki) kiedy sobie coś fajnego ostatnio kupiłyście? Z ciuchów, dobrych kosmetyków? Bo ja nic, poza rzeczami podstawowej potrzeby. Wolę nie wydawać kasy bo może bedzie potrzebna na jakies leczenie/badania. Zresztą nie umiem się cieszyć jak kiedyś. Kiedyś szalałam za głupią bluzką i byłam szczęsliwa przez tydzien.
A jedzenie? Ja staram się jeść zdrowo, wszędzie widzę zagorżenia, w wodzie, kosmetykach, warzywach, owocach, kurde! inni wpieprzają chipsy, fast foody, chleją litry alkoholu i są zdrowi a ja jem jak stara babcia (wszystko gotowane, delikatne) a i tak mam problemy jelitowe i czuje się źle.
DO tego to mierzenie temperatury i codzienne ważenie się po 5 razy. Plus oglądanie się w lustrze, języka, oczu, skóry (czy nie jest np. żółtawa) Kto ma podobnie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 19 lis 2014, 15:54
sinister, jest sens?? wyszły Ci ok. od oparów czujesz sie kiepsko... ja przy upałach słaniam się na nogach.

-- 19 lis 2014, 16:04 --

nefretis, ja?? ciuchy kupie jak muszę, kiedyś szłam do zapłaciłam rachunki a potem na sklepy. Teraz w głowie lampka,ze może przydać się kasa na leczenie.
Chciałam sobie zmienić samochód... ale jak wezmę w kredycie 50 na 50 i zachoruje to kto to spłaci??
co do jedzenia. odkąd przytyłam przez leki 8 kg w pól roku jestem na diecie. jem 5 posiłków dziennie, ogólnie pod opieką dietetyka. ale owoce jem tylko sezonowe, bo reszta to chemia! ewentulanie w formie zapraw.
maskara stajemy się niewolnikami własnych myśli i samych siebie :evil: :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 19 lis 2014, 16:14
malenstwo31, ja bardzo podobnie j.w napisałam. Jem różne dziwactwa - bo zdrowe. Np. przed chwilą 2 łyżki natki pietruszki na siłe, niedobre ale zdrowe. Dokładnie niewolnicy własnych mysli i urojeń, że tak powiem. Tez jestem pod opieką dietetyka, mam dietę bezglutenową i beznabiałową (wyszło, że jest duża nietolerancja).

Czasami mam chęc odpuścić i napić się wina, tak z pół butelki albo więcej oczywiście czerwonego wytrawnego bo zdrowe, ale cholera NIE! Bo alkohol szkodzi na trzustkę, wątrobę. Bo dostanę biegunki, bo to i tamto. Jak ja bym chciała odpuścić, że by mnie ktoś "rozwiązał" bo czuję sie związana jakby sznurem.
Szczęka zacisnięta 24h na dobę, spięty kark, plecy, brzuch, niby zyje normalnie, gotuję, pojadę na zakupy ale czuje się jak psychol nie mówiąc już, ze jestem aspołeczna
Tylko dom, dres i codzienne objawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1019
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 19 lis 2014, 19:20
Dziewczyny ja tez ciągle sie macam oglądam, sprawdzam czy wszystko jest ok...
Czytam głupoty....o chorobach...
Dzis kuje mnie w prawym boku...juz oczywiście czytałam co to może być...
Mam nadzieje ze przejdzie.
Jesli chodzi o zakupy to rok temu miałam jak wy balam sie wydawać pieniądze bo moze przydadzą sie na jakies badania, lekarzy. Po za tym wszystko wydawalam na lekarzy itd...
Ale trzeba sie przełamać i nie ze wszystkim od razu lecieć do lekarza.
Trzeba poczekać moze przejdzie. Teraz tylko ide do lekarza jak juz na prawdę na cos się nakręcę.
Cos sobie wmowie...jest to oczywiście częściej niż zwykle zdrowa osoba, ale tez zadziej niż bylo to np rok temu.
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 19 lis 2014, 20:40
Nefretis, fajne tamaty poruszasz :) Rzuciłaś temat zakupów, kosmetyków, ciuchów i uświadomiłaś mi, jak faktycznie mało robie dla siebie, dla dobrego samopoczucia. NIe pamietam kiedy kupowałam kosmetyki, jakiś cień kupiłam jeden chyba latem bo już nie miałam żadnego, trochę ciuchów kupuję w lumpeksach ale co to jest - szmatki do chodzenia po domu ;) Mój ostatni zakup: bluza dresowa z kapturem, bluzka biała z krótkim rękawem po domu i czarna - do karmienia dziecka się przyda :P Ale tak żeby wybrać cos żeby ładnie wyglądać...żeby gdzieś wyjść....uuuuuu, kiepsko.....A kosmetyki do ciała to już w ogóle bo miałam jazdy że mam alergię i nie używam nawet balsamu do ciała, krem do twarzy w kółko ten sam a twarz w biegu myję mydłem bambino dla dzieci, masakra :roll: I pomyslec ze kiedys pracowałam w drogerii/perfumerii i kosmetykami byłam wręcz otoczona cała, nie mówiąc o tym jak pachnialam tymi perfumami...A obecnie? Zero perfum, bo przecież pewnie dostanę alergii i zatoki się odezwą. Długo pokonywałam strach przed dezodorantem nawet bo kolejny aerozol drażniący:!: szok!

