Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 05 lis 2014, 08:45
LiLI masz racje dr Google to najgorszy diagnostyk:) wiesz ja tez mialam bóle brzucha zrobilam wszytski badania i okazało się ,że to nerwoból i przeszedł po zastrzyku rozkurczowym. zrobiłam 2 razy usg brzucha i dopochwowe bo balam się ,że to jakis przerzut od jajników :hide:
Angie trzymam kciuki za wyniki :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 05 lis 2014, 09:19
Dziewczyny ja nie wytrzymam do jutra. A do innego lekarza tez nie uśmiecha mi sie iść bo jeszcze trafie na jakiegoś byle jakiego...a tego znam wiem ze jest na prawdę dobry. Mam zle przeczucia. Jestem w ciągłym lęku.
Po co to czytałam...masakra.;(;(;(;(;(
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 05 lis 2014, 09:25
Angie... dasz radę!! wiem co czujesz bo ja 17 mam to tk głowy i tez sie tak boje!
poczytaj sobie teraz coś zabawnego! trzymam kciuki , jesteś silna! jestesmy silne a to co z nami sie dzieje to tylko nasz podświadomośc! to nerwica która zrobiła sobie impreze w naszej głowie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 05 lis 2014, 12:10
malenstwo31, Obyś miała racje ze to tylko nerwica...mam nadzieje ze to tylko jakies zapalenie cokolwiek tylko nie rak. Jakos juz do jutra wytrzyam a przed wizyta najwyżej zażyję afobam
Dobrze ze miałam ta cesarkę bo tlumacze siebie ze musieliby cokolwiek zauważyć choćby powiększony jajnik... Nie wiem juz sama...bo jesli to to...to będzie juz chyba zaawansowane stadium przy takich objawach...
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez beciiia 05 lis 2014, 13:47
angie1989 masz takie same mysli jak ja,mi tez sie wydaje z e przy moich objawach to juz jest zaawansowane i zostalo mi pol roku zycia...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 lis 2014, 19:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 05 lis 2014, 14:11
beciiia, ja zamiast sie cieszyc teraz dzieckiem przeprowadzka...myslec o świętach...to mysle o najgorszym. Co innego gdyby lekarz to podejrzewal to byloby ok ale ja sama sie naczytałam i sobie wkrecilam...gorzej jak okaże sie ze to to;(
W glowie mi sie tez nie mieści ile zycia tracimy na nasze leki.
Kiedys bylam u psychologa to powiedział mi a raczej powiedziała ze 90%leków to leki które nigdy sie nie spełnia.

W ogóle czytając te fora onkologiczne Ci ludzie są tacy pogodni mają tyle sily do walki, a my jeszcze nic nam nie jest a zachowujemy sie strasznie...
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez lili121 05 lis 2014, 15:28
Dziewczyny kochane! nowotwór powoduje chudnięcie. I nie wolno czytać w internecie o objawach! Nie czytajcie przez kilka dni nic, zajmijcie się relaksem, na siłę. Wiem że łatwo powiedzieć, ale sama przez to przechodzę. Postanowiłam nie czytać dr google, na siłę wychodzić z domu i np spacerować mimo bólu. Teraz mnie boli trochę wyżej, tak jakby kolka wątrobowa. Staram się to olewać. Krwi w kale nie mam. Czekam jeszcze na wyniki pasożytów.
Trzymam kciuki za Was. I za to żebyście trafiały w ręce DOBRYCH lekarzy, którzy uspokoją i wytłumaczą skąd co się bierze.
Początek dołączenia do klubu nerwicowców: maj 2010r, z przerwami.
Elicea 10mg, hydroksyzyna doraźnie (3 lata) . Chyba czas na zmianę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
03 lis 2014, 22:10

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 05 lis 2014, 16:02
Lili masz racje! nie wolno się nakręcać!
co do raka. Moja mama ponad 3 lata temu miała wycietego raka z piersi, i wiecie co? jest pogodna osobą, traktuje to chorobe jak grype, bo wiedziała ,że 90% zdrowia to nastawienie do zycia. w ciągu tych trzech lat zmarł jeszcze tata i babcia, dwie najbliższe jej osoby. mnie doprowadziło to do nerwicy hipochondrycznej a mama sie nie poddaje. wstaje rano i cieszy się życiem.
Musimy się wziąć do życia Kochane :D , nic nam nie ma! jestśmy zdrowe, szczęśliwe i zakochane DOCEŃMY TO! to nasza dewiza!
wiem fajnie się mówi , sama przechodzę to co Wy ale w kupie raźniej. Obiecajmy sobie ,że jutro zaczynamy dzień od usmiechu i mówimy po przebudzeniu ,że wszytsko jest ok!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez beciiia 05 lis 2014, 16:08
tak !!!zgadzam sie z powyzszym!!!dodalas mi otuchy i pogody ducha!!!
rak w tych czasach to nie wyrok to choroba przewlekla!
a my mlode jestesmy!w naszym wieku rzadko kto na raka umiera!
:great: :nono: myslmy o tym! :great:
:nono: :silence: I NIE CZYTAC OBJAWOW ANI PRZEJSC INNYCH CHORYCH TO JEST NAJWAZNIEJSZE! :silence: :nono:
:pirate:
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 lis 2014, 19:34