Gdzieś kiedyś wyczytałam fajną rzecz, że dla osób z nerwicą/depresją dobrze jest własniekarmić zmysły. Czyli powinno się pielęgnować w sobie zmysł: dotyku, smaku i zapachu. A jak to robić? Ano właśnie jedzeniem czegoś smacznego, wraz z uroczystym przygotowywaniem potrawy, wąchanie jej, smakowanie jakie pyszne, jak uwielbiamy to jeść...Do tego kąpiel lub prysznic w jakimś pięknie pachnącym żelu, rozpieszczanie ciała...Noi na koniec wmasowywanie balsamu, kremu....
No, czyli wszystko to, czego ja nie robię. Pięknie.

A co do zdrowego żywienia - ja już kiedys tu pisałam (do Becii chyba) o sobie...
Od dłuzszego czasu jadłam tylko gotowane, lekkie i minimalne porcje, co w badaniach 2 lata temu wyszło mi jako głodowanie organizmu a sam stan jelit i brzucha sie nie zmieniał. Najbardziej jednak odwaliło mi w ciązy, kiedy to bombardowana zewsząd informacjami że trzeba się zdrowo odzywiac, postanowiłam zrezygnowac ze wszystkiego co zawiera chemie. Efekt: niemal zagłodziłam siebie i dziecko i dostałam depresji :( Ogladałam niemal wszystko, czytałam składy, elimnowałam wszelkie E, barwniki, glutaminiany itd... Wiecie co mi zostało do jedzenia? Jadlam chyba tylko pulpety gotowane z ziemniakami i gotowana marchewką, kanapki z serem i jakas wedlina drobiowa. I koniec. Bo jogurty mają pełno barwników, tak samo kisielki, galaretki, czekolada uczula, kakao też, cytrusy jeszcze bardziej, jablka powoduja wzdecia, banany zapierają - bedzie brzuch bolał, wszelkie serki typu Hochland mają pełno E, tak samo dania w słoiczkach czyli sosy do spaghetti itp, chipsy, paluszki, krakersy sama trucizna, nie wspominając o sokach i napojach, więc została mi woda i słaba herbata. Szczytem był moment kiedy dostałam cukrzycy ciazowej i faktycznie juz musiałam itak jesc tylko to co powyzej opisałam ale wtedy juz byłam zmuszona.... Generalnie niemal przestałam jesc :hide: A czy coś mi to dało? Na jelita napweno nie bo cały czas jak miałam biegunkę i wzdęcia, tak miałam. A dzidziusiowi bardziej zaszkodzilam brakiem pokarmu niz tą całą chemią.
Na obecna chwilę skonczylam z tym. Miałam tylko fazę na refluks wiec czasem uwazam np na smazone jedzenie i ine pierdoly ale generalnie staram sie zaczynac jesc wszystko, dostarczac organizmowi jedzenia, nawet jesli zawiera E. I wiecie co? Jelita pracuja mi już w miarę normalnie ;)
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez hipochondryczka777 19 lis 2014, 21:07
a ja znowu zdołowana-wytrzymałam miesiąc bez antybiotyku jeszcze kilka dni temu tak się cieszyłam z owego wyczynu...a dziś czar prysnął...
od dwóch dni boli mnie gardło a dziś dostrzegłam najpradopodobnej ponownie rope na migdałach a więc co 1,5 miesiąca angina:(((((((((((((((
ja się tego pozbyć...o wycięciu migdałków nie ma szans boje się tego okropnie.
Posty
726
Dołączył(a)
26 wrz 2014, 20:28

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez sinister 19 lis 2014, 21:41
Alice Ja jak miałem napady nerwicowe w kwietniu pierwsze to ukojeniem była gorąca kąpiel i wąchanie żelów pod prysznic ( polecam rozne z rossmana, sa tanie moja mama sie w nich lubuje i wszyscy domownicy sa zachwyceni ) podczas kąpieli. Polecam też suszenie pokrojonej skórki pomarańczy i wrzucanie do herbaty aromat jest fajnie intensywny i tak przed snem, albo przed drzemką , wypoczynkiem fajnie nastraja.
Teraz dawno nie praktykowałem terapii węchowej, bo nie wytrzymuje gorącej kąpieli , ale polecam. Nie zaszkodzi, a przyjemne. Nie chce zapeszać, ale mam coraz mniej objawów nerwicy, to są głownie pojedyncze napady, a nie co chwila cos.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
22 maja 2014, 19:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 20 lis 2014, 00:04
Dziewczyny ja nie kupuje w ogóle eleganckich rzeczy. Naprawdę od wielkiego święta. Bo w moim zawodzie nie mam okazji chodzić elegancko. Jak ubióre koszule to już wow.
Ha ha może spotkamy się kiedyś wszystkie w jakimś spa na pełny relaks
sinister, oby tak dalej żeby w końcu objawy całkiem ustąpiły
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 20 lis 2014, 01:00
malenstwo31 napisał(a): Ha ha może spotkamy się kiedyś wszystkie w jakimś spa na pełny relaks



haha Pierwsze co pomyślałam: "oja, super pomysł!" a zaraz potem: "nie no, przeciez napewno bede sie zle czula, nie doajde autem do innego miasta, w spa tez pewnie bede sie zle czula..." haha nie ma to jak hipochondria i wszystko na "nie" ;)

Sinister, jestem na tym samym etapie, czyli objwy są rzadziej a to juz cos :great:
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 20 lis 2014, 11:21
malenstwo31, o ja bym byla za tym ;),spotkanie jak najbardziej;) a skąd jesteście dziewczyny?

Powiem wam wczoraj u mojej mamy byla koleżanka która ma jakiegoś guzka na piersi i wysłali ja z tym do centrum onkologii w Gliwicach i ona jest spokojna zyje normalnie a gdyby nam taka sytuacja sie przytrafila to byśmy ze strachu chyba umieraly byly nie do życia i na pewno spokojnie byśmy do grudnia nie czekaly.

Mnie znow ten brzuchol pobolewa...ostatnio pomogla mi furagina ale chyba ja za krótko brałam i to wrócili. Mama i wszyscy mówią ze to pęcherz...
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Stokrotk@ 20 lis 2014, 12:18
Moje strzelanie w kolanie i jego bol okazał sie nie rakiem, a chondromalacją I stopnia (w jednym miejscu z tendencją do II). Poniewaz nie bylo urazu i malo sie ruszam, lekarz przepisał leki oraz zalecil aktywnosc fizyczna. Nie zaluje, ze poszlam do ortopedy, bo wiem przynajmniej, co mi dolega :))

EDIT i obawiam sie, se nerwówka związana z "rakiem piersi" i "rakiem kosci ogonowej" mogla przyspieszyć denegeracje chrząstki - stawy blokują się pod wpływem stresu, moja psychika zapewne spłatala mi figla.
Ostatnio edytowano 20 lis 2014, 12:22 przez Stokrotk@, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
07 lis 2014, 21:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 17 gości

Przeskocz do