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 05 lis 2014, 16:38
Macie rację. Mam nadzieje ze po jutrzejszej wizycie będzie ok.
Boli mnie ten brzuch, ale w jednym artykule o raku jajnika pisali ze lekarze chcieliby żeby bolał wtedy moznaby go wczesniej wykryć. Wiec może to nie to:)
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 05 lis 2014, 16:38
Beciiia, od dzis uzywamy internetu tylko do czytania dobrych wiadomości, to rada mojego psychologa! :brawo:
nie ma grzebania po forach onkologicznych, po abc zdrowie itp...
:great: myslimy tylko pozytywnie.
codziennie "widzimy sie" na forum i WSPIERAMY :great:

-- 05 lis 2014, 16:40 --

Angie.. brzuch boli z nerwów, w stresie masz napiete mięsnie, emocje to wszystko sie kumuluje i jest efekt! to nie rak! to ta cholerna nerwica. zobaczysz wyniki i przestanie boleć znam to z autopsjii:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez angie1989 05 lis 2014, 16:51
malenstwo31, dobra rada;) no ale mnie wlasnie boli na dole...;( to cos musi być...juz jutro będę wiedziała....
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez malenstwo31 05 lis 2014, 18:04
Angie jutro będzie po strachu. Na którą idziesz do lekarza? Będzie dobrze zobaczysz. Musi być dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
597
Dołączył(a)
04 maja 2013, 16:44

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Alice in wonderland 05 lis 2014, 18:48
Beciia, ja mam to samo z zabawą z dzieckiem i zajmowanie się nim. Ona leży i patrzy, a ja co, wściekam się, że juz sie obudziła bo nie bede mogła wertować dłużej google....Miałam myśli, że jestem złą mamą, jest mi przykro, że moje ciało jest tak uparte i przez to siadła mi psychika...Nie wiem czy to nie rodzaj depresjii poporodowej. Rozmawiałam z kilkoma kolezankami, pocieszam się, że i one miały różne dziwne akcje po porodzie. W końcu przeszło. Ale jak pytałam to u żadnej nie skończyło się wcześniej niż po ok 4 miesiącach.

lili121 napisał(a):Dziewczyny kochane! nowotwór powoduje chudnięcie.


A ja chudnę właśnie :zonk: Mam 31 lat i po porodzie ważę 42kg...Masakra...

Ja to w sumie nie boję się tak bardzo śmierci, boję się własnie chorób przewlekłych.. To jest dopiero hardcore :roll: . Na mnie nie działają słowa typu: to TYLKO refluks albo to TYLKO zatoki bo wszystko jest PRZEWLEKŁE, czyli będe musiała nauczyć się z tym żyć a nie potrafię, nie chcę z tym zyć...To jest dla mnie najgorsze. Ocieram się raczej o depresję. Brak chęci do życia, które zapewne będzie mi dane długo przezyć ale w bardzo okrojonych możliwościach. To już chyba wolałabym długo się nie męczyć. Dla mnie choroba przewlekła, czy to rak czy przewlekłe zapalenie zatok - oznacza to samo - całe życie wielkiej męczarni. Z moimi dolegliwościami z szyją nie mogę normalnie wychodzić na spacer, do znajomych, na zakupy, bawić się z dzieckiem a nawet przytulać do męza. Koszmar! I to jest praktycznie non-stop, nie pojawia się tylko w sytuacjach stresowych, jedynie wtedy się nasila a trwa ciągle. I żeby nie było, użalanie już przeszłam a teraz jestem na etapie walki z tym. Ćwiczę, wychodzę na siłę do ludzi, robię to, co bym chciała ale moje ciało (szyja) skutecznie ma mnie w d.... Ciągle przypomina mi: nie dam Ci, nie odpuszczę, nie będziesz się dobrze bawić!!! I to jest jakaś katastrofa bo oznacza dla mnie, że na totalną depresję owszem pomogło ale na szyję niestety NIE. I dlatego właśnie, po tylu próbach, terapii, moim zawzięciu, jeśli nadal nie ma poprawy to już uważam, że siłą psychiki nie naprawię mojej szyi, tak jak nie da się siłą woli poskładać np złamanej nogi :roll: Eh, wyżaliłam się....

Mimo to bardzo popieram pozytywne nastawienie :brawo: , które tu dziś zapanowało i trzymam kciuki za Nas wszystkich!!!! Być może i u mnie robienie czegoś na siłę nic nie da, dopóki robię to właśnie "na siłę" a nastawienie itak mam na "nie".
Moje objawy: Ucisk w szyji, napięcia mięśni szyi, flegma w gardle
Posty
252
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:27
Lokalizacja
Kraina czarów...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 11 gości

Przeskocz do